jacekjk
23.11.05, 07:10
"Trudny może być tylko pierwszy rok obowiązywania nowego prawa - bo w
pierwszych klasach uczyć się będą i sześcio-, i siedmiolatki."
A w drugim roku, co? A w trzecim? Problem bedzie przez najblizszych
kilkanascie lat, bo ten "babel" bedzie wedrowal razem z dziecmi do nastepnych
klas.
Powinno sie przynajmniej podzielic go na pol i najpierw wprowdzic do szkoly
szecio i pol- i siedmiolatki a nastepnego roku, wszystkie szesciolatki i
reszte siedmiolatkow, ktore nie poszly do szkoly poprzedniego roku.
J.