Gość: Forum-girl
IP: *.as.kn.pl
19.02.07, 18:55
Cześć,
mam pytanie do ekspertów :) albo osób z takim doświadczeniem.
Za rok lub półtora chciałabym zacząć starać się o dzidziusia. Dzisiaj mam za
sobą kilkanaście wahnięć wagi i stale albo chudnę, albo tyję. Trudno utrzymać
mi wagę na stałym poziomie.
Chciałabym "odtłuścić się", czyli zejść z ok.28 % tkanki tłuszczowej do
poziomu 8-10 %. Zbieram się dość racjonalnie, tj. ćwiczę 2 razy w tygodniu
długie biegi i 3-4 razy ciężkie treningi siłowe. Jem racjonalnie, choć bywa,
że za dużo, lub rzeczy z cukrem. :( Generalnie, chcę schudnąć bez straty
mięśni, czyli tylko pozbyć się warstwy tłuszczyku.
Moje pytanie: czy takie schudnięcie może zaszkodzić planowanej za jakiś czas
ciąży? Bo tak na czuja, to organizm raczej będzie miał jakieś niedobory, tak
sądzę.
Zastanawiam się, czy ma to jakiś wpływ na planowanego dzieciaczka i organizm
matki? (chudnięcie, tycie w ciąży, znowu chudnięcie - po ciąży, etc.)
Czy sądzicie, że lepiej nie ruszać teraz wagi, a wziąć się za siebie po
urodzeniu maleństwa? A może wtedy właśnie będzie trudniej, jeśli zachodząc w
ciążę będę bardziej otłuszczona i zostanie mi więcej do zrzucenia???
Nie wiem, jak podejść do tematu.
Będę wdzięczna za opinie.
Pozdrawiam,
forumowiczka