Dodaj do ulubionych

Nauczyciel a sprawy kultury i sztuki

21.01.06, 15:14
Czy nauczyciele chodzą do teatru, na koncerty, wystawy etc. Bo mam wrażenie że
nie. Więc jak można edukować dzieci odchodząc od kultury?
Obserwuj wątek
    • madana Re: Nauczyciel a sprawy kultury i sztuki 21.01.06, 17:59
      Masz wrażenie...
      • robertrobert2 Re: Nauczyciel a sprawy kultury i sztuki 21.01.06, 22:11
        Tak mam...
        • danuta49 Ilu osobiście znasz nauczycieli?Jest ich 0,5mln;-) 21.01.06, 22:35
    • robertrobert2 Re: Nauczyciel a sprawy kultury i sztuki 22.01.06, 10:20
      Wystarczająco tylu by wyciągnąć średnią statystyczną. A ta jest przerażająca!!!
    • iga5 Re: Nauczyciel a sprawy kultury i sztuki 22.01.06, 13:22
      A za co?
      Mnie ledwie wystarcza na jedzenie i opłaty, ubieram się w lumpeksach, nie
      wyjeżdżam na wakacje.Od czasu do czasu kupię jakąś książkę, i to koniec moich
      wydatków na kulturę.
      • robertrobert2 Re: Nauczyciel a sprawy kultury i sztuki 22.01.06, 14:01
        na wernisaże wstęp jest wolny, a każde muzeum ma jeden bezpłatny dzień w którym
        można zwiedzać za darmo etc.
        • fortepianka Przepraszam bardzo- ja chodze regularnie. 23.01.06, 13:39
          Do teatru Wybrzeze, Miejskiego i Muzycznego w Gdyni, do Atelier w Sopocie. Chadzam na koncerty filharmoniczne i jazzowe a takze na opery i balety. Bywam na wystawach i w muzeach. Czynie to z zamilowania do sztuki wraz z mezem inzynierem (ktory takowe zamilowanie rowniez posiada).
          Z tego co mi wiadomo, to moje kolezanki i moi koledzy nauczyciele czynia podobnie. Dosc czesto nasza szkola organizuje wspolne wyjscia do teatru lub innych przybytkow tzw. wysokiej kultury. Wiele osob z tego korzysta.
          Pozdrawiam.
          • robertrobert2 Re: Przepraszam bardzo- ja chodze regularnie. 23.01.06, 13:42
            Macie jakąś wyjątkową szkołę!!!
            • fortepianka Re: Przepraszam bardzo- ja chodze regularnie. 23.01.06, 14:53
              Watpie w te wyjatkowosc. Z reszta nie wiem, bo za malo znam innych szkol i innych n-li. Mysle, ze za bardzo uogolniasz. Mysle rowniez, ze slusznie ktos wczesniej zauwazyl, iz w naszym kraju jest okolo 0.5 miliona nauczycieli i raczej nie ma wiarygodnych badan dowodzacych, ze nauczyciele sa na bakier z kultura i sztuka. Zbyt pochopne wyciaganie wnioskow na podstawie niewielkiej ilosci przypadkow i odnoszenie ich calej grupy zawodowej jest niesprawiedliwe i zapewne dla wielu krzywdzace.
              Rownie dobrze wsrod prawnikow, lekarzy, ekonomistow.... znajda sie tacy co nigdy nie byli w teatrze lub na wystawie malarstwa ale to nie znaczy, ze ta grupa zawodowa generalnie nie ma kontaktu ze sztuka.
              Ciekawe jaka grupe zawodowa Ty reprezentujesz i co ktos inny, lekkomyslnie uogolniajac, moglby powiedziec niej?
              Pozdrawiam.
              • robertrobert2 Re: Przepraszam bardzo- ja chodze regularnie. 23.01.06, 20:10
                też jestem nauczycielem, artystą plastykiem, wystawiam w kraju i za granicą a to
                o czym piszę znam z autopsii.
    • thistle ci z dużych miast chodzą;) 23.01.06, 16:30
      bo im łatwiej : właśnie te "wolne" dni, wernisaże,koncerty, wejściówki do
      filharmonii za 6pln.
      Ale gdy na premierę trzeba wydać prawie trzydniowe zarobki z państwowej szkoły
      to zostaje tylko zacisnąć zęby i nie czytać afisza na przystanku....
      Dla koleżanek z małych wiosek sam dojazd jest czesto kłopotem,o kosztach nie
      wspominając. Ale dobrze,że choc internet jest.
      Ogólnie nie podzielam Twojego sceptycyzmu.
      • robertrobert2 Re: ci z dużych miast chodzą;) 23.01.06, 19:28
        jak na o,5 mln n-li tylko kilka odpowiedzi? Ubolewające!!!
        • danuta49 Nie wszyscy siedzą na forum!Naucz się polskiego! 23.01.06, 20:05
          >jak na o,5 mln n-li tylko kilka odpowiedzi? Ubolewające!!!<
          1.Oni siedzą w tych przybytkach kultury, a nie zajmuja się polemiką z takimi
          frustratami jak ty.
          2.Po polsku mówi się "godne ubolewania", a nie "ubolewajace";-)!!!
          Zanim zaczniesz wykpiwać kulturę innych poraw własną!!!
          • robertrobert2 Re: Nie wszyscy siedzą na forum!Naucz się polskie 23.01.06, 20:12
            oj czepiasz się KULTURALNA!!!
    • randybvain A co ma piernik do wiatraka? 23.01.06, 19:17
      Ogladanie tzw instalacji albo pokreconych rurek wymieszanych z ciastem
      ewentualnie wysluchiwanie i ogladanie arcydziel z sezonu 1860-1861 ma swiadczyc
      o wysokiej kulturze? Chyba dla nauczycieli muzyki i plastyki.
      • fortepianka Do autora watku 23.01.06, 20:47
        Jestes nauzczycielem tak? A w ilu szkolach juz pracowales? Ilu nauczycieli juz poznales, ze mozesz oceniac globalnie? Wez jeszczepod uwage wzgledy finansowe, o ktorych ja wczesniej zapomnialam wspomniec. Nauczyciel poczatkujacy w zawodzie zarabia ponizej godnosci, nie wspominajac ile ponizej sredniej krajowej. Jezeli taka osoba jest sama na wlasnym utrzymaniu i nie posiada zadnych dodatkowych zrodel dochodu to sam wiesz, ze ledwie moze wyzyc miesiac i to ostro sie ograniczajac w wydatkach. Coz, ja mam farta akurat, gdyz moge sobie pozwolic na zarabianie " kieszonkowego na kosmetyki", poniewaz szczesliwie moj maz zarabia znacznie wiecej ode mnie i dla mnie ( byc moze dla Ciebie takze) wyjscie gdziekolwiek, kupno ksiazek czy plyt nie stanowi zagrozenia dla naszych finansow.
        Tym niemniej znajda sie takie osoby, ktore ze wzgledow finansowych moga tylko poczytac afisze. Smutne to bardzo i niestety prawdziwe. I pewnie tak bedzie dopoki nauczyciel w naszym kraju bedzie zarabial tyle ile osoba bez zadnego wyksztalcenia i kwalifikacji.
        • robertrobert2 Re: Do autora watku 23.01.06, 21:22
          W wielu szkołach i to na wszystkich szczeblach edukacji. trochę n-li znam
          praktycznie w każdym województwie mam znajomych i przyjaciół którzy pracuja w
          szkole. Mam wyższe studia, podyplomówki, cztery fakultety i też mi ledwo starcza
          od pierwszego do pierwszego. Tez widzę te nieadekwatne do wykształcenia płace
          ale to był mój świadomy wybór robie to co lubie i nie patrzę na koszty nie
          wszystko można zmierzyć finansami są jeszcze idee. Ale jak patrzę na środowisko
          n-li które nie może sę zgrać, gdzie każdy każdego za nadgodzinę sprzeda, etc.
          wiem że gromy się posypią na mnie ale swiadomy jestem że nie wszędzie tak jest i
          jak kogoś uraziłem to przepraszam,
          • fortepianka Do robertrobert2 24.01.06, 15:21
            Hmm... mimo woli sie usmiechnelam lekko, czytajac o sprzedawaniu sie za nadgodziny etc. Otoz rzeczywiscie, masz racje, sa takie "egzemplarze" wsrod nas. A jakze. Znam osobiscie taka osobe, ktora za dodatkowa godzinke wyklulaby oczy kazdemu, kto moglby jej te nadgodzine sprzatnac. zjednej strony mozna pomyslec o watpliwej kulturze osobistej a z drugiej strony nigdy nie wiadomo jaka sytuacja doprowadzila do takiego zachowania. Naturalnie, nie wszystko da sie przeliczyc na pieniadze, tylko czasem moze byc tak, ze ta nadgodzina to nie tyle pazernosc co obiad dla dziecka w domu lub tp. Roznie to bywa w zyciu. No i to juz jest inny temat, bo nie ma to nic wspolngo z bywaniem w przybytkach kultury, czyz nie?
            P.S. Moja "znajoma" , co to za nadgodzine.... akurat bywa w teatrze i innych tego typu miejscach.
            Pozdrawiam.
            • fortepianka Za literowki bardzo przepraszam. 24.01.06, 15:22

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka