Dodaj do ulubionych

Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortografii

08.09.05, 16:02
Na innym prtalu: dyskusja o ortografii

propozycja dopuszczenia pisania u zamiast ó
i h zamiast ch
i chyba ż..
i nie wiem co jeszcze

odnośnik:
niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.praca.dyskusje&tid=8060922
wypowiedzcie się.

Maturzyści mieli by łatwiej
i dzieciaki w podstawówce.

Obserwuj wątek
    • truten.zenobi To się nie uda - zbyt wielu nauczycieli ... 13.09.05, 14:15
      To się nie uda - zbyt wielu nauczycieli czuje się zagrożonych.
      chociaż pisanie „ó” nie ma w czasach obecnych żadnego uzasadnienia to przecież
      żaden polonista na usunięcie tego znaku z pisowni polskiej się nie zgodzi – bo
      czym by się zajmował na lekcjach, stracił by narzędzie gnębienia uczniów, a
      zamiast dyktandami musiał by zajmować się np. literaturą. ;)
      • szkola.be To się musi udać , bo.. 14.09.05, 07:43
        1. A ilu jest nauczycieli ?
        A ilu każdy nauczyciel ma ucznióów ? CHyba około 20-30.
        A ilu każdy uczeń ma rodziców ?
        No toniech tylko ZECYDOWANIE ZAAA będzie co 5.... (reszta wystarczy by była
        obojętna)
        To i tak dużo, dużo, dużo więcej niż nauczycieli.

        2. A ilu jest maturzystó tego rocznika ?
        Około 400 tyś.
        Każdy może potencjalnie oblać tę maturę przez ortografię.
        NIech odważny i myślący będzie tylko co 4.
        Wyjdzie 100tyś niezbędnych podpisów do rozpoczęcia legislacji.

        3. Kto jeszcze może pomóc ?
        Myślę , że ci którzy byliby zainteresowani finansowo, a więc wydawnictwa.

        4. To się musi udać bo inaczej w Polskim będzie tak jak w angielskim słowniku:
        dwa słowniki: pisownia, brzmienie , tłumaczenie słowa (pisownia-tłumaczenie,
        brzmienie - tłumaczenie ) .
        Nie dopuśćmy do tego ?
        Bo do każdego nowego słowa będzie trzba dodawać płytę z nagraniem brzmienia.
    • mokra_jane Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 14.09.05, 10:12
      Według mnie ortografia to nie są tylko jakieś bzdurne regułki do zakucia na
      pamięć, tylko po prostu taki mamy język i już i trzeba to umieć. Ortografia to
      pewien rodzaj tradycji, który powinno się moim zdaniem respektować. Ortografia
      należy do kultury języka i ja jestem przeciwna zmianom.
      • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 14.09.05, 11:03
        > Według mnie ortografia to nie są tylko jakieś bzdurne regułki
        A wyjątki? Czyli regułki są bzdurne.

        >tylko po prostu taki mamy język i już i trzeba to umieć.
        Dlaczego ? Język się zmienia, tylko pisownia nie nadąża za zmianami.
        Dlaczego nie nadąża?
        Bo sposób pisania jest odgurnie, przez prawo , nażucony, i egzekwowany na
        matuże.
        Czyli istnieje mehanizm skierowny przeciwko postępowi i zmianą w języku pisanym.


        > Ortografia to pewien rodzaj tradycji,
        > który powinno się moim zdaniem respektować.
        Dlaczego ? Jeślibyśmy respektowali tracydyjny sposub młucenia cepami,
        to nasz narud wymarby z głodu.
        Języka pisanego używają inżynierowie.
        W świecie cywilizowanym język pisany dotyczy każdego.
        Czy hcesz by waliły się mosty ?


        > Ortografia
        > należy do kultury języka i ja jestem przeciwna zmianom.
        jw.
        • randybvain Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 14.09.05, 18:38
          Regulki nie sa bzdurne, ale podawane w sposob bzdurny. Tzw. wymiana to fikcja
          stworzona dla uczniow, aby uproscic zrozumienie ortografii, co jak widac minelo
          sie z celem.

          Nikt odgornie nie narzucil mi takiego sposobu pisania, wiec chyba
          dramatyzujesz. Pisze tak jak przeczytalem w ksiazkach i uzywam takich form,
          jakie zobaczylem. nikt nie stal nade mna z pala.
      • kociamama Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 14.09.05, 18:52
        Ortografia to
        > pewien rodzaj tradycji, który powinno się moim zdaniem respektować

        Ortografia sie zmienia. Tradycja, o ktrej mowisz, to przeszlosc. Kiedys byly w
        jezyku polskim inne regu;y ortografii. Np. Jakub pisano przez ó (Jakób), co z
        reszta jest logiczniejsze, bo pochodzi od ang. Jacob, blisko pisano przez ż
        (blizko), co tez jest logcizniejsze bo od bliżej, uzuwano y czesciaj, np.
        Francya itd., a jednak pisaownia ulegla zmianie. Dlaczego dalej jej nie
        zmieniac?Pozmysly uproszczenia ortografii byly juz wczesniej, z reszta juz ja
        uproszczano wiele razy (znikły np. jery, jeżeli pamietasz z lekcji polskiego;>)

        Pzdr,
        KOciamama.
    • randybvain Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 14.09.05, 18:36
      Tutaj dam powazny argument przeciw - czy zdajesz sobie sprawe z kosztow jakie
      trzeba by poniesc?

      Twoja ustawa juz z gory bedzie odrzucona tylko z tego powodu.
      • kociamama Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 14.09.05, 18:53
        Jakie koszty? Stopniowe wprowadzanie nowych zasad, tzn. akceptowanie takich i
        takich pisowni, do koncowego wyeliminowania ó, rz i ch.

        Pzdr,
        KOciamama.
      • szkola.be Koszty są nieduże 14.09.05, 19:13
        > Tutaj dam powazny argument przeciw - czy zdajesz sobie sprawe z kosztow jakie
        > trzeba by poniesc?
        (piszę zgodnie z nową ortografiią)
        Wyliczenie kosztuw już czytałeś w dyskusji na forum o języku.
        Więc skąd to pytanie?
        Tu pszytoczę je ponownie.


        1a. Sprecyzowanie projektu. (koszty małe) ~0
        1b. Wstępna praca językoznawców i specjalistów nauczania początkowego, i
        prawników ~0
        2. Proces legislacji (koszty pewnie duże, ale posłowie i tak dostają pensje,
        więc jeśli zamiast ustawy o płatnym szkolnictwie,
        uchwalą ustawę reformy ortografii, to nie tylko nie będzie to kosztować,
        ale będzie jeszcze zysk, bo posłowie wyprodukują mniej ustaw szkodliwych) ZYSK.
        3. Praca nad nowymi słownikami, może dodatkowo testy na dorosłych i dzieciach
        (Najkosztowniejsza część projektu.)
        4. Dostosowanie podręcznikuw nauczania początkowego.
        czyli korekta istniejących już podręcznikuw ~0
        5. Koszty tych podręcznikuw ~0 (bo dzieciaki i tak dostają w pierwszych klasach
        nowe zeszyty do wypełniania, nieużyteczne dla młodszego rodzeństwa,
        typowych książek jest nie dużo)
        6. Dokształcanie nauczycieli ~0 (bo i tak ih tszeba stale dokształcać)

        Dalsze, stałe koszty ponoszone pszez państwo w długim okresie dostosowywania:
        analogiczne do punktów : 4, 5, 6

        Zyski:
        Oczczędność papieru:
        1. bo h zajmuje mniej miejsca niż ch, a ż mniej niż rz, więc książki będą
        cieńsze.
        2. Dzieci będą mniej hodzić na wagary, a więc spadnie wypadkowość i
        pszestępczość wśród najmłodszyh.
        3. Państwo będzie ponosić mniejsze koszty dodatkowych lekcji dla dzieci z
        trudnością w nauce j. polskiego.
        4. Mniej matużystów będzie pisać ponownie egzamin , mniejsze koszty matury w 2
        roku i w dalszych, od wprowadzeniu ustawy.
        • szkola.be i jeszcze 2 argumenty za.. 15.09.05, 08:58
          (tekst w nowej ortografii)
          Poza wymienionymi wcześniej zyskami:

          * zminiejszy się zużycie nie tylko papieru (jak już pisałam) ,
          ale również tuszu, bo u ma mniej tuszu niż ó;

          *W nowej notacji szybciej się pisze, bo jest mniej liter i pismo jest
          łatwiejsze. (czyli oszczędność czasu wszystkih użędników.
          • randybvain Re: i jeszcze 2 argumenty za.. 16.09.05, 16:57
            > * zminiejszy się zużycie nie tylko papieru (jak już pisałam) ,
            > ale również tuszu, bo u ma mniej tuszu niż ó;

            smieszne.

            > *W nowej notacji szybciej się pisze, bo jest mniej liter i pismo jest
            > łatwiejsze. (czyli oszczędność czasu wszystkih użędników.

            To czemu nie zlikwidowac sz, cz, dz, po co te z? bedzie mniej literek?
            • szkola.be Tusz jest drogi....; sz, cz... puźniej 16.09.05, 18:58
              ( w nowej ortografii)
              > > * zminiejszy się zużycie nie tylko papieru (jak już pisałam) ,
              > > ale również tuszu, bo u ma mniej tuszu niż ó;
              > smieszne.
              A wiesz ile kosztuje firmowy tusz do drukarki ?

              > > *W nowej notacji szybciej się pisze, bo jest mniej liter i pismo jest
              > > łatwiejsze. (czyli oszczędność czasu wszystkih użędników.
              > To czemu nie zlikwidowac sz, cz, dz, po co te z? bedzie mniej literek?
              NIe wszystko na raz,
              zmieńmy to co najbardziej boli,
              wykożystajmy te doświadcznia,
              i dalej reformujmy język
              - taka kolej życia języka.
        • randybvain Re: Koszty są nieduże 15.09.05, 18:45
          > 1a. Sprecyzowanie projektu. (koszty małe) ~0

          >> ??? Pare tysiecy zl na ekspertyzy bieglych

          > 1b. Wstępna praca językoznawców i specjalistów nauczania początkowego, i
          > prawników ~0

          >> Pare do parunastu tysiecy zl na ekspertyzy, opinie, odwolania etc.
          Chyba ci sie kraje pomylily. W Polsce nie ma nic za darmo, a jak jest mozliwosc
          wydojenia panstwowej kasy to chetnych jest multum.

          > 2. Proces legislacji (koszty pewnie duże, ale posłowie i tak dostają pensje,
          > więc jeśli zamiast ustawy o płatnym szkolnictwie,
          > uchwalą ustawę reformy ortografii, to nie tylko nie będzie to kosztować,
          > ale będzie jeszcze zysk, bo posłowie wyprodukują mniej ustaw szkodliwych)
          ZYSK.
          > 3. Praca nad nowymi słownikami, może dodatkowo testy na dorosłych i dzieciach
          > (Najkosztowniejsza część projektu.)

          >> Ponowne wydrukowanie zelaznych pozycji literatury (uczniowie musza czytac w
          nowej ortografii!), podrecznikow, slownikow - wszystkich dotychczas wydanych
          ksiazek, ktore sa warte ponownego wydrukowania -
          > 4. Dostosowanie podręcznikuw nauczania początkowego.
          > czyli korekta istniejących już podręcznikuw ~0
          > 5. Koszty tych podręcznikuw ~0 (bo dzieciaki i tak dostają w pierwszych
          klasach
          >
          > nowe zeszyty do wypełniania, nieużyteczne dla młodszego rodzeństwa,
          > typowych książek jest nie dużo)
          > 6. Dokształcanie nauczycieli ~0 (bo i tak ih tszeba stale dokształcać)
          >
          > Dalsze, stałe koszty ponoszone pszez państwo w długim okresie dostosowywania:
          > analogiczne do punktów : 4, 5, 6
          • randybvain Wyslalo mi sie, wiec cd 15.09.05, 18:48
            > >> Ponowne wydrukowanie zelaznych pozycji literatury (uczniowie musza c
            > zytac w
            > nowej ortografii!), podrecznikow, slownikow - wszystkich dotychczas wydanych
            > ksiazek, ktore sa warte ponownego wydrukowania - MILIARDY ZLOTYCH! PLACONE
            PRZEZ NAS PODATNIKOW, KTORZY BEDA MUSIELI TE KSIAZKI KUPIC NIE MOGAC KORZYSTAC
            ZE STARYCH!

            > > 4. Dostosowanie podręcznikuw nauczania początkowego.
            > > czyli korekta istniejących już podręcznikuw ~0

            >> Sarkazm: Popracujesz nad korekta podrecznikow obecnych na rynku za friko?

            > > 5. Koszty tych podręcznikuw ~0 (bo dzieciaki i tak dostają w pierwszych
            > klasach

            >>Nie ma nic za darmo. Na te podreczniki ida pieniadze z budzetu. Placimy my
            wszyscy.
            > >
            > > nowe zeszyty do wypełniania, nieużyteczne dla młodszego rodzeństwa,
            > > typowych książek jest nie dużo)
            > > 6. Dokształcanie nauczycieli ~0 (bo i tak ih tszeba stale dokształcać)
            > >

            >> Raczej oduczenie.

            > > Dalsze, stałe koszty ponoszone pszez państwo w długim okresie dostosowywa
            > nia:
            > > analogiczne do punktów : 4, 5, 6

            MILIARDY, MILIARDY zwiazane ze zmiana nazw miast, ulic, pieczatkami,
            wszystkiego...


            BTW Nie moge na razie sledzic watkow na pozostalych forach.
            • szkola.be Koszty jednak nieduże.. 15.09.05, 20:03
              >- MILIARDY ZLOTYCH! PLACONE PRZEZ NAS PODATNIKOW,
              > KTORZY BEDA MUSIELI TE KSIAZKI KUPIC NIE MOGAC KORZYSTAC
              > ZE STARYCH!
              NIc takiegoi nie będzie.
              Będą mogli kożystać ze staryh.
              Co więcej ze względu na 100letni okres pszejściowy, czasem powinni, by
              potrafili czytać książki pokolenia swoih rodzicuw.

              Faktem jest , że prawdopodobnnie pojawi się zjawisko, szczegulni wśrud bogatyh
              warst społeczeństwa, by na siłę kupować wszystko, koniecznie nowe.
              W imię dobra tyh ludzi, hoć są bogaci, powinna być prowadzona kampania
              pszeciwstawiająca się takim zahowaniom.

              > > 4. Dostosowanie podręcznikuw nauczania początkowego.
              > > czyli korekta istniejących już podręcznikuw ~0
              > Popracujesz nad korekta podrecznikow obecnych na rynku za friko?
              Jestem informatykiem. NIe zajmuję się korektą podręcznikuw.
              Al enie myslę, żeby była to jakąś obłędna kwota. NApisałam bliska zeru.
              Myślę, że całe koszty zmiesciłyby się w pieniądzah odpowiadającyh kilku
              żądowyh czy poselskih samohoduw.

              > > 5. Koszty tych podręcznikuw ~0 (bo dzieciaki i tak dostają w pierwszych
              > > klasach
              > Nie ma nic za darmo. Na te podreczniki ida pieniadze z budzetu. Placi
              > my my wszyscy.
              jw.
              > > nowe zeszyty do wypełniania, nieużyteczne dla młodszego rodzeństwa,
              > > typowych książek jest nie dużo)
              > > 6. Dokształcanie nauczycieli ~0 (bo i tak ih tszeba stale
              > > dokształcać)
              > Raczej oduczenie.
              :)

              > > Dalsze, stałe koszty ponoszone pszez państwo w długim okresie dosto
              > > sowywania: analogiczne do punktów : 4, 5, 6

              > MILIARDY, MILIARDY zwiazane ze zmiana nazw miast, ulic, pieczatkami,
              > wszystkiego...
              Reforma nie zakłąda zmian nazw własnyh, hyba, że prawnicy zdecydują inaczej.
              • randybvain Re: Koszty jednak nieduże.. 16.09.05, 16:54

                > Będą mogli kożystać ze staryh.
                > Co więcej ze względu na 100letni okres pszejściowy, czasem powinni, by
                > potrafili czytać książki pokolenia swoih rodzicuw.

                Nie beda mogli. Wprowadzenie okresu przejsciowego w nowej ortografii oznacza
                jedynie w przypadku, jaki opisujesz, ulgowe traktowanie bledow (tzn nie beda
                traktowane jako bledy rz, ó i ch). Wszystkie ksiazki musza byc przepisane, by
                dzieci uniknely robienia nowych bledow, uzywajac tychze rz, ó i ch.
                Nigdzie nie piszesz o wolnoamerykance w pisaniu.
                >
                > Faktem jest , że prawdopodobnnie pojawi się zjawisko, szczegulni wśrud
                bogatyh
                > warst społeczeństwa, by na siłę kupować wszystko, koniecznie nowe.
                > W imię dobra tyh ludzi, hoć są bogaci, powinna być prowadzona kampania
                > pszeciwstawiająca się takim zahowaniom.
                >
                > > > 4. Dostosowanie podręcznikuw nauczania początkowego.
                > > > czyli korekta istniejących już podręcznikuw ~0
                > > Popracujesz nad korekta podrecznikow obecnych na rynku za friko?

                > Jestem informatykiem. NIe zajmuję się korektą podręcznikuw.
                > Al enie myslę, żeby była to jakąś obłędna kwota. NApisałam bliska zeru.
                > Myślę, że całe koszty zmiesciłyby się w pieniądzah odpowiadającyh kilku
                > żądowyh czy poselskih samohoduw.

                Nie jestem w Polsce i nie znam ilosci obecnych na rynku podrecznikow i ich
                ceny. Dlatego powstrzymam sie od wyliczenia dokladnej kwoty.
                >
                > > > Dalsze, stałe koszty ponoszone pszez państwo w długim okresie dosto
                > > > sowywania: analogiczne do punktów : 4, 5, 6
                >
                > > MILIARDY, MILIARDY zwiazane ze zmiana nazw miast, ulic, pieczatkami,
                > > wszystkiego...
                > Reforma nie zakłąda zmian nazw własnyh, hyba, że prawnicy zdecydują inaczej.


                Zdecyduja, bo jest to logiczne nastepstwo zmiany zapisu jezyka. powiedzmy przez
                sto lat mozesz sobie mieszkac w Chelmie, ale potem bedzie to bezwarunkowo Helm,
                nieprzwdaz, gdyz ch nie bedzie w systemie zapisu jezyka!
                • szkola.be Re: Koszty jednak nieduże.. 16.09.05, 19:14
                  (w nowej ortografii)
                  > Nie jestem w Polsce...
                  To co cię obhodzi ta dyskusja ?
                  I co cię obhodzi nazewnictwo w matematyce ? ( z innego forum)

                  > MILIARDY, MILIARDY zwiazane ze zmiana nazw miast, ulic, pieczatkami
                  > >Reforma nie zakłada zmian nazw własnyh,
                  > jest to logiczne nastepstwo zmiany zapisu jezyka.
                  > powiedzmy przez sto lat mozesz sobie mieszkac w Chelmie......
                  Bardzo zły pszykład, bo jest Chełm i Chemno, i na pewno tylko 1 zmieni nazwę -
                  dla odrużnienia.
                  • randybvain Re: Koszty jednak nieduże.. 17.09.05, 14:19
                    > To co cię obhodzi ta dyskusja ?
                    > I co cię obhodzi nazewnictwo w matematyce ? ( z innego forum)

                    It bothers me very much... Why? Because I am who I am!

                    > Bardzo zły pszykład, bo jest Chełm i Chemno, i na pewno tylko 1 zmieni nazwę -

                    > dla odrużnienia.

                    Myslisz od odroznienia Chelmu Lubelskiego od gdanskiej dzielnicy? Nie zapominaj
                    o Chelmzy.
                • kociamama Dokonano juz uproszczen - nie z imiesłowami 17.09.05, 09:22
                  I jakos ksiazek sie nie przepisuje, mozna pisac tak i tak. Ludzie starje daty
                  pisza po swojemu, nowych sie uczy inaczej i nie ma problemu.

                  Pzdr,
                  KOciamama.
                  • szkola.be Re: Dokonano juz uproszczen - nie z imiesłowami 17.09.05, 09:54
                    ( w nowej ortografii)
                    To jak się teraz pisze:
                    razem czy osobno , i dotyczy imiesłowuw czynnyh czy biernyh ?

                    "nie działający", czy "niedziałający"

                    "nie umyty", czy "nieumyty" ?
                    • kociamama Re: Dokonano juz uproszczen - nie z imiesłowami 17.09.05, 13:14
                      NO wlasnie nie wiem... LAe chyba wszystko razem dla ułatwienia;)

                      Pzdr,
                      KOciamama.
                  • randybvain Re: Dokonano juz uproszczen - nie z imiesłowami 17.09.05, 14:21
                    Popatrz ponizej: szkola.be sama nie wie, jak sie pisze.
                    Nie pisz z czasownikami osobno, niepiszac z imieslowami razem!
          • szkola.be Jednak nieduże 15.09.05, 19:54
            randybvain napisał:

            > > 1a. Sprecyzowanie projektu. (koszty małe) ~0
            > > 1b. Wstępna praca językoznawców i specjalistów nauczania początkowego, i
            > > prawników ~0
            > Pare tysiecy zl na ekspertyzy bieglych
            > Pare do parunastu tysiecy zl na ekspertyzy, opinie, odwolania etc.
            > Chyba ci sie kraje pomylily. W Polsce nie ma nic za darmo, a jak jest
            > mozliwosc wydojenia panstwowej kasy to chetnych jest multum.

            Coś ci się pomyliło. Espertyzy ? na tym etapie ?
            Po co wydawać pieniądze na zapas ?
            To dopiero po legislacji.


            > > 2. Proces legislacji (koszty pewnie duże, ale posłowie i tak dostają
            > > pensje, więc jeśli zamiast ustawy o płatnym szkolnictwie,
            > > uchwalą ustawę reformy ortografii, to nie tylko nie będzie to kosztować,
            > > ale będzie jeszcze zysk, bo posłowie wyprodukują mniej ustaw szkodliwych)
            > > ZYSK.
            > > 3. Praca nad nowymi słownikami, może dodatkowo testy na dorosłych i
            > > dzieciach (Najkosztowniejsza część projektu.)

            Tu hciałeś umieścić te kilka, kilkanaście tysięcy złotyh .

            > > Ponowne wydrukowanie zelaznych pozycji literatury (uczniowie musza czytac w
            > > nowej ortografii!),
            NIe muszą, co więcej nie powinni czytać tylko w nowej ortografii.
            Muszą umieć swobodnie czytać książki swoih rodzicuw.
            Okres pszejściowy dla dorosłyh to 100 lat, ipszez 100lat będą się jeszcze z tym
            spotykać. I to będzie normalne.
            20 lat to okres dostosowywania szkoły.
            Wystarczy by według nowej ortografii drukowano TYLKO WSZYSTKO CO NOWE.
            NIc pozatym.
            Jedyny dodatkowy koszt to korekta staryh wydań.


            > > 4. Dostosowanie podręcznikuw nauczania początkowego.
            > > czyli korekta istniejących już podręcznikuw ~0
            > > 5. Koszty tych podręcznikuw ~0 (bo dzieciaki i tak dostają w pierwszych
            > > klasach
            > > nowe zeszyty do wypełniania, nieużyteczne dla młodszego rodzeństwa,
            > > typowych książek jest nie dużo)
            > > 6. Dokształcanie nauczycieli ~0 (bo i tak ih tszeba stale dokształcać)

            > > Dalsze, stałe koszty ponoszone pszez państwo w długim okresie
            > dostosowywania: analogiczne do punktów : 4, 5, 6
        • randybvain Re: Koszty są nieduże 16.09.05, 16:56
          > Zyski:
          > Oczczędność papieru:
          > 1. bo h zajmuje mniej miejsca niż ch, a ż mniej niż rz, więc książki będą
          > cieńsze.

          Primo: do tego czasu ksiazki papierowe zostana zastapione przez inny nosnik, w
          ktorym (jako informatyk pewnie wiesz lepiej) dodatkowe c i r nie beda stanowily
          problemu (w koncu nie zajmuja gigabajtow!)

          > 2. Dzieci będą mniej hodzić na wagary, a więc spadnie wypadkowość i
          > pszestępczość wśród najmłodszyh.

          Brak zwiazku.

          > 3. Państwo będzie ponosić mniejsze koszty dodatkowych lekcji dla dzieci z
          > trudnością w nauce j. polskiego.

          Jak to ci wykazano, pojawia sie nowe bledy.

          > 4. Mniej matużystów będzie pisać ponownie egzamin , mniejsze koszty matury w
          2
          > roku i w dalszych, od wprowadzeniu ustawy.
          >


          Bo mature i wyksztalcenie dostana w prezencie?
          • szkola.be Re: Koszty są nieduże 16.09.05, 19:08
            > > Zyski:
            > > Oczczędność papieru:
            > > 1. bo h zajmuje mniej miejsca niż ch, a ż mniej niż rz, więc książki będą
            > > cieńsze.
            > Primo: do tego czasu
            Jakiego czasu?
            Je hcę tej reformy JUŻ.

            > > 2. Dzieci będą mniej hodzić na wagary, a więc spadnie wypadkowość i
            > > pszestępczość wśród najmłodszyh.
            > Brak zwiazku.
            Związek jest oczywisty. Zwykle wagary rozpoczynają się od sytuacji w kturyh
            dziecko nie radzi sobie ze szkołą.
            Skoro ok 48% dzieci ma zaświadczenia o dys-coś,
            a dawniej na zajęcia wyruwnawcze trafało ok. 30-50% dzieci,
            To znaczy, że taki właśnie procent dzieci nie radzi sobie z j. polskim.
            NIe jedno pujdzie zamiast na klasuwkę - do parku,
            a co będzie robić dalej, kogo spotka, co mu stszeli do głowy ?

            > > 3. Państwo będzie ponosić mniejsze koszty dodatkowych lekcji dla dzieci z
            > > trudnością w nauce j. polskiego.
            > Jak to ci wykazano, pojawia sie nowe bledy.
            Będzie ih (błęduw) mniej, dzieci dłużej będą lubić szkołę.

            > > 4. Mniej matużystów będzie pisać ponownie egzamin,
            > mniejsze koszty matury w 2 roku i w dalszych, od wprowadzeniu ustawy.
            > Bo mature i wyksztalcenie dostana w prezencie?
            Ja nie mam nic pszeciw.
            Bawić ucząc, ucząc - bawić.

            Zazdościsz im, że są młodzi ?
            • randybvain Re: Koszty są nieduże 17.09.05, 14:27
              > To znaczy, że taki właśnie procent dzieci nie radzi sobie z j. polskim.

              Najczesciej dzieci nie radza sobie z matematyka, a nie z polskim.

              > > Bo mature i wyksztalcenie dostana w prezencie?
              > Ja nie mam nic pszeciw
              a jam przeciw, bo w tym momencie matura czy mgr to tylko puste slowa. Cos jak
              banknot bez pokrycia. Niby bylo 200 (stare) zl, a nic za to nie kupisz.
              • szkola.be inne złe następstwa nielogicznej ortografii 17.09.05, 18:04
                (w nowej ortografii)
                > Najczesciej dzieci nie radza sobie z matematyka, a nie z polskim.
                To nie prawda. Młodsze dzieci zdecydowanie wolą matematykę.
                A dlaczego nie lubią jej puźniej?
                Bo z powodu nauki nielogicznej ortografii, ih muzg pszestaje logicznie myśleć.
                Powstają nieodwracalne zmiany w postszeganiu świata,
                ponieważ nauczania początkowego zwykle uczą humaniści, tj ludzie, nieumiejący
                matematyki.

                > > > Bo mature i wyksztalcenie dostana w prezencie?
                > > Ja nie mam nic pszeciw
                > a jam przeciw, bo w tym momencie matura czy mgr to tylko puste slowa.
                Ja piszę, żeby w prezencie dostały wykształcenie, a nie dokument.
    • jahreshka Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 15.09.05, 11:00
      Jestem przeciwna. Reforma ortografii byłaby jawną akceptacją nieuctwa.
      Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią przyswoić zasad pisowni
      ojczystego języka? W końcu nie każdy musi zdać maturę.
      Już teraz to lenistwo (no bo po co czytać książki?) zasłania się papierami
      na dysleksję. Jestem pewna, że prawdziwi dyslektycy stanowią ledwie 10% tych,
      którzy się do tej ułomności przyznają.
      Uczyć się matołki, a nie oglądać się na odgórne reformy języka polskiego!
      • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 15.09.05, 12:52
        (tekst w nowej ortografii)
        > Reforma ortografii byłaby jawną akceptacją nieuctwa.
        A dlaczego nie uczysz wszystkih dzieci łaciny? To jawna akceptacja nieuctwa.

        > Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią przyswoić zasad pisowni
        > ojczystego języka?
        A dlaczego matematyka jest nieobowiązkowa ?
        Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią liczyć całek i macieży ?

        > W końcu nie każdy musi zdać maturę.
        Doprowadźmy do tego by każdy normalny zdawał maturę, powiedzmy 95% populacji.

        > Jestem pewna, że prawdziwi dyslektycy stanowią ledwie 10% tych,
        > którzy się do tej ułomności przyznają.
        A skąd ta pewność, jakieś dowody na tę twoją statystykę,

        a nawet jeśli by tak było, to dlaczego dziecko dyslektyczne ma podlegać jakimś
        innym prawom, to dyskryminacja wszystkih pozostałyh.
        Skoro 48% ucznium ma w niekturyh szkołah takie zaświadczenia, to coś jest nie
        tak z językiem pisanym, a nie z dziećmi.

        > Uczyć się matołki, a nie oglądać się na odgórne reformy języka polskiego!
        Do CAŁEK, SILNI, TRYGONOMETRI, MACIEŻY.....!!!!!!!!!!!!

        • jahreshka Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 15.09.05, 14:07
          Odpowiadam:
          > A dlaczego nie uczysz wszystkih dzieci łaciny? To jawna akceptacja nieuctwa.
          Nie rozumiem, dlaczego nieobowiązkowe lekcje z łaciny miałyby być akceptacją
          nieuctwa. Mieszkamy w Polsce, jesteśmy Polakami i powinniśmy się sprawnie
          przede wszystkim polskim językiem posługiwać. Łacina - czemu nie? Nie twierdzę,
          że obowiązkowo.

          > A dlaczego matematyka jest nieobowiązkowa ?
          > Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią liczyć całek i macieży ?
          Niedługo matematyka będzie obowiązkowa na maturze. I bardzo dobrze. Mądrze
          przeprowadzony egzamin z tego przedmiotu świetnie sprawdza umiejętność
          logicznego rozumowania i wykorzystywania zdobytej wiedzy do rozwiązywania
          problemów. Nie twierdzę, że wszyscy muszą umieć rozwiązywać zadania z całkami
          czy macieRZami. Nie o to chodzi, żeby wkuwać wzory i definicje. Niestety wielu
          nauczycieli matematyki potrafi faktycznie tego przedmiotu nauczyć.

          > Doprowadźmy do tego by każdy normalny zdawał maturę, powiedzmy 95% populacji.
          Nie zgadzam się. Matura to nie byle świstek, to egzamin dojrzałości. Dlaczego
          ktoś niedojrzały (czyt. niepotrafiący poprawnie posługiwać się językiem
          ojczystym, nieumiejący logicznie myśleć) ma zdać maturę? Nie wystarczy
          świadectwo ukończenia szkoły średniej? Czy wszyscy muszą kończyć studia? A to
          powinno być zarezerwowane dla ludzi naprawdę zdolnych. Średnie wykształcenie to
          nie ujma przecież. Poprzewracało się ludziom w głowach i teraz sekretarka czy
          przedstawiciel handlowy mają mieć wyższe wykształcenie!

          > A skąd ta pewność, jakieś dowody na tę twoją statystykę,
          Dzieci nie czytają książek, gazet. Nie chce im się uczyć, ale chcą mieć jakieś
          wykształcenie. I jak tu bezstresowo przebrnąć przez szkoły? Wielokrotnie
          słyszałam o "załatwianiu" papierów na dysleksję. Bywają klasy, gdzie
          takie "zaświadczenie" ma 1/3 uczniów. Biedne, ułomne dzieci, prawda? Dysleksja
          to ostatnio plaga. Nie dziwię się nauczycielom, którzy z rezerwą
          traktują "dyslaktyków". Dzieje się tak ze szkodą dla dzieci naprawdę
          dyslektycznych. Wspomniane w moim poprzednim poście 10% to wynik moich
          obserwacji.

          > a nawet jeśli by tak było, to dlaczego dziecko dyslektyczne ma podlegać
          > jakimś innym prawom, to dyskryminacja wszystkih pozostałyh.
          Prawdziwy dyslektyk jest osobą ułomną, jego mózg nie pracuje tak, jak powinien.
          I to, że robi błędy ortograficzne, nie jest jego winą. Dyslektycy często
          świetnie znają zasady pisowni, ale nie potrafią ich zastosować w praktyce.
          Uważam, że takie osoby powinny mieć "taryfę ulgową", ale oczywiście nie we
          wszystkim. A jeśli chodzi o "dyskryminację pozostałych" - czy nie uważasz, że
          słabszym, chorym należy pomagać, a tępić lenistwo?

          > Skoro 48% ucznium ma w niekturyh szkołah takie zaświadczenia, to coś jest nie
          > tak z językiem pisanym, a nie z dziećmi.
          O wiarygodności owych zaświadczeń pisałam powyżej. To, że spora część uczniów
          ma "zaświadczenia", absolutnie nie świadczy o tym, że coś nie tak jest z
          językiem polskim. (Kiedyś mówiono: jedzmy g... - tysiące much nie może się
          mylić.)

          > > Uczyć się matołki, a nie oglądać się na odgórne reformy języka polskiego!
          > Do CAŁEK, SILNI, TRYGONOMETRI, MACIEŻY.....!!!!!!!!!!!!
          Jeśli ktoś lubi, czemu nie. Proponuję jednak "do całek, silni, trygonomeriI i
          macieRZy!

          Pozdrawiam!
          ________
          kto nie wierzy, niech posłucha kociego mruczenia!
          • kaczka.kwaczka A ja się zgadzam ze szkołą.be 15.09.05, 21:44
            Orografia to nie bożek, któremu należy pochylać głowę.
            Język dla ludzi, a nie ludzie dla języka.

            Dlaczego wyciełaś część argumentów ?

            Błędy ortograficzne były pewnie zamierzone, by jak przypuszczm stłamsić
            ortografię.
            • szkola.be Nie tłamszę ortografii , tylko ją doskonalę.. 15.09.05, 22:13
              (w nowej ortografii)
              > Błędy ortograficzne były pewnie zamierzone, by jak przypuszczm stłamsić
              > ortografię.
              tłamszę ortografii , tylko ją doskonalę..
              A drugim celem jest uświadomienie, że teksty w nowej ortografi,
              hoć czasem poprawiają nastruj (ale to pszeciesz dobre),
              da się czytać i nie szokują,
              a co więcej : łatwo je pisać i są krutsze.
          • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 18.09.05, 17:38
            (w nowej ortografii)
            > Dzieci nie czytają książek, gazet. Nie chce im się uczyć....
            Ta dziesiejsza młodzież!!


            > Wielokrotnie słyszałam o "załatwianiu" papierów na dysleksję.
            > Bywają klasy, gdzie takie "zaświadczenie" ma 1/3 uczniów. ......
            > 10% to wynik moich obserwacji.
            A czy istnieje OBIEKTYWNY test oddzielający leni, od dyslektykuw?
            A czy pszypadkiem dyslektycy nie wypadną lepiej w innyh testah (Logiczne i
            abstrakcyjne myślenie )?
            Może to horymi są ci, ktuży nie mają już siły buntować się
            pszeciw nielogicznością, kture nażucają im dorośli ?

            > > dlaczego dziecko dyslektyczne ma podlegać jakimś innym prawom,
            > > to dyskryminacja wszystkih pozostałyh.
            > Prawdziwy dyslektyk jest osobą ułomną, jego mózg nie pracuje tak, jak
            > powinien.
            jw.

            > czy nie uważasz, że słabszym, chorym należy pomagać ?
            Tak, ale nie kosztem zdrowyh.
            Na poczcie inwalida, dostaje taki sam numerek jak zdrowy,
            mimo, że jest ułomny. NIe jest obsługiwany poza kolejnością.
        • randybvain Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 15.09.05, 18:50
          (tekst w nowej ortografii)
          > Reforma ortografii byłaby jawną akceptacją nieuctwa.
          A dlaczego nie uczysz wszystkih dzieci łaciny? To jawna akceptacja nieuctwa.

          >> Po co? To martwy jezyk, z ktorego korzystaja okreslone zawody (prawnicy,
          lekarze, ksieza).

          > Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią przyswoić zasad pisowni
          > ojczystego języka?
          A dlaczego matematyka jest nieobowiązkowa ?
          Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią liczyć całek i macieży ?

          > W końcu nie każdy musi zdać maturę.
          Doprowadźmy do tego by każdy normalny zdawał maturę, powiedzmy 95% populacji.

          > Jestem pewna, że prawdziwi dyslektycy stanowią ledwie 10% tych,
          > którzy się do tej ułomności przyznają.
          A skąd ta pewność, jakieś dowody na tę twoją statystykę,

          a nawet jeśli by tak było, to dlaczego dziecko dyslektyczne ma podlegać jakimś
          innym prawom, to dyskryminacja wszystkih pozostałyh.
          Skoro 48% ucznium ma w niekturyh szkołah takie zaświadczenia, to coś jest nie
          tak z językiem pisanym, a nie z dziećmi.

          > Uczyć się matołki, a nie oglądać się na odgórne reformy języka polskiego!
          Do CAŁEK, SILNI, TRYGONOMETRI, MACIEŻY.....!!!!!!!!!!!!
          • randybvain Przepraszam za powtorki, ale komp mi wariuje. 15.09.05, 18:54
            Odpowiadasz na :


            > (tekst w nowej ortografii)
            > > Reforma ortografii byłaby jawną akceptacją nieuctwa.
            > A dlaczego nie uczysz wszystkih dzieci łaciny? To jawna akceptacja nieuctwa.
            >
            > >> Po co? To martwy jezyk, z ktorego korzystaja okreslone zawody (prawn
            > icy,
            > lekarze, ksieza). CZY POLSKI JEST JEZYKIEM MARTWYM?
            >
            > > Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią przyswoić zasad pisowni
            > > ojczystego języka?
            > A dlaczego matematyka jest nieobowiązkowa ?
            > Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią liczyć całek i macieży ?

            >> J.W. Nie sa to rzeczy potrzebne kazdemu.
            >
            > > W końcu nie każdy musi zdać maturę.
            > Doprowadźmy do tego by każdy normalny zdawał maturę, powiedzmy 95% populacji.

            NO WLASNIE, DLACZEGO? MOZE ZAMIAST TEJ REFORMY PRZYJMIJMY, ZE KAZDY POLAK W
            WIEKU OSIEMNASTU LAT DOSTANIE MATURE W PREZENCIE? <sarkazm>
            >
            > > Jestem pewna, że prawdziwi dyslektycy stanowią ledwie 10% tych,
            > > którzy się do tej ułomności przyznają.
            > A skąd ta pewność, jakieś dowody na tę twoją statystykę,

            >> jeden na dziesiec dzieci ktore znam, mial dysleksje, pozostali wyrobili
            sobie papiery, by moc dluzej pisac sprawdziany i robic bledy ortograficzne.

            >
            > a nawet jeśli by tak było, to dlaczego dziecko dyslektyczne ma podlegać
            jakimś
            > innym prawom, to dyskryminacja wszystkih pozostałyh.
            > Skoro 48% ucznium ma w niekturyh szkołah takie zaświadczenia, to coś jest nie
            > tak z językiem pisanym, a nie z dziećmi.

            COS JEST ZE WSZYSTKIM, SKORO NAGLE MAMY 48% DYSFUNKCYJNYCH DZIECI
            GDYBY 48% MIALO ZESPOL DOWNA TO CO?
            >
            > > Uczyć się matołki, a nie oglądać się na odgórne reformy języka polskiego!
            > Do CAŁEK, SILNI, TRYGONOMETRI, MACIEŻY.....!!!!!!!!!!!!
            >

            • szkola.be 48% - 52% ? 15.09.05, 19:44
              (w nowej ortografii)
              > > A dlaczego nie uczysz wszystkih dzieci łaciny?
              > Po co? To martwy jezyk, z ktorego korzystaja okreslone zawody
              > (prawnicy,lekarze, ksieza).
              Akurat te same, które kożystają z ortografii.

              > CZY POLSKI JEST JEZYKIEM MARTWYM?
              No właśnie nie jest, i dlatego potszebna jest reforma pszepisuw,
              by dostosować je do zmian w języku.

              > Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią przyswoić zasad pisowni
              > ojczystego języka?
              > > Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią liczyć całek i macieży ?
              Logika jest poszebna każdemu.
              Dodawanie, odejmowanie, mnożenie, procenty .... też każdemu.
              A całki, macieże, bardzo bardzo wielu (wszystkie kierunki pszyrodnicze, a nawet
              socjologia - stystyka~całki).
              A ortografia , komu ona potszebna ?
              Nikomu, kto ma komputer.
              A wieżę, że w ciągu kilku lat dostęp do komputera będzie mieć KAŻDY, i wtedy
              ortografia nie będzie potszebna NIKOMU, no może z 1 wyjątkiem, będą ją kohać
              językoznawcy:).


              > W końcu nie każdy musi zdać maturę.
              > > Doprowadźmy do tego by każdy normalny zdawał maturę, ... 95% populacji.
              > NO WLASNIE, DLACZEGO? MOZE ZAMIAST TEJ REFORMY PRZYJMIJMY, ZE KAZDY POLAK W
              > WIEKU OSIEMNASTU LAT DOSTANIE MATURE W PREZENCIE?
              NIe. Dostanie w prezencie wykształcenie.

              > Jestem pewna, że prawdziwi dyslektycy stanowią ledwie 10% tych,
              > którzy się do tej ułomności przyznają.
              > > A skąd ta pewność, jakieś dowody na tę twoją statystykę,
              >jeden na dziesiec dzieci ktore znam, mial dysleksje, pozostali wyrobili
              >sobie papiery, by moc dluzej pisac sprawdziany i robic bledy ortograficzne.
              Skoro wyrobili to było im to potszebne, a więc jednak .....?

              > > a nawet jeśli by tak było, to dlaczego dziecko dyslektyczne ma podlegać
              > > jakimś innym prawom, to dyskryminacja wszystkih pozostałyh.
              > > Skoro 48% ucznium ma w niekturyh szkołah takie zaświadczenia, to coś jest
              > > nie tak z językiem pisanym, a nie z dziećmi.


              > COS JEST ZE WSZYSTKIM, SKORO NAGLE MAMY 48% DYSFUNKCYJNYCH DZIECI
              > GDYBY 48% MIALO ZESPOL DOWNA TO CO?
              A skąd wiesz kto jest nie normalny: te 48%, czy te 52%.
              2% odhylenia jest w granicah błędu.
              Może to te 52% jest nie całkiem tak, bo zapamiętują całe wyrazy, zamiast
              składać je z literek ?


              > Uczyć się matołki, a nie oglądać się na odgórne reformy języka polskiego!
              > > Do CAŁEK, SILNI, TRYGONOMETRI, MACIEŻY.....!!!!!!!!!!!!
              • randybvain Re: 48% - 52% ? 16.09.05, 17:05

                Akurat te same, które kożystają z ortografii.

                Ty jako informatyk nie korzystasz ani z laciny ani z ortografii, bo nie jestes
                ani prawnikiem, ani lekarzem, ani ksiedzem. Teraz wszystko jasne:^>

                > CZY POLSKI JEST JEZYKIEM MARTWYM?
                No właśnie nie jest, i dlatego potszebna jest reforma pszepisuw,
                by dostosować je do zmian w języku.

                NIE JEST i dlatego prawne wplywanie na jezyk to pomysl poroniony. A pomyslalas
                nad karami? Ustawa musi wymieniac, co sie stanie w przypadku uchybienia jej
                tresci! Grzywna czy wiezienie za Krzychów?

                > Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią przyswoić zasad pisowni
                > ojczystego języka?
                > > Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią liczyć całek i macieży ?

                Logika jest poszebna każdemu.
                Dodawanie, odejmowanie, mnożenie, procenty .... też każdemu.
                A całki, macieże, bardzo bardzo wielu (wszystkie kierunki pszyrodnicze, a nawet
                socjologia - stystyka~całki).

                Nie. Wiekszosci Polakow nie jest potrzebna znajomosc matematyki powyzej szkoly
                podstawowej - nigdy nie korzysta z funkcji trygonometrycznych, rownan ani tym
                bardziej macierzy.

                A ortografia , komu ona potszebna ?

                Mi.

                Nikomu, kto ma komputer.


                A wieżę, że w ciągu kilku lat dostęp do komputera będzie mieć KAŻDY, i wtedy
                ortografia nie będzie potszebna NIKOMU, no może z 1 wyjątkiem, będą ją kohać
                językoznawcy:).

                Opierasz swa inicjatywe na wierze? Zglos sie do Kosciola <sarkazm>
                Poza tym nie widze zwiazku miedzy posiadaniem komputera a znajomoscia
                ortografii. U sasiadki komputer sluzy jako podstawka na kwiatki (stary jest)


                > W końcu nie każdy musi zdać maturę.
                > > Doprowadźmy do tego by każdy normalny zdawał maturę, ... 95% populacji.
                > NO WLASNIE, DLACZEGO? MOZE ZAMIAST TEJ REFORMY PRZYJMIJMY, ZE KAZDY POLAK W
                > WIEKU OSIEMNASTU LAT DOSTANIE MATURE W PREZENCIE?
                NIe. Dostanie w prezencie wykształcenie.

                Jak zwal tak zwal. Idzmy dalej. Tytul magistra przy urodzeniu. Co ty na to?

                > Jestem pewna, że prawdziwi dyslektycy stanowią ledwie 10% tych,
                > którzy się do tej ułomności przyznają.
                > > A skąd ta pewność, jakieś dowody na tę twoją statystykę,
                >jeden na dziesiec dzieci ktore znam, mial dysleksje, pozostali wyrobili
                >sobie papiery, by moc dluzej pisac sprawdziany i robic bledy ortograficzne.
                Skoro wyrobili to było im to potszebne, a więc jednak .....?

                Potrzebne bylo docelowo na okres pobytu w szkole jedynie ku uniknieciu pewnych
                nieprzyjemnosci. Po skonczeniu szkoly papiery dyslektyka sa sla niego balastem,
                bo pracodawca moze stwierdzic, ze nie umie dyslektyk czytac ani pisac. A ktos
                mu zabroni?

                Poza tym podaj zrodla inne niz twoj maly palez na ilosc procent dyslektykow w
                spoleczenstwie.


                > > a nawet jeśli by tak było, to dlaczego dziecko dyslektyczne ma podlegać
                > > jakimś innym prawom, to dyskryminacja wszystkih pozostałyh.
                > > Skoro 48% ucznium ma w niekturyh szkołah takie zaświadczenia, to coś jest
                > > nie tak z językiem pisanym, a nie z dziećmi.


                > COS JEST ZE WSZYSTKIM, SKORO NAGLE MAMY 48% DYSFUNKCYJNYCH DZIECI
                > GDYBY 48% MIALO ZESPOL DOWNA TO CO?
                A skąd wiesz kto jest nie normalny: te 48%, czy te 52%.
                2% odhylenia jest w granicah błędu.
                Może to te 52% jest nie całkiem tak, bo zapamiętują całe wyrazy, zamiast
                składać je z literek ?

                Brawo. Logiczne. 52 to wiekszosc jednak. i nie 2% odchylenia, ale roznica 4
                punktow procentowych MATEMATYCZKO


                > Uczyć się matołki, a nie oglądać się na odgórne reformy języka polskiego!
                > > Do CAŁEK, SILNI, TRYGONOMETRI, MACIEŻY.....!!!!!!!!!!!!
                • szkola.be Re: 48% - 52% ? 16.09.05, 18:54
                  (w nowej ortografii)
                  > > CZY POLSKI JEST JEZYKIEM MARTWYM?
                  > NIE JEST i dlatego prawne wplywanie na jezyk to pomysl poroniony.
                  Prawo TERAZ wpływa na język, bo prawo określa, że pszy tulu a tylu
                  niezgodnościah ze słownikiem, matużysta oblewa,
                  dzieciak dostaje 2, a raczej pałę.....

                  _______To - wpływanie prawa na język - musi być zabronione._____

                  I to wystarczy, by za kilka lat, wszyscy pisali jak ja teraz.



                  > A pomyslalas nad karami? Ustawa musi wymieniac, co sie stanie w przypadku
                  > uchybienia jej tresci!
                  Jest 100letni okres pszejściowy. Każdy pszez 100 lat będzie mugł pisać jak hce.
                  Ale karana musi być złośliwość nauczycieli.
                  Tzn nauczyciel musi być karany, jaśli by nażucał swoją starą pisownie dzieciom,
                  gdy np, z powodu stosowania pszez ucznia nowej ortografii zaniżał by stopnie.

                  > Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią przyswoić zasad pisowni
                  > ojczystego języka?
                  > >Dlaczego promować tłuków, którzy nie potrafią liczyć całek i macieży?
                  > Logika jest poszebna każdemu.
                  > Dodawanie, odejmowanie, mnożenie, procenty .... też każdemu.
                  > Nie. Wiekszosci Polakow nie jest potrzebna znajomosc matematyki powyzej
                  > szkoly podstawowej - nigdy nie korzysta z funkcji trygonometrycznych....
                  trygonometrii, ruwnań - pszesadziłaś.
                  Z tym zetknie się każdy, może nie często, ale zwykle pszynajmniej kilka razy w
                  życiu.
                  I co zrobi? Pujdzie do kolegi inżyniera i się zawstydzi
                  albo : wyssie wynik z palca i: dah się zawali,
                  pszestanie się zgadzac ilość - benzyny, dzieci w klasie, butelek mleka :)

                  > A ortografia , komu ona potszebna ?
                  > Mi.
                  A mi nie, i nic z tegonie wynika.

                  > A wieżę, że w ciągu kilku lat dostęp do komputera będzie mieć KAŻDY, i wtedy
                  > ortografia nie będzie potszebna NIKOMU, no może z 1 wyjątkiem, będą ją kohać
                  > językoznawcy:).
                  > Opierasz swa inicjatywe na wierze?
                  Na wyobraźni.

                  > > W końcu nie każdy musi zdać maturę.
                  Czy matura ma być bardzo prosta, czy bardzo trudna to dyskusja na inny temat.



                  > >jeden na dziesiec dzieci ktore znam, mial dysleksje, pozostali wyrobili
                  > >sobie papiery, by moc dluzej pisac sprawdziany i robic bledy ortograficzne.
                  > Skoro wyrobili to było im to potszebne, a więc jednak .....?
                  >
                  > Potrzebne bylo (...) ku uniknieciu pewnych nieprzyjemnosci.
                  Więc jednak było potszebne.

                  > Poza tym podaj zrodla inne niz twoj maly palez na ilosc procent dyslektykow w
                  > spoleczenstwie.
                  Internet gazety, donosiły o tym z okazji rozpoczęcia roku szkolnego (niedawno)
                  i matury (to już dawniej).

                  > > a nawet jeśli by tak było, to dlaczego dziecko dyslektyczne ma podlegać
                  > > jakimś innym prawom,
                  > > to dyskryminacja wszystkih pozostałyh.
                  > > Skoro 48% ucznium ma w niekturyh szkołah takie zaświadczenia,
                  > > to coś jest nie tak z językiem pisanym, a nie z dziećmi.

                  > > COS JEST ZE WSZYSTKIM, SKORO NAGLE MAMY 48% DYSFUNKCYJNYCH DZIECI
                  > > GDYBY 48% MIALO ZESPOL DOWNA TO CO?
                  > A skąd wiesz kto jest nie normalny: te 48%, czy te 52%.
                  > 2% odhylenia jest w granicah błędu.
                  > Może to te 52% jest nie całkiem tak, bo zapamiętują całe wyrazy, zamiast
                  > składać je z literek ?
                  >
                  > Brawo. Logiczne. 52 to wiekszosc jednak. i nie 2% odchylenia, ale roznica 4
                  > punktow procentowych MATEMATYCZKO
                  Ty się hyba nie uczyłać "numerkuw" (analizy numerycznej i szacowania błęduw)

                  >
                  >
                  > > Uczyć się matołki, a nie oglądać się na odgórne reformy języka polskiego!
                  > > > Do CAŁEK, SILNI, TRYGONOMETRI, MACIEŻY.....!!!!!!!!!!!!
                  >
      • kociamama Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 15.09.05, 13:07
        Jezyk ewoluuje caly czas. Jak juz pisalam, ortografia sie zmienia. Cehca
        jezyków jest dązenie do ekonomizacji i uproszczen, i jest to zjawisko
        zaobserwowane przez jezykoznawcow, a nie wylacznie przez nieuków.
        A tak, nb, wiesz kto ma najwieksze klopoty z ortografia? Nauczyciele uczacy na
        zajeciach wyrownawczych, szczegolnie jesli sa wzrokowcami, bo widzieli juz w
        zyciu tyle bledow, ze niczego nie sa pewni, pomimo studiow, dlugoletniej
        praktyki i czytania literatury.

        POnadto, ortografia to sprawa drugorzedna. Teraz programy komputerowe koryguja
        automatycznie zle napisane slowa, a poza tym, glownym celem jezyka jest
        komunikacja. O ile zapis jest zrozumialy w czym problem?

        Pzdr,
        KOciamama.
        • randybvain Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 16.09.05, 17:30
          > A tak, nb, wiesz kto ma najwieksze klopoty z ortografia? Nauczyciele uczacy
          na
          > zajeciach wyrownawczych, szczegolnie jesli sa wzrokowcami, bo widzieli juz w
          > zyciu tyle bledow, ze niczego nie sa pewni, pomimo studiow, dlugoletniej
          > praktyki i czytania literatury.

          ??? Naprawde????


          > POnadto, ortografia to sprawa drugorzedna. Teraz programy komputerowe
          koryguja
          > automatycznie zle napisane slowa, a poza tym, glownym celem jezyka jest
          > komunikacja. O ile zapis jest zrozumialy w czym problem?


          Programy komputerowe porownuja napisane slowo ze slowem zapisanym w pamieci.
          Podkresla nie tylko bzuh, ale i huzb, bo obu tam nie ma.

          Wlasnie nie wiem. Dla mnie jest zrozumialy zapis ortograficzny, jak i
          szkolobowski jak i taki z popzrestaiwaynmi literkami.
    • redudek Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 15.09.05, 13:10
      Niejest to dobry pomysł,dzieci dyslektycy powinni mieć tylko to ułatwione,ale
      normalni zwykli ludzie nie!Dlatego bo już i tak zatracamy naszą
      polszczyznę,która nie jest jeszcze taka trudna i naprawdę można ją pojąć.Może
      najlepiej ustalmy j angielski jako język urzędowy w Polsce:))bo już wszędzie
      można go u nas spotkać."Cudze chwalicie ,swego nie znacie",czyż nie?
      • kociamama Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 15.09.05, 13:55
        W Twoim poscie jest błąd ortograficzny. MOze przez nieuwage, a moze zatracilas
        polszczyne...

        PZdr,
        KOciamama.
        • redudek Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 15.09.05, 16:48
          Niewiem w którym miejscu.Piszę zazwyczaj większość z dzieckiem przy piersi,więc
          może mi się przytrafić błąd niechcący.Jeżeli masz na myśli pierwsze słowa które
          są napisane razem to przypadkowo,ale to raczej nie zalicza się do błędów
          ortograficznych.To tylko jest jeszcze jeden dowód na to aby uczyć się
          j.polskiego.:)pozdrawiam
          • kociamama Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 15.09.05, 18:06
            Z tego co mnie uczono, nie z czasownikami pisze sie osobno. Jest to taki sam
            bład ortograficzny na maturze jak napisanie dół przez u. Kazdy moze sie
            pomylic, ale to Tobie pomyłki przeszkadzaja i wnioskujesz, ze jak ktos robi
            błedy ortograficzne, jest nieukiem.

            A co do samej ortografii, to nawet niedawno wprowadzono zmiane - pisowanie nie
            z imiesłowami, co jest kolejnym dowodem na to, ze ortografia ewoluuje i dazy
            sie do uproszczen, wiec mysle, ze predzej czy pozniej zniknie ó, ch i rz.

            Pzdr,
            KOciamama.
      • randybvain Ortografia w angielskim? 16.09.05, 17:32
        break-brake, sweat-sweet --koszmar?
        • kociamama Re: Ortografia w angielskim? 17.09.05, 09:28
          sweat czyta sie /swet/

          Angielski jest innego typu jezykiem. POlski jest fonetyczny, a angielski nie. W
          poslkim uproszczenie ch na h nie robi zadnej roznicy w wymowie, a w angielskim
          jakiekolwiek uproszczenie byloby chyba malo wykonalne. PO pierwsze dlatego, ze
          istnieje rozroznienie na samogloski dlugie i krotkie, czego w poslkim nie ma,
          wiec nie mozemy sobie slowa sweet zrobic swet, bo zmienilaby sie wymowa. Zmiany
          bylyby zbyt duze i wprowadzilyby wiekszy misz masz, ktory jezykowi polskiemu
          nie grozi po zlikwidowaniau rz i ch.

          Pzdr,
          Kociamama.
    • redudek Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 15.09.05, 20:25
      Przepraszam bardzo ,ale nikogo nie nazywam nieukiem.Ja też popełniam błędy a na
      błędach się człowiek uczy.Zniknięcie z naszej pisowni "ó,ch"to poprostu byłaby
      wygoda ,tak samo można zlikwidować kropkę nad "i"itp.
      • randybvain Zlikwidowac kropke nad i 16.09.05, 17:33
        I jaka oszczednosc tuszu, czasu, papieru ! I dzieci przestana chodzic na wagary
        <sarkazm, ale tak w ogole, nie do ciebie>
        • szkola.be Re: Zlikwidowac kropke nad i 16.09.05, 19:16
          > I jaka oszczednosc tuszu, czasu, papieru !
          Papieru ???????


          > I dzieci przestana chodzic na wagary..
          Nie widzę związku z kropką nad i.
    • rotamato Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 17.09.05, 13:43
      Ortografia jest czescia naszej kultury i jej likwidacja bylaby wielka strata. Postepujac zgodnie z zasada, ze wszystko nalezy upraszczac zlikwidujmy choinki na Boze Narodzenie. Nie bedzie klopotu z ich zakupem, ubieraniem itd. Czysty zysk.
      • szkola.be ZMIANA ORTOGRAFII, to też część kutury... 17.09.05, 14:16
        (w nowej ortografii)
        > Ortografia jest czescia naszej kultury i jej likwidacja bylaby wielka strata.
        Częścią kultury jest język. Ortografia to zapis języka.
        Język sie zmienia, więc zapis musi się zmieniać, więc ortografia musi się
        zmieniać.
        ZMIANA ORTOGRAFII, to też część kutury. Dlaczego hcesz tej części kultury
        zabronić?
        Reformy ortografi były, są i będą. (Ostatnia poważna w 1934-36, mniejsza 1999)
        Bo język się zmienia. Nie zatszymasz tego.


        > Postepujac zgodnie z zasada, ze wszystko nalezy upraszczac zlikwidujmy
        > choinki na Boze Narodzenie.
        Tylko, że hoinka jest pszyjemna,
        a ortografia wstrętna.

        Hoinka koi nerwy,
        nie tszeba się jej uczyć,
        a dzieci ją lubią.
        A ortografia ?
        Denerwuje, zmusza do marnowania czasu w dusznyh klasah,
        i dzieci jej nie znoszą.
        • redudek Re: ZMIANA ORTOGRAFII, to też część kutury... 17.09.05, 15:04
          Właśnie że ortografia jest częścią naszej kultury,nie powinno się jej zmieniać
          bo to tak jakby się zmieniało polską tradycję.
          • szkola.be Re: ZMIANA ORTOGRAFII, to też część kutury... 17.09.05, 18:13
            redudek napisała:
            > Właśnie że ortografia jest częścią naszej kultury,nie powinno się jej
            > zmieniać bo to tak jakby się zmieniało polską tradycję.
            Uważasz , że ZMIANA ortografii nie należy do tradycji?
            Zakażesz uczenia o zmianah ortografii ?
            Reformę ortografii z lat 1934-36 dołączysz do ksiąg zakazanyh ?

            A skoro kiedyś była reforma ,
            to dlaczego nie może byc następnej ?

            Kulturę narodu niszczą wojny i inne nieszczęścia.
            Reforma pszyniesie wielu szczęsie, pszyśpieszy rozwuj, także kultury.
        • redudek Re: ZMIANA ORTOGRAFII, to też część kutury... 17.09.05, 15:09
          Ortografią posługujemy się na codzień,bardziej przychyliłabym się do usunięcia
          ze szkół podstawowych skomplikowanych działań matematycznych,których znajomość
          w zwykłym życiu nie jest nam potrzebna.
          • randybvain Re: ZMIANA ORTOGRAFII, to też część kutury... 17.09.05, 15:38
            Jestem za.
            • szkola.be Re: ZMIANA ORTOGRAFII, to też część kutury... 17.09.05, 18:08
              (w nowej ortografii)
              randybvain napisał:
              > Jestem za. (likwidacją matematyki)
              Ty uczysz matematyki, więc będziesz miał 1 robotę mniej.

              Biedne dzieci, kture uczysz.
    • quazi Kochani, a co z pisarzami? 26.09.05, 06:57
      Kochani, a co z pisarzami? Czy byliby oni zmuszeni do pisania w nowej
      ortografii? Osobiscie nie pozwolilabym wydrukowac swojej ksiazki zgodnie z
      nowymi regulami ortografii. Nigdy!!! Bo choc nie jestem ekspertem w dziedzinie
      ortografii i zdaza ja mi sie bledy, no i niestety z lenistwa nie pisze juz
      polskich liter w interneie, to mierzi mnie "ktury", "mazenie", "strah"... nie
      moge patrzec na takie bezczeszczenie naszego jezyka, kultury, tradycji...
      • szkola.be Re: Kochani, a co z pisarzami? 26.09.05, 20:08
        > Kochani, a co z pisarzami? Czy byliby oni zmuszeni do pisania w nowej
        > ortografii?
        (w nowej ortografii ogulnopolskiej)
        W latach 30 była reforma ortografii. Zmieniła się pisownia i, j , y.
        Czy powieści starsze są pisane w nowej, czy starej ortografii ?

        Często zahowyje się ortografię autora, są takie sytuacje. Ale nie zawsze.
        • redudek nawk?ortografia 27.09.05, 15:15
          Ortografia jest częscią naszego języka,czyli jest częscią naszej kultury i
          tradycji.Przecież jakby się ktoś uparł to i liczenie mogłoby być dla niego
          nawykiem.




    • janu5 ó robi z polaków idiotów 28.09.05, 21:36
      Powinienem był napisać Ó robi z polakuw idiotuw.
      Niewiadomo kto je wymyślił . Terroryzuje się tym dzieci od lat. Kiedyś nawet
      mozna było niedostać matury za głupie przepisy o Ó. Zauważcie ,że prawo tworzy
      się w Sejmie , a o tym jak pisać decyduje np dwu profesoruw Jadłowski Taszycki.
      Ó nie ma żadnego uzasadnienia , podobnie rz. Co to mnie obchodzi ,że jacyś moi
      przdkowie zamiast u muwili w niekturych wyrazach o. Jeszcze wcześniejsi
      przodkowie muwili jeszcze inaczej też mam oddawać temu cześć w pisowni?
      Jedynym wyjątkiem jest CH i H ale tak naprawdę to mnbiej niż 0.005% populacji
      potrafi odróznić i prawidłowo przeczytać CH i H.
      DLATEGO TYRANII ORTOGRAFICZNEJ MUWIMY NIE, NIE PO STOKROĆ NIE.
      NIECH ŻYJE LOGIKA PRECZ Z MOLESTOWANIEM NASZYCH DZIECI PRZEZ WYTRESOWANYCH
      ORTOGRAFUW. PRECZ NIECH ŻYJE ZAPIS FONETYCZNY TAKI SENS MA WPROWADZANIE
      ALFABETU. ó TO CHIŃSZCZYZNA.
      • szkola.be Popieram w pełni..... 01.10.05, 14:08
        > TYRANII ORTOGRAFICZNEJ MUWIMY NIE, NIE PO STOKROĆ NIE.
        > NIECH ŻYJE LOGIKA
        (pszy okazji jak się używa nowej ortografii, bo mi super,
        hoć czasem się jeszcze "pszeklawiatużę" na starą)
    • tawananna Inaczej 02.10.05, 03:02
      A) morze - morski
      Jeden z przykładów, których uczą się pilnie dzieci we wczesnej podstawówce.
      Wyrzucamy z języka polskiego "rz", piszemy "ż". A teraz wytłumaczmy dzieciom,
      że "morski", to taki związany z "możem", ale taki związany z "rużą" to wcale
      nie "rurski". Jest jeden "Bug" i modlimy się "Boże" do "Boga", ale jak się nam
      z angielskiego "bug" wkradnie, to możemy mieć problem z "bugiem". Jak nie będę
      sprzątała, to będę miała strasznie "brudny" pokój, mogę wręcz utonąć
      w "brudzie", ale żaden "brud" mi nie straszny, bo w "brodzie" przecież nie
      utonę, woda za niska, i najwyżej mogę mieć wodę na "brodzie".
      brud - brudzie
      brud - brodzie
      Tak, drogie dzieci, to jest taki nieregularny rzeczownik, tak, drogie dzieci,
      nasi przodkowie do początku wieku XXI pisali jeszcze w tym miejscu takie dziwne
      o z kreską, tak, drogie dzieci, mówi się "brudzie", a nie "brodzie", nie,
      drogie dzieci, przypadków reformować nie będziemy, tak, drogi Jasiu, pała.

      B) Proponuje wyrzucic z polskiego wszystkie haczyki, kropki, kreski, zwlaszcza
      kropki nad i - sa zupelnie nieekonomiczne. z, z i z (w starej, tradycyjnej
      ortografii 'z', 'ź' i 'ż' sa zupelnie niepraktyczne i pelnia funkcje
      dystynktywna w bardzo niewielu wyrazach. Poza tym obcokrajowcy maja problemy z
      ich rozroznianiem. Samogloski nosowe i tak juz wychodza z mody, zamiast mowic i
      pisac 'majom' lepiej mowic i pisac 'maja', to jedna literka mniej i bedzie duzo
      ekonomiczniej.
      awogolejakjuzwidzicieproponujepisacpojedynczycudzyslowzewzgledunaznaczacailoscuz
      yskiwanegowtensposobmiejsca.Kwestiepisaniawszystkiegolaczniezewzgledunaznaczacys
      padekczytelnosciwypadalobyjeszczeprzemyslec.

      Plusy zlikwidowania znakow diakrytycznych (a takze wprowadzenia pojedynczego '
      w miejsce "):

      1. Oszczednosc papieru: bo podwojny cudzyslow zajmuje dwa razy tyle miejsca, a
      przez wszystkie te kreski, kropki i haczyki nie mozemy pisac linijka w linijke.
      2. Znacznie zmniejszy sie uzycie tuszu.
      3. W nowej notacji szybciej sie pisze, bo nie trzeba odrywac tak czesto
      dlugopisu od papieru ani uderzac w alt na klawiaturze.

      C) "Nowa ortografia" też wymagałaby w prowadzenia konkretnych i jasnych zasad.
      Zastąpienie "ch", "rz" i "ó" to połowiczne rozwiązanie. Biedne dzieci, i tak
      będą oblewały maturę za ortografię. Trudności to nie tylko te parę magicznych
      literek :)

      "Co więcej ze względu na 100letni okres pszejściowy, czasem powinni, by
      potrafili czytać książki pokolenia swoih rodzicuw."

      1. Dlaczego takich utartych zwrotów jak "co więcej" czy "ze względu" nie pisać
      razem?
      2. Dlaczego nie pisać pewnych połączeń
      fonetycznie: "ksiąszki", "sfoih", "rodzicuf"?
      3. Dlaczego nie ograniczyć interpunkcji jak w angielskim?
      4. Po co pisać "względu", skoro wyraźnie słyszymy "wzglendu"?
      5. Dlaczego pisać "ci" w "pszejściowy", skoro nie ma tam żadnego "i"?
      6. Dlaczego nie po prostu:

      "Cowiencej zewzglendu na 100letni okres pszejśćowy czasem powinni by potrafili
      czytać kśąszki pokoleńa sfoih rodźicuf"?

      D) A jak poszła reforma ortografii naszym sąsiadom zza zachodniej granicy...?
      • szkola.be Re: Inaczej 02.10.05, 11:44
        > AAAAAAAAAAA
        > Wyrzucamy z języka polskiego "rz", piszemy "ż". A teraz wytłumaczmy dzieciom,
        > że "morski", to taki związany z "możem",
        Wytłumacz to tak samo, jak to tłumaczysz 5-6 latkowi, ktury jeszcze nie umie
        pisać.

        BBBBBBBBBBB
        > Proponuje wyrzucic z polskiego wszystkie haczyki, kropki, kreski,
        > z, z i z (w starej, tradycyjnej
        > ortografii 'z', 'ź' i 'ż' sa zupelnie niepraktyczne ....
        Jestem całkowicie pszeciwna likwidacji tzw "polskich znakuw".
        znaki: ćśżź..... odpowiadają konkretym dźwiękom.
        Celem reformy jest by pismo w miarę możliwości odpowiadało bżmieniu.
        By litery były ________jednoznaczne______.
        Stąd likwidacja rz ,
        kture czasem czyta się jak sz,
        czasem jak ż,
        a czasem jak r-z (np. w wyrazie zmarznąć).

        Likwidacja polskich znakuw wprowadziła by niejednoznaczność.

        CCCCCCCCCCCCCC
        > Zastąpienie "ch", "rz" i "ó" to połowiczne rozwiązanie.
        Jak masz horego na wiele horub, to nie wyleczysz go z żadnej ,
        tylko dlatego, że nie istnieje lekarstwo, na wszystkie na raz ?

        > Biedne dzieci, i tak będą oblewały maturę za ortografię.
        Wystarczy zmienić limit błęduw na matuże.

        > 1. Dlaczego takich utartych zwrotów jak "co więcej" czy "ze względu" nie
        > pisać razem?
        Bo łatwiej czyta się tekst z dużą ilością spacji. Zresztą zasady pisania razem
        i osobno, są w polskim dość logiczne, jeśli ktoś hce takiej reformy, może by i
        ją wprowadzić, ale najpierw tszeba się zająć pilniejszymi problemami w
        ortografii.

        > > 2. Dlaczego nie pisać pewnych połączeń
        > fonetycznie: "ksiąszki", "sfoih", "rodzicuf"?
        Ja słyszę: książki.
        sfoih: nie pasuje mi, bo wygodnie jest gdy pisownia wyrazu w najczęstszej
        formie, lub mianowniku, jest analogiczna, jak w innyh.
        dlatego "swoih".
        analogicznie "rodzicuw".

        > 3. Dlaczego nie ograniczyć interpunkcji jak w angielskim?
        Proszę o konkrety.

        > 4. Po co pisać "względu", skoro wyraźnie słyszymy "wzglendu"?
        Ja słyszę "względu".

        > 5. Dlaczego pisać "ci" w "pszejściowy", skoro nie ma tam żadnego "i"?
        Żeby nie wprowadzać 100 zmian w jednym dniu.

        > 6. Dlaczego nie po prostu:
        > "Cowiencej zewzglendu na 100letni okres pszejśćowy czasem powinni by potrafili
        > czytać kśąszki pokoleńa sfoih rodźicuf"?
        Bo tego się prawie nie da czytać.
        Muj tekst pszeczytałaś, więc da się czytać , mimo, że jest w nowej ortografii,
        a bardzo upraszcza życie.

        DDDDDDDDD
        > A jak poszła reforma ortografii naszym sąsiadom zza zachodniej granicy...?
        NIe znam niemieckiego, ale wiem, że tam zgodnoś tego co się pisze,
        z tym co się słyszy jest bardzo duża.
        Tam nie tszeba się uczyć osobno pisania i czytania.
        Ale ih język pisany ma inne okropne wady: np. słowa łączone i pszez to
        zajmujące linijkę, bez odstępuw.

        Rozmawiajmy jednak o polskim.
    • laventhar Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 02.10.05, 15:31
      No pewnie, wszystko uproscic - dopuscic pisanie "au" zamiast "ł", dopuscic
      pisanie "sz" zamiast "rz", niech wszystko pisze sie malymi literami,
      zrezygnowac z przecinkow, dopuscic nazywanie szescianow kwadratami, dupuscic
      wszystko - wtedy bedzie wszystko proste i kazdy bedzie mial dobre oceny ze
      wszystkiego i kazdy w koncu bedzie mial srednie wyksztalcenie.


      -----------------------------
      Szybka nauka do egzaminów - www.ebelfer.pl
      Aplikacje on-line, infobrokering - www.laventhar.pl
      • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 02.10.05, 18:15
        > No pewnie, wszystko uproscic - dopuscic pisanie "au" zamiast "ł",
        Ty hhyba słuhu nie masz:
        całkiem inaczej bżmi: "auta" i "łta"


        > dopuscic pisanie "sz" zamiast "rz",
        Oczywiście tak, tam gdzie rz bżmi jak sz.

        > niech wszystko pisze sie malymi literami,
        > zrezygnowac z przecinkow, dopuscic nazywanie szescianow kwadratami, dupuscic
        > wszystko - wtedy bedzie wszystko proste i kazdy bedzie mial dobre oceny ze
        > wszystkiego i kazdy w koncu bedzie mial srednie wyksztalcenie.
        Tego nie piszę, a jeśli ty tego hcesz to szukaj zwolennikuw ale w innym wątku,
        tu jest to nie na temat.
        • laventhar Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 02.10.05, 21:02
          Czy Ty wiesz co to jest sarkazm??

          -----------------------------
          Szybka nauka do egzaminów - www.ebelfer.pl
          Aplikacje on-line, infobrokering - www.laventhar.pl
          • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 02.10.05, 22:06
            sarkazm:"złośliwa ironia, drwina, szyderstwo"
            • laventhar Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 03.10.05, 02:27
              Czyli definicje znasz, tylko jej nie rozumiesz...

              -----------------------------
              Szybka nauka do egzaminów - www.ebelfer.pl
              Aplikacje on-line, infobrokering - www.laventhar.pl
              • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 03.10.05, 11:22
                > Czyli definicje znasz, tylko jej nie rozumiesz...
                W pszeciwieństwie do ciebie nie jestem złośliwa,
                a używam argumentuw, a nie emocji i hamstwa.
                • laventhar Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 03.10.05, 11:46
                  Kiedys ktos powiedzial cos madrego: "Nie kloc sie z idiota, bo on bardzo szybko
                  sprowadzi Ciebie do swojego poziomu, a nastepnie juz pokona doswiadczeniem.".

                  -----------------------------
                  Szybka nauka do egzaminów - www.ebelfer.pl
                  Aplikacje on-line, infobrokering - www.laventhar.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka