Boleca kostki

IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.03.06, 00:45
mam problem - od jakiegos czasu straszliwie bola mnie kostki. Nie mozge
biegac. Raz je mialam przesilone i niby doszlam do siebie. Ale nie jest tak
jak powinno. Wczoraj zaczelam na nowo biegac - tylko 10 minut - zeby nie
obciazyc ich za bardzo i dzisiaj juz czule ze cos mnie tak boli:( Dodam ze
biegam w klubie po biezni i buty tez mam w porzadku...
    • nanai11 Re: Boleca kostki 21.03.06, 07:40
      Bolace kostki to moze być syndrom choroby i to poważnej. Zdarza sie ze na
      kosciach robia sie wrzody i to boli. Mój siostrzeniec właśnie jest cały w
      gipsie z tego powodu. A zaczęło sie od bólu piet.
    • scept89 Re: Bolace kostki 21.03.06, 22:31
      Meg napisał(a):
      > mam problem - od jakiegos czasu straszliwie bola mnie kostki.

      gdzie dokladnie? pieta/nad pieta z tylu etc. obie nogi?

      >Raz je mialam przesilone i niby doszlam do siebie.
      kiedy? Taki sam bol czy inny?

      >Wczoraj zaczelam na nowo biegac
      po jak dlugiej przerwie?

      Najprawdopodobniej i tak skonczy sie to na wizycie u ortopedy/lekarza sportowego
      ale w miedzyczasie mozna robic to co zwykle: odpoczynek, zmiana sportu,
      rozciaganie/joga, ew. srodki przeciwzapalne.
      • Gość: Meg Re: Bolace kostki IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.03.06, 20:55
        Kostki bola mnie w "srodku" ; obie nogi. Od wyleczenia mielo 1,5 miesiaca.
        Poprzednim razem bol byl taki sam z tym ze trwalo to kilka dni , i bol byl
        naprawde maly. Ostatnio trwalo to okolo 2 tygodni a czasami tak bolalo ze nie
        moglam z lozka wstac. Wyleczylam sie domowymi sposobami. Wszystko wydaje sie
        ok. JAk chodze to nic mnie nie boli. Tylko jak wlasnie zaczelam biegac....
        • scept89 Re: Bolace kostki 23.03.06, 17:57
          > Ostatnio trwalo to okolo 2 tygodni a czasami tak bolalo ze nie
          > moglam z lozka wstac

          To brzmi wystarczajaco powaznie aby jednak zobaczyc sie z ortopeda/lekarzem
          sportowym IMHO.
          • flowe Re: Bolace kostki 23.03.06, 21:22
            Również mam problem z kostką.
            Od około roku biegam 3 razy w tygodniu i nagle ok.10 dni temu podczas biegu
            zaczęła boleć- do domu już ledwo doszłam- dziwne to bo właściwie nie widzę
            powodu tego bólu.Być może to jakieś przeciążenie...
            Najgorsze jest to,że nie mogę biegać(z resztą z trudnością chodzę).Mam
            nadzieję,że to wkrótce minie i jakoś nie wybieram sie do lekarza ale czy dobrze
            robię.
            Może komuś się coś podobnego przytrafiło?A może jest ktoś kto może coś poradzić.
            Z góry dziękuję.
            • jogger Re: Bolace kostki 27.03.06, 17:21
              Przeciążenia i długotrwałe, i szokowe, powodują mikrouszkodzenia, w których
              wyniku powstają miejscowe zmiany zapalne. Gdy jest to to opuchlizna zewnętrzna,
              można ją zwalczać zewnętrznie - najlepsze są żele z diklofenakiem, ale i
              swojski altacet jest OK. Gdy są wewnętrzne - trzeba leczyć wewnętrznie,
              przeważnie diklofenakiem. Ja stosuję wersje o przedłużonym działaniu - rewodina
              retard (ostatnio brakuje, bo za tania :-) ), dicloratio retard, dicloberl
              retard - oczywiście na receptę.
              • Gość: flowe Re: Bolace kostki IP: *.gorzow.mm.pl 27.03.06, 18:08
                Dzięki jogger :) dalej się ztym męczę-i boli to, że nie mogę biegać.
                Więc lekarz chyba jest wskazany- powinien określić czy zmiany zapalne są
                wewnętrzne czy zewnętrzne. Postanowiłam się jutro wybrać.
                Jogger proszę napisz jak długo to moze trwać, po jakim czasie leczenia ( może
                trochę naiwne to pytanie) można biegać?
                Jeszcze raz dziękuję.
                • jogger Re: Bolace kostki 28.03.06, 18:33
                  To zależy od stopnia rozwoju stanu zapalnego. Ja biorę diklo jak tylko poczuję
                  bolesność i mogę spokojnie ćwiczyć już następnego dnia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja