kakuna88
12.04.13, 10:50
Witam,
mam nadzieję, że mi choc troszkę pomożecie bo do lekarzy nie mam już siły. W Wieku 20 lat dostałam z powodu bardzo nieregularnych, dlugich i bolesnych miesiączek dostałam tabletki antykoncepcyjne ( może to ma jakieś znaczenie więc piszę). W wieku około 22 lat zaczęły się u mnie bardzo częste infekcje, kilkadziesiąt razy nawet rocznie. Moja szyjka macicy zawsze była bardzo czerwona i tkliwa, jakiekolwiek dotkniecie jej powodwało duże plamienie. Chodziłam do ginekologa nawet 2-3 razy w miesiacy bo każdy stosunek powodował ogromny ból, nie mówiąc już o tym, że w środku miałam taki ścisk, że bardzo często do niczego nie mogło dojśc,często pękało mi wędzidełko. Również nieregularnie plamiłam. Przez cały miesiąc odczuwałam ogromne bóle w okolicach jajników. W trakcie miesiaczki tak w około 7-8 na rok z wnętrza wręcz wychodziło bo czułam dokładnie jak się przecisko: coś- wielkości dłoni zlepek ciężko mi czego powiedziec: tkanek? Miewałam wzdecia i biegunki w czasie okresu. O wszytskim tym mówiłam lekarzowi ( chodziłam do niego prywatnie) a on mówił , że to wszytsko normalne. W maju zeszłego roku- zaczęły się straszne biegunki i wymioty, w kilka miesiecy schudłam około 8 kg, a jestem juz i tak bardzo szczupła osobą. W końcu lekarz rodzinny widzac w jakim jestem stanie skierował mnie do szpitala, tam zatrzymali biegunke. Na badaniach wyszlo powiekszenie watroby i w sumie nic poważnego. Teraz już mija prawie rok od tamtych wydarzen a ja dalej chudne, przy wzroscie 179 cm mam 50 kg. Koleżanka siłą zaciągnęła mnie do onkologa i on " podobno" zobaczył u mnie endometriozę, piszę podobno bo na forum piszą pacjentki, że u każdej to widzi. Zrobił mi biopsję z endometriozy na szyjce macicy ( zgłosiłam sie do niego w 18 dniu krwawienia). Dzisiaj oglądałam wyniki ( 35 dzien bólu ogromnego i krwawienia) i tam pisało , że pobrane wycinki są kawałkami szyjki macicy. To znaczy, że nie mam tej endometriozy? Ponadto w rozpoznaniu z badania z biopsji pisało tak : metrorrhagia. Wogóle to trzymali przed wyslaniem próbkę cały tydzień, mogą tak?
U mnie w rodzinie i to najblizszej jest kilka przypadków raka , trzy narządów rodnych kobieych, dwa wycięte. Dlatego skierował mnie na TK jamy brzusznej i miednicy.
Wogóle nie wiem co o tym wszytskim myślec. Ciezko mi myslec jak caly czas boli :(
Straciłam faceta ( chyba żaden by nie wytrzymał z kobietą, która kilka lat seksu uprawiac nie może), jestem załamana. Pewnie dałabym sobie radę gdyby nie ciągle chudniecie i bóle, które odbierają chec do zycia.
Ten ginekolog, do którego chodziłam i który mnie olewał olał również inną rzecz - czyli to , że mam szczelinę odbytu. Mówiłam mu , że boli, że krwawię a on jak na wszytsko odpowiadał, że to normalne :(