Gość: elt
IP: *.acn.pl / 10.128.131.*
21.09.02, 17:30
Ostatnio zauważylam takie zjawisko,że szkoły językowe rezygnują ze
współpracy ze starszymi,doświadczonymi i sprawdzonymi lektorami na rzecz
młodziutkich czesto jeszcze na studiach i zastanawiam sie dlaczego?
Wspólpracowałam przez wiele lat z takimi szkołami,mam sukcesy, oceniana bylam
swiatnie i nagle koniec nie ma dla mnie pracy chociaż wiem,że moje grupy
kontynuuują nauke i że poprzyjnmowano mlode lektorki.Ovczywiście nikt nic
nie wyjasnia.Jestem osobą 50 letnią z dużym stazem ale ciągle dokształcajaca
sie,robie studia podyplomowe,stosuje metody komunikacyjne.Ostatnio byłam na
rozmowie w pewnej szkole i pierwsze pytanie pani "metodyk" padło -pewnie
stosuje pani tradycyjne metody CO to sa do cholery tradycyjne metody w
uczeniu języków obcych? Jesli to o czym mysle to NIKT już tak nie uczy.Może
ktoś wyjasni mi te tajemnice bo czuje sie jakbym miała 120 lat i demencję
starcza.