Dodaj do ulubionych

"Chłopi", czyli instynkt i uczucie

25.04.03, 14:43
Dzieki Staszku za wyjasnienie "co autor mial na mysli" ;-)
Ja niestety swego czasu (o kurcze, w tym roku minie 10 lat od
matury...) nie moglem przez "Chlopow" przebrnac, bo jednak chyba
nie jest to lektura na dzisiejsze czasy (cokolwiek by to nie
oznaczalo...). Draznila mnie ta cala gwarowa stylizacja i dosc
rozwlekle poprowadzona akcja (no, pod tym wzgledem to nic nie
przebije >>Nad Niemnem<< :-)))
pozdrawiam
MARCIN
Obserwuj wątek
    • Gość: Kama Re:Chłopi IP: *.chello.pl 27.04.03, 19:04
      Nigdy wcześniej nie słyszałam tak głupiej i płytkiej
      interpretacji "Chłopów"! Jagnę ukazał "Staszek" jako nimfomankę,
      która rzuca się na każdego kto nosi spodnie. Tak naprawdę Jagna
      szczerze kochała Antka, który jednak był dla niej nieosiągalny.
      Za Macieja wyszła za mąż za namową matki i aby założyć rodzinę.
      Jako polska Helena, uosobienie kobiecości, miała silnie
      rozwinięty instynk macierzyński, którego stary Boryna nie mógł
      zaspokoić. Jagna podświadomie szukała partnera, który uczyniłby
      z niej matkę. Można ją także nazwać ludową artystką, która, jako
      osoba najwrażliwsza z całej gromady, szukała czułości i
      zrozumienia. Kobiety zazdrościły jej urody, a mężczyznom
      zależało tylko na jednym. To właśnie zawiść gospodyń, które nie
      mogły znieść, że Jagna ma i urodę i majątek a chce jeszcze
      miłości, doprowadziła do wygnania jej ze wsi. W książce jest
      wiele zygnałów, że to właśnie taką Jagnę, a nie erotomankę,
      chciał ukazać Rejmont (uzdolnienia plastyczne Jagny, a przede
      wszystkim jej liczne wewnętrzne monologi, które chyba
      pan "Staszek" pominął podczas lektury "Chłopów").
      • Gość: mamosz Re:Chłopi IP: *.acn.pl 28.04.03, 14:10
      • Gość: mamosz Re:Chłopi IP: *.acn.pl 28.04.03, 14:18
        Już nie wspominając o tym ,że jak na tę epokę i środowisko wiejskie portret
        Jagny jest niezwykle smiałym i wnikliwym portretem kobiecym z całą finezja
        psychologiczna,Jagna jest bardzo nowoczesną dziewczyna wrecz
        wyemancypowana,swiadoma swoich pragnień i majaca odwagę ich realizacji.Przeciez
        z niejednej dzisiejszej wsi taka "Jagna" musiałaby wyjeżdzac do miasta,żeby sie
        tam nie udusić i nie być obsmarowywana przez miejscowe dewotki.Niestety do
        lektur szkolnych trzeba dorosnac.Nie ma książek "nie na te czasy" sa "nie na
        tych ludzi".czy sadzisz Marcin że "na te czasy" to tylko Harlekin,gra
        komputerowa i bryk z literatury? Współczuje Ci twojej "nowoczesnosci"
    • Gość: Richelieu* Re: 'Chłopi', czyli instynkt i uczucie IP: *.localdomain / 192.168.0.* 27.04.03, 21:15
      Chłopi dla mnie to jedna z ulubionych lektur szkolnych ( z powodu której cała
      moja klasa dostała 1 z góry na dół za nieprzeczytanie. sic ;). Mocno
      naturalistyczna i mocno zreżnięta z Ziemii Emilia Zoli. To dziś mogłoby nazywać
      się plagiatem, 100 lat temu to nazywało się Noblem dla Reymonta - złodzieja
      natchnień. Ale mimo wszystko i Zola i Chłopi mają ten poryw zwierzęcości.
      przedmówczynui stwierdziła, że Jagna to dziewczyna szukająca ojca swoich
      dzieci, że instynkt macierzyński nie miał ujścia w nowonarodzonym. Ha, po to
      ludzie są ludźmi by nad instynktami panowali. Tyle, że to rzeczywiście nie jej
      wina, że i ładna i feromony w stanie nadwyżkowym i uczuciowa. Ona nie musiała
      absolutnie nic robić a chłopcy i tak zachowywali się jak psy wokół suki w rui.
      W tej sytuacji należałoby przykrócić im wrażenia estetyczne, w końcu to ona
      zawsze była najpiękniej ubrana. Przykrócić spojrzenia, przykrócić wszystkie
      chwile, które mogą być opatrznie zrozumiane. Jej wina? Nie, ale żyjąc w
      społeczności, zwłaszcza w tak zamkniętej i zżytej jak społeczność jednej wsi
      będącej jeszcze w opozycji do dworu, do policji szukającej Rocha, nie powinna
      się wychylać za bardzo. Niestety takie głupie zwyczaje były, że ani Antek ani
      wójt ani żaden inny facet nie został zszykanowany za ciągoty do Jagny,
      wszystkie konsekwencje poniosła jagna, a co... I jeszcze jedno.. Jagna i syn
      organisty- młody Jaś. Czy tam było jakiekolwiek pożądanie? Raczej bardziej ze
      strony Jasia, Jagna widziała w nim uosobienie mądrości i wrażliwości, bo czytał
      piękne książki (potrafił czytać ! co za geniusz) i tak pięknie mowił jak poeta
      prawie). To było pożądanie albo instykt macierzyński chociaż? Od pożądania był
      wójt. ( w ekranizacji zresztą całkiem całkiem ;). A właśnie Jaś przeważył szalę
      wywalenia Jagny.
    • Gość: Majka Re: naturalizm, mitologizacja i świetne obserwacje IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 21:43
      A ja się zgadzam ze Staszkiem: Jagna to instynkt, jest amoralna
      jak matka natura. Przecież to najbardziej naturalistyczna postać
      w "Chłopach".
    • Gość: Richelieu* Re: 'Chłopi', czyli instynkt i uczucie IP: *.localdomain / 192.168.0.* 27.04.03, 22:23





      I po przeczytaniu artykułu Staszka Dutki jeszcze jedno. Nie chciałabym mieć
      takiego nauczyciela, który gada takie brednie. Cywilizacja daje człowiekowi
      dobroć? Widzuałeś kiedyś zwierzę, które czyniłoby źle? Mając rozum potrafimy
      ocenić, ale i tak zawsze to będzie ocena subiektywna. Prawo i religie dały niby
      kodeks dla wszystkich, ale czy są rzeczywiście taki samo dobre dla wszystkich
      jej członków. Zwierzęta zabijają aby jeść, ludzie z bagażem cywilizacji
      zabijają dla stu innych powodów. Zwierzęta walczą o przetrwanie. Ludzie walczą
      o sto innych powodów. Zwierzęce samice troszczą się o zdobycie silnego samca
      aby zapenił jej dzieciom dobre geny. Kobiety troszczą się o silnego ojca swoich
      dzieci aby dzieci miały jak najlepsze warunki do życia (silnego z różnych
      względów), teraz oczywiście będąc samowystarczalne nie muszą tej opcji brać pod
      uwagę. Ot cały naturalizm. Czy człowiek czujący w sobie naturalistyczną chuć
      jest zły? Dopiero gdy społeczetwo w którym żyje tego nie zaakceptuje.
      Społeczeńtsow Lipiec nie zaakceptowało i Jagna powinna się dostosować, ale
      autor zapomniał o Antku, zapomniał o innych. Wdzięki Jagny mogły trafić w
      próżnię, dlaczego trafiały na podatny grunt? Po mężczyźni Lipiec byli bardziej
      rozwydrzeni seksualnie niż Jagna. Zresztą tu działa chyba genetyka bo
      Dominikowa w młodości była równie popularna jak jej córka ( wypomniała jej to
      wiejska złodziejka jakjejtamnaimię). I co dziwne, złodziejstwo było
      wykroczeniem raczej lekkim w porównaniu do rozpusty kobiet. Druda sprawa,
      kelnerka )czyli właśnie ta złodziejka zarazem) u Żyda karczmarza była może
      nawet bardziej chętna na portki niż Jagna, a przynajmniej Jagna miała w sobie
      pewną powściągliwość. Cóż, kiedy barmanka nie miała wzięcia u tych portek z
      powody wieku i brzydoty. Wychodzi na to, że cała wina Jagny to jej powodzenie.
      Bo gdyby była puszczalska, ale i tak mało kto ją chciał to wina byłaby
      niewielka. A tak.. nieucywilizowana Jagna.. raczej związku cywilizacji i Jagny
      mało. niedostosowanie się do życia w zbiorości? hm, napisałam tak, ale w końcu
      inne kobiety też się nie dostosowywały w takim samym zakresie, ale czym większe
      powodzenie tym większa wina, logika ucywilizowanej wsi.

      zresztą co to jest cywilizacja? bo myśląc jak Rousseau tzreba by nazwać dopiero
      pierwsze rolnicze kultury kiedy nadwyżka żywności powodowała bogacenie się
      społeczności, i powstanie ogranów mających chronić wspólny dobytek, czyli
      wojsko, a z wojska jak wiadomo powstała szlachta czyli elita (Rousseau nazwałby
      to twórcami tej złotwórczej cywilizacji). A przecież w plemionach zbierackich
      nawet bezmajtkowych :) także istnieje podział ról, także używa swojego rozumu
      do ciśle wyznaczonych przez.. cywilizację? zadań. A czy małpa, która podniosla
      kamień aby rozłupać orzech kieruje się rozumem czy tylko doraźną potrzebą?
      Jeśli tym drugiem to dlaczego z następnym orzechem daje sobie radę bez tylu
      próbawań z różnymi narzędziami tylko od razu bierze odpowiedni rozmiar
      kamienia. Wtedy już cywilizacja? ta zła? czy może dopiero wtedy gdy opowie
      swoim językiem dźwięków do czego taki kamień może się przydać. A może
      cywilizacja wtedy gdy użyje tego kamienia do odpędzenia innej wrogiej małpy od
      swogo pożywienia. O, to będzie już cywilizacja, bo zła, powinna taka małpa
      oddać ostatni przysłowiowy kawaek chleba ;)

      A co do tej 40-letniej różnicy wieku.. wlaśnie, jak Kama powiedziała, matka jej
      kazała, a Jagnie i tak wszystko jedno było kto ędzie jej mężem. matce chodziło
      o ziemię o całe 6 morgów, a córka takiej hetery nic nie miała do powiedzenia.
      Synowie zresztą też nie. Tylko czy aby teraz nie widzi się młodych kurewek ze
      starymi nadzianymi satyrami? Ba, nawet nie musi być stary, ale jeśli płaci za
      towarzystwo to wszystko jasne.. I kto jest większą kurwą, ta, która wiedziona
      nieucywilizowanym instynktem podświadomie uwodzi pół miasta i czasem korzysta z
      tego czy owego, bo ion taki piękny był i tak pięknie mówił (teraz dodałoby się
      jeszcze parę wyrażeń ) czy taka, która kierując się ROZUMEM idzie z każdym
      który zapłaci jej 50 zł za godzinę randki. Rozum kieruje cywilizacją? oto
      właśnie

      Jagna nie rzuca się jak modliszka na kochanka, bo jej mężczyźni wychodzą z tego
      raczej podbudowani (choć na pewni bez głowy którą stracili już dawno ;) że tacy
      ogierzy z nich i że Jagusi dogodzili (prędzej że sobie dogodzili) i już jest
      okazja do pochwalenia się przed wsią jacy to oni meni. Oni meni, a Jagna
      wycieraczka? psia mać

      Jagnę wszystko wzrusza.. tak Staszku Dutka, Jagnę wzrusza opowieść i tak samo
      drży jak ja na dźwięk Cyrulika Sewilskiego. Źle że drży? Że ją to zachwyca?
      Nikt nie musi jej upupić żeby zachwycało. Mężczyzna zachwyca? To chyba nie
      takie trudne aby przystojny mężczyzna dla prostolinijnej dziewczyny był źródłem
      zachwytu. Nie miała książek, nie miała weny to tu przynajmniej jej zachwyt mógł
      znaleźć ujście. Cóż, kiedy mężczyźni z Lipiec okazali się takimi prymitywami i
      autor artykułu też, że nie odróżnili zachwytu nieledwie jak do Jasia od zwykłej
      ciągłej owulacji.
      Nieucywilizowane nie są targane instynktami. Żyją instyntami więc realizują
      swoje pragnienia stopniowo, głodne? jedzą jeśli zdobędą pożywienie.
      Cywilizowani inaczej jedzą? Walczą gdy są zagrożeni. Kochają się gdy czują
      potrzebę seksu. Ale, ale, poza nielicznymi gatunkami goryli w których zresztą
      przewodzi samica, nie tak jak u większości goryli samiec, seks służy wyłącznie
      prokreacji, u tych nieucywilizowanych bestii. Pierwsi ludzie nawet do homo
      neartentalensis żyli w grupach pod przywództwem mężczyzny, można więc ich życie
      seksualne porównać do życia seksualnego goryli z przewodnictwem samca. Brak
      seksu dla przyjemności. Kiedy więc bestia nieucywilizowana nie korzystająca z
      uroków seksu została ucywilizowanym rozpustnikiem?

      Antek nie może poradzić sobie z własnymi popędami? Biedactwo.. Tak wieszasz psy
      na popędach Jagny to może waśnie ona nie może poradzić sobie. Wiadomo facet
      faceta będzie bronił. Oj staszku co z twoimi popędami? Też jakaś roztacza swoje
      uroki a Ty nie możesz sobie poradzić?
      Antek odkrył w sobie zdolności myślenia i przystał do grupy. właśnie. Korzystał
      dopóki mógł, w chwili gdy nad Jagną zaczęły zbierać się chmury podwinąć ogon i
      uciekł od kłopotu zamiast stanąć po stronie jagny. W końcu częsciowo sam był
      prowodyrem tego, że Jagnę wygnano. Świnia nie facet. Jagnę wywieziono, a on
      został we wsi jako szanowany gospodarz. czy jeśli hanka publicznie
      zaprotestowałaby przeciw puszczalstwu swojego chłopa zwróciłby ktoś uwagę na
      biadolenia głupiej baby? Temu świnię wóz przejechał a tamtemu stodoła się
      zawaliła to są kłopoty, a nie to, że Hanka jest żoną latawca

      Tak Staszku, to cywilizacja daje nam możliwość oceny, ale nie zawsze czynimy
      dobrze, nawet wiedząc jak należy czynić. Instynkty? Nie było jeszcze żaasdnej
      takiej cywilizacji, która ujarzmiłaby w 100% instynkty. Ba, zgodnie z zasadą
      że owoc zakazany lepiej smakuje specjalnie ucywilizowani i obeznani w drzewach
      wiedzy co obre a c złe zjadamy jabłka razem z ogryzkiem aby poczuć dreszcz
      emocji. Bo czując na sobie cywilizacyjne pęta chcemy wynaleźć inne ujście
      instynktom. Może być w sztuce, Jagna w końcu była wrażliwa, żeby nie powiedzieć
      nadwrażliwa. A taki dzikus, jak już mówiłam, instynktami żyje, jest do nich
      przyzwyczajony i nie musi szukać dodatkowych doznań dla kompensacji tego co mu
      się w tętnicach gotuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka