Dodaj do ulubionych

Religia kontra w-f

10.09.07, 11:07
Czy ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego pierwoszoklasiści mają godzinę
w-f, a dwie godziny religi???
Rozmawiałam z katechetką - wszystkie dowcipy o blondynkach, w
przypadku tej blond piękności o rozumku wielkość ziarnka maku mogą
okazać się prawdziwe. Tylko po co moje dziecko ma nosić w plecaku
dodatkowo księżkę i zeszyt na ten bzdurny przedmiot? By szybciej
skrzywił się mu kręgosłup?
Uważam, że dzieciom bardziej potrzebna jest gimnastyka, by się
zdrowo rozwijały, niż jakaś papka ideologiczna przedstawiana przez
niedorozwiniętą katechetkę.
Obserwuj wątek
    • paula_paulina_10 Re: Religia kontra w-f 10.09.07, 15:07
      W pełni się zgadzam. Nie widziałam jeszcze nawet średnio
      rozgarniętego katechety.
      Lekcje religii w szkołach mają jednak tę wielka zalete, że bardzo
      skutecznie zniechęcają do wszelkich praktyk religijnych.
      • bromba2 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 13:17
        Czy tu jest ktoś rozgarnięty? Przecież to przedmiot nieobowiązkowy ! Kto nie
        lubi, nie chodzi ...
        • paula_paulina_10 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 13:40
          Tiak, szczególnie dobry pomysł w przypadku małych dzieci. Niech
          siedzą na korytarzu albo w świetlicy, albo wysłuchuja od kolegów
          inwektyw pod własnym i rodziców adresem - nierzadko podjudzani przez
          katechetkę.
          Dlaczego dzieci mają mieć "okienka" i wytracać czas?
          A co w sytuacji, gdy na zastępstwo przychodzi katechetka? Co wtedy z
          niewierzącą mniejszością?
          Może masz jakis pomysł?
          Moim zdaniem najlepsze są szkoły wyznaniowe niepubliczne. Ktoś chce
          sie modlic i religia jest dla niego wazna - wolna wola. Niech wysyła
          dziecko do szkół do sióstr - ponoć są dobre. I za to płaci.
          Natomiast szkoły publiczne powinny być świeckie i nikogo nie powinno
          obchodzić kto i w co wierzy.
          • jvenables14 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 15:22
            > Moim zdaniem najlepsze są szkoły wyznaniowe niepubliczne. Ktoś
            chce
            > sie modlic i religia jest dla niego wazna - wolna wola. Niech
            wysyła
            > dziecko do szkół do sióstr - ponoć są dobre. I za to płaci.
            > Natomiast szkoły publiczne powinny być świeckie i nikogo nie
            powinno
            > obchodzić kto i w co wierzy.

            Nie. W ogole nie powinno byc szkol publicznych. A system jaki
            proponujesz to narzucanie laickiego swiatopogladu reszcie. Niech
            sobie ateisci chodza do ateistycznych szkol i za to placa.
            I nie wiem kto ci kretynizmow nagadal ze sie smieje z tych co nie
            chodza na rele. Masz sprany przez GWno mozg i nigdy widac w szkole
            nie bylas. Chodzilem do klasy z jehowymi i nie chodzili na rele i
            nikt ich za to nie szykanowal. Zdarzalo sie wyzwac ich od kotow, ale
            tylko w czasie klotni, zreszta nie byli dluzni wyzywali od katoli
            czy ze lepiej byc kotem niz "filistynem" beueheheh takie tam bzdety.
            Religia siada na mozg dlatego trzeba miec do niej podejscie luzackie
            i praktyczne. 6 na koniec roku podreperuje srednia znaczaco.
            • hamerykanka Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 17:42
              Zapominasz ze wedlug Konstytucji Polska to jest panstwo laickie
              (rozdzial Kosciola i panstwa).
            • tomiczek7 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 18:03
              Tak, widąć, że mam do czyniena z prawdziwym katolkiem/katoliczką.
              Zastanów się jak można w ogóle wsytawiac oceny z religi - czy jest
              sie katolikiem na 6 czy może mniej? Podreperować średnia polecam
              przez naukę. Potem przychodzą na studia dresiarze, co znają góra
              1000 słw w ojczystym języku. Wiem coś o tym obserwuje to wśód
              studentów.
              • toksol Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 19:59
                Jeśli posyłam moje dziecko na religię to chce aby miało ocenę z
                wiedzy religijnej (a nie z pobozności) bo wtedy powazniej potraktuje
                przedmiot na którym mnie rodzicowi zależy.
                Religia nie jest obowiązkowa, więc po co jęczą na ten temat
                niewierzący???
                • zdzisiek66 Re: Religia kontra w-f 14.09.07, 08:52
                  Rzekoma "nieobowiązkowość" religii jest coraz bardziej fikcją i
                  trzeba być całkiem zamulonym/zaślepionym tzw. "wiarą katolicką"
                  (która ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem) żeby tego nie
                  zobaczyć.
                  Jeżeli szkoła organizuje zajęcia nieobowiązkowe, np. basen, kółko
                  fotograficzne, joga, religia katolicka, religia islamska, religia
                  shinto, to:
                  - nie ma ocen, albo, jeśli dziecko jest oceniane (z tego, czy
                  ładnie pływa, robi ładne zdjęcia, ładnie klepie paciorki) ta ocena
                  nie liczy się do średniej i nie pomaga np. w przyjęciu do lepszego
                  liceum
                  - zajęcia nieobowiązkowe są organizowane po lekcjach, tak, aby
                  dzieci, które nie są chętne do udziału w nich, mogły iść wcześniej
                  do domu
                  - zajęcia nieobowiązkowe są organizowane lub nie przez pojedyncze
                  szkoły, a nie przez wszystkie publiczne w ramach ustawowego obowiązku

                  Jak się mają do tego "nieobowiązkowe" zajęcia z religii
                  katolickiej?
                  • pyzz Re: Religia kontra w-f 14.09.07, 11:18
                    No wiesz. Tak by było w kraju, gdzie panuje wolność wyznania, a nie w kraju,
                    gdzie panuje katolicki fundamentalizm.
          • capellini Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 20:01
            Co to tego wysłuchiwania inwektyw od kolegów, to nie jestem pewien, czy wiem co
            to znaczy "inwektywa", ale akurat w moim gimnazjum jest tak, że ten, kto nie
            chodziłby na religie zdobyłby szacunek i uznanie wśród kolegów i koleżanek chyba
            też :-)

            <a href="www.cape444.wordpress.com">Mój blog</a>
          • giulianov Re: Religia kontra w-f 14.09.07, 18:27
            gdyby wszyscy ktorzy nie zgadzaja sie na katolickie wychowanie swoich dzieci a
            robia to pod presja spoleczenstwa i rodziny postawili sie nie byloby problemu z
            wymuszeniem zmian dotyczacych kiedy ma byc religia(przed lub po lekcjach jesli
            naprawde musi byc w skole) i gdzie(poza szkola). jesli nie chcesz byc katolikiem
            to postaw sie! przygotuj dziecko na trudne chwile kiedy bedzie czulo sie inne
            lub gorsze bo nie chodzi na religie jak wszystkie dzieci. sama tez sie
            poswiec-powiedz rodzinei ze nie bedziesz wiecej obchodzic z nimi swiat
            katolickich bo ty twoj maz i dzieci nie jestescie katolikami. nie bierz slubu
            koscielnego,nie chrzcij dzieci etc. jak chcesz przestac byc katoliczka to musisz
            to pokazac i to ostentacyjnie!
      • 1europejczyk Ucza mlodych przede wszystkim cynizmu i hipokryzji 13.09.07, 22:27
        szczegolnie w warunkach gdy swiat zewnetrzny w ktorym taki duzy udzial chcieliby
        miec katolicy, reklamujacy 90% polskiego spoleczenstwa, jest swiadectwem ile
        warte byly i sa te "nauki".
        Nie wspominajac juz o "swiatlym" przykladzie jaki daje polska hierarchia kk od
        czasu kiedy mamy religie w szkolach.
        Konsekwentne ukrywanie w szeregach kleru bardzo licznych (im dluzej i
        konsekwentniej ich chroni tym musieli byc liczniejsi) tajnych sprzedajnych
        donosicieli, ktorzy przez 20 nie mieli na tyle odwagi by o tym mowic.
        Taki stan rzeczy swiadczy, ze nie jest prawda jakoby ich sprzedajna dzialnosc
        nie robila nikomu krzywdy - gdyby tak bylo przyznanie sie nie byloby takie
        trudne, ze zaden "swietobliwy" nie mial i nie ma do dzisiaj wystarczajaco odwagi
        by sie samemu do tego przyznac.
        Ci nieliczni, ktorych poznalismy Hejmo, Czajkowski, Malinski, Wielgus i sposob
        w jaki do tego doszlo zastepuje polskiej mlodziezy conajmniej kilka lat
        indoktrynacji religijnej.
        Nie wspominajac o tych co na codzien "swieca" przykladem jak Jankowski, Rydzyk
        czy Paetz stanowia dopelnienie edukacji religijnej naszej mlodziezy. I chwala im
        za to.
        Zadna inoktrynacja w takich warunkach nie ma duzych szans powodzenia. Jaskrawa
        sprzecznosc pomiedzy poziomem intelektualnym tych, ktorzy chca decydowac zyciu
        religijnym mlodych w Polsce a umiejetnoscia oceny samej mlodziezy jest
        najlepszym gwarantem korzystnych skutkow jakie ma i bedzie miala obowiazkowa
        nauka religi w Polsce: szybko powiekszy grono, ktore swojej wiary szukac bedzie
        poza kosciolem i hierarchia zatracona w swoim glupkowatym uporze, w swojej
        zachlannosci, w swojej zadzy wladzy, ogolnie rzecz biorac w swoim przekonaniu,
        ze jak kiedys wystarczy tylko straszyc i grozic by moc zchowac rzad dusz!
    • if_ona Re: Religia kontra w-f 10.09.07, 16:17
      a.u.p napisała:


      > na ten bzdurny przedmiot?

      Religia nie jest przedmiotem obowiązkowym..

      a z pewnością kultura słowa takim obowiązkowym przedmiotem powinna być - taki mi
      się wniosek nasunął po przeczytaniu Twojego postu..
      • a.u.p Re: Religia kontra w-f 11.09.07, 08:24
        Chciałabym, aby kobieta zaskoczyła mnie błyskiem inteligencji.
        Niestety, ona nadaje się tylko do zubożonych zajęć z plastyki
        (malowanie świętych) i bajkologii.
        Która część mojej wypowiedzi Cię zabolała czyżbym pokalała świetość
        mówiąc o "bzdurnym przedmiocie"?
        Problem polega na tym, że to sami katecheci, księża zniechęcają do
        tego przedmiotu. Moje dziecko po zajęciach w przedszkolu prosiło
        mnie, by w szkole nie musiało już chodzić na ten "bzdurny przedmiot".
        Skoro jest to przedmiot obowiązkowy, to niech opracują naukowy
        program, jasne kryteria oceniania i niech to będzie przedmiot
        wchodzący do średniej na świadectwie jak polski, matematyka, itp.

        • forum-voice Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 13:00
          Widzisz, zgadzam się z Tobą. Jednak przedmiot, by był zwykłym
          przedmiotem winien nazywać się teologią i traktować o wszystkich
          religiach, a nie o jednej, będąc nacechowanym "permanentną
          indoktrynacją"!
          Nikt więcej złego dla wiary i chrzescijaństwa nie zrobił jak księża
          i świeccy nauczyciele, których błyskotliwość i otwartość umysłów
          jest na poziomie zółwia z Galapagos. (Dla wykładowców religii -
          Galapagos to wyspy - a nie butelka Alpagi). Sam pomysł umieszczania
          religii w szkole jest conajmniej niedorzeczny jak umieszczanie WFu w
          kosciele. Co innego nauka a co innego wiara. Dzieci w szkole
          wychodząc z lekcji religii idą na biologię i dowiadują się, ze
          pochodzą od małpy. Jesli chcemy miec normalne dzieci - powinnismy
          religię wyprowadzic ze szkoł. Szkoła jest od nauki - kosciół od
          wiary.
          • mis22 Religia to nie nauka, to wiara 13.09.07, 13:22
            a.u.p napisała:
            > Skoro jest to przedmiot obowiązkowy, to niech opracują naukowy
            > program

            Kobieto! Religia to nie jest nauka, to wiara. Aby człowiek był
            religijny to trzeba go od malutkiego dziecka do tego wdrożyć. Trzeba
            dziecku ciągle powtarzać zasady religii, w której go chcemy
            wychować. Dlatego wdrażanie do religii katolickiej musi być
            prowadzone również w szkole. Ale nie myl tego z nauką. Na lekcjach
            fizyki dziecko uczy się praw rządzących przyrodą, które można
            potwierdzić w każdym innym kraju. Natomiast na lekcjach religii
            dzieci są wdrażane do innych przekonań religijnych i obrządków w
            Polsce, a do innych w Iranie.

            Czasem jest problem gdy dziecko jest zbyt inteligentne. Wtedy trzeba
            mu dać pasem. Będzie wiedziało, że za złe uczynki czeka go kara.
            Wyrośnie na dobrego katolika. W Arabii Saudyjskiej dorosłym ludziom,
            którzy tracą wiarę ścina się głowę. W efekcie nikt o zdrowym umyśle
            nie traci tam wiary.
            • komorka25 Re: Religia to nie nauka, to wiara 13.09.07, 15:13
              mis22 napisał:

              > Religia to nie jest nauka, to wiara. Aby człowiek był
              > religijny to trzeba go od malutkiego dziecka do tego wdrożyć.
              > Trzeba dziecku ciągle powtarzać zasady religii, w której go chcemy
              > wychować. Dlatego wdrażanie do religii katolickiej musi być
              > prowadzone również w szkole. Ale nie myl tego z nauką.

              O to własnie chodzi - nie należy mylić religii z nauką!!! Zatem po
              jaką cholerę jest religia w szkole?

              > Na lekcjach fizyki dziecko uczy się praw rządzących przyrodą,
              > które można potwierdzić w każdym innym kraju. Natomiast na
              > lekcjach religii dzieci są wdrażane do innych przekonań
              > religijnych i obrządków w Polsce, a do innych w Iranie.

              Do takich przekonań się nie wdraża. Te zabobony sie siłą narzuca.

              > Czasem jest problem gdy dziecko jest zbyt inteligentne.

              Rzeczywiście. Wtedy od razu wie, że niedouczona kuchta, która udaje,
              że czegoś uczy po prostu bzdury plecie.

              > Wtedy trzeba mu dać pasem. Będzie wiedziało, że za złe uczynki
              > czeka go kara. Wyrośnie na dobrego katolika.

              Możesz swoje durne bachory lać 3 razy dziennie, a w niedziele i
              święta 5. Jedynym złym uczynkiem inteligentnego dziecka jest
              chodzenie na te głupie zajęcia, ale wystarczy mu wytłumaczyc, że nie
              ma potrzeby tam chodzić.


            • jacksparrow1 Re: Religia to nie nauka, to wiara 13.09.07, 15:21
              mis22, wiec co "wiara" robi w swieckiej szkole.

              Wdrazanie religii katolickiej wcale nie MUSI odbywac sie w swieckiej
              szkole.Salki przykoscielne spelnialy doskonale to zadanie.A jeszcze
              jak sie opkazalo ze ksiadz czy siostra maja jakies zwichrowane
              podejscie do tematu, mozna bylo sie przepisac do innego kosciola na
              lekcje.Do kogos kto ma wiecej inteligencji i lepsze podejscie do
              dzieci.Nie tylko straszenie pieklem.
              o jest obled, moje dzieci chodza do katolickiej szkoly z wyboru.Maja
              mniej zajec z religii niz w Polsce w szkole swieckiej.Cos tu nie gra.
            • somea Re: Religia to nie nauka, to wiara 13.09.07, 17:07
              "Aby człowiek był
              religijny to trzeba go od malutkiego dziecka do tego wdrożyć. Trzeba
              dziecku ciągle powtarzać zasady religii, w której go chcemy
              wychować. "

              No właśnie, jak się nie wpoi, „nie wdraża i nie powtarza” tych
              wszystkich idiotyzmów, to człowiek rodzi się wolny od wszelkiej
              demagogii.
            • juliajagoda Re: Religia to nie nauka, to wiara 13.09.07, 17:40
              wydaje mi się, że nie wszyscy zrozumieli 1 post użytkownika/czki mis22 :) był/a
              to chyba komorka25. W związku z tym, mała lekcja z serii "co autor miał na myśli"
              Śmiem twierdzić iż autor posunął się do użycia przemyślnego wybiegu zwanego
              "ironią" wskazuje na to następujący cytat:
              > Czasem jest problem gdy dziecko jest zbyt inteligentne. Wtedy trzeba
              > mu dać pasem. Będzie wiedziało, że za złe uczynki czeka go kara.
              > Wyrośnie na dobrego katolika. W Arabii Saudyjskiej dorosłym ludziom,
              > którzy tracą wiarę ścina się głowę. W efekcie nikt o zdrowym umyśle
              > nie traci tam wiary.

              inteligencja jest cechą pozytywną, a w daleszej części jest przecież mowa o
              karaniu. Ten właśnie dysonans wskazuje użycie sarkazmu. ;)

              A tak serio: religia powinna wrócić do kościołów, tym bardziej, że podobno nie
              ma pieniędzy na nauczycieli etyki (lub rządzący nie uważają, by wskazane było,
              żeby się znalazły). Ocena na świadectwie jest w ogóle absurdem, ze względu na
              niejednolity program nauczania i system oceniania.
              Godziny religii mogłyby być poświęcone nie tylko gimnastyce, ale czytając forum
              dochodzę do wniosku, że przydałyby się też lekcje a) czytania ze zrozumieniem
              b)szeroko pojętej kultury dyskusji i osobistej.
              pozdrawiam.
            • realkrzysiek Re: Religia to nie nauka, to wiara 13.09.07, 20:30
              mis22 napisał: bla, bzdury

              Spróbuj dziecko uderzyć w normalnym kraju np. w Wielkiej Brytanii, to cię państwo do pierdla wsadzi.
              Chętnie bym ci ryja obił, tak żebyś nigdy już nie myślał o biciu kogokolwiek, choć to nie humanitarne i nieskuteczne, bo bicie nie daje żadnych efektów wychowawczych
              Albo złapał, pozbawił męskich atrybutów, naszpikował hormonami i wysłał jako kobietę do tej twojej kochanej Arabii Saudyjskiej.
              Ale nie zrobię tak, bo jestem człowiekiem i mam nadzieję, że się zastanowisz na sobą samym i przestaniesz mówić jak damski bokser o biciu słabszych i potrzebujących pomocy.

              A na koniec pomyśl, co myślą prawdziwi faceci o tobie...
            • pos3gacz [...] 13.09.07, 21:18
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • pan666 Re: Religia to nie nauka, to wiara 14.09.07, 10:18
              Autor: mis22 13.09.07, 13:22
              na lekcjach religii
              dzieci są wdrażane do innych przekonań religijnych i obrządków w
              Polsce, a do innych w Iranie

              trafne porownanie,dwa kraje,dwie rozne religie-to samo oglupianie !

              Pzdr.
            • artur666 Re: Religia to nie nauka, to wiara 14.09.07, 11:38
              uuuuups
          • tomiczek7 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 18:07
            Chodzi o religioznawstwo - to mogłoby być przedmiotem. Tylko co by
            zrobili z katechetami!!!! Ciesze się, że nie ma dzieci, szczególnie
            w Polsce jest motywacja by ich nie mieć!
    • homard Re: Religia kontra w-f 11.09.07, 00:04
      IF_ona...Wybacz ale zdajesz sobie sprawę że ułożnie planu tak aby
      religia była 1 lub oststania we wszystkich klasach graniczy z cudem.
      Z tego powodu religia dla tych dzieci jest tak jakby przedmiotem
      obowiązkowym, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie pozwoli dzieciakowi
      8 lateniemu na samotną krzątanine na korytarzu...

      PS: Etyka jest fikcją.
      PS2: Nie dziwie się że ludziom nerwy puszczają, no ale era
      giertychowo-kaczorowa dobiega końca bo inaczej jeszcze by i tą
      godzine przeznaczyli na praktyki religijne. Zresztą mnie w
      podstawówce na rózaniec zaciągnięto...i jak tu nie być
      antyklerykałem. a.u.p jestem z tobą.
      • if_ona Re: Religia kontra w-f 11.09.07, 15:59
        wiem, że religia na 1 lub ostatniej lekcji graniczy z cudem.. jestem przeciwna
        religii w szkole, ale jest jak jest.. to nie jest przedmiot obowiązkowy, jak
        twierdzi a.u.p, i podziwiam rodziców którzy walczą [bo maja do tego prawo]z
        dyrekcją by ich dzieci były pod opieką podczas tych zajęć, a nie włóczyły sie po
        korytarzu..

        a.u.p. komentuje poziom katechetki - szkoda tylko że takim a nie innym
        słownictwem.. nic nie tłumaczy pogardy dla innej osoby
        • homard Re: Religia kontra w-f 12.09.07, 18:04
          w klasach 1-3 de facto jest...po powtornym przecytaniu jej postu
          rzeczywiscie stwoierdam ze zrobiła to agresywnie ale cóż gdzies
          trzba dac upust swoim emocjom...lepiej na forum niz w realu:-)
          • paula_paulina_10 Re: Religia kontra w-f 12.09.07, 18:21
            Niestety, poziom większości katechetów jest żenujący. Pół biedy
            jeśli religii uczy ksiądz ( częściej dzieje się to w starszych
            klasach), gorzej jesli jest to zakonnica albo nawiedzona w misji
            nawracania stara panna.
            Na porządku dziennym jest zaglądanie rodzicom maluchów pod kołdrę (
            zetknęłam się z pytaniem czy rodzice razem śpią), sekowanie dzieci z
            niepełnych rodzin, używanie terminu "partyjni" jako odwrotność
            wierzących. Straszenie piekłem i zmuszanie do chodzenia do kościoła
            jest na porządku dziennym.
            Bardzo często dzieci, których rodzice nie deklarują chęci
            uczestniczenia w katechezie są fizycznie(!) obecne na lekcji, bo nie
            ma się kto nimi zająć a lekcja religii wypada w środku dnia. Wtedy
            zdarza się, że pod icha adresem, podobnie jak adresem ich rodziców a
            nawet dziadków, padają niewybredne komentarze.
            Mój syn usłyszał od katechetki, ze jest gnojkiem. Nie chodził na
            religię - ostre słowa padły w szatni. Następnego dnia poprosiłam,
            aby powtórzyła to w obecności dyrektora. Zrobiła to tłumacząc w
            sposób , delikatnie mówiąc pokretny, dlaczego tak powiedziała.
            Zażądałam żeby przeprosiła syna - rozesmiała mi się w twarz.
            Dyrektor czerwieniał i bladł - było mi go żal. Grzecznie wyszłam z
            gabinetu i poczekałam za rogiem. Podeszłam do niej i powiedziałam,
            że jest niedorżnietą stara panną pełna kompleksów w stosunku do
            ludzi i dobrze by jej to i owo zrobiło, ale nie dziwie sie, że jest
            sama, bo przy tak wrednym charakterze nie miała szans na ułozenie
            sobie życia.
            Zgłupiała. Nie była juz tak wyszczekana. Zrobiłam to 4 oczy. Od tego
            czasu trzymała sie od mojego dziecka w bezpiecznej odległosci.
            • kyyriad Brawo! 13.09.07, 11:59
              Ja zrobiłem podobnie - moje dziecko nie chodzi na religię i było zaczepiane i
              obrażane przez księdza prowadzącego zajęcia. Zgłosiłem to dyrektorowi, zrobiłem
              awanturę, dyrektor się kajał .. ale oświadczył że jest bezradny! Więc
              odwiedziłem księdza na plebanii w asyście dwu kafarowatych kolegów,
              demonstracyjnie obejrzałem jego wóż i powiedziałem, że chcę porozmawiać o jego
              stosunku do mojego dziecka - rozmowa była miła i przyjemna i zakończyła problem.
              Z czarnymi inaczej się w tym kraju nie da, wolność wyznania jest fikcją, więc
              trzeba się bronić jak się da.
            • kowaliska Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 13:44
              paula_paulina_10 napisała:
              "Podeszłam do niej i powiedziałam,
              że jest niedorżnietą stara panną pełna kompleksów"

              :)) Ryzykowne, ale grunt że zadziałało.

              Mnie też bardziej martwi jakość lekcji religii niż ich ilość. Przez rok biegałam
              z córką po psychologach zanim udało mi sie od niej wyciągnąć przyczynę dziwnych
              zachowań, reagowania histerią w kościele lub przy modlitwie. Okazało się, że na
              religii nawiedzona dewota karmiła dzieci opowieściami rodem z horroru.
              W małej główce mojego dziecka wszystko dokładnie sie wymieszało i bała się, że
              Pan Bóg tylko czeka, żeby modlące się dzieci uraczyć stygmatami na rękach,
              wypaleniem im oczu (to z opowiadania o Samsonie) lub nagłym wylewem krwi do mózgu.
              Bała sie nawet o tym rozmawiać, bo myślała, że wtedy stanie sie wszystko to co
              powyżej.
              Jakbym tą durną babę dorwała to horror murowany.
              Niestety dowiedziałam sie o wszystkim jak ta pinda już u nas nie uczyła.

              Wkurza mnie, że mamy taki mały wpływ na dobór tych pożal się Boże... (nie wiem
              co wpisać: nauczycieli? Na pewno nie. Pedagogów? Hehehe!).
              Większość rodziców stara się chronić swoje dzieci przed złym wpływem otoczenia
              ograniczając im dostęp do mediów, odpowiednio dobierając ksiażki, nawet bajki
              ostatnio zaczęto cenzurować dla dobra dzieci.
              A w szkole pozwala się, żeby ktoś, bez żadnego przygotowania, bez znajomości
              dziecięcej psychiki, gadał bezkarnie co mu ślina na jęzor przyniesie.

              Teraz córka jest w gimnazjum i ma świetnego księdza. Lekcje polegają na
              ciekawych dyskusjach na temat wiary (nie tylko katolickiej), o pojęciu dobra i
              zła, o tym, jak wiara wpływa na współczesny świat (i odwrotnie). Córka jest
              zachwycona.
              Mam nadzieję, że tak już będzie zawsze.

              P.S. Ten ksiądz oprócz "bycia księdzem" jest również psychologiem ;).
              I pewnie w tym cały sęk.
            • jvenables14 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 15:29
              Pewnie uslyszal ze jest gnojkiem bo cos odpieprzal na korytarzu. Ja
              tez juz bylem nazwany w szkole gowniarzem raz debilem, a raz nawet
              idiota. I nie placze. Oczywiscie on ci nie powie za co zostal
              zbesztany. Pewnie byl niewinny hehe jak wszyscy.
              • randybvain Re: Religia kontra w-f 14.09.07, 14:51
                Niewazne, co zrobil. Katechetka nie jest osoba od ktorej oczekuje
                sie wyzwisk. Powinna dawac przyklad.
            • pm.las Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 20:01
              paula_paulina_10 napisała:

              > Niestety, poziom większości katechetów jest żenujący. Pół biedy
              > jeśli religii uczy ksiądz ( częściej dzieje się to w starszych
              > klasach), gorzej jesli jest to zakonnica albo nawiedzona w misji
              > nawracania stara panna.
              Niestety, księża (poza nielicznymi wyjątkami), ani tym bardziej katechetki,
              czasem siostry - mają powołanie do nauki dzieci.

              chciałbym się odnieść do jednego fragmentu:
              >Dyrektor czerwieniał i bladł - było mi go żal.
              I dobrze. I nie dobrze. Dyrektor, aby wywalić katechetkę, musi poruszyć nie
              tylko wydział oświaty ale i (chyba) kurię.
              Nie ma nadzoru nad pracą nauczycieli delegowanych przez kościół. Rolą dyrektora
              w tym układzie jest - przydzielić salę, w godzinach jak odpowiada katechetom,
              wypłacić pensję - jak nauczycielowi mianowanemu - i cicho siedzieć bo za parę
              lat konkurs.
              A jeśli chodzi o konkursy - popatrz na Łódź. Konkursy odbywały się tak długo aż
              wygrała "właściwa" (czyt. katolicka) kandydatka.
              Sorry, paula ale mamy, jako ludzie myślący przesr...
              Pozdrawiam "inaczej wierzący"
              PM.Las
              • dudala76 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 23:05
                wydział oświaty nie ma nic do powiedzenia w obsadzie nauczycieli religii.
                Odwołać go może jedynie kuria. I to jest kuriozum. Parę lat temu jedną z
                dziewczyn w klasie, której byłem wychowawcą, katecheta wyzwał od dziwek, bo
                ponoć miała za krótką spódnicę. Przybiegła do mnie z płaczem. Dziewczyna
                inteligentna, spokojna, rodzice z doktoratami.Pomijam fakt, że spódnica była do
                kolan. A ten katechetyczny psychopata, były wfista ( sic ! ) tak ją
                sponiewierał. Rodzice kategorycznie zażądali odsunięcia go od prowadzenia
                lekcji. Niestety dyrekcja nie mogła nic zrobić, bo wymagana jest zgoda kurii.
                Sprawa rozeszła się po kościach. I tacy właśnie ludzie kaleczą młodzież.
                Czarna mafia precz ze szkół !

                aha. i jeszcze jedno. ten święty franciszek potrafił wpływać na to , aby religia
                była na pierwszych lekcjach, zamiast np j. polskiego. Na moje pytanie o powód,
                odpowiadał rewolucyjnym głosem: No bo przecież religia jest najważniejsza !
                To zgroza, to już jest po prostu zgroza.
            • pos3gacz [...] 13.09.07, 21:28
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • a.u.p Re: Religia kontra w-f 12.09.07, 21:01
          > a.u.p. komentuje poziom katechetki - szkoda tylko że takim a nie
          innym
          > słownictwem.. nic nie tłumaczy pogardy dla innej osoby

          A ja kompentuję poziom katechetki. Chciałabyś, aby Twoje dziecko wf
          uczył jakiś musztrujący wojskowy, historii - faszysta, itp?
          Wytłumacz dlaczego nie mam prawa wypowiadać się adekwatnymi słowami
          do poziomu blondynki? Szczegółnie w przypadku, gdy taka osoba miałby
          przedstawiać (?) jakieś wartości etyczne, duchowe mojemu dziecku.
          Jest zgorszona faktem, że taka osoba uczy religi.
          Poza tym moje pytanie brzmiało dlaczego aż 2 godziny są poświęcane
          na tak bzdurny przedmiot, podczas gdy tylko 1 na wf?
          • nekropedofil Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 12:30
            > Wytłumacz dlaczego nie mam prawa wypowiadać się adekwatnymi słowami
            > do poziomu blondynki? Szczegółnie w przypadku, gdy taka osoba miałby
            > przedstawiać (?) jakieś wartości etyczne, duchowe mojemu dziecku.
            > Jest zgorszona faktem, że taka osoba uczy religi.

            to powiedz to tej osobie - jeżeli chcesz jej poprawy. jeżeli nie, lub nie
            wierzysz aby to było możliwe - zachowaj swoje uwagi dla siebie - w tej dyskusji
            są nieadekwatne, i generują niepotrzebne wątki, które z całą pewnością nie
            przybliżają nas do konkluzji.

            WFu powinno być 4h (jak za moich czasów) a nie 2, a religii wcale. Ale przecież
            polski katolik, wie tylko jak wygląda ksiądz na ambonie, za to nie wie nic o
            "swojej wierze", nie mówiąc już o przelaniu tej (nie)wiedzy na swoje dziecko.
        • blaven Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 11:50
          if_ona napisała:

          > wiem, że religia na 1 lub ostatniej lekcji graniczy z cudem..

          A to cud jest tu jakimś problemem ? W końcu mówimy o religii ;)

          • if_ona Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 17:05
            blaven napisał:

            >
            > A to cud jest tu jakimś problemem ? W końcu mówimy o religii ;)


            a może być problemem, gdy plan "pisze" program komputerowy :) dla niego ważne
            bity a nie cuda ;)
        • komorka25 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 15:27
          if_ona napisała:

          > wiem, że religia na 1 lub ostatniej lekcji graniczy z cudem..

          No, bo przecież klechom sie nalezy wszystko, jakby tak musieli
          zapieprzać do szkoły po 2-3 razy dziennie to by im sie odechciało.

          > jestem przeciwna religii w szkole, ale jest jak jest.. to nie
          > jest przedmiot obowiązkowy, jak twierdzi a.u.p, i podziwiam
          > rodziców którzy walczą [bo maja do tego prawo]z
          > dyrekcją by ich dzieci były pod opieką podczas tych zajęć,
          > a nie włóczyły sie po korytarzu..

          Ja też jestem przeciwnma religii w szkole. A jest jak jest bo nasza
          parszywa władza włazi czarnym w d.... W rzeczywistości to jest
          przedmiot obowiązkowy, bo w małych środowiskach trudno uniknąć
          wytykania palcami, wyzywania i ostracyzmu w stosunku do dzieci,
          które na te bzdurne lekcje nie chodzą. A trudno rodzicowi
          zlekceważyć to, czego takie dzieci doświadczają. Natomiast co do
          opieki - moja córka mogła pójść do świetlicy tylko w kl. I-III, od
          IV juz nie "bo była za duża" zdaniem p(op.ierdolonej) dyrektorki. Do
          biblioteki też za bardzo nie mogła pójść, bo akurat w jeden z dni "z
          religią" biblioteka była zamknięta w ogóle, a w drugi zamykano ją
          akurat przed ta lekcją. A przecież "dla jednego dziecka nauczyciel
          nie będzie siedział". I powiem szczerze: g... mnie obchodzi dobre
          wychowanie w takim przypadku: te wszystkie p... biora pieniądze z
          podatków, więc powinny się dostosować do wymagań podatnika.
          >
          > a.u.p. komentuje poziom katechetki - szkoda tylko że takim
          > a nie innym słownictwem.. nic nie tłumaczy pogardy dla innej osoby

          O, tłumaczy, tłumaczy. Jakoś nie potrafię w sobie wzbudzic szacunku
          dla głupiego babona, który straszy dzieci piekłem i chorobami w
          razie nieodmawiania jakichś zabobonnych tekstów, a w dodatku obrzuca
          inwektywami tych, którzy mają inne zdanie niż ona.

      • randybvain Re: Religia kontra w-f 11.09.07, 18:31
        Jakim cudem? Ustalic godziny religii najpierw, a potem reszty. NIe
        widze problemu. A problem z dziecmi z ktorymi nie wiadomo co zrobic
        w trakcie okienka jest.
    • gdabski Re: Religia kontra w-f 11.09.07, 19:16
      Wf w pierwszej klasie jest zdaje się w ramach naucz. zintegrowanego i od szkoły
      zależy, ile faktycznie jest tych godzin.

      /Gdabski
    • aagnes Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 11:37
      W ogole religia w szkolach to skandal, permanentna indoktrynacja,
      ktora zaczyna sie zreszta juz w przedszkolu. tyle ciekawych i
      pozytecznych przedmiotow mozna wprowadzic zamiast robienia
      nieszczesnym dzieciakow wody z mózgu, pamietzm czasy jak religia
      byla prowadzona przy kosciele dla chetnych - jak ktos sobie zyczy
      prosze bardzo, ale w szkole, ktora jest dla wszystkich????
      • drzejms-buond Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 12:18
        najgorsze jest to ,ze dyrektor szkoły nie ma wpływu na wybór katechety
        Pisała o tym kiedys Gazeta w D.F.

        pozostaje jeszcze kwestia zajęc: Etyka? czy jak to jest w rzeczywistości
        -nauczanie dzieci podstaw wiary katolickiej?
      • aron2004 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 12:23
        aagnes napisał:

        > W ogole religia w szkolach to skandal, permanentna indoktrynacja,
        > ktora zaczyna sie zreszta juz w przedszkolu.

        Jeżeli komus nie podoba się indoktrynacja, to nikt w Polsce na siłę
        nie trzyma. Można w każdej chwili wyemigrować na Białoruś gdzie nie
        ma religii w szkołach.
        • nekropedofil Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 12:34
          a jak komuś indoktrynacji za mało to polecam wycieczkę do Iranu lub innego kraju
          rządzonego przez islamskich fundamentalistów
        • paula_paulina_10 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 13:03
          Oj Aron, nieładnie. Czy forum słuzby zdrowia już Ci nie starcza?
          Takiś religijny, a jak nienawiśc do lekarzy ma się do
          przykazania"miłuj bliźniego swego jak siebie samego"? A co z
          pomówieniami z Twojej strony? Oj nieładnie, Aron, nieładnie.
        • mis22 Nie podoba mi się katolicka indokrynacja religijna 13.09.07, 13:33
          aron2004 napisał:
          > Jeżeli komus nie podoba się indoktrynacja, to nikt w Polsce na
          > siłę nie trzyma. Można w każdej chwili wyemigrować na Białoruś
          > gdzie nie ma religii w szkołach.

          Cieszę się więc, że wyemigrowałem - wprawdzie do Stanów, a nie na
          Białoruś. Obawiam, że na Białorusi też jest indokrynacja
          ideologiczna w szkołach - podobnie jak w Polsce czy w Arabii
          Saudyjskiej. W Stanach i innych cywilizowanych krajach jest
          konstytucyjny rozdział państwa od kościołow. Jest tu zakaz
          wprowadzania państwowej religii. A Polakom zmuszonym do życia w
          Polsce życzę aby z czasem ich kraj doczekał się pełnej demokracji.
          Aby ich dzieci nie były na siłe wdrażane do ideologii rządzącej
          partii - kiedyś PZPR, teraz PiS.
        • joankb Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 14:35
          Mnie się nie podoba... I ani mi w głowie Białoruś. Mam zamiar po prostu głośno
          mówić co mi się nie podoba i wpływać na tych, którzy mogą to zmieniać. Do
          skutku. Na szczęście coraz nas więcej.
        • tojatojatoja Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 17:35
          aron2004 napisał:
          > Jeżeli komus nie podoba się indoktrynacja, to nikt w Polsce na siłę
          > nie trzyma. Można w każdej chwili wyemigrować na Białoruś gdzie nie
          > ma religii w szkołach.

          O matko! A ten ciągle swoje! Kolejny wątek, w którym powtarzasz ten sam tekst!
          To już jest nudne! Zapomnij, że istnieje CTRL C i CTRL V. ;-)
        • in_moher_we_trust Re: Religia kontra w-f 14.09.07, 13:33
          aroniku2004, dobrze że jesteś :-) Przenajświętsza Panienka i my,
          dzieciątka niepokalane z kółka różańcowego, dziękujemy ci! Z głębi
          naszych serduszek wznosimy modlitwy, aby wszyscy Ci niegrzeczni
          forumowicze pojechali juz sobie na Białoruś i stało sie tak, jak
          radzisz. Pozostaniemy tylko my, niewiniątka i ty, aroniku, obrońco
          nasz.
    • bogrusz Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 13:15
      Czy to jest szkoła publiczna ? bo coś mi tu nie gra, mam dwoje dzieci w
      pierwszej i trzeciej klasie, od początku miały w ramach zajęć 3 godziny
      wychowania fizycznego (dwie na basenie, jedną na sali gimnastycznej) i dodatkową
      czwartą godzinę zajęć rekreacyjno-sportowych po południu. Dzieci nie mogące
      pływać mają grupę łączoną i ćwiczą na sali lub na boisku. Poza tym dwa razy w
      tygodniu gimnastyka korekcyjna dla dzieci mających skierowania od lekarza.W
      ramach lekcji są jeszcze króciutkie ćwiczenia śródlekcyjne. Więc może trzeba
      dyrekcję zapytać, dlaczego nie realizuje się w tej szkole zajęć gimnastycznych
      jak należy ? Co do poziomu katechetki - nasza daje szóstki za śpiewanie w
      scholi, kto nie śpiewa - może uzyskać piątkę.
    • czastor Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 13:20
      Ja odniosę się tylko do lekcji wf - dzieci w szkołach podstawowych
      publicznych mają obowiązkowo 3h wuefu - Zapytaj się w szkole,
      dlaczego macie jedną. U nas dodatkowo można chodzić na bezpłatną
      gimnastykę korekcyjną i zajęcia sportowe popołudnie - czyli
      gratisowo szkoła oferuje co najmniej 5h tygodniowo sportu - z czego
      3 obowiązkowe
      Coś z Twoją szkołą nie gra
    • naprawdetrzezwy Religia do szkół. WF do kościołów! 13.09.07, 13:24
      A chodzi o to, by na koszt państwa utrzymywać całą rzeszę katolickich nierobów,
      czyli katechetow.


      Ogólnie kościół kat. naaaardzo nie lubi wydawać swoich pieniędzy na
      indoktrynowanie dzieci.
    • jvenables14 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 15:36
      E tam, cos ci sie porypalo. Musi miec 3h W-Fu, bo tak jest ustawowo.
      Ja mialem nawet 4 w podstawowce, a w gimnazjum tak wahadlowo, raz 3
      raz 4. Roznie. Wiec zamiast jeczec wez sie dopytaj w szkole, co i
      jak. Moze wtedy ci religia nie bedzie tak przeszkadzac czerwona
      doktrynerko.
      • dgrzechu Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 15:41
        Ja w podstawowce "przenioslem" sie o poziom wyzej. Zadnemu nauczycielowi nie
        sprawialo to problemow, oprocz katechetki oczywiscie :) Za to w gimnazjum mam
        teraz 4h WF-u... I nie wiem, czy bys chciala, zeby Twoje dzieci mialy wychowanie
        fizycznie z takim sadystycznym idiota.
      • homard Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 19:44

        > E tam, cos ci sie porypalo. Musi miec 3h W-Fu, bo tak jest
        ustawowo.
        > Ja mialem nawet 4 w podstawowce, a w gimnazjum tak wahadlowo, raz
        3
        > raz 4. Roznie. Wiec zamiast jeczec wez sie dopytaj w szkole, co i
        > jak. Moze wtedy ci religia nie bedzie tak przeszkadzac czerwona
        > doktrynerko.

        Odsnosze wrazneie jestes opozniony w rozwoju...ale to takie typowe
        dla zacietrzewionych katolków. Twoje wczesniejsze wypowiedzi
        na temat jak byłes traktowany w szkole i jaki masz
        do tego stosunek potwierdzaja wcześniejszą opinie jako osoby
        zacofanej. Wybacz ale XXI wiek mamy, i powiastki w stylu mój ojciec
        mnie bił i gwałcił to ja tez swego syna bede lał to poklasku nie
        zbierzesz.
        Nie wiem czy się w twoim ciasnym móżdżku się mieści fakt że nie
        wszystcy są w tym kraju:

        - słuchaczami RM,
        -członkami PiS, innych tworów kanapkowych,
        oraz nawet jeśli są liberalnymi katolkikami to nie życzą sobie aby
        szkoła, religia czy jakaś katechetka robiła dziecakom wode z mózgu.


        Religia jest sprawa osobista kazdego człowieka i nie powinna miec
        zadnego znaczenia w zyciu publicznym. Szkoła ustwawowo jest wolna
        światopoglądowo n'est-ce pas ?

        Po za tym nie wiem czy księża , zakonnice mają uprawnienia
        pedagogiczne...?


        • jvenables14 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 20:40
          > Odsnosze wrazneie jestes opozniony w rozwoju...ale to takie typowe
          > dla zacietrzewionych katolków. Twoje wczesniejsze wypowiedzi
          > na temat jak byłes traktowany w szkole i jaki masz
          > do tego stosunek potwierdzaja wcześniejszą opinie jako osoby
          > zacofanej.

          Jestes nienormalna? Pewnie tak, bo to typowe dla zacofanych
          czerwonych doktrynerek. Przywowalalem kilka przykladow z mojego
          aktualnego zycia szkolnego i napisalem, zeby nie brac tak
          wszystkiego do serca, ale takiemu cepowi jak ty musialbym napisac
          specjalne tlumaczenie z polskiego na jezyk lewakow do ktorych sie
          zaliczasz.

          > Religia jest sprawa osobista kazdego człowieka i nie powinna miec
          > zadnego znaczenia w zyciu publicznym. Szkoła ustwawowo jest wolna
          > światopoglądowo n'est-ce pas ?

          Te francuskie zapytanie wsadzilas zeby pokazac jaka jestes madra?
          Nie wyszlo. Religia jest prywatna sprawa, co nie znaczy ze nie moze
          byc nauczana w szkolach. Szkola jest wolna swiatpogladowa, bo
          religia jest nadobowiazkawa. tingdong le ma?
          • pos3gacz [...] 13.09.07, 21:46
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • homard Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 22:58
            Szkola jest wolna swiatpogladowa, bo
            religia jest nadobowiazkawa. tingdong le ma?


            Dziwnym trafem wlicza się do średniej, jakbyś nie zauważył, a
            uczniowie często na nią chodzą bo tak sobie życzą ich rodzice z
            obawy przed pokazywaniem paluchami, wiesz mi że istnieją wiochy typu
            pcim dolny gdzie takiue rzeczy mają jeszcze miejsce. Gdzie tu ta
            wolność swiatopoglądowa, skoro wiszą krzyże( dobra niech już
            zostaną, bo zdejmowanie ich przyciąga złe wspomnienia) Gdzie tu ta
            wolnośc gdy chcąc dostać sie do dobrego liceum i chcac miec pasek
            trzeba czasem pojsc do kosciaółka albo pisac w pracach domowych ze
            antykoncepcja jest złem ( co tam wiecej murzynów w Afryce pozdycha,
            Niech żyje hiv, a apap wyda kolejna encyklike)

            nie mowiac o masturbacji i aborcji, bo to można od
            tego w ogniu piekielnym zginąć( hahaha)

            Tak wiec dochodzi do sytuacji gdy to swiatopoglad decyduje o
            pojsciu do danej szkoły i dalszej
            przyszłosci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Bo gdy uczeń nie chodzi na religie i ma srednia 4,6 drugi bez
            szostki z religii ma identyczna ale co tam do kosciołka chodzi,
            katolik dobry z niego zwalcza czerwona zaraze na forach GW i ma 4,8
            dostaje i takdosatkowcyh punktów i jest uczniem elitarnego liceum.

            Zdecyduj sie czy jestem cepem czy doktyrynerka ? homard to chyba
            rodaju meskiego przynajmniej tak mnie uczona na francuskim, pewnie
            ty w tym czasie siedziałes ze swoja
            katechetka rozwazajac ile to milonow dzieci zostało połknietych
            podczas seksu oralnego i czy uczulenie na lateks to kara za grzeszne
            życie


            Przywowalalem kilka przykladow z mojego
            > aktualnego zycia szkolnego i napisalem, zeby nie brac tak
            > wszystkiego do serca, ale takiemu cepowi jak ty musialbym napisac
            > specjalne tlumaczenie z polskiego na jezyk lewakow do ktorych sie
            > zaliczasz.


            Widzisz są jeszcze na świecie ludzie któryc cechuje jakaś wrażliwosc
            albo mają do siebie jakiś szacunek lub po prostu nie życzą sobie
            żeby nazwyano ich deblami.


            Te francuskie zapytanie wsadzilas zeby pokazac jaka jestes madra?

            Tak ale na twoim tle to nawet niektóre mchy , paprocie i porosty są
            inteligente

    • tirinti Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 15:48
      Raczej pytanie powinno być. Dalczego dzieci muszą mieć wf i religię?
      Co do religii to się zgadzam z pierwszym postem, a co do wf, to jest
      to niebezpieczny przedmiot, na którym dziecko może stracić zdrowie
      lub życie.
    • veevaa Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 16:27
      Zapytaj dziecko, co woli. Kiedy mnie w I liceum uraczono CZTEREMA godzinami WF
      przy zbyt malej ilosci godzin np. matmy, czy chemii, nie bylam zachwycona.
      Religia nie jest obowiazkowa, poza tym.
    • gosc1978 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 16:29
      a glosowalas w wyborach? wiekszosc narzeka na religie w szkolach, a
      do urny pojsc sie nie chce. tym samym partie chca kokietowac tych co
      na wybory chodza, i staraja sie byc swietsze jedna od drugiej ("ja
      dam 2 godziny religii, a ja 4!" ) ...
      sam jestem katolikiem, mam dziecko (jeszcze malutkie) i jestem
      przeciw religii w szkolach. nie mowiac juz o wliczaniu do sredniej...
    • ihateschool Bo to jest Polska! 13.09.07, 18:00
      kraj debilów, klechów, zasadniczej służby wojskowej, wykorzystywania
      zwykłego człowieka, kraj gdzie dzieci prowadzi się do "domu Bożego"
      (moja szwagierka prowadza tam 15 miesięczne dziecko "żeby się
      przyzwyczajał") aby przyzwyczaić ich do jedynego słusznego porządku
      szkoła-->praca-->rodzina (nieważne czy mąż pijak i bije żonę, ksiądz
      NIE DA ROZWODU)-->śmierć-->rachunek od klechy 7000pln
      • pos3gacz [...] 13.09.07, 21:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • niebieska_konewka Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 18:08
      coż, to chyba zasługa MEN.
      fuga.blox.pl/html
    • agatazieba Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 21:57
      a jakim cudem w pierwszej klasie jest tylko jedna godzina wf? bo z tego ,co
      wiem, to powinny być trzy lub cztery.
    • klaris29 Re: Religia kontra w-f 13.09.07, 22:00
      nie dosc na tym, w gimnazjum, wiem, bo uczylam jakis czas, jest tak,
      że w ciagu tygodnia sa dwie godziny religii , a jedna geografii,
      fizyki, biologii, chemii, poza tym gdy odbywaly sie jakies
      uroczystosci my, nauczyciele od siedmniu boliesci, jak te psy w
      tlumie czuniow bo trzeba pilnowac, ale na srdoku sali kolo wojta,
      dyra i zaproszonych gosci siedzieli sobie ksiezule. ktos mi powie o
      co tu chodzi? hehe dlatego mowie, ze tylko emigracja nas wyzwoli,
      mowie wam, niegdzie na swiecie nie spotkalam tak pochrzanionych
      religijnie i ideologicznie ludzi jak w poslce, nawet muzulmanie byli
      normalniejsi...strasznie mnie to b oli
      kkk
    • jarek.gurtowski Klechy won z polskiej szkoły!!! 13.09.07, 22:32
      klechy, mundurki...
      czarnym kretynom marzy się jeszcze chyba rózga w ręku nauczyciela.
      Co oni robią z polskiej szkoły?
      Kiedyś pieprzona indoktrynacja komunistyczna, teraz tłoczenie
      "wartości chrześcijańskich" do tych bezbronnych, naiwnych, siedmioletnich
      łebków. Może by tak zostawić dzieciaki w spokoju,
      dopóki nie będą w stanie świadomie dokonać wyboru i w razie potrzeby
      skutecznie oprzeć się nachalnej agitacji akwizytorów firmy z Watykanu.

    • jusytka A po co je posyłasz na "bzdurny przedmiot"???????? 14.09.07, 08:41
      skoro jest nieobowiązkowy?
      Aby w-f-u mogło być więcej potrzebna jest baza lokalowa - czy to tak trudno
      zrozumieć?
      W szkołach gdzie taka baza jest, czyli dwie sale lub basen itp. godzin w-f -u w
      planie jest więcej. Sami wybieramy dziecku szkołę, więc skoro taką wybrałaś miej
      pretensje głównie do siebie. Poza tym troskliwy rodzic może posłać dziecko na
      rożne pozalekcyjne zajęcia ruchowe.
      • homard Re: A po co je posyłasz na "bzdurny przedmiot"??? 14.09.07, 15:09
        Nie każdy ma możliwość posłania dziecka do takowej szkoły, nie każdy
        mieszka w dużym miescie i nie kazdy ma pieniadze na dojazdy do
        takowej.
    • mariol1 Re: Religia kontra w-f 14.09.07, 11:37
      W niektórych szkołach nie mają nawet tej godziny w-f, za to mają trzy godziny
      religii. Po prostu super:-(
    • pawro2001 Re: Religia kontra w-f 14.09.07, 14:00
      Co za bzdura. W szkole do której chodza moje dzieci jest 4 godziny
      wf. Z tego co wiem minimum to 3.
    • giulianov Re: Religia kontra w-f 14.09.07, 18:21
      przedmiot bylby sensowny gdyby to bylo religioznawstwo na ktorym dzieci by sie
      uczyly o religiach, agnostycyzmie i ateizmie w sposob obiektywny. na katecheze
      katolicka nie powinno byc miejsca w szkole panstwowej w swieckim kraju. jesli
      nie podoba ci sie religia w szkole to po co posylasz na nia dziecko?
      • pawro2001 Re: Religia kontra w-f 17.09.07, 14:10
        Świecki to był PRL, Rzeczpospolita Polska jest krajem neutralnym
        światopoglądowo, czyli nie wtrąca się w to jaką religię wyznajesz i
        jak wychowujesz dzieci. Dlatego własnie każdy ma prawo do tego by
        jego dzieci w szkole były nauczane takiej religii jakiej sobie
        życzy, albo nie były jej nauczane wogóle. I to jest piękne.
        • matemily Re: Religia kontra w-f 17.09.07, 17:09
          ha ha ha Ma prawo. To prawda. A kto ma małe dzieci ten wie, że z
          prawa do niechodzenia na religię ciężko jest skorzystać. Wytłumacz
          pięciolatkowi, że w czasie, gdy jego grupa ma religię on pójdzie
          bawić się do maluchów. A jak zapyta z płaczem dlaczego, to
          odpowiedz, że rodzice wykorzystują w ten sposób prawo do
          nieuczęszczania dziecka na religię. Powodzenia.
    • a.u.p Re: Religia kontra w-f 15.09.07, 19:49
      Wywołałam temat to dorzuce jeszcze dwa słowa do ognia ;-)
      Staram się zapoznać moje dziecko z powszechnie panującą religią w
      naszym państwie. Chodzi na religię, by mając naście lat wiedziało co
      odrzuca albo w co angażuje się.
      A teraz konkluzja - ksiądz w przedszkolu zniechęcił dzicko do religi
      (wiary), a obecnie uczy go katechetka, nie zrobiła na mnie dobrego
      wrażenia, ale kibicuje jej by mnie zaskoczyła, a przede wszystkim by
      moje dzicko nastawiła pozytwie do religi. To jest tak jak w
      przysłowiu "kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka