12.01.06, 19:50
czytaliście Sherlocka Holmesa? co myślicie o tych książkach?
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Sherlock 12.01.06, 20:01
      Arcydzieło w całej krasie. Żadnego słabego tekstu. Rewelacyjne dwie kreacje -
      obaj bracia Holmes oczywiście.
      Tak, jestem zboczony...smile

      Psmile
    • chiara76 Re: Sherlock 12.01.06, 20:11
      co myślimy? Że są fantastyczne.
      Swoja drogą , przydałoby mi się odświeżyć tą lekturę...
      • nchyb Lubimy, nawet bardzo... 13.01.06, 07:45
        A ja Chiaro całkiem niedawno czytałam Psa Baskervillów... Por raz kolejny
        zresztą...
        • chiara76 Re: Lubimy, nawet bardzo... 13.01.06, 10:02
          widziałam, że dodali film do któregoś z pism.
          A kryminały powinnam sobie przypomnieć, daaaawno nie czytałam.
          • nchyb Re: Lubimy, nawet bardzo... 13.01.06, 11:14
            > widziałam, że dodali film do któregoś z pism
            jedną z wersji wydał Amercom,a inna wersja ostatnio kilka razy powtarzana był
            na Hallmarku. Mimo wszystko jednak - nie ma jak książka...
            • ab7777 Re: Lubimy, nawet bardzo... 15.01.06, 16:43
              Nie umywa sie do Poirota , szczerze mówiąc straszne to nudziarstwo ( oprócz
              może Psa Baskervillów), nie znosiłam Sherlocka i tych wydumanych intryg
              • kazisi Re: Lubimy, nawet bardzo... 15.01.06, 22:01
                oj, ta wypowiedź wymaga jakiejś mocnej odpowiedzi! jak można tak o klasyku?!
                • ab7777 Re: Lubimy, nawet bardzo... 15.01.06, 22:49
                  kazisi napisał:

                  > oj, ta wypowiedź wymaga jakiejś mocnej odpowiedzi! jak można tak o klasyku?!
                  >
                  i co z tego ,że to klasyk? czy każdy musi się urzędowo zachwycać
                  np.Mickiewiczem ? wiesz co mówią często o tzw, klasyce ?że wszyscy ją cytują ,
                  a nikt jej nie czytuje smile
                  • kazisi Re: Lubimy, nawet bardzo... 16.01.06, 09:30
                    hm, ja czytuję...
    • escott Re: Sherlock 25.07.06, 01:41

      Wydobywam stary wątek, bo czytam Was od niedawna i jestem wstrząśnięta
      wypowiedzią ab7777 wink) Pan Holmes stanowczo zasługuje na więcej uwagi. To nie
      tylko klasyka gatunku, ale jedna z najbardziej inspirujących, uwielbianych,
      obśmiewanych, parodiowanych i naśladowanych postaci w dziejach (nie tylko
      literatury). Wszystkich wielbicieli (i wszystkich Moriartych) zapraszam na nowe
      forum.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40896
      • ab7777 Re: Sherlock 25.07.06, 15:39
        no popatrz jakim jestem profanemwink)
        • escott Re: Sherlock 25.07.06, 21:21
          Ja Cię właściwie w tej "profanacji" rozumiem... Z trudem mi to przez gardło
          przechodzi, ale rzeczywiście same intrygi i zagadki trochę się od czasów ACD
          zestarzały. Sama jestem Sherlockistką-pasjonatką, ale z powodów zupełnie
          pozadetektywistycznych - od emocjonujących morderstw mam Agathę, Joe Alexa,
          etc. wink
          • braineater Re: Sherlock 25.07.06, 22:33
            E tam, zestarzał sie pierdoła Poirot, który zresztą w porównaniu z Szerlokiem
            zawsze był niedorozwiniętym gówniarzem z przerostem ego.
            Szerloki sie nie starzeją - Szerloki nabierają szlachetnej patynysmile

            Psmile
            • escott Re: Sherlock 25.07.06, 23:08
              Pewnie. Pierdoła to może przesada, ale gówniarz z przerostem ego na pewno.
              Poirot w porównaniu z Sherlockiem jest dla mnie strasznie papierowy. Ze
              szlachetną patyną też się zgadzam - co ciekawe, Sherlocki miały szlachetną
              patynę już w oczach pierwszych czytelników (bo ta Holmesowska późnowiktoriańska
              Anglia już prawie nie istniała w momencie publikacji, zwłaszcza późniejszych
              opowiadań). No i sama Christie często zrzynała intrygi z Sherlocków - może
              zresztą to zamierzone aluzje.
              • ab7777 Re: Sherlock 26.07.06, 17:49

                > opowiadań). No i sama Christie często zrzynała intrygi z Sherlocków - może
                mozesz wskazać konkretny tytul? owszem nabijała sie z Sherlocka m.in. w
                zbiorze opowiadań " śledztwo na cztery ręce" -Thomas Bersford usilował
                stylizować sie na Sherlocka ( skrzypce w szafie,czapka,fajkawink) ale same
                intrygi nigdy nie były zerżniete z ACD.
                • escott Re: Sherlock 26.07.06, 20:32
                  Ha! widzę, że i ja okazałam się profanem... Nie chciałam, żeby to "zrzynanie"
                  zabrzmiało jak zarzut no i pewnie powinnam była napisać "fragmenty intryg".
                  Mam wrażenie, że wszystkie opowiadania z "Poirot
                  prowadzi śledztwo" i kilka z innych zbiorów są inspirowane Holmesami - ale
                  raczej, jak pisałam, w formie żartobliwych aluzji i gry z czytelnikiem, na
                  pewno nie jakiegoś nietwórczego naśladownictwa. (Z góry przepraszam, jeżeli coś
                  jest tylko w ekranizacji - trochę mi się nakładają). Może mnie się już wszystko
                  z Sherlockiem kojarzy, ale "Zniknięcie pana Davenheima" to jest dla mnie
                  echo "The Man with the Twisted Lip"; "Dama w woalce" (o ile jej z czymś nie
                  mylę), to jest po pierwsze bezpośrednia aluzja do tytułu SH., a po drugie cudne
                  nawiązanie do sprawy Charlesa Augustusa Milvertona (Poirot w roli
                  hydraulika... - BTW czy to jest w tekście u Agathy?), "Porwanie Johnny'ego
                  Waverleya" to dla mnie "Priory School", "Perypetie z tanim mieszkaniem"
                  przypomniało mi bardzo "The Red Circle", "Sprawa włoskiego arystokraty" -
                  trochę jak "Wisteria Lodge". Myślę, że Christie wychowała się na Sherlockach (o
                  czym świadczą też aluzje wprost, takie jak właśnie kpiny Tommy'ego
                  czy pietruszka w maśle, która jakiś czas temu została zdemaskowana na
                  forum "Agatha Christie" albo wreszcie fakt, że Poirot notorycznie szydzi sobie
                  z typowo Holmesowych metod, takich jak zbieranie paproszków, odcisków palców
                  etc.) Myślę że całkiem świadomie chciała do nich nawiązać. Oczywiście można też
                  powiedzieć, że wszystkie podobieństwa są przypadkowe, bo w końcu istnieje
                  ograniczona liczba wiarygodnych kombinacji porwań, kradzieży etc...
                  • escott Re: Sherlock 27.07.06, 10:53
                    Mała poprawka - hydraulik to u Sherlocka, u Poirota był ślusarz...
    • zettrzy Re: Sherlock 25.07.06, 20:29
      a seria filmow w ktorych Holmesa gral Sir Basil Rathbone, czyz to nie arcydzielo
      gatunku?
      dzisiaj dochodzi do tego element patyny, jaki maja wszystkie dziela "z okresu,"
      filmy tez
      • escott Re: Sherlock 25.07.06, 21:11
        Arcydzieło, bez wątpienia. Wprawdzie z ekranizacji najbardziej lubię jednak
        Bretta (to ten obecnie wydawany w kioskowej serii) i radiową serię BBC
        (Merrison), to Sherlocki z lat czterdziestych mają niezaprzeczalny urok,
        zwłaszcza te końcowe patriotyczne mowy sir Basila z cytatami z Churchilla... I
        ten kompletnie "niekanoniczny", ale za to komiczny Nigel Bruce.
        • zettrzy Re: Sherlock 26.07.06, 04:03
          jaka szkoda ze juz nie robia takich Sherlokow jak Sir Basil... postep jednak nie
          zawsze oznacza zmiane na lepsze
          • escott Re: Sherlock 26.07.06, 10:20
            Sir Basila już nie będzie, Sherlocka w Waszyngtonie i w Kanadzie pewnie też
            nie, ale let's look at the bright side - to w niektórych nowych odzyskaliśmy
            prawdziwego Watsona (Hardwicke, Burke, Williams!), odzyskaliśmy rok 1895 (z
            Rathbone'em "w epoce" były przecież tylko pierwsze dwa) i odzyskaliśmy
            oryginalne intrygi. No i dzięki postępowi maniacy mogą bez przerwy oglądać
            kolejne Sherlocki, kręcone pod pretekstem dostosowywania do zmieniających się
            gustów... Może trafi się jeszcze ktoś na miarę Sir Basila.
    • edytkus Re: Sherlock 30.08.06, 16:42
      kiedys pasjami zaczytywalam sie sprawami SH, pare lat temu kupilam sobie oryginaly (tzn. po angielsku)
      i... nie udalo mi sie przebrnac do konca nawet przez jedno opowiadanie, po paru probach sie poddalam,
      nudy jak u Sienkiewicza. To ciekawe bo przeciez zazwyczaj oryginal jest ciekawszy od tlumaczenia.
      • escott Re: Sherlock 31.08.06, 20:37
        Hm, "nudy jak u Sienkiewicza" to dla mnie nie jest jeszcze zarzutwink Uwielbiam
        Sienkiewicza... A o Holmesie nawet juz nie mowie.
        • nchyb Re: Sherlock 02.09.06, 10:07
          > Hm, "nudy jak u Sienkiewicza" to dla mnie nie jest jeszcze zarzutwink Uwielbiam
          > Sienkiewicza
          przyznaję, że mam podobne odczucia, do Sienkiewicza, mimo wielu zastrzeżeń,
          uwielbiam powracać...

          A Sherlock to wspomnienie młodości najdawniejszej, owa fajka, kraciasta
          czapeczka, dyliżanse i skrzypce... Sam smaczek... O tańczących sylwetkach,
          fosforyzującym psie i tajemnym znaku czterech mogłabym czytać wciąż smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka