mea25
25.04.03, 09:43
Ja wiem, że nie ma cudów, ale czegoś nie rozumiem. Postanowiłam zrzucić na
lato 3 kg, które przybyły mi przez zimę.
Od lutego chodzę 4x w tygodniu na basen (1/2h o 7.00 rano, pływanie
intensywne, w tym z deską, ćwieczenia na nogi), jeżdże na rowerze (1x w
tygodniu min.2h), codziennie wieczorem ćwiczę brzuch, uda, pupę. Jem o stałym
porach, ciemne pieczywo, dużo warzyw, zero słodyczy i tłustych rzeczy, po
19.00 nie jem nic. Nie oczekiwałam cudów, ale konczy się kwiecień, mineły 2
miesiące, a ja tyje! Już pal licho wagę, myslałam na poczatku, że to po
prostu mięśnie zaczynają więcej ważyć, ale przybyło mi po 2 cm w udach, talii
i biodrach. Zaczynam się zastanawiać o co tu chodzi? Człowiek leży na kanapie
całymi dniami, zero sportów, nie odmawia sobie jedzenia i owszem tyje, ale 3
kg w ciagu pół roku! A teraz sport,mniej kalorii, a ja tyje w szybszym
tempie. Czy ktos ma jakieś sugestie o co tu chodzi?