arekch77
02.01.07, 17:49
Oto artykuł który ukazał się w dzisiejszym "Milenio"
Podczas minionego roku Acapulco było miejscem „narkoprzemocy” która
powodowała morderstwa, strzelaniny oraz eksplozje granatów, na co mieszkańcy
reagowali organizując marsze przeciw przemocy w których uczestniczył
burmistrz Felix Salgado Macedonio.
20 stycznia trzy osoby odwiedzające więzienie w Acapulco zostały zastrzelone
z broni AK-47 (Kałasznikow), a dwa dni później kolejna osoba została
zamordowana wychodząc z dyskoteki „Beverly Hills” w dzielnicy Progreso.
Przez następne dni akty przemocy nie ustawały – miał miejsce pierwszy wybuch
granatu w dwóch atakach na „narkosklepy”. Stało się to 24 stycznia.
Pierwszy z tych ataków miał miejsce w „strefie tolerancji” w dzielnicy Aguas
Blancas gdzie zginęła jedna osoba, a drugi w dzielnicy Vista Alegre, gdzie
ostrzelano sklep z broni AR-15 oraz AK-47 zabijając kolejną osobę.
Garita, inna dzielnica Acapulco, była miejscem kolejnych aktów przemocy, jak
np. strzelanina pomiędzy policją federalną a ludźmi „narkobiznesu”
podszywającymi się pod pracowników AFI (coś jak nasze CBŚ). W rezultacie 4
osoby zginęły.
W rezultacie tej fali przemocy zwiększono liczbę policjantów policjantów PFP
oddelegowanych do Acapulco w ramach programu „Mexico Seguro” ze 100 do 190.
Mieszkańcy i burmistrz zorganizowali marsz przeciw przemocy i 30 stycznia
miejsci sekretarz bezpieczeństwa i zarządu dróg, Genaro Garcia Jaimes,
zrezygnował ze stanowiska.
Granaty także wybuchały w Zihuanatejo, gdzie został zaatakowany dom
miejskiego dyrektora bezpieczeństwa. W rezultacie ataku został ranny
policjant. Wkrótce i tam wprowadzono w życie program „Mexico Seguro”.
W lutym miły miejsce dwie kolejne eksplozje granatów w Acapulco, co od
początku roku dało w rezultacie trzy. Jedna eksplozja miała miejsce przy
stanowisku policji federalnej, druga przy komisariacie w dzielnicy Garita.
Wkrótce, nieznani sprawcy obrzucili granatami hotel „Posada Colonial”w
Zihuanatejo. Jeden granat eksplodował. Lokalni przedsiębiorcy oficjalnie
ogłosili zaniepokojenie falą przemocy.
W międzyczasie trwały zabójstwa w różnych miejscach Acapulco, zarówno w
centrum jak i na obrzeżach. Odnajdywano ciała ofiar ze związanymi rękoma oraz
ze śladami tortur. Policji nie udało się odnaleźć sprawców.
W marcu minęlo 100 dni urzędowania burmistrza Acapulco. W swoim przemówieniu
wspomniał tylko o wzmocnieniu sił policyjnych. Wcześniej mówił: „siedzimy na
beczce prochu” oraz „nie rządzę dla gangów”.
W kwietniu grupa policjantów została zaatakowana przez nieznanych sprawców,
którzy użyli granatów oraz broni automatycznej AR-15 oraz AK-47. Zdarzenie
miało miejsce w Tecpan de Galeana.
W maju urząd sekretarza bezpieczeństwa oraz zarządu dróg objął Juan Carlos
Moreno Munoz, były policjant. Mimo to zabójstwa trwały, tym razem głównie
policjantów policjantów i eks-policjantów.
Nigdy wcześniej nie było tylu napadów na banki co w zeszłym roku. Pierwszy
miał miejsce 9 lutego, na obrzeżach Acapulco, o godzinie 11:00. dyrekcja
banku zawsze powiadamiała policję z dużym opóźnieniem.
W drugim semestrze liczba morderstwa nie zmalała, zmieniła się forma –
odnajdowano ciała ofiar bez głowy, z przypiętymi ostrzeżeniami dla władz oraz
grup przestępczych.
W czerwcu mieszkańcy organizują drugi marsz przeciw przemocy. Brało w nim
udział około pięć tysięcy osób z Acapulco, Zihuatanejo, Tlapa, Ciudad
Altamirano, Iguana i Chilpancingo.
25 czerwca był najkrwawszym dniem – znaleziono 10 ciał z całym stanie
Guerrero, z tego 8 w Acapulco. Przynajmniej 4 ofiary znaleziono w strefie
turystycznej „Balcones al Mar”.
15 lipca burmistrz Acapulco zwołał trzeci marsz przeciw przemocy, w którym
brali udział członkowie zarządu miasta.
Zabójstwa wciąż trwały. Do tego doszły porwania ludzi z ulicy, dokonane przez
nieznanych sprawców.
Przemoc wzrosła na sile w listopadzie; zamordowano przynajmniej 17 osób
cywilnych, między nimi właścicieli restauracji. Oprócz tego było kilka
przypadkowych ofiar strzelanin ulicznych między gangami.
W listopadzie zanotowano najwięcej eksplozji granatów: trzy w Acapulco (jeden
policjant zginął), i dwie w Ixtapa, na kilka godzin przed wizytą w tym
mieście prezydenta Vicente Foxa oraz prezydenta elekta Felipe Calderona.
Również w listopadzie miały miejsce ataki na policjantów z drogówki, którzy
zgodnie z zarządzeniem burmistrza nosili mundury podobne do tych używanych
przez policję federalną. W rezultacie jeden policjant zginął i dwóch zostało
rannych, co zmusiło burmistrza do ponownej zmiany mundurów.
10 listopada redaktor naczelny gazety „Despertar de la Costa”, Misael Tamayo
Hernandez został znaleziony martwy w motelu przy drodze do Lazaro Cardenas.
W tym czasie gubernator stanu oświadczył, że przestępczość w kraju powinna
być traktowana jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Po zakończeniu roku, przemoc trwa. W tych aktach przemocy używana jest broń
dużego kalibru.
Oryginalny artykuł znajduje się tutaj:
www.milenio.com/index.php/2007/01/01/27890/