Dodaj do ulubionych

Co nam się udało...

29.04.07, 21:56
Czyli co nam się ostatnio udało przeczytać poza kryminałami. Skromnie
odpowiem nic. Ale przymierzam sie od dłuższego czasu i przymierzam. Może w
czerwcu coś przeczytam. Bo tak łapię się na tym, że mnie poza kryminałami to
nie bardzo inna literatura pociąga. Jak mam mam czytać pseudopsychologiczne
rozstrząsania czy cmok-cmoki to zawsze wybieram pif-pafasmile.
Obserwuj wątek
    • negev56 Re: Co nam się udało... 29.04.07, 22:10
      Aha, mam tak samo. Tak wsiąłam w zbrodnię, śledztwa, złodziei, bandytów i
      policjantów, że nie chce mi się czytać niczego innego i zastanawiać, co autor
      miał na myśli, pisząc to co napisał. Chyba się uwsteczniamsad
    • chiara76 Re: Co nam się udało... 29.04.07, 22:20
      ej, nie przesadzajciewink pomiędzy filozoficznymi rozważaniami a cmok cmokiem jest
      jeszcze coś po drodze. Na szczęście.
      Ja uwielbiam kryminały, ale chyba dlatego, że właśnie czytam je i coś jeszcze, a
      nie tylko same kryminały.
      • negev56 Re: Co nam się udało... 29.04.07, 22:32
        To wszystko prawda, czasami uda mi sie przeczytać coś między jedną zbrodnią a
        drugą, ale nie mam kaca moralnego czy innego kompleksu, że 90% książek czytanych
        przeze mnie to kryminał.
    • siostra_pelagia Re: Co nam się udało... 30.04.07, 07:10
      Czasami wejdę gościnnie na FK i jestem lekko skonsternowana, bo większości
      nazwisk nie kojarzę, a nie tak całkiem odległe są czasy, kiedy kolejni laureaci
      Nobla literackiego, nagrody Nike czy Kościelskich nie mieli przede mną żadnych
      tajemnic. Z noblistami dałam sobie już spokój, bo i czy poważnie można
      traktować gremium, które nie przyznało swej nagrody ani Muminkom ani Pippi? A
      po większości z hukiem nagradzanych debiutantów teraz ani słychu ani widu. A
      zresztą jestem już w wieku, kiedy mogę czytać to co lubię i bardzo to sobię
      chwalęsmile.

      PS. Nasze forum powinno zorganizować komitet na rzecz przyznania literackiej
      nagrody Nobla Henningowi Mankellowi.
    • siostra_pelagia Re: Co nam się udało... 30.04.07, 07:14
      No całkiem bym zapomniała, że jestem wiernym czytelnikiem bloga Chiary i
      Judytty. Pozerkuję też, co tam skrobie Kazisi-na razie u niego trwa gorączka
      midsomerkowasmile. Może mi się uda Negev namówić na pisanie bloga. Co Ty Negev na
      to?
      • negev56 Re: Co nam się udało... 30.04.07, 09:07
        Zrobiłam się podejrzliwa i zaczynam węszyć jakąś tajemnicę, o co Tobie się
        rozchodzi z tym blogiem??? nie rozumiem o tym.

        A co do Nobla czy Oscara, możemy nominować, tylko chyba trzeba na kategorie np.
        kryminał, sensacja czy thriller, nawet mam swoich faworytów.
        • siostra_pelagia Re: Co nam się udało... 30.04.07, 15:09
          Negev! Tajemnicy w tym nie ma żadnej. Nasze koleżanki forumowe Chiara i Judytta
          piszą blogi internetowe. I ja je podczytuję, bo zamiast czytać kiepską
          literaturę, to tam zerkam. Judytta jako sygnaturkę ma adres swego bloga, zerknij
          tam, a na pewno pozbędziesz sie wszelkich podejrzeńsmile
    • noida Re: Co nam się udało... 30.04.07, 10:33
      Mnie się udało przeczytać grubą cegłę pt. "Ziemskie radości" Philippy Gregory:
      www.proszynski.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=3805
      Polecana ogrodnikom i fanom historii, bo ku mojemu zdumieniu wszystkie opisywane
      w książce postaci są zupełnie autentyczne.
      • judytta Re: Co nam się udało... 30.04.07, 13:00

        U mnie nie tylko kryminały, właśnie jestem po:
        ksiące:
        1."Tłumacz chorób".
        A wczęsniej:

        2."O bibliotece" U.Eco
        3. "Kolory miłości".

        1. i 3cią pozcyję opisałam na blogu.





        htpp://judytta.blog.onet.pl/



    • mowawe Re: Co nam się udało... 30.04.07, 12:58
      Picoult Zagubiona przeszłość smile
      Kryminały i sensacje w przewadze
    • z_kawon Re: Co nam się udało... 02.05.07, 08:38
      "Krakowską żałobę" Piątkowskiej. Ale już wracam na właściwą drogę. P. D. James
      czeka smile
      • zorija Re: Co nam się udało... 10.05.07, 08:09
        Umberto Eco 'o bibliotece'
    • nzuri Re: Co nam się udało... 10.05.07, 12:17
      Ja się ze wstydem przyznaję, ze niewiele. Od 5 lat odczuwam potrzebę
      odstresowania a mnie najbardziej to własnie odstresowuje. I seriale kryminalne,
      CSI, Pison break, Kosci, Midsomerki.... Rozmarzyłam się.

      Z pewnościa czytałam przez ten czas i inne książki, bo, o dziwo, jestem w
      miarę na bieżaco (no poza polską współczesną literaturą, bo po bezowocnych
      próbach lektury pilcha czy Wojny polsko - ruskiej..., uznałam, że moja
      wrazliwość i wyrobienbie literackie nie pozwala na osiągnięcie tak wysokich
      horyzontów wink, ale tytułu żadnego nie mogę sobie przypomnieć, co stwierdzam ze
      smutkiem.
      • zorija Re: Co nam się udało... 10.05.07, 12:54
        Prozę Polską to ja też z daleka omijam. Poluję jednak na Wołoszańskiego, za
        następnym pobytem w bibliotece sprawdzę, czy jest.
    • zettrzy Re: Co nam się udało... 10.05.07, 21:00
      ja sie przebijam przez Geography of nowhere - historia parkingow w Ameryce tongue_out ;
      autor chcial dobrze, ale mu wyszlo luddystyczne potepienie samochodu jako
      kolejnego wcielenia diabla
      • opty2 Re: Co nam się udało... 11.05.07, 09:21
        co druga książka , którą czytam jest "niekryminalna"
        tak,że sporo tego jest
        ostatnio przypomniałam sobie Trzech panów w Niemczech (dlaczego nie na rowerach
        albo na włóczędze?) Jeroma
        gdybym czytała cięgiem tylko kryminały, to komputer osobisty by sie przegrzewał
    • nchyb cykl o Enderze i Groszku... 11.05.07, 15:09
      fantastyka autorstwa Carda. Czytało moje dziecko, ja zerknęłam i wsiąkłam...
      • zorija Re: Co nam się udało 14.05.07, 10:06
        "Dzieci Hurina" Tolkiena. Endera też czytałam, jestem zachwycona, niestety
        jakiś głupi ciul recenzował inną książkę porównując ją do gry endera i zdradził
        zakończenie.
        • nchyb Re: Co nam się udało 14.05.07, 13:42
          > jakiś głupi ciul recenzował inną książkę porównując ją do gry endera i
          zdradził
          >
          > zakończenie
          ja proszę o tytu książki podobnej. Tej, którą gupi ciul recenzował... smile
    • drfell1 Island of Ghosts - Gillian Bradshaw 14.05.07, 11:45
      Sarmaci (oczywiście autentyczni konkretnie Jazygowie i Roksolani) w służbie rzymskiej w Brytanii za Marka Aureliusza. Dobrze się czyta, aczolwiek niewiel chyba ma wspólnego z rzeczywistą historią.

      Po namyśle są jednak ewidentne wątki sensacyjne wie chyba ta książka się nie liczy.
    • amused.to.death Re: Co nam się udało... 14.05.07, 19:59
      ja ostatnio wpadłam w książki o podróżach i opisujące życie w innych krajach.
      Tak więc ostatnio jestem po lekturze:
      - dwóch książek W.Cejrowskiego: "Gringo wśród dzikich plemion" i "Rio Anaconda" (REWELACJA!!! - dawno się TAK świetnie nie bawiłam czytając)
      - J. Pałkiewicz "Pasja życia"
      - J.Pałasiński "Kaczor po pekińsku"
      - Deborah Rodriguez "Szkoła piękności w Kabulu" (o Afganistanie)
      - Soheir Khashoggi "Mozaika" (powieść o pół krwi Libańce i Jordańczyku)
      - Haruki Murakami "Norwegian Wood" (wpisuje się w moja fascynację Azjąsmile)

      ponadto, bardziej już użytkowo przeczytałąm:
      - dwie książki o fotografowaniu "Fotografujemy" i "Fotografowanie w podróży" - bo zmieniłam aparat z idioten kamery na ciut lepszego i okazało się, że nic już nie pamiętam.
      - dwa przewodniki o Birmie
      -
    • amused.to.death i czego NIE udało mi sie przeczytać 14.05.07, 20:01
      Elfriede Jelinek "Pożądanie" - nie no....w ŻADEN sposób nie udało mi się przebrnąć - już nawet metoda czytania co drugą kartkę, żeby dotrzeć do końca nie pomogła - poddałam się gdzieś po 1/3 książki.
      • judytta Re: i czego NIE udało mi sie przeczytać 15.05.07, 14:31


        Pawlikowska "W dzungli zycia"
        Coetzee "hańba"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka