Dodaj do ulubionych

Pytanie do szkól jezykowych?

IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 21.09.02, 17:30
Ostatnio zauważylam takie zjawisko,że szkoły językowe rezygnują ze
współpracy ze starszymi,doświadczonymi i sprawdzonymi lektorami na rzecz
młodziutkich czesto jeszcze na studiach i zastanawiam sie dlaczego?
Wspólpracowałam przez wiele lat z takimi szkołami,mam sukcesy, oceniana bylam
swiatnie i nagle koniec nie ma dla mnie pracy chociaż wiem,że moje grupy
kontynuuują nauke i że poprzyjnmowano mlode lektorki.Ovczywiście nikt nic
nie wyjasnia.Jestem osobą 50 letnią z dużym stazem ale ciągle dokształcajaca
sie,robie studia podyplomowe,stosuje metody komunikacyjne.Ostatnio byłam na
rozmowie w pewnej szkole i pierwsze pytanie pani "metodyk" padło -pewnie
stosuje pani tradycyjne metody CO to sa do cholery tradycyjne metody w
uczeniu języków obcych? Jesli to o czym mysle to NIKT już tak nie uczy.Może
ktoś wyjasni mi te tajemnice bo czuje sie jakbym miała 120 lat i demencję
starcza.
Obserwuj wątek
    • Gość: JK Re: Pytanie do szkól jezykowych? IP: *.pl 23.09.02, 17:46
      Nie jestem ze szkoly jezykowej i nie znam jedynie poprawnej odpowiedzi na Twoje
      pytanie. Jednak gdzies czytalam ze zatrudniaja studentow zeby nie placic ZUSu
      czy cos takiego. Chodzilam do pewnej bardzo reklamowanej warszawskiej szkoly
      jezykowej i wlasnie uczyla mnie taka studentka. Zrezygnowalam po 2 miesiacach
      ze wzgledu na jej stosunek do tej pracy: nie miala czasu na przygotowanie sie
      do lekcji, czesto nie znala odpowiedzi do cwiczen z podrecznika, ktore kazala
      nam robic, zero pojecia o jakiejkolwiek metodyce nauczania doroslych (czy
      kogokolwiek innego) itp.
    • Gość: Ewa Re: Pytanie do szkól jezykowych? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.09.02, 23:50
      Jesli masz jakies doswiadczenia w nauczaniu jezyka,prosze napisz od czego
      zaczynasz nauke jezyka dla poczatkujacych np. na poziomie liceum ogoln.Czy
      jestes zwolenniczka nauki usystematyzowanej z ksiazka czy bez.Czy dobrze jest
      jesli poczatkowa nauka polega na pamieciowej nauce czasownikow i ich odmianie i
      podrzucaniu stosu ksera.Staje sie to bardzo nudne i nie zachecajace.Ksiazkowa
      wiedza jest bardziej przejrzysta,ciekawa,roznorodna,obrazkowa-latwiejsza do
      zapamietania-troche dialogow,tekstow,gramatyki.A tak jak od poczatku sucha
      gramatyka i kucie przeroznych czasownikow,chaotyczne zarzucanie kserami.
      Czy to jest w ogole dopuszczalna taka dowolnosc nauczania bez ksiazek,bez
      jakiegos schematu co teraz a co potem.Mysle,ze bardzo dobrze jest korzystac z
      innych zrodel,wielu ksiazek ale dodatkowo,a ksiazka powinna byc podstawa.
      Dziwie,sie,ze cos takiego nie jest narzucone przez Ministerstwo Edukacji,ze
      kazdy nauczyciel powinien sie trzymac ksiazki.Nie dosc,ze jest zupelna dowolnosc
      w wyborze podrecznika to niektorzy wychodza z zalozenia,ze lepiej go calkiem
      pominac.
      • mamosz Re: Pytanie do szkól jezykowych? 29.09.02, 00:53
        Po pierwsze w ostatnch latach w moim LO nie pojawiają się zupełnie
        poczatkujący wiec nie mam takih problemow,ale ucze tez w roznych innych
        miejscach.Zwykle zaczynam od nauczenia kilku podstawowych zwrotów, poleceń i
        pytań dotyczacych pracy w kalsie, a takze kilku podstawowych zwrotów
        przydatnych w życiu codziennym po to,by uczniowie mieli poczucie,że to czego
        sie ucza ma praktyczne zastosowanie.A pozniej i w całym dalszym toku nauki
        zdecydowanie podrecznik,staram sie wybierac przemyslanie(jestem w luksusowej
        sytuacji,że nie musze za bardzo liczyć sie z jego ceną) Oczywiście robie na
        początku tzw placement test,żeby zorientowć sie w poziomie klasy.Podstawą mojej
        pracy jest podrecznik,uzupelniam go w miare potrzeby różnymi dodatkowymi
        materiałami.Tez przeszlam manie ksero,ale stwierdziłam,że co za duzo to nie
        zdrowo i ograniczyłam ilość papieru,chyba,ze niezbedne mi sa jakies materialy
        do uzupełnienia lekcji-dodatkowy listening,dodatkowe cwiczenia czy slownictwo.
        Staram sie,żeby lekcje nie były nudne,podrzucam piosenki,krzyżówki,dużo pracuję
        w parach grupach staram się,zeby uczniowie jak najwięcej mówili i niestety
        wymagam,także dość dużej samodzielności.Oczywiście mam wzloty i upadki jak każdy
        • Gość: mamosz Re: Pytanie do szkól jezykowych? IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 01.10.02, 19:40
          takich problemow nie mam oczywiście sorry

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka