spearsbritney
06.03.02, 16:58
Jestem bardzo szczęśliwa ponieważ udało mi się schudnąć i pragnęłabym
podzielić się z Wami moim szczęściem.Ułożyłam sobie własną dietę bo znam mój
organizm lepiej niż wszystkie "autorytety" razem wzięte.Może nie jest to
najzdrowszy sposób ale cel uświęca środki :-)
A zatem moja droga do sukcesu przedstawiała się następująco :
"PRZED"
11 luty 2002,poniedziałek
WZROST : 176 CM
WAGA : 75 KG
CEL : SCHUDNĄĆ 10 KG
STAN EMOCJONALNY : DESPERATKA
POWÓD ODCHUDZANIA : UDZIAŁ W CASTINGU DO PEWNEGO ZNANEGO PROGRAMU ROZRYWKOWEGO
DNIA 12 KWIETNIA
------------------
4 marca 2002,poniedziałek - minęły 3 tygodnie
REZULTATY :
WZROST - 176 CM (niestety nie zdążyłam nic urosnąć przez ten czas )
WAGA - uwaga,uwaga... 65 KG !!! (no dobra,bez ściemy to 65,4 ale 0,4 sie nie
liczy bo przed zważeniem sie nie załatwiałam)
CEL - osiągnięty
STAN EMOCJONALNY - euforia
-----------------------
Jak mi się to udało? No cóż,nie było najłatwiej ale się opłaciło.Przede
wszystkim mój jadłospis przez te 3 tygodnie był dość podobny : RANO - jogurcik
z 1 tzw"kromką" pieczywa CHABER (te od 19kcal),OBIAD - to co wszyscy pozostali
domownicy konsumowałam tyle że w ilości ok.50% mniejszej niż przed
odchudzaniem, i od obiadu do położenia sie lulu absolutnie nic poza płynami
(mineralna) nie wsadzałam do buzi ( ze sie tak dwuznacznie wyraze).Do godziny
17,18 jeszcze może bym normalnie wytrztmała ale dalej nie więc stosowałam
preparat CHUDEUSSYT w ilości 10 tabletek dziennie,ANANAS w ilości 5 dziennie i
piłam FIGURKE.Nic poza tym nie brałam ani nie jadłam a o gimnastyce to wogóle
nie było mowy bo raz że mi sie najzwyczjaniej w świecie nie chciało pewnej
części ciała ruszyć by poćwiczyć czy pobiegazć,a dwa że nie miałam na to
specjalnie siły bo wartość kaloryczna spożywanych przeze mnie w ciągu dnia
posiłków wynosiła : JOGURT i CHABER ok.120 kcal no i obiad w granicach 400-500
kcal co razem daje 500-600 kcal.Efekty tej nieco drakońskiej diety są
bynajmniej zadowalające : schudłam 10 kg co daje 3,3 kg na tydzień : w 1
tygodniu schudłam całe 5 kg,w drugim 3 a w ostatnim 2 kg.Tak poza tym czuje
sie świetnie,nie umarłam na anemie (co prorokowała moja mamunia),nie
zemdlałam,nie wypadły mi włosy ani nie zatrzymała mi sie miesiączka :)
PS : Jedynym problemem tej diety może być fakt,ze od obiadu,czyli w moim
przypadku 15.00 do położenia sie lulu nie wolno nic jeść.Wytrzymać jest
ciężko,ale ja potrafiłam odnazlezc w sobie tytaniczą siłe woli i zawzięłam sie
ostro.
Pozdrawiam.