lila222
23.06.07, 12:38
Witajcie,
Już nie wiem co mam myśleć i gdzie jechać zeby ktoś mi pomógł. Jestem po
inseminacji i wczoraj dostałam @ (chyba to jest @ bo jakos tak strasznie
skąpa i test raz pokazał 2 kreski za kolejnym razem 1 kreskę). W ubiegłym
roku maj 2006 miałam laparoskopię okazało się endo IV stopnia (mam 26 lat),
po miesiącu znowu torbiel, leczenie zoladexem (4 miesiące), maj 2007 znowu
torbiel. Lekarz powiedział ze nie ma sensu robić laparoskopii, bo napewno mam
w brzuchu misz masz i proponuje zrobić punkcję odbarczającą (wypuscili płyn z
torbiela-niby okazało się ze nie była to torbiel czekoladowa) a potem
inseminację. I ak walsnie zrobilismy . Pytałam lekarza czy zrosty nie
przeszkadzają zagniezdzniu sie zarodka i czy bedzie wszystko ok, jesli nie
wykonamy laparoskopii, stwierdził ze tak. Własnie przed chwilką dowiedziałam
się od swojego lekarza ze mogę miec ciąze pozamaciczną!!!. Oczywiscie nie
mówił o leczeniu endometriozy i ewentualnym zabiegu, tylko jesli nie wyjdzie
inseminacja to odrazu in vitro (lekarz jest od leczenia niepłodności), na
które nas z mężem w tym momencie nie stać :(. Powiedzcie czy zrosty
przeszkadzają w zajciu w ciąże? Chyba podjełam złą decyzję bo jeden lekarz
mówił o zrobieniu laparoskopii i wtedy bysmy sie zastanowili co dalej robić
(zaznaczam ze to lekarz równiez od leczenia niepłodnosci). Nie przyjmuje
teraz zadnych leków, punkcję miałam 2 tygodnie temu i znowu czuję ze tworzy
się torbiel. lekarz który przeprowadził mi inseminację powiedział ze nie ma
sensu robic laparoskopii bo to nic nie da!. Czekam na wasze opinie. Z góry
dziekuję. Pozdrawiam