Gość: Gal Anonim
IP: *.bielsko.msk.pl
02.09.04, 17:37
Myślisz o jakiejś dobrej szkole w okolicy. Ludzie marzą aby się do niej
dostać. Lecz czasami takie marzenia się nie spełniają. A co wtedy? Płacz, ból
i zgrzytanie zębów. Większość na szczęście ma gdzie pójść, do jakiejś szkoły.
Ze swoimi znajomymi, bo bez sensu wybierać się do szkoły samemu. Szczególnie,
gdy się do takowej nie chce iść. Gorzej tym bardziej, jeśli twoi koledzy z
poprzedniej szkoły, z którym i rozmawiałeś na przerwach, wybierałeś się na
wspołne wycieczki, dostali się do niej. Zostajesz sam. Sam wsród innych
którym się nie udało. Smutek i żal cie ogarnia. Czujesz pustke i zaczyna się
tobie wydawać że jesteś totalnym zerem w porównianiu z innymi. Niby jesteś na
profilu jaki sobie obrałeś, niby twoja szkoła też jest szkołą dobrą. Ale to
nie to samo. Ty chciales isc do tamtej. Pokazać swoją klasę. Ale przez jakiś
minimalny błąd, braknie ci punktów. Jeden błąd. Minimalny błąd w etapie
rozwoju. Poświęcasz mnóstwo czasu aby się udało. Przegapisz jedną linijke-
leżysz. Wszystko się chrzani. Jedno potknięcie. Wszystko ucieka. To o czym
marzyłeś, czas spędzony aby wszystko się udało. Jesteś sam. Nie ma co zrobić.
Myślisz o ludziach którzy się tam dostali. Myślisz że jest to szkoła o twoim
ulubionym profilu. Lecz do tej szkoły wchodzą ludzie, którzy zupełnie się na
ten profil nie nadają. Masz jakieś osiągnięciaw tej tematyce matematycznej.
Oni żadnych. Lepiej im poszedł Polski. Oni się w ogóle nie nadają na ten
profil! Inni którzy chcą być lekarzami, dziennikarzami. Idą na twój profil.
Po co? Jesteś sam. Nie da rady. Następnie siedzisz i myslisz...może ktoś się
rozmyśli? Może jakimś cudem się uda? Może nie jestem takim totalnym zerem.
Jednak nie. Nadzieja matką głupich. Przegrałeś. Wszystko się psuje. Nic nie
idzie po twojej myśli. Nie możesz się spotykać z znajomymi tyle ile chcesz.
Rodzą się różne dziwne podejrzenia. Porównujesz się z innymi, swój związek i
wszystko co twoje i się załamujesz. Czujesz że jesteś sam zdany na łaske
losu. Chciałbys się do kogoś przytulić ale nie możesz. Nie ma tego kogoś przy
tobie kiedy ty byś chciał, nie zauważa jak ci źle. Myślisz że życie jest
bezsensu. Tak. Ono jest bez sensu. Ty jesteś bez sensu. Po co ty jesteś? Może
to ta pora, aby umierać?