Gość: paula
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
04.08.03, 18:14
Hej!Witam wszystkich którzy zdecydowali się odwiedzić to forum. Wiem, że
było już bardzo dużo postów na temat kopenhaskiej, ale widzę że te ostatnie
już nie są aktualizowane i dlatego postanawiam otworzyć nowy, gdyż w grupie
raźniej w walce ze zbędnymi kilogramami :-)))
Ja, jak sam tytuł wskazuję, jestem już(dla mnie to już) w ósmym dniu diety. Z
wagi poleciało prawie 9 kg, a jeszcze prawie tydzień.
Polecam tę dietę. Ja czuję się dzisiaj bardzo dobrze. Dla mnie w odróżnieniu
od chyba większości, najgorsze były pierwsze 2 dni. Czułam wtedy TEN głód.
Tak ok 4,5-ego dnia wiedziałam już ze wytrwam do końca i nadal tak uważam(
podchodziłam już kilka razy do kopenhaskiej, a wtedy moim najlepszym wynikiem
były zaledwie 3 dni :-(( ...)
Głodu nie czuję już praktycznie w ogóle(to chyba efekt skurczonego żołądka),
czasami nawet do końca nie dojadam tych porcji... A bardziej jem nie z głodu,
ale z tego powodu, aby nie zasłabnąć. Bo u mnie miejscami to było najgorsze -
że czułam sie słabo; dlatego błogosławię chociaż te kawę z cukrem, której
wcześniej na ogól nie pijałam... /a z wodą mineralną to już się w ogóle nie
rozstawałam/
Jeszcze jeden problem jaki ja miałam to że były takie dni, że czułam
oslabienie mięśni-bałam sie ze zamiast tłuszczu, to je tracę... Ale myślę, że
nie w końcu staram się jak najwięcej ruszać(rower, basen, ćw.) w miarę moich
możliwości i stanu samopoczucia :-))
Mogłabym jeszcze dużo pisać o swoich odczuciach, bo jestem taka zadowolona z
siebie, ale nie wiem czy ktoś w ogóle wejdzie na to forum.
Jeśli chcecie zacząć kopenhaską to wchodźcie!!! Nic tak nie mobilizuje lepiej
jak wypowiedzi tych co schudli oraz tych co razem z nami trwają w tej
niewoli ;-)
Ja sama przyznam, że totalnie się zmobilizowałam po porzeczytaniiu prawie
wszystkich tych forów o kopenhaskiej, choć sama w żadnym prawie się nie
udzielałam to ich czytanie dało mi naprawdę ogromną siłe. A teraz sama jedno
zakładam. Zapraszam drogie odchudzające się i drogich odchudzających się!!
I pamiętajcie: jeśli dzień się zaczyna, to lepiej zacząć od dziś niż od jutra!
A za chwilkę idę zjeść befsztyk, choć nawet mi się nie chce...
Pozdro all
paula