Dodaj do ulubionych

Ach te nogi ...

29.11.01, 07:42
Mój problem tkwi w moich nóżkach. A mianowicie cały tłuszcz z mojego ciała
spływa mi do nóg i w konsekwencji cała góra chuda a nogi pulchne :) Wiem że
żadna dieta mi nie pomoże a ratunek w ćwiczeniach. Czy ktoś może mi
podpowiedzieć co mogę ćwiczyć w domu, jakie ćwiczenia wykonywać i czy wogóle da
się coś z tym zrobić.
Obserwuj wątek
    • Gość: dm Re: Ach te nogi ... IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 30.11.01, 11:59
      Miłam podobny problem co Ty. Może nie na tak dużą skalę ale jednak - grube
      kostki. Pomogły codzienne masaże. Spróbuj. Tyle tylko, ze należy robić to
      systematycznie i dość długo ( conajmniej 10 min dziennie)
      pozdr.
    • jogger Re: Ach te nogi ... 30.11.01, 12:28
      mimoza napisał(a):

      > Mój problem tkwi w moich nóżkach. A mianowicie cały tłuszcz z mojego ciała
      > spływa mi do nóg i w konsekwencji cała góra chuda a nogi pulchne :)
      Sadełko nigdzie nie spływa, tylko masz tam umiejscowione tzw.
      macierzyste komórki tłuszczowe. Nie można się ich pozbyć na stałe
      (tylko przez odsysanie - niebezpieczne!) ale mozna je 'podsuszyć',
      co właśnie da efekt wyszczuplenia.
      > Wiem że
      > żadna dieta mi nie pomoże a ratunek w ćwiczeniach.
      Ratunek w jednym i w drugim jednocześnie - tłuszcz będzie się
      odkładał przy nadmiarze spożywanych węglowodanów prostych
      (w praktyce - słodycze precz).
      > Czy ktoś może mi
      > podpowiedzieć co mogę ćwiczyć w domu, jakie ćwiczenia wykonywać i czy wogóle da
      > się coś z tym zrobić.
      Pewnie że się da, jak się ma silną wolę. Lokalne 'koncentracje' tłuszczu
      usuwamy powodując długotrwałe przegrzanie danej partii ciała.
      Akurat co do nóg nie ma nic prostszego - bieganie! Spala tłuszcz na nogach
      pupie. Z brzuszkiem już jest gorzej, bo najlepsze efekty są przy czasie
      trwania ćwiczenia od 1 godz wzwyż, a trudno tyle czasu robić spięcia.
      Można sobie też aplikować masaże wyszczuplające, ale samemu ciężko to robić
      dłuższy czas.
      Bieganie na świeżym powietrzu można zastąpić rowerkiem stacjonarnym w domu,
      ale to tylko teoria - nie znam nikogo, kto przy tym wytrwał dłużej
      niż miesiąc. Regularnie widuję ogłoszenia o sprzedaży 'mało używanego'
      rowerka.


      • Gość: dm Re: Ach te nogi ... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 30.11.01, 16:36
        jogger napisał(a):

        > Można sobie też aplikować masaże wyszczuplające, ale samemu ciężko to robić
        > dłuższy czas.

        A mnie się udało! naprawdę

      • polokkw Re: Ach te nogi ... 05.12.01, 08:12
        Na rowerku stacjonarnym "jeżdżę" już od dwóch lat.
        Systematycznie od poniedziałku do piątku.Sobota i niedziela wolne.
        Jak to możliwe? Po prostu "jeżdżę" odlądając programy telewizyjne (a w
        szczególności teleturnieje na 2 i Wiadomoći w 1).Jest to ok. 1 godz. dziennie.

        Z pozdrowieniami.
        • Gość: Dorota Re: Ach te nogi ... IP: *.punkt.pl 07.12.01, 12:01
          polokkw napisał(a):

          > Na rowerku stacjonarnym "jeżdżę" już od dwóch lat.
          > Systematycznie od poniedziałku do piątku.Sobota i niedziela wolne.
          > Jak to możliwe? Po prostu "jeżdżę" odlądając programy telewizyjne (a w
          > szczególności teleturnieje na 2 i Wiadomoći w 1).Jest to ok. 1 godz. dziennie.
          >
          > Z pozdrowieniami.

          A efekty?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka