kk.kk
04.05.02, 00:06
jestem w kropce. jogger pisal mi, ze soja, bogata w fitoestrogeny, nie sprzyja
odchudzaniu, bo owe fitoestrogeny sa podobne do kobiecych naturalnych
estrogenow, a te z kolei, dbajac o rozwoj ewentualnej ciazy, utrzymuja zapas
tkanki tluszczowej. wszystko spoko. a tu czytam sobie ostatniego SHAPE'a i
widze, ze soja oraz inne produkty bogate w fitoestrogeny sa swietne na
cellulit, bo owe roslinne estrogeny NISZCZA estrogeny kobiece. z drugiej [albo
nawet juz trzeciej] strony, slyszalam tez ze soja jest wskazana dla kobiet w
okresie menopauzy, a to potwierdzaloby teorie Joggera.. no to jak jest
naprawde? kto ma racje? jogger, co Ty na to?