cassidy_i
21.11.07, 11:01
cieszą się z bonu , jak podaje "Dziennik".
Skoro się cieszą to na dzień dzisiejszy szkoły ,jak przypuszczam
cierpią na brak pieniędzy i są w opłakanym stanie jesli chodzi o
klasy , sprzęt czy meble.
A kto nam zagwarantuje że w szkołach uznawanych za dobre ,nie
dojdzie do takiej sytuacji że klasy będą liczyły po 30 uczniów , a
szatnie lub łazienki nie będą przerabiane na dodatkowe klasy byle by
tylko pomieścić jak najwięcej uczniów?
Kto nam zagwarantuje że w dobrych szkołach, jeśli się dyrekcji lub
nauczyczycielowi nie spodoba jakiś rodzic lub uczeń , nie będą oni
szykanowani po to, żeby się ich pozbyć , bo w kolejce czekają inni
chętni do przyjęcia?