Dodaj do ulubionych

czy po rzuceniu fajek mozliwa dobra kondycja?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 16:11
Witam wszystkich, moj problem polega jest nastepujacy.
Przez jakies 2,5 roku duzo biegalam i jezdzilam na rowerze, mialam niezla
kondycje. Potem jakos tak - przyszla zimowa sesja i zaczelam palic papierosy.
Potem na troche przestalam i zaczelam znow podczas letniej sesji :( Jak
zaczelam, to tak juz zostalo. Czy jezeli teraz rzuce papierosy tak naprawde
(nosze sie z tym zamiarem, juz sobie nawet gume Nicorette kupilam), to czy
bede jeszcze w stanie dojsc do mojej dawnej formy albo nawet uzyskac jeszcze
lepsza, czy za duzo wymagam? :((( Bardzo mi na tym zalezy, ale tak sie troche
boje zaczac teraz biegac czy jezdzic na rowerze zeby sie nie okazalo, ze
jestem kompletna detka i dysze po pierwszym kilometrze.
Prosze o porady - najchetniej osoby, ktore rzucily palenie i obecnie ciesza
sie dobra kondycja. I jeszcze pytanie takie: po jakim czasie od rzucenia
palenia pluca oczyszcza sie na tyle, ze bede mogla zaczac sie sportowac bez
ryzyka zadyszki? ;) Z gory dzieki za odpowiedzi.
Mariita
Obserwuj wątek
    • Gość: Maritta jeszcze cos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 16:15
      Tak sobie pomyslalam, ze jeszcze moze warto dopisac ile palilam, zeby latwiej
      bylo cos ustalic. Nie byly to monstrualne ilosci fajek w liczbie np. 2 paczek
      dziennie, tylko tak srednio od 5 do 8 papierosow dziennie (na imprezach troche
      wiecej ;) ).
      Przepraszam Was, jesli pytanie wydaje sie smieszne, ale dla mnie to jednak dosc
      istotna kwestia i potrzebuje wsparcia ;)
      Maritta
      • jogger Re: jeszcze cos 03.08.06, 14:53
        Skutki palenia zanikają po okresie abstynencji = okresowi palenia
        • Gość: Maritta Re: jeszcze cos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 20:33
          > Skutki palenia zanikają po okresie abstynencji = okresowi palenia

          Czyli dopiero za niecały rok. Ale dobre i to, bo już się bałam, że sobie
          nieodwracalnie uszkodziłam płuca :)
    • scept89 Re: czy po rzuceniu fajek mozliwa dobra kondycja? 03.08.06, 15:14
      Maritta napisał(a):
      >Bardzo mi na tym zalezy, ale tak sie troche
      > boje zaczac teraz biegac czy jezdzic na rowerze zeby sie nie okazalo, ze
      > jestem kompletna detka i dysze po pierwszym kilometrze.

      Oczekujesz ze po braku cwiczen przez prawie rok z paleniem czy bez jak polezysz
      sobie na kanapie przez kolejne X tygodni to kondycja Ci sie poprawi?

      >I jeszcze pytanie takie: po jakim czasie od rzucenia
      > palenia pluca oczyszcza sie na tyle, ze bede mogla zaczac sie sportowac bez
      > ryzyka zadyszki? ;)

      Nigdy. Nie ma czegos takiego jak 'intensywne cwiczenia cardio bez ryzyka
      zadyszki'. Nawet Lance Armstrong ma zadyszke tylko na 'cokolwiek' wyzszym
      poziomie niz zwykli smiertelnicy.
      Jesli chodzi Ci o dojscie do poziomu z okresu przed paleniem to podstawowa
      zmienna jest okres intensywnych treningow juz po rzuceniu palenia.

      Po jakims czasie zwiazana z CO hemoglobina oraz plucne nablonki zostana
      wymienione ale i tak musisz odzyskac form przez cwiczenia a nie przez lezakowanie.
      • Gość: Maritta Re: czy po rzuceniu fajek mozliwa dobra kondycja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 20:36
        > Oczekujesz ze po braku cwiczen przez prawie rok z paleniem czy bez jak
        polezysz sobie na kanapie przez kolejne X tygodni to kondycja Ci sie poprawi?

        Nie podobnego nigdzie nie napisalam. Zastanawiam sie tylko, czy intensywny
        trening mnie po okresie palenia mnie nie "zabije".

        > Jesli chodzi Ci o dojscie do poziomu z okresu przed paleniem to podstawowa
        > zmienna jest okres intensywnych treningow juz po rzuceniu palenia.

        Czyli krotko mowiac: od jutra (bo juz dzis trzymam sie postanowienia) mam isc
        na rower albo biegac tak intensywnie jak kiedys? Sprobuje, bo bardzo mi zalezy
        na powrocie do dawnej - calkiem niezlej - formy.
        • scept89 poczatki treningu 03.08.06, 23:12
          > > Jesli chodzi Ci o dojscie do poziomu z okresu przed paleniem to podstawow
          > a
          > > zmienna jest okres intensywnych treningow juz po rzuceniu palenia.
          >
          > Czyli krotko mowiac: od jutra (bo juz dzis trzymam sie postanowienia) mam isc
          > na rower albo biegac tak intensywnie jak kiedys? Sprobuje, bo bardzo mi zalezy
          > na powrocie do dawnej - calkiem niezlej - formy.

          Nie. Po roku bez treningow nigdy nie zaczynasz biegac czy rowerowac na poziomie
          z przed roku. Zabijesz sie chocbys byla olimpijska mistrzynia oddychajaca
          najczystszym sosnowym powietrzem. Zaczynamy _powoli_ dajac czas miesniom a co
          wazniejsze stawom czas na oddech. Radzilbym zaczynac od spokojnego rowerowania
          przez 30 min, dojsc do godziny w ciagu tygodnia, zwiekszyc intensywnosc przez
          kolejny tydzien, nastepnie rozpoczac _jogging_ a wlasciwie marszobiegi. Nic nie
          stracisz jesli zaczniesz wolniej a masz wieksza szanse unikniecia kontuzji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka