Dodaj do ulubionych

co po roku 2013

10.09.07, 12:00
Tak się zastanawiam, jaka jest przyszłość dotacji z UE? Poprzedni
okres dotyczył lat 2004-2007, a teraz jest 2007-2013. Czy pomoc
unijna w ramach takich dotacji będzie ZAWSZE tylko na inne okresy?
Czy to tylko tak na początku dają dotacje? Jak to jest. Napiszcie,
jak to jest z dotacjami Z góry dziękuję za rozjaśnienie :-)
Obserwuj wątek
    • cotbus76 Re: co po roku 2013 10.09.07, 14:33
      Zawsze będą to dotacje a przynajmniej do czasu aż UE zmieni swoją
      politykę regionalną ( a są już głosy, że "stare" kraje UE patrzą
      krzywo na wysokość wydatków na ten cel głownie z uwagi na to,że
      raczej wkładają do budżetu niż z niego wyjmują ;)
      • hubertus_zamoscicus Re: co po roku 2013 10.09.07, 15:09
        A po roku 2013 to wszyscy będą rozliczali projekty do roku 2015....i
        się okaże "nagle", że mamy kupę bezrobotnych "specjalistów ds.
        funduszy".
        Oczywiście napisałem to dość przewrotnie, ale wyłącznie po to, żeby
        uświadomić, iż prawdziwe żniwa funduszowe (i kasa) to będą w
        perspektywie najbliższych 7 lat. Później? Pewnie tak jak w Irlandii,
        Portugalii i hiszpanii - wejdą wyłącznie projekty systemowe, a
        konkursów ogólnych będzie jak na lekarstwo.
        Oczywiście Polska dalej będzie miała podstawowe potrzeby
        inwestycyjne, ale nie będzie mogła już ich realizować z budżetu ue
        na taką skalę jak do roku 2015.
        Moja strategia jest taka:
        jedna firma pozyskuje dotacje ue dla beneficjentów ue i zarabia m.in
        na drugą firmę, która pozyskuje dotacje z ue dla siebie i wchodzi w
        branżę turystyczną. Fundusze się kończą - jedna firma działa sobie w
        niszy szkoleniwo- doradczej, druga kręci się niezależnie. No, to
        wystarczy tego wykładu nt. strategii :)
        • cotbus76 Re: co po roku 2013 11.09.07, 09:13
          Naprawdę podziwiam za perspektywiczne myślenie :) Mój scenariusz
          natomiast zakłada znalezienie pracy przy takich projektach
          systemowych (to przejaw megalomanii zwanej niekiedy ambicją) lub
          zdanie wreszcie egzaminu na aplikację radcowską i wykonywanie
          wyuczonego zawodu (to przejaw realizmu). A na poważnie to mam
          wrażenie, że prawda o zmianie filozofii przeznaczenia środków po
          2013 jest na razie traktowana jak przysłowiowa bajka o żelaznym
          wilku. Wszystkim ofiarom "funduszomanii" rozpętanej przez media i
          demagogów obiecujących za tę kasę budowę Disneylandu w każdej wsi
          jakoś ucieka fakt, że środki w tej wysokosci na infrastrukturę
          dostaliśmy po to by wyrównać poziom z krajami starej UE a jak ją
          głupio zagospodarujemy to jak się mówi "nie uważałeś jak robisz to
          teraz rób jak uważasz".
          • hubertus_zamoscicus Re: co po roku 2013 11.09.07, 12:43
            Cotbus - mam nadzieję, że Twój realizm się ziści.
            Co do FS - disnejlend w każdej wsi to na szczęście mit, bo jest
            programowanie, itp. ale taki plac zabaw, boisko wielofunkcyjne i
            miejsce spotkań mieszkańców jest jak najbardziej pożądane. Dlatego
            uważam, że jedną z niewielu realnych i namacalnych korzyści FS w Pl
            jest program odnowy wsi - tego do tej pory się w ogóle nie robiło, a
            jeśli już, to punktowo, jak co bardziej aktywni Radni zalobbowali :)
            Ale i tu można robić bezsensowne pomysły, typu remont świetlicy,
            która jest później zamknięta cały rok lub zakup garnków i patelni do
            tejże versus budowa otwartej infrastruktury turystycznej/kulturowej,
            kształtowanie przestrzeni publiczne, itp..
            • cotbus76 Re: co po roku 2013 11.09.07, 13:11
              Pisząc o Disnejlendzie w każdej wsi miałam na myśli właśnie
              różne "cudowne" nieprzemyślane pomysły służące temu by ich autor w
              glorii chwały mógł się sfotografować na tle dzieła swego życia w
              dniu jego otwarcia a co potem to już problem urzędników, bo on miał
              przecież świetny pomysł a że nie ma na jego utrzymanie kasy to już
              nie jego wina. U mnie takie znaczenie jak odnowa wsi ma kompleksowe
              wsparcie rewitalizacji miast, bo wreszcie ktoś zauważył, że w małym
              mieście gdzie od wielu lat jedynie się "łata" istniejącą
              infrastrukturę potrzebny jest jakiś impuls finansowy by skończyc z
              nieśmiertelną polską prowizorką, która po wykonaniu trwa i trwa;)
              Oczywiście także tutaj można zrobić parę niezbyt przemyślanych lub
              co tu kryć megalomańskich projektów, lecz mam nadzieję, że tych
              będzie znacznie mniej. Czego i swoim i twoim krajanom najserdeczniej
              życzę :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka