Dodaj do ulubionych

kopenhaska i hormony - gł.do Joggera

IP: *.icpnet.pl 08.08.03, 23:55
Kilkanaście dni temu zakończyłam wegetariańską odmianę kopenhaskiej (zamiast
mięsa-tofu, kotlety sojowe). Rezultaty nie były oszałamiające-tylko 4 kg
mniej, ale w 6 dniu diety wydarzyło się coś nieoczekiwanego: dostałam
miesiączkę (po 6 m-cach przerwy). Cały czas dręczy mnie pytanie: czy można
doszukiwać się jakiegoś związku między pojawieniem się miesiączki a
kopenhaską (myślę tu gł. o soi i zawartych w niej fitoestrogenach)?

Pozdrawiam
expresso
Obserwuj wątek
    • jogger Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera 09.08.03, 00:45
      Przecież fitoestrogeny sojowe stosuje się nawet w specyfikach zwalczających
      skutki menopauzy! :-)
      • Gość: expresso Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera IP: *.icpnet.pl 09.08.03, 01:20
        > Przecież fitoestrogeny sojowe stosuje się nawet w specyfikach zwalczających
        skutki menopauzy! :-)

        Więc jednak.
        A przy okazji: od 5 dni jestem na d.niskoww.Ww aktywne ograniczam do 30g,
        białko-ok.1,5-2g/kg masy ciała. Ubyło mi 3kg.Wczoraj zrobiłam test Keto-
        Diastix-wynik negatywny.Zastanawiam się więc czy możliwa jest utrata wagi bez
        przejścia w stan ketozy?A może 4 dni to za wcześnie, by przejść w ten stan?A
        skoro nie jestem w ketozie-co zrobić?Zwiększyć ilość białka, zmniejszając
        ilość ww?I jeszcze jedno: śr. dziennie przyjmuję poniżej 10 g błonnika w
        pożywieniu.Mam wrażenie,że to trochę za mało(zaleca się chyba ok.35g).Jak
        zwiększyć ilość błonnika nie zwiększając ilości ww?Czy błonnik w tabletkach to
        dobry pomysł ?
        Pozdr.
        expresso

        • jogger Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera 09.08.03, 13:18
          Ketoza to tylko wskaźnik intensywnego spalania tłuszczu, a ketony pochodzą i z
          własnego, i ze zjadanego tłuszczu. Jeśli zaczniesz do posiłków dodawać łyżkę
          oleju lnianego (omega 3) ketony powinny się pokazać, bo waga reaguje
          prawidłowo :-) co innego gdyby stała w miejscu.
          Z błonnikiem jest tak, że kilku osobom spowodował zaniknięcie ciał ketonowych w
          moczu. Albo błonnik (otręby) zawierał wchłanialne węglowodany, albo - co
          bardziej prawdopodobne - wiązał tłuszcz z pożywienia. Ten błonnik z tabletek
          typu Linia zdaje się że zawiera jednak te węgle - ja preferuję otręby owsiane
          (ich błonnik stabilizuje poziom glukozy we krwi).
          • Gość: expresso Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera IP: *.icpnet.pl 10.08.03, 01:35
            Więc, o ile dobrze rozumiem, może się zdarzyć, że ketony wcale się nie
            pojawią, tak ? I mimo to waga będzie szła w dół. Wolałabym jednak by się
            pojawiły, bo miałabym namacalny dowód, że tłuszczyk się spala :-)
            Olej lniany włączyłam dziś do swego jadłospisu. Z błonnikiem w tabletkach dam
            sobie chyba spokój. Wypróbuję otręby. Jaką porcję dziennie przyjmować ? Łyżkę,
            łyżeczkę ? Może orientujesz się jakie BTW mają otręby owsiane ?
            pozdr.
            expresso
            • jogger Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera 10.08.03, 12:50
              Na początek łyżkę do posiłku. Wg. Atkinsa w/w z błonnika nie wliczamy do
              bilansu, gdyż są i tak nieprzyswajalne.
              • Gość: expresso Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera IP: *.icpnet.pl 10.08.03, 22:50
                Drogi Joggerze, pomęczę Cię jeszcze. Właśnie układam jadłospis na jutro i
                białka wychodzi mi 2,63g/kg masy. Czy to aby nie za dużo? Słyszałam, że
                nadmiar białka może być konwertowany w tłuszcz. Czy rzeczywiście? Jaka jest
                bezpieczna granica spożycia białka?
                I druga sprawa: zastanawiam się po co robi się doładowania? Czy wtedy je się
                na maxa czy również liczy się WW? Na ile WW można sobie pozwolić? I czy przez
                ten 1 czy 2 dni doładowania wychodzi się z ketozy? Czy waga wówczas
                drastycznie wzrasta?
                Pozdr.
                expresso
                • jogger Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera 11.08.03, 10:09
                  Gość portalu: expresso napisał(a):

                  > Drogi Joggerze, pomęczę Cię jeszcze. Właśnie układam jadłospis na jutro i
                  > białka wychodzi mi 2,63g/kg masy. Czy to aby nie za dużo? Słyszałam, że
                  > nadmiar białka może być konwertowany w tłuszcz. Czy rzeczywiście? Jaka jest
                  > bezpieczna granica spożycia białka?
                  1.Teoretycznie wchłania się do 2.2g/kg, ale może 'wejśc' więcej przy
                  suplementacji enzymami (np. neopankreatinum) i laseczkami kwasu mlekowego
                  (trilac)
                  2.Nadmiar może 'wyjść' drogą naturalną :-) ale może też rzeczywiście zostać
                  skonwertowany do glukozy, przy jej z klei nadmiarze - do tłuszczu.



                  > I druga sprawa: zastanawiam się po co robi się doładowania? Czy wtedy je się
                  > na maxa czy również liczy się WW? Na ile WW można sobie pozwolić? I czy przez
                  > ten 1 czy 2 dni doładowania wychodzi się z ketozy? Czy waga wówczas
                  > drastycznie wzrasta?

                  Odbudouje się na krótko glikoge mieśnoiowy, żeby zapobiec spadkowi 'suchej'
                  masy. Wychodzi się z ketozy nie tylko na dni ładowania, ale i 2 kolejne, gdy
                  przepala się ten glikogen, ćwicząc na masę, bo wtedy odbudowuje się mięśnie.
                  Waga skacze o. 2-2.5kg w górę, bo glikogen (w/w) wiąże duzo wody w mięśniach;
                  ta woda szybko schodzi na ketozie. Nie jest istotna waga absolutna, tylko ilość
                  spalonego tłuszczu - najlepiej widać to w talii :-) no i można mierzyć %
                  tłusczu w organiźmie - tyle że wyniki trzeba brać porównywalne z tej samej fazy
                  diety, bo woda zmienia rezultaty.
                  • Gość: expresso Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera IP: *.icpnet.pl 12.08.03, 00:12
                    Wielkie dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Po raz kolejny podziwiam Twoją
                    ogromną wiedzę i nie mniejszą życzliwość. Na Ciebie można zawsze liczyć.

                    Z białkiem nie będę jednak przesadzać. A jeśli chodzi o ładowanie, to na razie
                    dopóki nie zacznę na serio ćwiczyć też się wstrzymam (planuję do końca
                    sierpnia pociągnąć bez przerwy niskowęglowodanową).
                    Mam jeszcze jedno nieśmiałe pytanko. Czy od czasu do czasu mogę sobie pozwolić
                    na kieliszek czerwonego wytrawnego wina do kolacji ?
                    pozdr.
                    expresso


                    • jogger Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera 12.08.03, 16:47
                      Gość portalu: expresso napisał(a):

                      > Mam jeszcze jedno nieśmiałe pytanko. Czy od czasu do czasu mogę sobie
                      pozwolić
                      > na kieliszek czerwonego wytrawnego wina do kolacji ?

                      Trzeba sobie co jakiś czas dać odrobinę luzu, bo każdą dietę/potrawę można
                      sobie obrzydzić :-)
    • Gość: Sylwunia Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera IP: 213.17.199.* 12.08.03, 13:18
      Mam pytanie czy prawda jest, ze soja zjadan aw duzej ilosci powoduje
      nieznaczny wzrost piersi- wlasnie prze te fitohormony????
      • jogger Re: kopenhaska i hormony - gł.do Joggera 12.08.03, 16:48
        Jest taka możliwość, ale też i taka, że przybędzie wyłącznie poniżej pasa :-(.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka