jogger-pomóż proszę:))

03.03.03, 23:31
Proszę o pomoc fachowe siły.
Jestem po 30-tce.
Urodziłam dziecko 3 lata temu.
Zawsze byłam bardzo szczupła.Po 25 roku życia zaczęłam przybierać na wadze.
Przyzwyczajona do szczupłości,dobrej sylwetki (choć nigdy nie uprawiałam
sportów) raczej nie przykładałm wagi do ..wagi właśnie.Brzuszek jako pierwszy
zaczął obrastać (po mamie ;)
A ta waga szła i szła.Fakt,że polubiłam jedzenie,przestałam chodzić na
dyskoteki ;),a przede wszystkim moje lata i zmiany w organiźmie.
Ale dość narzekań.
Właśnie rozpoczęłam ćwiczenia.Mam 3 razy w tygodniu.
Po pierwszych aerobowych byłam nieżywa (szyja i brzuch!)
Ale moja sprawność poprawiła się natychmiast.
Dzisiaj byłam na siłowni dla odmiany.
Poradź jak ustawić ćwiczenia.


Dieta.Też porozmawiałam ze sobą i jak się zepnę potrafię sobie odmówić (choć
jest ciężko,bo mam sporo pracy naukowej i ciągle jestem głodna od tej
nauki ;))
Poza tym bardzo szybko zrzucam (3 kg w ciągu tygodnia,jak nie jem dużo)ale
też dużo przybywam.

instruktor na ćwiczeniach radzi-warzywa i mięso gotowane,rybka,cukier
odstawić.

Proszę o pomoc.


    • jogger Re: jogger-pomóż proszę:)) 05.03.03, 11:56
      fitkobietka napisał(a):

      > Proszę o pomoc fachowe siły.
      > Jestem po 30-tce.
      > Urodziłam dziecko 3 lata temu.
      > Zawsze byłam bardzo szczupła.Po 25 roku życia zaczęłam przybierać na wadze.
      > Przyzwyczajona do szczupłości,dobrej sylwetki (choć nigdy nie uprawiałam
      > sportów) raczej nie przykładałm wagi do ..wagi właśnie.Brzuszek jako pierwszy
      > zaczął obrastać (po mamie ;)
      > A ta waga szła i szła.Fakt,że polubiłam jedzenie,przestałam chodzić na
      > dyskoteki ;),a przede wszystkim moje lata i zmiany w organiźmie.

      Jedyna droga do utycia to dostarczanie organizmowi większej ilości kalorii niż
      się zużywa. Z roku na rok spada nasz poziom metabolizmu spoczynkowego (kalorii
      potrzebnych do utrzymania masy ciała), stąd 'pełzający' wzrost wagi, nawet
      jeśli je się tyle samo i nie zmienia nawyków ruchowych. Niestety z roku na rok
      trzeba mniej jeść, lub więcej się ruszać, a najlepiej jedno i drugie :-)
    • jogger Re: jogger-pomóż proszę:)) 05.03.03, 12:03
      fitkobietka napisał(a):

      > Właśnie rozpoczęłam ćwiczenia.Mam 3 razy w tygodniu.
      > Po pierwszych aerobowych byłam nieżywa (szyja i brzuch!)

      Brzuch to normalnie, ale szyja - nie wolno przy skłonach ściągać głowy rękoma!
      powoduje to ruch ścinający na odcinku szyjnym kręgosłupa. Ręce mogą być sobie z
      tyłu głowy, ale to brzuch, a nie ręce, ma pracować.

      > Ale moja sprawność poprawiła się natychmiast.
      > Dzisiaj byłam na siłowni dla odmiany.
      > Poradź jak ustawić ćwiczenia.

      Optymalne jest połączenie ćwiczeń siłowych i aerobowych. Najpierw część siłowa -
      wydzielają się hormony sprzyjające spalaniu tłuszczu, zaś spala glikogen z
      mięśni. Wtedy przechodzi się do aerobów (byle nie o zbyt dużej intensywności),
      gdyż wtedy organizm szybciej wchodzi w fazę spalania tłuszczu.

    • jogger Re: jogger-pomóż proszę:)) 05.03.03, 12:06
      fitkobietka napisał(a):

      >
      > Dieta.Też porozmawiałam ze sobą i jak się zepnę potrafię sobie odmówić (choć
      > jest ciężko,bo mam sporo pracy naukowej i ciągle jestem głodna od tej
      > nauki ;))
      > Poza tym bardzo szybko zrzucam (3 kg w ciągu tygodnia,jak nie jem dużo)ale
      > też dużo przybywam.

      Jest to przede wszystkim zmiana poziomu wody w orgaiźmie.
      >
      > instruktor na ćwiczeniach radzi-warzywa i mięso gotowane,rybka,cukier
      > odstawić.
      >
      Radzi bardzo dorbrze, ja od siebie radzę zrezygnować z białego pieczywa (ma
      indeks glikemiczny zbliżony do cukru)
      > Proszę o pomoc.
      >
      >
      • fitkobietka Re: jogger-pomóż proszę:)) 05.03.03, 14:53
        Serdeczne dzięki!!!
        Bardzo miła postać z Ciebie.:))))

        Dzisiaj znowu ćwiczenia aerobowe-czuję się lepiej,już nie tak wyeksploatowana.
        A przede wszystkim ze zdziwieniem patrzę na reakcję mojego ciałka.
        Brzuszyko-mam kontrolę nad nim.Daje się wciągać.I mam mięśnie-okazuje się.;)
        Łopatki pięknie potrafię odciągnąć,postawa wyprostowana.
        W kościele z klęczek wstaję jak fryga.
        Przyjemne uczucie.:)))
        Ale oczywiście to początek -wiem.

        Chyba nie dam rady tak robić,aby zaczynac ćwiczenia od siłowni,a potem na
        aerobowe.Więc na przemian-co drugi dzień,co innego.
        Czy to jest poprawne?

        Moja mama też mówi,abym powoli z tym jedzeniem zaczęła odstawianie,bo wpadnę w
        jojo.:D

        Okrutnie się męczę,bo brak jedzenia jest dla mnie przykry,ale nie daję się.


        Biały chlebek-rzadki gość u mnie.:)))Nawet naleśniki robię z mąki grahamki-aby
        dziecko się wdrażało.;)
        Ostatnio w ogóle pieczywa mało jem.

        Czy mam szansę na pozbycie się tłuszczu powyżej łokci?Moje ręce wyglądają tak-
        poniżej łokcia chudziutkie ,a powyżej-kawał baby.
        Nogi-analogicznie.Czy mam szansę, po schudnięciu, pozbyć się tego i wyrównać
        proporcje, czy mi tak zostanie?:(((
        Widzę,że w ogóle na "na górze" rozrosłam się.A byłam proporcjonalna.
        Czy to minie po zrzucie tych kilogramków?

        ĆWICZENIA TO BARDZO FAJNA RZECZ!!!

        Pozdrawiam serdecznie.
        • jogger Re: jogger-pomóż proszę:)) 05.03.03, 15:39
          fitkobietka napisała:

          > Chyba nie dam rady tak robić,aby zaczynac ćwiczenia od siłowni,a potem na
          > aerobowe.Więc na przemian-co drugi dzień,co innego.
          > Czy to jest poprawne?
          Mniej skuteczne, ale poprawne :-)
          > Moja mama też mówi,abym powoli z tym jedzeniem zaczęła odstawianie,bo wpadnę
          w
          > jojo.:D
          > Okrutnie się męczę,bo brak jedzenia jest dla mnie przykry,ale nie daję się.
          Nie można się głodzić, bo to powoduje spadek metabolizmu podstawowego. To, co
          masz w planie na cały dzień, podziel na 5-6 podobnych porcji (a w zasadzie
          przekąsek), do podjadania co 2.5-3 godziny.
          >
          > Czy mam szansę na pozbycie się tłuszczu powyżej łokci?Moje ręce wyglądają tak-
          > poniżej łokcia chudziutkie ,a powyżej-kawał baby.
          > Nogi-analogicznie.Czy mam szansę, po schudnięciu, pozbyć się tego i wyrównać
          > proporcje, czy mi tak zostanie?:(((
          Musisz odpowiednio ustawić ćwiczenia na siłowni: dużo ugięć/wyprostów nóg
          (przyrządy) i rąk (stangielki), małe obciążenia, duża ilość powtórzeń i dość
          szybkie tempo/krótkie odpoczynki.


          > Widzę,że w ogóle na "na górze" rozrosłam się.A byłam proporcjonalna.
          > Czy to minie po zrzucie tych kilogramków?
          Może, ale nie musi :-(. Tu również mogą pomóc ćwiczenia na siłowni wykonywane
          j.w.
Pełna wersja