panna-mysz
20.07.07, 09:29
Przetrzymałam książki z biblioteki i dostałam ponad 200 zł kary. Wiem, że
zasłuzyłam sobie na nią, ale pisałam pracę magisterską i na prawdę cały czas
korzystałam z tych książek. To prawda, że mogłam je przedłużyć, ale w całym
tym przedobronowym rozgardiaszu po prostu to zaniedbałam. Zresztą,
bibliotekarka uprzedziła mnie, że części z tych książek nie wolno przedłużać,
bo są tylko na miesiąc. A były mi bardzo potrzebne. Prawdę mówiąc, kiedy
zorientowałam się, że już tak długo je trzymam,liczyłam, że mi się upiecze,
gdy będzie wakacyjna amnestia. W tym roku coś się jednak zmieniło w
przepisach i nie ma powszechnej amnestii, tylko za jakieś kupony, których nie
udało mi się zdobyć. Teraz dostałam upominienie, książki oddałam, ale boję
się, że gdy nie zapłacę kary, to sprawa trafi do sądu. Czy może się tak stać?
Nie wiecie może, czy jest sposób, by umorzyć część kary? Pomóżcie!