hubertus_zamoscicus
29.09.06, 08:15
Rząd zapewni bankructwo za unijne pieniądze
Wojciech Pelowski2006-09-28, ostatnia aktualizacja 2006-09-28 20:09
Ministerstwo zafundowało nam ostateczny koniec unijnej pomocy - tak
przedsiębiorcy komentują ostatnią decyzję Ministerstwa Finansów. Resort
zdecydował się opodatkować wynagrodzenia z... funduszy europejskich.
W latach 2004-07 do Polski trafić ma przez nie prawie 2 mld euro. Pieniądze
mają poprawić kwalifikacje zawodowe Polaków. W ramach EFS za darmo lub prawie
za darmo szkolą się więc m.in. bezrobotni na kursach ''Jak znaleźć pracę''
lub ''Jak otworzyć własną firmę'' oraz rolnicy, którzy decydują się odejść z
rolnictwa.
MF rozesłało do urzędów skarbowych pisma, z których wynika, że wynagrodzenia
uzyskiwane w ramach Europejskich Funduszy Społecznych podlegają opodatkowaniu
(wcześniej interpretacja należała do urzędów skarbowych). Podatki będzie
musiało zapłacić kilkaset tysięcy pracowników - chyba że zrobią to ich firmy.
- Padną najlepsi. Ci, którzy potrafili wygrać granty unijne, teraz muszą
zapłacić karę - stwierdza Małgorzata Jantos, właścicielka szkół policealnych
w Krakowie. - Tu nie ma co komentować. To po prostu koniec Europejskich
Funduszy Społecznych w Polsce - dodaje Agnieszka Leszczyńska, prezes
Małopolskiej Grupy Doradczej oraz założycielka Forum Beneficjentów,
organizacji broniącej przedsiębiorców przed kuriozalnymi przepisami (działa w
niej prawie 50 firm z całej Polski).
Skąd ten pesymizm? O perypetiach z "efesami" w "Gazecie" piszemy od roku.
Kilka miesięcy temu zgłosili się do nas przedsiębiorcy, których pracownicy są
różnie traktowani przez urzędy skarbowe.
Przykład? Panie Dagmara i Magdalena pracują w Małopolskiej Agencji Rozwoju
Regionalnego (MARR) w Krakowie. Obie zajmują się przygotowaniem projektu
dotyczącego rozwoju rynku pracy. Dostają podobne wynagrodzenie, ale jedna ma
szczęście, a druga pecha: panią Dagmarę Urząd Skarbowy w Oświęcimiu (tam jest
zameldowana) zwolnił z podatku od dochodów, które pochodzą z funduszy UE, a
urząd pani Magdaleny (z Bochni) podatek nakazał płacić. W podobnej sytuacji
były tysiące firm, których pracownicy mają etaty z funduszy unijnych.
Teraz zgodnie z decyzją Ministerstwa Finansów podatek powinni zapłacić
wszyscy pracujący przy projektach z EFS. Od września urzędy skarbowe mają
kontrolować przedsiębiorców korzystających z unijnych programów i ściągać
zaległe podatki od wynagrodzeń już według jednej interpretacji. Razem z
odsetkami!
Prezes firmy doradczej Seka Maciej Sekunda przypomina, że już trzy lata temu
MF zapewniało, że podatków od unijnych funduszy nie będzie. Przedstawia
ministerialne interpretacje sprzed lat. - Zasady udziału w programie powinny
być jasne przed przystąpieniem do niego! A my wciąż w unijnych pieniądzach
poruszamy się po omacku - denerwuje się.
----
A podstawowa zasada - Lex retro non agit? /Prawo nie działa wstecz/???