Dodaj do ulubionych

Atkins wg Joggera

05.06.02, 15:47
Z wdzięczności dla Joggera, za to że zainspirował i zmobilizował mnie w paru
sprawach, zebrałam jego wypowidzi porozrzucane po różnych wątkach (byc może nie
wszystkie ;((() i poskładałam do kupy. Mam nadzieję, że nie powstały
przekłamania wynikające z tzw. wyjęcia ich z kontekstu.
Jakby co, to, ssory, Jogger sprostuj!!!!
Pozdrawiam
modo


1) Teoria

Żeby wejść w stan spalania tłuszczu, przez pierwsze 2 tygodnie dzienna dawka
węglowodanów nie może przekraczać 20g, a i to tylko z zielonych warzyw. Wtedy
organizm 'uczy się' korzystać z tłuszczu jako źródła energii - trzeba mu więc
dostarczać tego paliwa: jemy sery i pijemy tłustą śmietanę - zgroza, prawda?
(ja dodaję jeszcze nnkt - olej z wiesiołka i tran).

Tłuszcze są niezbędne, gdyż stanowią tu podstawowe źródło energii. Organizm
przestawia się z wykorzystywania węglowodanów na tłuszcz (również własny).

Przy małej ilości węglowodanów organizm spala i tłuszcz dostarczony w
pożywieniu, i tłuszcz własny, z powodu ograniczenia wydzielania insuliny nic
się z tego nie odłoży. Poziom cholesterolu i trójglicerydów spada przy tej
diecie, wzrasta procentowy udział 'zdrowego' HDL.

Przy braku węglowodanów w pożywieniu, przysadka zaczyna wytwarzać zbliżoną do
hormonu substancję, nazwaną 'Substancją Mobilizującą Tłuszcz'. Jest to
substancja, która pomaga np. misiom przetrwać zimę bez jedzenia.

Odrobina węgli powinna być, żeby utrzymać minimum glukozy we krwi dla
podtrzymania pracy mózgu. Przy zupełnym braku węgli, organizm nauczy się
przekształcać białko w glukozę i zacznie się spalać mięśnie. Sery i orzechy
zawierają pewną ilość węglowodanów.

Przy diecie niskowęglowodanowej nie wolno być głodnym. Przy długich przerwach
między posiłkami zjeżdża poziom cukru we krwi i mózg domaga się szybkiej
dostawy - stąd apetyt na słodycze.

Paradoksalnie, przy Atkinsie można jeść bez zdecydowanych ograniczeń
kalorycznych (pod warunkiem że będą to białka i tłuszcze), co przyspiesza
przemianę materii w stosunku do diet niskokalorycznych.

Dieta musi być restrykcyjna na samym początku, bo inaczej głód będzie nas
prześladował. 20g dziennie to konieczność przez pierwsze 2 tygodnie,
żeby 'uspokoić' trzustkę. Inaczej ciągle będziemy się wozili na huśtawce
insulinowej i będzie po prostu źle!

Sport jest wręcz zalecany przez Atkinsa. Poprzez ograniczenie węglowodanów mamy
wprawdzie mniej glikogenu w mięśniach, i siła trochę spada, gdyż tłuszcz jest
mniej wydajnym źródłem energii, to jednak to, co spalamy, pochodzi w dużej
mierze z naszego sadełka.


2) fazy

Typowy okres trwania fazy indukcji u Atkinsa (20g węglowodanów dziennie) trwa 2
tygodnie - trzustka 'uspokaja się' i już nie reaguje gwałtownie na dostarczane
nieco większe ilości węglowodanów. Faza wstępna (indukcji) może być
bezproblemowo przedłużona, jeśli zależy nam na b. szybkim zrzuceniu tłuszczu.
Po tej fazie zaczynamy powolutku zwiększać węglowodany, w dalszy ciągu będąc na
granicy ketozy.

20g przez pierwsze 2 tygodnie, potem idziemy w górę. Lekko zwiększamy
węglowodany kosztem mniejszego tempa utraty wagi. Chodzi o to, żeby przypadkiem
nie przekroczyć dawki wyrzeczeń, która obrzydzi nam dietę i zmusi do
zmarnowania dotychczasowych efektów (czyli jojo). Jak wielokrotnie
podkreślałem, dieta musi NAM służyć (tu: smakować), a nie my diecie. Chodzi
przecież o wypracowanie własnego sposobu odżywiania, gdy dojdziemy do wagi
docelowej i chcemy ją utrzymać NA STAŁE.

W fazie 2 ustalamy krytyczną ilość węglowodanów dla spadku wagi. Poniżej tej
wartości będziemy chudnąć. Teraz, idąc w górę, ustalamy krytyczną ilość
węglowodanów dla utrzymania wagi (powyżej tej wartości zaczynamy tyć). Gdy
tylko w kolejnym tygodniu zaczynamy przybierać na wadze, zmniejszamy na powrót
węglowodany o 10g. Będzie to właśnie ta druga wartość krytyczna. Musimy stale
balansować między tymi wartościami - dolną i górną. Jesli waga skoczy
niespodziewanie w górę (np. niezależne od diety wahania metabolizmu
spoczynkowego), możemy w każdej chwili wrócić np. na 2 tygodnie do fazy
indukcji.

Najbezpieczniej jest przejść do fazy III po uzyskaniu wagi docelowej, gdyż ma w
niej przecież nastąpić celowy niewielki wzrost wagi. Wcześniej warto też
utrzymać np. przez miesiąc ilość węglowodanów, do której doszło się w fazie II
(poziom krytyczny dla odchudzania), żeby upewnić się, czy nie przybywa się
jednak na wadze.

3) Brak efektów

Jedną z przyczyn, które uniemożliwiają wejście w fazę spalania tłuszczu, są
drożdżaki w przewodzie pokarmowym - candida albans. One są źródłem
węglowodanów. Są na to antybiotyki, ale najlepsze są metody naturalne. Polecam
Citrosept - skutki bywają rewelacyjne (np. kilo zdechłych drożdżaków i/lub
pierwotniaków opuszczających nas drogą naturalną.

Brak utraty wagi przy ketozie może być związany z niską spoczynkową przemianą
materii: dostarczany tłuszcz może wystarczać w pełni na zaspokojenie potrzeb
energetycznych, a ketony są świadectwem, że spalamy ten tłuszcz. Organizm
potrafi doskonale się bronić przed utratą wagi właśnie zmiejszając przemianę
materii (tarczyca 'zwalnia tempo'). Można spróbowć, jak w podobnych przypadkach
na kopenhaskiej, Kelp, wit.E i miłorząb japoński. No i jakieś ćwiczenia
aerobowe, żeby wywołać deficyt kaloryczny.

4) Co jeść?

Kofeina podnosi insulinę. Sądząc po doświadczeniach z dietą kopenhaską, kawę
można by pić tylko rano na czczo, bo wtedy insulina nie ma czego magazynować.

Alkohol - dopiero w fazie utrzymania wagi np. lampkę czerwonego wina, szklankę
piwa lub mały koniaczek po posiłku. W fazie indukcji zdecydowanie nie, w fazie
dalszego spadku wagi - 1-2 razy w tygodniu lampka czerw. wina. Alkohol to puste
kalorie - organizm natychmiast zaczyna z nich korzystać zaprzestając spalać
tłuszcz. W fazie utrzymania wagi jesteśmy już po ketozie, więc można poluzować.
Ale piwo poza tym ma węglowodany, więc trzeba uważać.

Sery dlatego jemy w dietach niskowęglowodanowych ,bo są TŁUSTE, a właśnie z
tłuszczu ma pochodzić nasza energia. 'Jeśli chcesz spalać tłuszcz - jedz
tłuszcz'. Organizm przestawia się, acz niechętnie, z węglowodanów na tłuszcz
jako podstawowe źródło energii i spala zarówno tłuszcz dostarczony w
pożywieniu, jak i własny. Poza tym tłuszcz daje uczucie sytości i nie męczymy
się z uczuciem głodu, jak na dietach redukujących kalorie. Jemy, dopóki nie
zaspokoimy głodu. Francuzi po obiedzie 'dopychają się' właśnie serami, i są
jednym z najszczuplejszych narodów. Te tłuste sery Atkinsa to sery dojrzewające
(żółte, feta etc). Sery białe są nie zalecane ze względu na zbyt dużą zawartość
laktozy (cukru mlecznego). Dodatkowo zawarta w nich (i w mleku) kazeina
powoduje odkładanie tłuszczu podskórnego (kazeina to pasza dla cieląt).

Węglowodany zawarte w błonniku nie mają właściwości podnoszenia poziomu cukru
we krwi i dlatego otręby można spokojnie jeść przy diecie niskowęglowodanowej,
nie wliczając ich do bilansu. Otręby mogą zapobiec ew. obstrukcji, spowodowanej
zmniejszeniem ilości źródeł błonnika.

Otręby to przede wszystkim nieprzyswajalny błonnik, więc z nimi nie ma
problemu. Groszek i marchewka już wchodzą do limitu. Przykładowo, Atkins
podaje, że 20g węglowodanów (dzienna dawka) to pół filiżanki zielonego groszku.
Z sokiem z marchewki trzeba b. uważać, bo w ogóle marchew jest
najbardziej 'węglodajna' z warzyw.

W I fazie pomidory i ogórki są niezalecane. Raczej zielone warzywa liściaste
(niski indeks glikemiczny) jak sałata lodowa czy brokuły w postaci sałatki z
np. oliwą.

Co do orzechów, ja np. podjadam tylko brazylijskie i włoskie (ale ostrożnie, bo
też mają trochę węgli).
Obserwuj wątek
    • Gość: savena Re: Atkins wg Joggera IP: 5.1R* / *.adsl.powered-by.skynet.be 05.06.02, 19:21
      swietnie to wszystko zebralas. ale jestes pilna. brawoooooo !!!!
      • Gość: vivi Re: Atkins wg Joggera IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 21:31
        Dobra robota!
    • Gość: www Re: Atkins wg Joggera IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 01:17
      jesteś genialna !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ania Re: Atkins wg Joggera IP: 217.98.124.* 06.06.02, 08:57
        Dziękujemy !!!!!!!!!!
    • Gość: MONIA Re: Atkins wg Joggera IP: 2.5.PRE* / *.gazeta.pl 06.09.02, 03:04
      SUPER PODSUMOWANIE . NIE POZOSTAJE NIC INNEGO TYLKO DZIAŁAĆ!!!
    • Gość: MONIA Re: Atkins wg Joggera IP: 2.5.PRE* / *.gazeta.pl 06.09.02, 04:45
      MOŻNA JESZCZE DODAĆ :
      JEŚLI SIĘ NIE CHUDNIE TO :

      ,,Amerykanie nazywaja to stalling.
      Mozesz byc w ketozie i nie tracic wagi.
      1.Mozesz w czasie Atkinsa nie tracic wagi ale bedziesz tracila
      centymetry,
      sprawdz.
      2.Twoj organizm przestawia sie na inny rodzaj metabolizmu.
      3.Zwieksz spozycie tluszczu
      4.Zmniejsz - produktow mlecznych
      5.Koniecznie trzeba pic co najmniej 2 l H2O/dzien
      6.Moze jesz za mal kalorii i dlatego patrz p-kt 3
      7.Dodaj wiecej cwiczen do swojego dnia.
      8.Sprawdz dokladnie ile wegli jesz dziennie, jesli masz jakies
      produkty,
      ktorych zawartosci nie znasz podaj na liste i postaramy sie Ci pomoc.
      9.Pisz "pamietnik" swojej diety - byc moze, ze zauwazysz jakies
      prawidlowosci
      10.Nie zniechecaj sie.''

      II. Nie bój się odrobiny węglowodanów. Atkins zaleca trochę zieleniny do
      każdego posiłku. Chodzi o to, żeby organizm nie 'nauczył się' przetwarzania
      białka na glukozę, bo wtedy nici z odchudzania.

      III Jesli chcecie przyspieszyć spadek wagi, zwiększajcie ilość tłuszczu w
      stoSUNKU do białka. W kilku źrodłach spotkałem się z proporcją 1:1.5
      białko:tłuszcz

      IV. 20g WĘGLOWODANÓW POWINNO BYĆ rozłożone w ciągu dnia.

      ZACHĘCAM DO KONTYNUŁOWANIA TEGO PODSUMOWANIA TO MOŻE WYJDZIE Z TEGO NAŁADOWANY
      TEORIĄ WĄTEK
    • Gość: pati Re: Atkins wg Joggera IP: 2.5.PRE* / *.gazeta.pl 07.09.02, 16:39
      czy w poczatkowym okresie diety Atkinsa można jeść orzechy? jeśli tak to mniej
      więcej ile?
    • Gość: pati Re: Atkins wg Joggera IP: 2.5.PRE* / *.gazeta.pl 07.09.02, 16:43
      a serki topione ? i oscypki ?
      • jogger Re: Atkins wg Joggera 08.09.02, 18:18
        Te serki są OK, byle nie topione niskotłuszczowe! Orzechy zawierają i tłuszcz,
        i węgle, więc trzeba je liczyć do bilansu w/w. Brazylijskie - chyba 5g
        węgli/szt, więc 4szt robią już normę dzienną dla diety wprowadzającej.
    • Gość: pati Re: Atkins wg Joggera IP: 2.5.PRE* / *.gazeta.pl 20.09.02, 16:31
      ... ważne informacje do naszego podsumowania :
      To jest najprostsza dieta na świecie. Napisze pare punktow ktore ja
      stosowalam, do czesci doszlam droga prob i bledow, eksperymantami
      1. do 20 gr weglowodanow
      2. te 20 gr musi pochodzic z zielonych warzyw (tj. najlepiej
      salata,
      rzodkiewka , kalarepka, kapusta pekinska, - pod zadnym pozorem
      straczkowce,
      zero kukurydzy, marcgewki, dynii, kabaczka, wszystkich warzyw
      skrobiowych - te
      miesiste) uwazac z pomidorami. Keczup odpada. Atkins pisze na
      swojej strony
      (nstrona to najlepsze zrodlo wiedzy o tej diecie) - zeby zjesc 2
      szklanki
      warzyw lisciastych. Nie nalezy doszczetnie rezygnowac z wegli, bo
      potem
      wszyscy maja wielkie zaparcia.
      3. podstawa: jajka (ja akurat nienawidze jeek iwec nie jem), mięso -
      raczej to
      przygotowane w domu - bez panierki, kielbase, salami, wedliny
      dodalam po ok
      tygodniu. Parowki - tylko Morlinki aproboane przez Instytut Matki i
      dziecka -
      w przeciwienstwie do regularnych parowek zaieraja sladowe ilosci
      weglowodanow.
      4. Nabiał: mleko wyeliminowac, smietana - tylko 36 % (ew30) - ale
      na poczatku
      max 2 łyżeczki dziennie. Jesli chodzi o ser:
      im bardziej ttluste tym lepiej. Dozwolone sa twarde żółte sery,
      sery
      dojrzewające, pleśniowe, jogger je topiony, ja nie.
      Nie mozna jesc twarozkow, wiejskich serkow i zadnych z tych bilaych.
      Najlepsze: Cambozola (70&% tłuszczu), Amsterdamer, rokpol, tłusta
      feta, Buko,
      Baby bell. Serow nie powinno byc wiecej jak 80 gr dziennie.
      5. tluszcze. maslo, oliwa z oliwek. nie ma ograniczen, aczkolwiek
      ja np mam
      150 cm wzrostu i nie moge tak naprawde bezkarni pakowac w siebie
      jedzenia
      nawret na Atkinsie.
      To moj kolejny moiesiac, mam swietne rezultaty, ale ktoregos razu
      jadlam po 3
      kubki tlustej mietany dziennie + normalne jedzenie (3 kubki
      smietany = 900
      kcal) - mimo zeAtkins kalorii nie liczy, to wtedy przytylam kilo.
      6. kawa i herbata odpada.
      ja pije wode z cytryna - doskonale na kazdej diecie
      witaminki rozpuszczone (plusz np.)
      herbate z cynamonu (dobre na termogeneze!!!!!!!!!0
      herbatki ziolowe: rumianek, dzika roza etc. Rooibos jest
      bezkofeinowa i
      bezteinowa.
      w czasie pierwszych 2 tygodni NIE MOZNA ODEJSC OD DIETY! - Jogger
      uwaza
      inaczej, ale Atkins stanowczo zabrania.
      7. Błonnik - Jogger poleci wam otreby owsiane, jako ze niby
      stabilizuja
      poziom glukozy. Oczywiscie zdecydujcie same, ale ja odrzucam otreby
      9uzywam
      ich do panierowania kotletow np tylko, i to bardzo zadko)
      Dlaczego? Otoż zrobilam eksperyment z paskami ketodiastiks, ktore
      mierza
      poziom ketonow w moczu. NA atkinsie powinny sie zabarwiac (paski)
      na
      fioletowo. I tak tez mi sie zabarwialy dopoki nie dodalam otrebow .
      Dlaczego. W Polsce otreby sa zle przesiane i zawieraja make.
      Aby zapobiec zaparciom robie sobei takie danie:
      jajko mieszam z sola, dosypuje siemie laniane, zeby masa byla
      gesta. Nalewam
      na patelnie oliwe z oliwek, wlewam mase, , smaze palsko jak
      nalesniki
      (cieniutko).
      potem na tym rozpyszczam np zolty ser, klade salami. Mozna zrobic
      sobie z tego
      taka kanapke, ma bardzi duzoblonnika..
    • Gość: gajka Re: Atkins wg Joggera IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.09.02, 17:11
      modo napisał(a):

      > Odrobina węgli powinna być, żeby utrzymać minimum glukozy we krwi dla
      > podtrzymania pracy mózgu. Przy zupełnym braku węgli, organizm nauczy się
      > przekształcać białko w glukozę i zacznie się spalać mięśnie. Sery i orzechy
      > zawierają pewną ilość węglowodanów.

      dla podtrzymania pracy mozgu... no tak, rzeczywiscie, jak mozg padnie to nie ma
      sensu dalej sie odchudzac. Mam wrazenie, ze u Was juz dawno padl.

      Powodzenia w stosowaniu diety!
    • Gość: KIKI Re: Atkins wg Joggera IP: 2.5.PRE* / *.gazeta.pl 26.09.02, 00:29
      Z moich obserwacj i literatury, ktora namietnie czytam na tem aty dietetyki
      wynika, ze w przypadku niskoweglowodanowych diet utrata wagi laczy sie z
      obnizeniem poziomu gllikogenu w miesniach. jesli jesz malo wegli, to nie tylko
      pozbywasz sie glikogenu z miesni ale rowniez wody, ktora jest zwiazana z
      glikogenem. O ile pamietam 1 cz wagowa glikogenu wiaze 3 cz. wagowe wody, czyli
      jesli schudniesz 1 kg, to 75 dkg z tego to woda. Mowimy terza o stosunkowo
      wczesnym etapie diety. Jesli wiec na nastepny dzien zjesz weglowodany, t
      oprzybierasz na wadze ponoiewaz miesnie b.szybko wchlaniaja glikogen jak i wode.
      Zeby niskoweglowodanowe diety byly suteczne musi zadzialac kilka czynnikow,
      czyli: malo wegli w porcjach , duzo wody do picia, zeby wyplukiwac toksyny i
      sie nie odwodnic, jak i kontrola kalorii. Co prawda Atkins w swojej ksiazce nie
      mowi o restrykcji kalorii, ale wiekszosc ludzi na jego diecie wczesniej czy
      pozniej musi to wziasz pod uwage.
      Konsekwencja jest kolejnym czynnikiem, ale skoro uprawiasz jakis sport, to na
      pewno jest ci pod tym wzgledem latwiej.
      Jest tez kilka czynnikow, ktore spowalniaja chudniecie, a do nich naleza
      slodziki, sery biale itd, poszukam tej listy to ci ja skopiuje.
      Mysle, ze warto jest prowadzic dziennik jadlospisu, i przeanalizowac ostatni
      tydzien pod wzgledem zawartosci wegli, tluszczu i kalorii.
      Jesli chcialabys to zrobic, to chetnie Ci tutaj pomozemy w tej analizie.
      Ja obecnie czytam nowa ksiazke Ann Louise Gittleman "The Fat Flush Plan@ ,
      ktora wydaje byc sie niezwykle sensowna i bede zdawala na jeje tema relacje jak
      tylko znajde czas.
      Pozdrawiam i trzymaj sie

      izabelski




      • jogger Re: Atkins wg Joggera 26.09.02, 17:15
        Gość portalu: KIKI napisał(a):

        > Z moich obserwacj i literatury, ktora namietnie czytam na tem aty dietetyki
        > wynika, ze w przypadku niskoweglowodanowych diet utrata wagi laczy sie z
        > obnizeniem poziomu gllikogenu w miesniach. jesli jesz malo wegli, to nie
        tylko
        > pozbywasz sie glikogenu z miesni ale rowniez wody, ktora jest zwiazana z
        > glikogenem. O ile pamietam 1 cz wagowa glikogenu wiaze 3 cz. wagowe wody,
        czyli
        >
        > jesli schudniesz 1 kg, to 75 dkg z tego to woda. Mowimy terza o stosunkowo
        > wczesnym etapie diety. Jesli wiec na nastepny dzien zjesz weglowodany, t
        > oprzybierasz na wadze ponoiewaz miesnie b.szybko wchlaniaja glikogen jak i
        wode
        > .
        Jest to jednak bezpieczne przybranie na wadze, regenerujące mięśnie
        uprawiającym sport. Powrót do ketozy (i spadek wagi) nastąpi po ok. 2 dniach
        bezwęglowych. Istotne jest tu to, że te węgle nie zostaną zmagazynowane pod
        postacią tłuszczu, lecz glikogenu (ja ze względu na masę mięśniową w pełną
        ketozę wchodzę dopiero po 4 dniach od zakończenia ładowania glikogenu).
    • Gość: KIKI Re: Atkins wg Joggera IP: 2.5.PRE* / *.gazeta.pl 26.09.02, 00:31
      dziewczyny pisze jeszcze razz; FAZA I ATKINSA co MOZNA JESC :
      MIESO : wolowina, wieprzowina, baranina ozorki, boczek wszystkie miesa smazone,
      gotowane bez panierek, kielbaski, drob.

      PRZYPRAWY:sol, pieprz, chrzan, ocet, ziola.

      NAPOJE: wopda mineralna, vichy, miesny-drobiowy bulion, napoje
      laightbezkofeinowe herbatki i kawy

      RYBY :wszystkie rodzaje ryb swiezych smazonych lub gotowanych bez panierki,
      ryby w oleju i sledzie w occie tez.


      JAJA : na wszystkie mozliwe sposoby oczywiscie z dodatkami dozwolonymi

      SALATKI: dwie miseczki dziennie z dozwolonych warzyw tj. salaty, selera,
      ogorkow lub rzodkiewki plus dodatki dozwolone czyli ocet, oliwa z oliwek, sok z
      cytryny, tarty ser , ansjovis lub zielone olivki.


      TLUSZCZE: maslo, margaryna, majonez


      SERY:wszystkie sery twarde /dlugodojrzewajace/. uwaga w fazie I unikac serow
      topionuch i cremoweych.

      smietana tlusta powyzej 35 procent ale w fazie ketozy ograniczyc do paru lyzek.

      1. NIE LICZ KALORII
      2. JEDZ TYLE ILE POTRZEBUJESZ DO ZASPOKOJENIA GLODU
      3. NIE JEDZ JEZELI NIE JESTES GLODNA
      4. PIJ TYLE ILE POTRZEBUJESZ
      5. WEZ CODZIENNIE 1-2 TABLETKI MULTIVITAMINY
      no macie produkty i kombinujcie.


      SAVENA
















    • agick jestem pierwszakiem.. 27.01.03, 13:35
      w tym temacie - do tej diety zachecila mnie kumpelka...:)
      tyle, ze nie wiem co i jak dalej - checi mam ale wiedzy nie za bardzo.
      nie liczac wpisu saveny, ciezko na postawie postow ulozyc jadlospis - czy moze
      ktos ma cos do podpowiedzenia..? (zanim przeczytam ksiazke)
      jesli tak - prosze sie ze mna podzielic swoja wiedza, ja podziele sie efektami
      i byc moze swoimi obserwacjami odnosnie pokarmow.
      Pozdrawiam,
      • Gość: zuza Re: jestem pierwszakiem.. IP: 195.205.42.* 27.01.03, 17:42
        To jest bardzo prosta dieta. Są jednak różnice w podejściu do niej Atkinsa i
        polskich lekarzy, którzy prowadzą pacjentów na tej diecie. Atkins nie zabrania
        tłustych mięs i wędlin, nasi lekarze preferują chude. Atkins - sery żółte -
        tak, nasi - sery żółte w ograniczonych ilościach, raczej białe chude i
        półtłuste. Atkins - śmietana 36%, nasi - kwaśna śmietana max. 22% i to w bardzo
        ograniczonych ilościach. Atkins - jaja w każdej ilości, nasi - max. 5/tydzień,
        Atkins - zabrania picia herbaty, nasi douszczają, Atkins - w pierwszym etapie
        preferuje zielone warzywa, nasi zalecają aby robić mieszankę, z wyjątkiem
        marchwi, buraków, kukurydzy, grochu, fasoli i ziemniaków.
        Ja I fazę przeszłam wg Atkinsa, z wyjątkiem herbaty, której piję dużo cały
        czas. Teraz, w drugiej fazie, ograniczyłam tłuszcze zwierzęce, jajka,
        wyeliminowałam śmietanę > 12%. Efekty są cały czas, niezalenie od tego, czy
        tłusto, czy chudo. Możesz sobie wybrać, co Ci bardziej odpowiada. Myślę, że tym
        stosunkiem białka do tłuszczu 1:1,5 nie należy się zbytnio przejmować. Chodzi
        głównie o węgle. Pierwszej fazy nie wolno przerwać nie tylko z powodu
        zaprzepaszczenia efektów, ale również ze względu na zdrowie - nie ma żartów, bo
        zmieniasz zupełnie swój metabolizm, A więc jak powiesz "A" musisz wytrwać.
        Druga faza jest dużo przyjemniejsza, bo możesz zjeść więcej warzyw i zaczynasz
        wprowadzać owoce. Ktoś napisał, że jest to najprzyjemniejsza dieta i chyba miał
        rację.
        • agick zuza... 28.01.03, 10:18
          czyle mogę wypić herbatę bez stresu..? powiem Ci, że dlamnie to największe
          wyrzeczenie - nie mam problemu z pieczywem ani słodyczami. Najgorzej jest z
          brakiem herbaty.
          Powiedz mi ile schudłaś w tej pierwszej fazie..?

          ja mam powiedzmy do pozbycia se 6 kilogramow. Ciekawa jestem ile moze mi to
          zając.

          Piszesz, ze w fazie II ograniczylas jaja, tluszcze zwierzece i smietane tlusta -
          to co wlasciwie jesz...?
          bo powiem Ci, ze ja za bardzo nie wiem jak komponowac np sniadania w fazie
          pierwszej - no bo ile mozna jajka w roznej postaci.

          Czy mozesz podzielic sie ze mna propozycjami menu na faze pierwsz..? Nie wiem
          te dokladnie co oznacza 20g weglowodanow - tak praktycznie co to i w jakiej
          ilosci. Ostatnia rzecz jaka chce to zrobic sobie krzywde.

          Dzis jestem po pierwszym dniu - ale w nocy mialam straszne sensacje zoladkowe.
          Zapewne to efekt pierwszego dnia...

          Opisz prosze co jes zeby bylo przyjemnie a jednoczesni by chydnac - nie chce
          pluc na ta diete... a zaraz zaczne bo nie wiem co jesc i popadam w monotnie....

          Help...
          :))
          • Gość: zuza Atkins IP: 195.205.42.* 28.01.03, 14:11
            Nie przejmuj się, pij spokojnie herbatę - naprawdę możesz.Masz do schudnięcia
            tyle samo co ja. Po I fazie schudłam 2,5 kg. Lekarz powiedział, że to niezły
            wynik. Ludzie otyli zazwyczaj chudną więcej. W tej chwili mam już minus 3,5 kg -
            to mój drugi tydzień II etapu. Najlepiej byłoby, gdybyś kupiła sobie książkę
            Atkinsa, jest nowe, lepsze wydanie.
            Co jadłam na śniadanie? Sery, mięso, wędzone ryby, wędlinę. Możesz sobie robić
            twarożek np. ze szczypiorkiem. W książce znajdziesz różne ciekawe przepisy. Na
            obiad kurczak, schab albo ryba no i jakaś sałatka. Dobre są brokuły, sałata,
            kapusta pekińska, ogórki kiszone (ale nie konserwowe), kapusta kiszona (ale bez
            marchewki). Polscy lekarze uważają, że można zjeść 0,75l pojemnik surowych
            warzyw (najlepiej mieszanych) lub 0,5l gotowanych, z wyjątkiem tych, o których
            pisałam wyżej. Poszukaj wątków na temat Atkinsa w wyszukiwarce. Mnie one bardzo
            dużo dały, ale przede wszystkim zachęciły do podjęcia próby. Jak na razie
            jestem bardzo zadowolona - nie jestem głodna i zła i czuję się naprawdę bardzo
            dobrze.
            Pzdr.:))
            • agick Re: Atkins 29.01.03, 10:41
              twarożek ze szczypiorkiem..??
              podobno zabroniony...
              no nie wiem - jestem trzeci dzien i zaczynam sie lepiej czuc...
              2,5 kilograma to dobry wynik - mam nadzieje, ze to bedzie moje minimum... z
              tego co ocenilam dzis na wadze spadlam jakie 0,5 kilograma...

              co z zaparciami..??

              dziekuje za rady i porady...:)
              • Gość: zuza Re: Atkins IP: 195.205.42.* 29.01.03, 11:48
                Z całą pewnością możesz jeść twarożek. Po to poszłam do lekarza, który prowadzi
                pacjentów na Atkinsie, żeby wyjaśnić wątpliwości, które mnie dręczyły. Byłam
                już po I etapie, bo dopiero wtedy dostałam namiar, ale wykorzystałam wizytę do
                maximum. Między innymi dręczył mnie biały ser, który bardzo lubię. Na moje
                pytanie "Jakie sery?" dostałam odpowiedź: "Przede wszystkim białe, brie,
                camambert, żółte w mniejszych ilościach, niechętnie pleśniowe". Atkins
                preferuje dojrzewające, ale nie zabrania wcale tłustych twarożków. Ja teraz
                używam sobie i jem biały ser, robię twarożki, pasty z sera białego i wędzonej
                makreli, itd. Nie przejmuj się - sama sobie wypośrodkuj, najważniejsze, że
                jesteś w ketozie, a waga spada! Pij od czasu do czasu kawkę bezkofeinową ze
                śmietanką 30% - mniam!!
                A co do zaparć - nie miałam problemu. Jeśli Ty masz, podobno prażone siemię
                lniane jest O.K.
                I pamiętaj o suplementach: przez pierwsze 4 tygodnie musisz brać przynajmniej
                jakiś preparat wielowitaminowy. Ja jeszcze biorę parę innych.
                Pzdr
                • Gość: zuza Re: Atkins IP: 195.205.42.* 29.01.03, 12:11
                  Jeszcze jedno ważne sobie przypomniałam: przez pierwsze 4 tygodnie zero
                  alkoholu. Chodzi przede wszystkim o duże prawdopodobieństwo podrażnienia
                  trzustki.
                  • agick Re: Atkins 29.01.03, 16:13
                    to wiem i raczej nie tknę..:)
                    zaraz pójdę kupić bezkofeinową kawkę i siemie lniane prażone..:)
                • agick Re: Atkins 29.01.03, 16:12
                  a możesz dać namiar na tego lekarza..??
                  bardzo chętnie pójdę z nim pogadać...:))
                  ucieszyłaś mnie ogromnie z tym białym serem...mnie rodzina nazywa serowym
                  potworkiem - uwielbiam bialy ser, zwlaszcza twarozki.
                  dzieki za odzew..:)
                  • Gość: zuza Re: Atkins IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.01.03, 20:09
                    Proszę bardzo: www.republika.pl/lukaszpastwa
                    Jeśli masz zamiar umówić się, wybierz raczej tego drugiego i nie umawiaj się w
                    szpitalu (ciągle ktoś przeszkadza). Pierwsza wizyta jest dosyć droga - 100zł.
                    Następne są tańsze, ale, powiem szczerze, ponad to, co Ci napisałam, nie
                    dowiedziałam się niczego nadzwyczajnego. Napewno ludzie z jakimiś schorzeniami,
                    albo z bardzo dużą nadwagą powinni zrobić przedtem zlecone przez nich badania i
                    być pod kontrolą lekarską. Przy takiej nadwadze jak nasza - chyba szkoda
                    pieniędzy.
                    • agick Re: Atkins 30.01.03, 17:13
                      dzięki zuza..
                      słuchaj - ile węgli ma jedna cytryna..?
                      • Gość: joanna Re: Atkins IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.01.03, 19:18
                        modo dzięki za ten wątek, super ze zebrałas to wszystko do kupy. majac przed
                        oczami tak udany pełen rzeczowych wiadomości wątek, mozna spokojnie zabrac się
                        za atkinsa.
                        mam tylko jeszcze kilka pytanek na, które chciałabym poznać odpowiedzi, mam
                        nadzieję, ze ktoś z was odpowie mi na nie;
                        - czy można dodawac do jaj i sałatek odrobinę majonezu/ok.2 łyżeczki/?
                        - czy nalezy jadać tylko tzy posiłki syte czy tez można mniejsze,ale
                        częściej/np.5 razy dziennie/ Montigniac zaleca tylko 3 posiłki a Atkins?
                        - jak dokładnie nazywają się te paski po których wiemy że się jest w stanie
                        ketozy?
                        -czy można jest orzechy laskowe,włoskie, pistacjowe i nerkowca?
                        to chyba już wszysko, będę ogromnie wdzięczna za odpowiedz, z góry dzieki
                        pozdrawiam Joanna:)
                        • Gość: zuza Re: Atkins IP: 195.205.42.* 31.01.03, 09:50
                          Majonez możesz jeść w każdej ilości. Spójrz tylko na etykietkę - nie powinno
                          być cukru i jak najmniej konserwantów. Chyba najlepszy jest majonez kielecki.
                          Na tej diecie nie możesz być głodna. Jesz więc, kiedy poczujesz głód i tyle,
                          żeby ten głód zaspokoić. Zapewniam Cię, że po 3 dniach będziesz zapominała, że
                          przyszła pora posiłku.
                          Jeśli chodzi o orzechy, to o ile pamiętam:
                          50 orzechów pistacjowych - 5 gr
                          12 brazylijskich - 4 gr
                          15 migdałów 4 gr
                          10 laskowych 5 gr
                          • Gość: joanna Re: Atkins IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.01.03, 11:35
                            Gość portalu: zuza napisał(a):

                            > Majonez możesz jeść w każdej ilości. Spójrz tylko na etykietkę - nie powinno
                            > być cukru i jak najmniej konserwantów. Chyba najlepszy jest majonez kielecki.
                            > Na tej diecie nie możesz być głodna. Jesz więc, kiedy poczujesz głód i tyle,
                            > żeby ten głód zaspokoić. Zapewniam Cię, że po 3 dniach będziesz zapominała,
                            że
                            > przyszła pora posiłku.
                            > Jeśli chodzi o orzechy, to o ile pamiętam:
                            > 50 orzechów pistacjowych - 5 gr
                            > 12 brazylijskich - 4 gr
                            > 15 migdałów 4 gr
                            zuza wielkie dzięki, zastanawiam się tylko o której powinnam zjadać ostatni
                            posiłek, wszystkie diety trąbią, że najpóżniej o 19, a atkins co na to? pytam,
                            bo śniadanie jadam średnio o 11-12, obiad ok. 15-16, a kolację między 19 a 21,
                            więc może to nie koniecznie najlepsza opcja?
                            > 10 laskowych 5 gr
                            • Gość: zuza Re: Atkins IP: 195.205.42.* 31.01.03, 12:57
                              Ja jem obiad ok.17, ale ok.20 czasami zdarza mi się ochota na małe conieco.
                              Myślę, że Twój obiad o 19 jest O.K.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka