Dodaj do ulubionych

to już ósmy dzień kopenhaskiej!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.03, 18:14
Hej!Witam wszystkich którzy zdecydowali się odwiedzić to forum. Wiem, że
było już bardzo dużo postów na temat kopenhaskiej, ale widzę że te ostatnie
już nie są aktualizowane i dlatego postanawiam otworzyć nowy, gdyż w grupie
raźniej w walce ze zbędnymi kilogramami :-)))
Ja, jak sam tytuł wskazuję, jestem już(dla mnie to już) w ósmym dniu diety. Z
wagi poleciało prawie 9 kg, a jeszcze prawie tydzień.
Polecam tę dietę. Ja czuję się dzisiaj bardzo dobrze. Dla mnie w odróżnieniu
od chyba większości, najgorsze były pierwsze 2 dni. Czułam wtedy TEN głód.
Tak ok 4,5-ego dnia wiedziałam już ze wytrwam do końca i nadal tak uważam(
podchodziłam już kilka razy do kopenhaskiej, a wtedy moim najlepszym wynikiem
były zaledwie 3 dni :-(( ...)
Głodu nie czuję już praktycznie w ogóle(to chyba efekt skurczonego żołądka),
czasami nawet do końca nie dojadam tych porcji... A bardziej jem nie z głodu,
ale z tego powodu, aby nie zasłabnąć. Bo u mnie miejscami to było najgorsze -
że czułam sie słabo; dlatego błogosławię chociaż te kawę z cukrem, której
wcześniej na ogól nie pijałam... /a z wodą mineralną to już się w ogóle nie
rozstawałam/
Jeszcze jeden problem jaki ja miałam to że były takie dni, że czułam
oslabienie mięśni-bałam sie ze zamiast tłuszczu, to je tracę... Ale myślę, że
nie w końcu staram się jak najwięcej ruszać(rower, basen, ćw.) w miarę moich
możliwości i stanu samopoczucia :-))
Mogłabym jeszcze dużo pisać o swoich odczuciach, bo jestem taka zadowolona z
siebie, ale nie wiem czy ktoś w ogóle wejdzie na to forum.
Jeśli chcecie zacząć kopenhaską to wchodźcie!!! Nic tak nie mobilizuje lepiej
jak wypowiedzi tych co schudli oraz tych co razem z nami trwają w tej
niewoli ;-)
Ja sama przyznam, że totalnie się zmobilizowałam po porzeczytaniiu prawie
wszystkich tych forów o kopenhaskiej, choć sama w żadnym prawie się nie
udzielałam to ich czytanie dało mi naprawdę ogromną siłe. A teraz sama jedno
zakładam. Zapraszam drogie odchudzające się i drogich odchudzających się!!
I pamiętajcie: jeśli dzień się zaczyna, to lepiej zacząć od dziś niż od jutra!
A za chwilkę idę zjeść befsztyk, choć nawet mi się nie chce...
Pozdro all

paula
Obserwuj wątek
    • Gość: angienx Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.08.03, 09:48
      witam wszystkich którzy wybrali się na wycieczkę do Kopenhagi!
      Od dzisiaj ja również zaczynam tą wycieczkę.
      Paula mam do Ciebie pyt.jezlei możesz to napisz,proszę,jaka była Twoja waga
      wyjściowa? Ja ważę ok 58 kg przy wzroście 167.Chciałabym zrzucić te 8kg no i
      utzrymać te 50kg.Ale zobaczymy jak to będzie.
      Pozdr.All angienx
      *I Love BlackCoffee*
    • kinia_jones Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 05.08.03, 10:04
      Ja tez dzisiaj jestem w ósmym dniu :))) I też świetnie się czuję :) Jem
      dokładnie tak jak jest to rozpisane w diecie i ani razu nie zgrzeszyłam. Tak
      szczerze, to nawet nie miałam na to ochoty. Tylko na sałatę i brokuły nie mogę
      patrzeć i najczęściej ich nie jem. Wolałabym za to zjeść pomidorka, którego
      uwielbiam i chyba nigdy mi nie obrzydnie, ale wiem, że nie mogę, bo ma inny IG.
      Nie za bardzo mi smakuje również to mięsko, którego jest sporo, bo ja w ogóle
      prawie nie jem mięsa, no, ale czego się nie robi dla szczupłej sylwetki.

      Gratuluję efektów. Ja się nie ważyłam na początku tak więc nie wiem czy coś
      schudłam czy nie. Sprawdzę za tydzień na spodniach, w które się przestałam
      mieścić. Wiem jedynie, że czuję się lżejsza, a to dla mnie najważniejsze :)

      Trzymam kciuki za kolejne 7 dni :)

      Kinia Jones
    • Gość: raczek Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 05.08.03, 12:52
      gratuluję:) ja jestem właśnie w szóstym dniu. właśnie
      podjadam kurczaka z brokułami, a ponieważ nie jestem w
      stanie pochłonąć całego kuraka, mój pies jest zachwycony
      że stosuję tę dietę. co doefektów, to hm... dzisiaj się
      zważę. nie widzę jakichś oszałamiających rezultatów, ale
      brzuszek nieco mniejszy. w ciągu pierwszych dwóch dni w
      chwilach ataków głodu przekąszałam dwie, trzy różyczki
      brokuła i zapijałam wodą. potem w sumie przestałam
      odczuwać głód i teraz czuję się najzwyczajniej w świecie
      objedzona, bo wcześniej nie jadałam mięsiwa w takich
      ilościach. tragedią jest dla mnie kawa z cukrem, bo pijam
      zazwyczaj bez, podobnie jak pożarcie naraz wielgachnego
      kubasa jogurtu, ale nie poddaję się. dam znać po ważeniu.
      ściskam wszystkich "duńczyków":)
      • Gość: paula Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.03, 11:16
        Witajcie wszyscy!!!
        Przepraszam że mnie wczoraj nie było, ale odkąd stosuje kopenhaską staram się
        aby jak najmniej przebywać w domu, a wieczoerem często jestem padnięta
        i ...wcześnie chce mi się spać.
        angienx- no cóż moja waga była dosyć duża(i nadal w sumie jest :-)) to przy
        wzroście 170 było 75kg. Teraz jest ok. 65-66. Po mnie aż tak bardzo tych
        efektów nie widać, bo za dużo było do zrzucenia, ale myślę że jak poszło by
        jeszcze drugie tyle, to spoko...
        Bardzo korzystne zauważyłam jednak:
        -wygładziła mi się skóra na nogach- szczególnie z tyłu i już teraz na pewno
        mniej będę wstydzić się chodzić w kostiumie...
        -brzuch-możliwe że bardziej płaski(chociaż ja i tak mam taką budowę -gruszki)
        myślę, że przed dietą było ok3-4cm więcej w pasie.
        -no i wydaje mi się, że i twarz jakby szczuplejsza...(niby gruba nie była, ale
        jednak...)
        -znów wyraźniej widać mi obojczyki, skóra i kości(z resztą ja mam taką budowę,
        gorzej, im niżej w dół)
        angienix- co do twojej wagi, to ja mam taki przelicznik(nie BMI), który do
        podanego wzrostu wylicza: idealną wagę, najniższą wagę dopuszczalną i najwyższą
        wagę dopuszczalną oraz ilość kg do zgubienia(w przypadku nadwagi). I u ciebie
        przywzroście 167 jest to następująco:
        -idealna: 61,36kg
        -Najniższ. dopuszcz.- 51,59kg
        -Najwyższ dopuszcz-69,72kg
        Ale oczywiście rozumiem cię że chcesz zrzucić te kg bo sama chciałabym warzyć z
        55-56kg
        Więc proszę, nie przesadź, bo na prawdę jeśli chcesz to nie masz wiele do
        zrzucenia, nie więcej jak 5 kg (chyba że uważasz, że wyglądasz okropnie w
        niektórych partiach ciała, u mnie problemem zawsze były nogi-po prostu
        niezgrabne i grube oraz tłusty tyłek, chociaż w ciuchach jeszcze nie wyglądałam
        na grubaskę...)
        kinia jones- jak widzisz po dacie to jednak jesteś jeden dzień za mną :-))
        Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości- na sałatę z cytryną nie moge patrzeć(a
        brokuły pokochałam, z resztą jadłam je pierwszy raz w życiu), a z mięsem to jak
        tak samo- nigdy za nim nie przepadałam, przez jakiś czas byłam wegetarianką.
        Dziś - 6.08'03 jest mój 10-ty dzień( już dziesiąty?!). W sobotę koniec. Trochę
        boję się co dalej, myślę, że stopniowo zacznę zwiększać liczbę kcal, aż dojdę
        do rozsądnej liczby; co nie zmienia jednak faktu że nie mam zamiaru tknąć już
        słodyczy, gdyż w od węglowodanów jestem uzależniona;
        Jedno jest pewene- NIE RZUCAJCIE się od razu po zakończeniu diety na
        jedzenie!!! Na prawdę nie warto, te 13 dni w tym przypadku to na prawdę dużo i
        szkoda żeby tyle wyrzeczeń poszło na marne. Ja od września mam zamiar odżywiać
        się dietą 1200-1300 kcal dziennie, to chyba najlepsze rozwiązanie, bez jo-jo,
        bez głodzenia sie, potrzeba tylko trochę wstrzemięźliwości przed np.
        słodyczami...ah, a ja tak je uwielbiam...
        Proszę Was zaglądajcie tu często i opisujcie jak wam idzie, będzie nam
        wszystkim na prawdę łatwiej. I nie załamujcie się 'drobnym' niepowodzeniem,
        nawet na kopenhaskiej- bo jeśli yło ono naprawdę drobne, to nie warto zaczynać
        od początku.
        Co do kopenhaskiej jeszcze, to u mnie waga chyba trochę stoi, nie jestem pewna,
        w każdym razie najszybciej leci na samym początku. Po 3 dniach straciłam 5kg(
        nie był to efekt odwodnienia, a co do mięsni to ruszam się, ale nie wiem), po
        następnych 2 -1kg, po 7dniu-2,5 kg, a dzisiaj jak się ważyłam to chyba ok
        0,5kg. Teraz zważę sie dopiero w sobotę, dnia ostatniego, ale też w niedzielę
        rano, bo niektórym ubywa kg nawet w ostatnim dniu dietki.
        Myślę, że po zakończeniu tej diety, zwiększę liczbę kcal jak juz wcz. pisałam,
        ale chyba nie będę za bardzo kontynuować rano tej kawy, tylko porządne, zdrowe
        śniadanie, takie zeby po prostu dało mi sił, bo na tej diecie nie mam po prostu
        siły biegac. W kazdym razie na zadnego Atkinasa się nie przerzucam - stosowałam
        kiedyś 5dni, schudłam 1kg, ale to bez znaczenia, bo przez 2dni miałam takie
        problemy toaletowe, że szkoda gadać. Cierpiałam natej diecie-dla mnie węglow.
        to podst., a nie ten obrzydkiwy tłuszcz. To po prostu dieta nie dla mnie.(i
        jeszcze zakazane mleko itp-czułam to w kościach, pojeździłam 15min na rowerze i
        koniec, ledwo chodziłam).
        Co do Montignaca,to jak sobie tak poczytałam, to aż mnie głowa rozbolała. Jak
        już chce sie koniecznie ograniaczyć te węglowodany, to wystarczy popatrzyć na
        IG oraz nie łaczyć jednego z drugim; a nie jakieś ograniczenia typu: nie wolno
        zjeść jogurtu albo to jest niedozwolone. Dla mnie wszystko co lubię jeść jest
        dozwolone, trzeba tylko zwracać uwagę na ilość.
        Przepraszam ze znowu się tak rozpisałam i musi czytać te długie wywody(no chyba
        ze ja omijacie, hehe ;-), ale nie wiem czy będę mogła pisać codziennie( nie mam
        stałego łącza, a pieniądze lecą), dlatego piszę na raz więcej. Z resztą dosyć
        lekko idzie mi pisanie na tym forum, jakoś tak raźniej jak i inni się
        odchudzają. Na tym chyba NA RAZIE zakończę.
        buziaczki :-*
        paula
        • kinia_jones Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 06.08.03, 12:26
          U mnie dziewiąty dzień i czuję się dobrze. Ale wczoraj na drugiej godzinie
          aerobicu czułam wyraźnie, że brakuje mi sił. Doćwiczyłam do końca, ale jakoś
          tak bez werwy i za wysoko nie podskakiwałam, bo nie mogłam. W głowie mi się nie
          kręci, głodu w ogóle nie czuję (ale ja nigdy głodu nie czułam).
          Dla mnie te porcje jedzenia są wystarczające, a nawwt za duże. Ja bym mogła być
          na takiej diecie cały czas, byle tylko nie była tak jednostajna.
          Myśle, że największy problem po tej diecie to to żeby się powstrzymać i nie
          rzucić sie na wszystko czego się nie mogło jeść podczas kopenhaskiej. To może
          być najtrudniejsze. Szczególnie dla takiej osoby jak ja, które odżywia się
          głównie lodami i herbatnikami :)))

          Pozdrawiam gorąco
          Kinia Jones
    • Gość: angienx Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.08.03, 11:08
      heyka,w 2 dniu dietki.jak narazie po wypiciu kawy mam lekką telepawkę ale mam
      nadzieję że to szybko minie.
      Do wszystkich Duńczyków napiszcie jakie macie rezultaty?
      jestem ciekawa jak Wy przyżądzacie befszytk??
      pozdr. angienx

      ********I Love BlackCoffee*******
      • Gość: tarka Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.chello.pl 06.08.03, 11:49
        Co do befsztyku, to ja nigdy nie lubilam krwistego miesa. Znalazlam wiec
        rozwiazanie. Wolowinke gotuje najpierw w garnku na parze, a gdy juz jest
        ugotowana to podstazam ja na patalnii z mala iloscia oliwy. Dobra rada, co do
        oliwy - stosujcie tylko ta z napisem EXTRA VIRGIN - bo inne oliwy to nic innego
        jak zwykly olej, tyle tylko, ze wiecej kosztuja.
        a dietka jest fenomenalna to moj 10 dzien, schudlam 9 kg
    • Gość: Pati Paula - przelicznik wagi IP: 217.153.68.* 06.08.03, 13:02
      Paula,

      Bardzo mnie zainteresował twój sposób przeliczania wagi. Czy mogłabys zdradzić
      na czym to polega? Jesli masz to w jakiejs tabelce to moze podalabys mi dane na
      moje parametry: wzrost 171, waga 60. Niby z prostego liczenia wzrost - 110
      wychodzi, ze jest ok ale moim zdaniem nie jest.

      Bede bardzo wdzieczna za pomoc.

      Pati
    • Gość: agitki Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 06.08.03, 14:08
      Hello dietowiczki!
      ja jestem weteranem tej diety, bo stosowałam ją pierwszy raz 1,5 roku temu... w
      ramach przygotowań do ślubu! miałam wtedy potrzebę zrzucenia 5-6 kg i udało
      sie - schudłam 5. Po roku postanowiłam znowu poddać się 13-dniwej katordze, ale
      niestety efekty były mierne - 2 kg, które za chwilę powróciły...
      Nie wiem na czym to polega? Przecież przestrzegałam...
      Na razie próbuję innych cudownych sposbów na zrzucenie paru kilo, a za Was
      wszystkie trzymam kciuki!!! Chudnijcie!
      Pozdr.
      Aga
    • kinia_jones Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 07.08.03, 07:42
      No i mam za sobą kolejny dzień :) Kolejny dzień bez wpadki :))) A mogło być
      naprawdę ciężko, bo poszliśmy do znajomej i dosłownie pod samym moim nosem
      postawiła mi takie pyszne chrupiące rureczki z nadzieniem waniliowym i kuleczki
      z masą orzechową w środku :) I wiecei co? Nawet mnie do tego nie ciągnęło. Oni
      chrupali, popijali sobie soczek, a ja sączyłam sobie moją wodę :) I było mi
      dobrze :) I jak wyszłam to tak sobie pomyślałam, że jestem z siebie bardzo
      dumna, bo zwykle bywało tak, że jak usiadłam przy stoliku, na którym leżały
      słodycze to odchodziłam od niego dopiero jak było na nim pusto.
      I tak się teraz zastanawiam cy może w ogóle nie zrezygnować ze słodyczy, ale
      czy człowiek powienien sobie odmawiać tego co mu w zyciu najbardziej smakuje???

      Pozdrawiam
      Kinia Jones
      • Gość: raczek Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 07.08.03, 12:59
        dziś ja świętuję mój ósmy dzień:) zważyłam się i ubyło mi
        na razie tylko dwa kilgramy, pomimo tego, że trzymam się
        tego jadłospisu dość restrykcyjnie. zażywam również
        citrogrep w kroplach, na wypadek gdyby zagnieździła mi
        się ta franca albigensis. nie biorę tabletek hormonalnych
        więc nie wiem czemu tak mało mi spadło, ale jeszcze
        prawie sześć dni, więc jeszcze się łudzę:) poza tym
        chciałam zapytać, co będzie jeśli w trakcie diety,
        konkretnie jutro wypiłabym małą lampkę wina, ewent
        pseudo-szampana? mam poważną i dostojną uroczystość na
        której będą wznoszone toasty i ta jedna lapmka mnie po
        prostu nie ominie....w razie białego wina mogę sobie
        niepostrzeżenie nalać wody, ale jeśli to będzie czerwone
        to nie wiem czym miałabym ją zabarwić, żeby nie rzucać
        się w oczy. dodam, że towarzystwo jest nieco dziwne i
        snobowate więc wykręcić się od toastu nie wypada
    • mijus Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 07.08.03, 13:19
      Witajcie pasjonaci diety kopenhaskiej!
      Jestem na niej 4 dzień i czuję się średnio, tzn. jestem osłabiona, mam zawroty
      głowy, kłopoty z koncentracją itd. Ale mam nadzieję, że przejdą i dotrwam do
      końca. Jestem ciekawa jak długo efekty tej diety są utrzymywane. Nikt nie
      wątpi, że na tej diecie się chudnie - ale podobno na początku jest to kwestia
      wody, mieśni, dopiero później tłuszczyku. Czy ktoś ma może informacje o
      medycznych/profesjonalnych aspektach tej diety? No bo jeśli organizm przestawia
      się na "działanie głodowe" to później to pewnie odrobi. Ja oczywiście
      chciałabym efekty diety utrzymać poprzez rozsądne odzywianie i ruch ale pytanie
      dotyczące efektu jojo jest chyba zasadne? Czy jest ktoś kto po tej diecie
      wrócił do wagi wyjściowej? Będę wdzięczna za odpowiedzi.
      Pozdrawiam,
      Justyna
      • kinia_jones Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 07.08.03, 14:01
        Cześć :)
        Ja też się zastanawiam co będzie po. Bo nie chciałabym żeby mi ten tłuszczyk
        wrócił. I tak czytam całymi dniami o tych dietach: niełączenia, Montignaca,
        Atkinsona i z przykrością stwierdzam, ale ja nic z tego nie rozumiem :((((
        Piszą ciągle o jakimś indeksie glikemicznym. Znalazłam nawet tabelkę z tym
        indeksem, ale co z tego skoro nie wiem ile na dzień tego można zjeść, jak to
        liczyć, czy to jest podane na porcję czy na 100 g. Same wątpliwości. Tak samo
        jak z tekstami typu: nalezy jeść tylko "dobre" węglowodany". A ja nie wiem,
        które są dobre, a które złe. Nigdy wcześniej nie interesowałam się żadnymi
        zadasami żywienia, jadłam to na co miałam ochotę, ewentualnie liczyłam kalorie.
        A tu jest napisane, że od liczenia kalorii się odchodzi. Że można jeść prawie
        wszystko tylko trzeba wiedzieć, o której porze, ile i jak to z czymś innym
        połączyć.
        No to poszukałam przepisów. No i znalazłam jadłospis na cały tydzień. Ale ja
        nie wiem jak jest napisany np. chleb to ile tego chleba. Tak do najedzenia czy
        kromka. I jeszcze jedno. Ja jestem dosyć wybredna i nie wyobrażam sobie
        jedzenia soczewicy. Ja nawet nie wiem jak to wygląda :(((
        Ja mogę mieć nieurozmaicone posiłki. Nie ma sprawy, ale to muszą być rzeczy,
        które lubię: pomidory, ogórki, owocki, jogurty, serki białe, jajeczka, kawałek
        mięska od czasu do czasu... A nie sałata, brokuły :((( Ja po trzech dniach już
        na brokuły patrzeć nie mogłam (nigdy za nimi specjalnie nie przepadałam) i po
        prostu ich teraz nie jem.

        Przepraszam za tak długiego posta, ale musiałam to z siebie wyrzucić.

        Pozdrawiam gorąco
        Kinia Jones
        • angienx Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 07.08.03, 15:29
          Witam w 3 dniu dietki!
          Jak na razie o ile waga wskazuje dobrze to -2kg.Dwie godz.temu miałam kryzys
          ale raczej z powodu leżenia na słońcu(mam miesiączkę) więc myślę że to dlatego.
          ~~Justyno jeśli chcesz więcej wiedzieć na temat tej diety to polecam Ci tą
          stronkę post o Kopenhaskiej jest dość długi (ok24 strony):
          www.sfd.pl/topic.asp?whichpage=1&topic_id=85833
          albo wklep w wyszukiwarkę a znajdziesz tam wiele postów na ten temat.
          ~~Kiniu Jones o to link do Twojego pyt.odnośnie tego co po diecie:
          www.sfd.pl/topic.asp?topic_id=89657
          a tu na temat indsksu glikemicznego:
          zdrowezywienie.w.interia.pl/glikemiczny.htm#tabelaindeksow
          www.montignac.pl/literatura.htm
          pozdr.all angienx
          *******I Love BlackCoffee*******
          • kinia_jones Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 07.08.03, 15:47
            Bardzo dziękuję :) Jutro przeczytam, bo dzisiaj już wychodzę do domku, a tam
            nie mam Netu :(

            Do jutra :)

            P.S. Ale dzisiaj wyżerka na obiadek: jajeczka i szyneczka :)))
    • sosnowa_igielka Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 07.08.03, 20:02
      A możecie podać tę dietę?? bo spotykam się z różnymi wersjami :-\ i czy można
      zastąpić sałatę lub szpinak np kapustą pekińską??
      • angienx Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 07.08.03, 21:09
        sosnowa_igielka napisała:

        > A możecie podać tę dietę?? bo spotykam się z różnymi wersjami :-\ i czy można
        www.dieta.hg.pl/dieta%20regulacyjna.htm
        tylko nie traktuj tych ilości dosłownie (z wyjątkiem śniadania--tutaj bądź
        restrykcyjna,chociaż z tego co wiem w 5dniu można wypic kawę jeśli sie dobrze
        czujesz zamiast tej marchewki) poprostu zjedz tyle aby zaspokoić głód
        > zastąpić sałatę lub szpinak np kapustą pekińską??
        o ile pamiętam to tak
        BTW:poczytaj poprzednie posty na temat tej diety
        Pozdr.angienx
    • kinia_jones Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 08.08.03, 09:53
      :)))))

      Kolejny dzień za mną :) Już się nawet przyzwyczaiłam do tej diety i niektóre
      dni, takie jak wczorajszy, nawet mi smakują. Co prawda sałatę zjadłam na spółkę
      z moim TŻ, czyli ja końcówki i środek a On liście, ale i tak nie byłam głodna :)

      Zostało mi jeszcze z dzisiejszym trzy dni. Czuję się dobrze, fajnie wyglądam i
      lubię na siebie patrzeć w lustrze, bo jakoś tak wysmuklałam :)

      Przeczytałam dzisiaj rano to co było w linku podesłanym przez Angienx,
      obliczyłam wszystko i wreszcie trochę zrozumiałam. Dzisiaj chyba usiądę i ułożę
      sobie po prostu tygodniową dietę. Co na każdy dzień tygodni i się będę tego
      trzymała.

      Zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą. To będzie głupie co napiszę, ale co mi
      tam :))) Czy jeśli planuję od poniedziałku jeść 1200 - 1500 kcal na dzień i
      przypuśćmy, że zjem za te 1200 kcal ciastek i nic więcej (nie będę głodna, bo
      ja nie czuję głodu ) to będzie o.k. Pomijam oczywiście zdrowotny aspekt tego
      pożywienia :) Czy muszę liczyć te białka, tłuszcze, węglowodany???

      Pozdrawiam
      Kinia Jones
    • Gość: agitki Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 08.08.03, 11:50
      jak zmusić faceta żeby zastosował tę dietę albo jakąkolwiek inną...?
      proszę o fachowe porady i wypróbowane sposoby
      pozdawiam,
      agitki
      • angienx Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 08.08.03, 14:19
        Droga Kiniu Jones!lepiej je (białka,węgle i tłuszcze)liczyć.bo to bardzo
        urozmaica dietę.Osobiście uważam że możesz raz na jakiś czas sobie zaszaleć i
        zjeść te ciastka, w końcu wszystko jest dla ludzi!!!tylko postaraj się dużo
        ćwiczyć po zjedzeniu tych ciasteczek,żeby efekty diety się nie zmarnowały:-))
        oto moja rozpiska z jednego dnia:
        Całość: 110 165 22

        Śniadanie: 22 46,25 5,5

        PRODUKT ILOŚĆ BIAŁKO WĘGLE.. TŁUSZCZ
        Kapsułki ananas 2 0,08 0,19 0
        Kapsułki fat burner 2 0 0,1 0,01
        Fruktoza 0,15 0 99,9 0
        Chleb żytni razowy 4 0,392 3,605 0,119
        Pomidor 0,3 1 3,6 0,2
        Serek wiejski 1 12 0 6
        Ogórek 0,3 0,7 2,3 0,2
        Rzodkiewka 0,3 1 3,6 0,2
        Szczypiorek 0,1 3,6 7,6 0,8
        Ser twarogowy
        półtłusty 1 18,7 3,5 4,7
        Pumpernikiel 1 6,8 45,8 1
        Mleko zawierające
        1,5% tłuszczu 0,2 3,4 5 1,5
        SUMA 41,078 83,895 12,756

        II śniadanie: 22 28,25 5,5

        PRODUKT ILOŚĆ BIAŁKO WĘGLE.. TŁUSZCZ

        Jogurt brzoskwiniowy 1 4,125 6,625 0,0625
        Brzoskwinia 1 0,7 11,3 0,1
        Chleb żytni razowy 1 0,392 3,605 0,119
        SUMA 5,217 21,53 0,2815

        Obiad: 22 60,25 5,5

        PRODUKT ILOŚĆ BIAŁKO WĘGLE.. TŁUSZCZ
        Kapsułki ananas 2 0,08 0,19 0
        Kapsułki fat burner 2 0 0,1 0,01
        Mieszanka warzywna 2 2,2 13,8 1,4
        Rosół z kury kostka 1,25 0,2 0,2 0,4
        Burgery rybne 0,6 13,4 16,1 0,1
        Filet z Mintaja 1 15,2 0 0,1
        Chleb żytni razowy 2 0,392 3,605 0,119
        SUMA 28,834 45,3 3,718

        Kolacja: 34,12 22,92 4,34

        PRODUKT ILOŚĆ BIAŁKO WĘGLE.. TŁUSZCZ
        Chleb żytni razowy 10 0,392 3,605 0,119
        (10kromek takiego chlebka typu lekki"kartonik" potraktowany jako płatki do
        jogurtu)
        Jogurt truskawkowy 1 4,125 6,625 0,0625
        SUMA 8,045 42,675 1,315
        SUMA kcal: 1268,9
        Droga Agitki!ja niestety również mam taki problem z moim mężczyzną.Tylko że mój
        ma problem z przytyciem, bo Twój chyba odwrotnie?Niestety ani prośby, ani
        groźby nie skutkują.Ale myślę że gdybym przyrządzała mu te posiłki to jadłby
        je, więc może to jest wyjście...
        to mój czwarty dzień!i jest ok.ale bardzo tęsknię za arbuzem,szkoda że nie mogę
        go zjeść.
        pozdr.all angienx
        • angienx Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 10.08.03, 14:43
          witam kochanych kopenhaskich podróżników!
          niestety jestem dzis przygnębiona bo moja waga znowu wskazuje 58kg i nie wiem
          dlaczego?jem nawet mniej niż jest napisane, bo wcale nie jestem głodnafakt że
          trochę zmniejszyły mi się obwody w tali-2cm,w łydkach-1cm i biceps tak
          samo.Chociaż tyle dobrze.Mam nadzieję iż reszta ma lepsze wyniki.
          Pozdr.all angienx
          • sosnowa_igielka Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 10.08.03, 21:12
            A ja jestem po 3 dniu i jakoś nie widzę żebym chudła ;-((( a buuu :-((
            • angienx Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 11.08.03, 17:47
              Dzień dobry! to już 7dzień diety,efekty jak narazie małe.
              ~~sosnowa igiełko moja waga również stoi w miejscu i poradzono mi abym piła
              więcej wody bo możliwe , iż mój organizm ją magazynuje.nie wiem czy to pomoże
              ale napenow nie zaszkodzi więc może i Ty też tego spróbuj.
              pozdr.all angienx
              BTW:a jak tam efekty pozostałych??
              • Gość: estocek Ja też 8 dzień na diecie IP: *.tele2.pl 12.08.03, 08:13
                Witam wszystkich!
                Jestem dziś 8 dzień na kopenhaskiej. Od trzech dni, niestety, wagaa wciąż ta
                sama. A muszę przyznać, że mam znaczną nadwagę (ok. 25 kg). Myślałam więc, że
                szybko spadnę z wagi. Owszem w pierwszych pięciu dniach 5 kg. poszło jak z
                płatka, ale teraz wciąż to samo chlip, chlip...
                Jem mniej niż w diecie (tak jak większość z Was). Czy jest na to jakaś rada???
                Zaznaczę, że wodę piję wciąż i wciąż (ale z cytrynką), bo już mi czysta nie
                wchodzi :-))
                Pozdrawiam
          • Gość: Agitki Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 12.08.03, 09:09
            Nie ma się czym martwić - ja byłam na kopenhaskiej rok temu i zaobserwowałam u
            siebie tzw. efekt odroczony - w trakcie schudłam 2 kg, a 3 tygodnie "po"
            jeszcze 3! Także uszy do góry!
            Pozdrawiam,
            Agitki
            • angienx Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 12.08.03, 16:43
              hello!tak jak w temacie 8dzionek pobytu w Dani.jest ok ale waga ciągle stoi w
              miejscu.pociesza mnie fakt że obwody schodzą.Muszę przyznać że nie trzymam się
              tego jadłospisu aż tak restrykcyjnie i zjadam arbuza( to dlatego że go
              uwielbiam )jeśli mam ochotę.
              pozdr. angienx
    • kinia_jones Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 13.08.03, 10:58
      A ja już po Kopenhaskiej :( I powiem szczerze, że od poniedziałku chyba znów
      się na nią wybiorę, bo dobrze się na niej czułam i nie przejadałam się :) A
      teraz mam problemy z ułożeniem sobie odpowiedniego jadłospisu mimo iż
      naczytałam się mnóstwo wątków o tym jak to poprawnie zrobić.

      Ale nie o tym chciałam pisać. Chciałam napisać, że teraz wszystko jest dla mnie
      za słodkie. Spróbowałam ciastko - za słodkie, nie zjadłam do końca. Ale teraz
      otworzyłam sobie jogurt i nie mogę go jeść, bo czuję się jakbym sam cukier
      jadła :( Dziwne to bardzo, zwłaszcza, że przed dietą odżywiałam się głownie
      ciastkami i lodami :)

      Pozdrawiam
      Kinia Jones
      • patkag Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 17.08.03, 03:31
        nio u mnie to wlasnie mija piaty...hmm na razie ubylo mi 1,5 kg i mam pytanie
        bodajze do dnia 7 - co to znaczy KAWALEK miesa grilowanego...hmm nio kawalki
        moga byc rozne:)) pliss powiedzcie jak wy jadlyscie/jedliscie?:))

        pozdrawiam kopenhasko:))

        Patka
        • angienx Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 17.08.03, 11:13
          hej Patko!mam nadzieje ze nie masz nic przeciwko moim ciaglym odpowiedzią??
          co do Twojeg pytania to powinnas zjesc taki kawalek aby zaspokic glod.
          BTW:gratuluje tych -1,5kg.zycze wytrwalosci.
          buziaki angienx
          • patkag Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! 17.08.03, 18:08
            angienx napisała:

            > hej Patko!mam nadzieje ze nie masz nic przeciwko moim ciaglym odpowiedzią??
            > co do Twojeg pytania to powinnas zjesc taki kawalek aby zaspokic glod.
            > BTW:gratuluje tych -1,5kg.zycze wytrwalosci.
            > buziaki angienx

            angienx miec cos przeciwko?? no cos ty:)) ja jestem ci niezmiernie
            wdzieczna!!!:)))) jeszcze raz dziekuje za porade:)) pozdrawiam !
            hieh jeszcze sie trzymam:))) w sumie to nawewt lubie ta diete tylko mi
            slodyczy brak:)))
            Patka
            • Gość: shila Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.03, 13:45
              no witam - dzisiaj jest moj 8 dzien - 3 kg w plecy ale zdaje mi sie ze jest
              coraz trudniej - czuje coraz wieksze zniechecenie - mam nadzieje ze to
              przejsciowe - pozdrufffy
              • Gość: patkag Re: to już ósmy dzień kopenhaskiej! IP: *.ipt.aol.com 20.08.03, 01:56
                nio wlasnie mija 8 dzien...2,5 kg oddalam:))) wiec jestem zadowolona:))) mam
                nadzieje ze kolejne 2,5 w drugiej polowie diety tez sobie ode mnie pojda:)))
                pozdrawiam baardzo goraco:))
                aha wlasnie studiuje ksiazke "Atkins for life" i zakupilam sobie "Dr. Atkins'
                carbohydrate gram counter" - baaardzo pomocna!!!

                nio:) trzymajcie sie!!!!

                Patka
                • Gość: dog Do Pati - BodyMassIndex IP: *.solvay.com 20.08.03, 13:19
                  Nie wiem, czy sprawa jeszcze aktualna, ale może sie przyda.
                  nhlbisupport.com/bmi/bmi-m.htm
                  To jest link do kalkulatora BMI. Wstaw wzrost w cm i wagę w kg (jeśli z
                  dziesiętnymi, to oddziel kropką a nie przecinkiem, np. nie 65,5 kg tylko 65.5
                  kg)i kliknij przycisk "Compute BMI". W okienku w różowym ludku pojawi Ci się
                  Twoje BMI. Normą jest 18.5-24.9 Powyżej 24.9 to nadwaga, a poniżej 18.5
                  niedożywienie - groźne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka