Dodaj do ulubionych

Do JOGGERA- ponownie:)))

IP: 195.205.68.* 05.02.02, 13:15
Dotyczyc będzie diety kopenhaskiej!
Przeczytałam własnie Twój opis diety z 14.01.
Kręci mi sie już w głowie po przeczytaniu Waszych wszystkich postów na w/w
temat i dlatego pewnie jestem zdezorientowana...
Jogger, piszesz, że po 13 dniach TRZEBA przerwac dietę, ani chwili dłużej.
Ale co dalej? Na pewno nie schudnę 15 kg w ciągy dwóch tygodni a tyle CO
NAJMNIEJ muszę zrzucić!!!
Czy dietę tę można ciągnąć w nieskończoność, czy po 14 dniach przerwa jest
konieczna i nalezy wrócić do stosowania diety normalnej ( tzn. zero pieczywa,
słodyczy,wieprzowiny- tylko drób, duuużo warzyw, chudy nabiał- to dieta
stosowana przez łódzką lekarkę-bariatrę Beatę Będzińską w jej
gabinecie "Saba" )???
Jestem skołowana; jeśli wytrzymam te magiczne 13 dni, kiedy dietę mogę
powtórzyć? I czy jej powtarzanie da taki sam efekt, jak za pierwszym razem,
oczywiście przy stosowaniu w międzyczasie normalnej diety cytowanej wyżej?

Z góry dziekuję ( który już) raz? :))) )
Pozdrawiam, zazdroszcząc wiedzy i silnej woli:)
( Moim największym w tej chwili pragnieniem jest wyrobienie w sobie nawyku
regularnego "ruszania się"...)
Obserwuj wątek
    • maggda Re: Do JOGGERA- ponownie:))) 05.02.02, 13:37
      To jeszcze ja. Nie chcę się mądrzyć ale mam swoje zdanie na temat gabinetu
      SABA. Na pewno to co oferuje pani Beata pomogło wielu ludziom ale ponieważ
      racje żywnościowe są dość głodowe to po uzyskaniu pewnego efektu (moja
      koleżanka -30kg) może nastąpić powrót do obżarstwa a w rezultacie jojo (w jej
      przypadku +20). Ogólny efekt -10 i ajk na pół roku wyżeczeń .... no nie wiem.
      Ja próbowałam się w to bawić (jeszcZe w lizeum) i jedno z pierwszych zaleceń
      brzmiało - nie ćwiczyć na wf. Wtedy nie miałam specjalnej nadwagi
      (164cm/58kg)... no nie wiem.
      • Gość: silie Re: Do JOGGERA- ponownie:))) IP: 195.205.68.* 05.02.02, 14:30
        Wszystko się zgadza.
        Ja leczyłam sie tam 3 razy, efekt: ważę 85 kg.Jojo jak cholera.Ale to raczej
        moja wina, bo po jedzeniu przez pół roku chlebka Wasa i gotowanego drobiu rosło
        mi to wszystko w buzi...Schudłam za 1 razem 13 kg, za 2 -8.
        Zwolnienie z wf też miałam i zakaz ruchu też.
        Teraz myslę, że bez ruchu (jogger!) się po prostu nie da!
        Mam koszmarnie nieską przemianę materii i dieta czeka mnie całe życie:(

        Dlatego proszę joggera o odp. na w/w wymienine wątpliwości odnośnie diety
        kopenhaskiej.
        pzdr. dla wszystkich walczących z otyłością!!!
        • Gość: Bunia Re: Do JOGGERA- ponownie:))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 14:57
          Ja tez leczyłam się w tej klinice, tyle że w opolskim "oddziale".
          Schudłam prawie 20 kg, potem parę mi przybyło, ale w sumie utrzymywało się na
          jednym poziomie. Dopiero niedawno w wyniku kumulacji różnych stresów, waga mi
          podskoczyła. Ale daleko mi jeszcze do tamtej pierwotnej wagi wyjściowej.
          Pomocne były te tabletki hamujące apetyt Avipron i Mazindol, z tym że niezbyt
          korzystnie odbijały się na samopoczuciu (palpitacje serca, zawroty głowy i
          permanentna suszarka w gębie).
          No ale, jako rzecze Jogger nasz nieoceniony, tak czy siak, po diecie trzeba się
          dalej pilnować, a wręcz zmienić styl życia i zapomnieć o starych nawykach...
          A tak apropos: dziwne, ale jakoś nie czuję, żeby po tej diecie jakoś
          przyspieszyła mi się przemiana materi... a to w niej chyba przede wszystkim
          chodziło???
          • jogger Re: Do JOGGERA- ponownie:))) 05.02.02, 15:42
            Gość portalu: Bunia napisał(a):


            > A tak apropos: dziwne, ale jakoś nie czuję, żeby po tej diecie jakoś
            > przyspieszyła mi się przemiana materi... a to w niej chyba przede wszystkim
            > chodziło???

            Szczerze mówiąc, w trwałe zwiększenie tempa przemiany materii za pomocą tej diety
            też bym nie wierzył. Najwięcej tu działa kofeina. Generalnie, na indywidualne
            tempo przemiany materii największy wpływ ma tarczyca. Nadczynność często daje w
            wyniku szczupłą sylwetkę, niedoczynność - odwrotnie. 'Paliwem' dla tarczycy jest
            jod, i można ew. 'podrzucać' tego paliwa za pomocą wyciągu z alg (Kelp).
            Nieprzypadkowo wiele ośrodków typu 'beauty farm' znajduje się nad morzem.
            • Gość: Bunia Re: Do JOGGERA- ponownie:))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.02, 09:17
              Teraz mi się przypomniało, że w SABIE dawali mi kiedyś tabletki Kelpa z
              jodem... Łykałam tez skrzyp no i jakieś witaminki...
              • jogger Re: Do JOGGERA- ponownie:))) 06.02.02, 09:46
                Gość portalu: Bunia napisał(a):

                > Teraz mi się przypomniało, że w SABIE dawali mi kiedyś tabletki Kelpa z
                > jodem... Łykałam tez skrzyp no i jakieś witaminki...

                Bardzo możliwe, że masz lekką niedoczynność tarczycy. Kelp możesz brać stale,
                byle nie przesadzić. Sam też używam zestawu multi pt. 'Wyciąg ze skrzypu' -
                zawiera krzem, który wzmacnia paznokcie i włosy, a te właśnie często 'sypią się'
                przy odchudzaniu.
    • jogger Re: Do JOGGERA- ponownie:))) 05.02.02, 14:45
      Gość portalu: silie napisał(a):

      > Dotyczyc będzie diety kopenhaskiej!
      > Przeczytałam własnie Twój opis diety z 14.01.
      > Kręci mi sie już w głowie po przeczytaniu Waszych wszystkich postów na w/w
      > temat i dlatego pewnie jestem zdezorientowana...

      Nie dziwię się:) uwagi dołączone do tej diety typu '13 dni' trzeba traktować z
      przymrużeniem oka. Pochodzą one od autorów diety i zostały zacytowane in extenso.
      We wstępie tamtego postu zresztą o tym pisałem. 2.5 kg/tydzień to maksimum
      fizjologiczne przy odchudzaniu.

      > Jogger, piszesz, że po 13 dniach TRZEBA przerwac dietę, ani chwili dłużej.
      > Ale co dalej? Na pewno nie schudnę 15 kg w ciągy dwóch tygodni a tyle CO
      > NAJMNIEJ muszę zrzucić!!!

      Mój rekord to było 11 kg w ciągu 8 tygodni, cały czas ćwicząc, żeby nie stracić
      formy.
      > Czy dietę tę można ciągnąć w nieskończoność, czy po 14 dniach przerwa jest
      > konieczna i nalezy wrócić do stosowania diety normalnej ( tzn. zero pieczywa,
      > słodyczy,wieprzowiny- tylko drób, duuużo warzyw, chudy nabiał- to dieta
      > stosowana przez łódzką lekarkę-bariatrę Beatę Będzińską w jej
      > gabinecie "Saba" )???

      Jeśli kawa Ci nie zaszkodzi na żołądek, to nie widzę innych
      przeszkód 'fizycznych'. Przeszkodą może być bariera psychologiczna, dlatego dietę
      trzeba łagodzić w miarę utraty wagi, zwalniając tempo chudnięcia, ale
      jednocześnie myśląc o tym, jak będzie wyglądało nasze jedzonko np. za rok. Nieraz
      wystarczy sobie to wyobrazić, i już wiemy, że tego nie da się znieść tak długo.
      Szukamy przecież diety docelowej, która ma nam posłużyć na lata, więc trzeba ją
      lubić.

      > Jestem skołowana; jeśli wytrzymam te magiczne 13 dni, kiedy dietę mogę
      > powtórzyć? I czy jej powtarzanie da taki sam efekt, jak za pierwszym razem,
      > oczywiście przy stosowaniu w międzyczasie normalnej diety cytowanej wyżej?
      >
      Jeśli dieta typu francuskiego będzie Ci odpowiadała, to kontynuuj ją do woli.
      Pilnuj tylko węglowodanów, dlatego dokładaj tylko warzyw i mięs. W Paryżu
      kawiarnie od świtu proponują 'petit dejeneur' - kawa + rogalik, i to im starcza
      do lunchu.

      > ( Moim największym w tej chwili pragnieniem jest wyrobienie w sobie nawyku
      > regularnego "ruszania się"...)

      I tu właśnie może pomóc jakiś KKG.
      • Gość: silie Re: Do JOGGERA- ponownie:))) IP: 195.205.68.* 05.02.02, 14:52
        No właśnie, KKG.
        Gdzieś w okolicy piszesz, że coś mi wynajdziesz na temat KKG w Łodzi?
        Dziękuję za odpowiedź.
        • jogger Re: Do JOGGERA- ponownie:))) 05.02.02, 14:58
          Gość portalu: silie napisał(a):

          > No właśnie, KKG.
          > Gdzieś w okolicy piszesz, że coś mi wynajdziesz na temat KKG w Łodzi?
          > Dziękuję za odpowiedź.

          Odpowiem, ale dopiero późnym wieczorem lub jutro.
          • Gość: silie Re: Do JOGGERA- ponownie:))) IP: 195.205.68.* 05.02.02, 15:00
            Jasne!
            Czekam cierpliwie:))) Ta właśnie cecha będzie mi przecież potrzebna
            do zrzucenia tych 20 kg:(
            Kochany człowiek jesteś, dzięki:)))
            • jogger Re: Do JOGGERA- ponownie:))) 06.02.02, 09:48
              Będę jeszcze próbował podzwonić...
              • Gość: silie Re: Do JOGGERA- ponownie:))) IP: 195.205.68.* 06.02.02, 10:41
                Ok, bardzo dzięki:)
                Na stronie www.grubasy. pl niestety nie ma nic na temat KKG.
                Jest co poczytać,ale o KKG nic.
                Czekam cierpliwie
                Do "napisania"
                pzdr
                • jogger Re: Do JOGGERA- ponownie:))) 06.02.02, 10:47
                  Na tej stronie reklamuje się też i znana Ci SABA
                  • Gość: silie Re: Do JOGGERA- ponownie:))) IP: 195.205.68.* 06.02.02, 10:56
                    Taaak, zauwazyłam,
                    Niestety nie stać mnie na pięciominutowe wizyty raz w miesiącu za 130 zł.
                    Wolę wydać to na Meridię i fitnessklub.
                    Jogger, zdradzisz skąd jesteś?:)))

                    Właśnie wysłałam maila pod adres Kwadransu..., który mi podałeś, zobaczymy, czy
                    odbjie.
                    Dzięki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka