Dodaj do ulubionych

Kopenhadzka i jojo

IP: 80.48.25.* 10.04.02, 09:18
Jogger, mam do Ciebie pytanie, czy na pewno po kopenhadzkiej nie bedzie efektu
jojo? To znaczy jezeli zaczne 'normalnie' jesc. Dla mnie 'normalne' jedzenie
jest teoretycznie niskokaloryczne, oprocz slodyczy. Czyli jezeli po tym okresie
bardzo ogranicze slodycze (bo zupelnie wyrzec sie ich nie potrafie) tojuz nie
przytyjae? Pisales tez, ze dieta ta wplywa na poprawe metabolizmu, ale w jaki
sposob, jezeli bardzo ogranicza kalorycznosc poslkow, co raczej prowadzi do
spadku przemiany materii? Aha, i te porcje to ma byc np. cala salata, caly
brokul i np. 1/2 kg mrozonego szpinaku? Czy to wogole jest istotne
Obserwuj wątek
    • jogger Re: Kopenhadzka i jojo 10.04.02, 10:11
      Gość portalu: Magda napisał(a):

      > Jogger, mam do Ciebie pytanie, czy na pewno po kopenhadzkiej nie bedzie efektu
      > jojo? To znaczy jezeli zaczne 'normalnie' jesc. Dla mnie 'normalne' jedzenie
      > jest teoretycznie niskokaloryczne, oprocz slodyczy. Czyli jezeli po tym okresie
      >
      > bardzo ogranicze slodycze (bo zupelnie wyrzec sie ich nie potrafie) tojuz nie
      > przytyjae?

      Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że jeśli wrócimy do sposobu
      odżywiania, jaki doprowadził do nadwagi, to nadwaga prędzej czy później powróci.
      Słodycze nie są tu jedynym zagrożeniem. Tłuszcz odkłada się, gdy spożywamy zbyt
      dużo węglowodanów i nawet na niskokalorycznej diecie można utyć. Trzeba
      ograniczać nie tylko zwykły cukier, ale w ogóle węglowodany proste, do których
      można zaliczyć śmiało produkty z białej mąki (białe pieczywo, makaron, kluski)
      oraz owoce (fruktoza). Jeśli ma się skłonność do tycia, po diecie kopenhaskiej
      polecam dlatego przejście na jakąś dietę niskowęglowodanową, typu Atkins czy
      Montignac.

      > Pisales tez, ze dieta ta wplywa na poprawe metabolizmu, ale w jaki
      > sposob, jezeli bardzo ogranicza kalorycznosc poslkow, co raczej prowadzi do
      > spadku przemiany materii?

      Chodzi tu nie o metabolizm jako taki, ale o metabolizm tłuszczu. Znaczenie ma
      dobór składników termogennych - pobudzenie spalania tłuszczu przez efekt cieplny.
      Działa tak kofeina, mięso np. pochłania dużo energii na samo trawienie i zawiera
      L-karnitynę, która zapewnia transport tłuszczu na poziomie komórkowym.


      > Aha, i te porcje to ma byc np. cala salata, caly
      > brokul i np. 1/2 kg mrozonego szpinaku? Czy to wogole jest istotne

      Generalną zasadą jest nieobjadanie się :-) posiłek musi zaspokoić głód i tyle.
      Produkty te mają małą zawartość węglowodanów i nie podnoszą raptownie poziomu
      insuliny.
      • Gość: Magda Re: Kopenhadzka i jojo IP: 80.48.25.* 10.04.02, 10:45
        Dzieki wielkie, przymierzam sie do tej diety, ale mialam watpliwosci.
        Przynajmniej po czesci je rozwiales. Jeszcze jedno pytanko, czy wszystkie
        skladowe posilkow sa tak skomponowane, ze trzeba je jesc razem? Nie mozna np.
        zjesc najpierw 1 jajko, pozniej drugie, szpinak itd? Czy te posilki trzeba jesc
        razem, bo inaczej zakloci sie proces spalania tluszczu?
        • jogger Re: Kopenhadzka i jojo 10.04.02, 10:53
          Można to sobie rozłożyć w czasie, byle do godz. 18-19.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka