26.01.09, 20:01
- Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie.
> > - I co?
> > - Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub.

> Przed porodówką stoi tatuś i drze się do ślubnej, wychylającej się
> oknem
> > na czwartym piętrze:
> > - Urodziło się?
> > - Urodziło.
> > - A co: chłopiec czy dziewczynka?
> > - Chłopiec.
> > - A do kogo podobny?
> > Żona macha ręką:
> > - Nie znasz...
> >

> >
> > Blondynka do swojego chłopaka:
> > - Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi
swoją
> > rodzinę?
> > - Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała

Kobieta opowiada przyjaciółce:
- Śpiąc, usłyszałam hałas, zapaliłam lampkę i ujrzałam, że obok
łóżka stoi przystojny włamywacz.
- Co wtedy zrobiłaś?
- Powiedziałam: "Daję panu dwie godziny na opuszczenie
mieszkania..."
*
W czasie egzaminu na wydziale prawa egzaminator pyta:
- Jaka jest najwyższa kara za bigamię?
- Dwie teściowe - odpowiada student.

*

W srebrne wesele mąż mówi do żony:
- Gdybym w dniu ślubu został skazany na dwadzieścia pięć lat
więzienia, jutro byłbym wolny...


*Facet pisze z blondynką na czacie.
- Piszemy do siebie już od 2 tygodni, moglibyśmy spotkać się w
realu? - pyta mężczyzna
- Ale u mnie nie ma Reala, moglibyśmy się spotkać w Biedronce?

Moja żona odeszła z frajerem którego poznała przez internet. Ale ja
głupi byłem, mogłem już dwa lata temu założyć stałe łącze w domu!

Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie posurfuję po internecie!
A mąż na to:
- No ku..a mać! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz
naczynia?!
Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: Wice 26.01.09, 20:03
      eee tam, moja sie zowdy pyto eli mi mo pomoc:))
      • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 20:30
        ha,ha,ha
    • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 20:19
      Facet w kasie biletowej na dworcu:
      - Są jeszcze bilety na 14:32 do Władywostoku?
      - Tak, oczywiście.
      - A znajdzie się górna kuszetka ściana w ścianę z toaletą?
      - Jest.
      - A przede mną tabor cygański bilety kupował, da się jechać w jednym
      wagonie z nimi?
      - Tak, ale uprzedzam, że tam jeszcze rezerwa wraca.
      - Nie szkodzi, poproszę ten bilet.
      Jakiś czas później w domu, mąż wraca, żona z kuchni woła:
      - Kochanie, kupiłeś mamie bilet do domu?
      - Tak, ostatni dorwałem.
      *
      Szereg lat teściowa wierciła dziurę w brzuchu zięciowi żądaniem, że
      po śmierci chce być pochowana z honorami na Powązkach.
      Faceta doprowadzało to do furii.
      Wreszcie pewnego dnia wpada zdyszany do domu po pracy i od progu
      krzyczy:
      - Nieważne jak, nieważne z kim i nieważne za ile, ale załatwiłem!
      Niech mamusia będzie gotowa na jutro na 8 rano...
      *
      Przyzwoity mężczyzna umiera ok. 40-stki, żeby żona miała jeszcze
      coś z życia..
      >

      Moja żona uważa, że jestem najlepszym kochankiem na świecie. Ciekawe
      dlaczego? Przecież nigdy nie dałem się przyłapać.

      Mamo, co to jest orgazm??
      > -Nie wiem, zapytaj ojca
      >

      Dlaczego mężczyzna klęka podczas zaręczyn?
      > Żeby być na wysokości zadania i wiedzieć czym to pachnie -
      >

      Po czy poznać że mężczyzna ma ochotę na sex??
      > - Oddycha.
      >

      Jaka jest ulubiona pozycja kobiet?
      > - Kobieta z przodu, schylona nad gablotą wybiera pierścionek od
      Tiffanyego, mężczyzna stoi prosto z tyłu z gotowym... portfelem.

      >

      Idzie trzech mężczyzn. Przed nimi porusza się tanecznym krokiem
      piękna
      blondyna w mini.
      > Mężczyźni między sobą:
      > - Takiej to bym i pierścionek z brylantem podarował,
      gdyby...wiecie...
      chciała....
      > - Ja bym jej nawet Matiza kupił, gdyby... wiecie... chciała....
      > - Ja bym jej i pierścionek kupił, dorzucił Matiza i na dodatek
      garsonierę podarował, gdyby... wiecie...chciała...
      > Dziewczyna odwraca się na te słowa i pyta:
      > - Który z Panów ostatni zabrał głos w tej dyskusji?
      > Mężczyzna:
      > - Idź, idź dalej dziewczyno. To są takie nasze, męskie rozmowy...
      +
      Wraca maz ze szpitala gdzie odwiedzil ciezko chora tesciowa i zly
      jak nieszczescie mowi do zony:
      -Twoja matka jest zdrowa jak kon,niedlugo wyjdzie za szpitala i
      zamieszka z nami.
      - Nie rozumiem-mowi zona-wczoraj lekarz powiedzial mi,ze mama jest
      umierajaca!
      -Nie wiem co on tobie powiedzial,ale mnie akurat radzil, przygotowac
      sie na najgorsze.
      *
      Po wprowadzeniu sie tesciowej,ziec zarzadza:
      -Codziennie sniadanie do lozka!
      Tesciowa:- Chyba zwariowales!
      Zona:-Alez mamo,on tu mieszka,on tu rzadzi.
      Ziec:-Codziennie wyczyszczone buty!
      Tesciowa:Chyba zwariowales!
      Zona:-Alez mamo,on tu mieszka,on tu rzadzi
      Ziec:-Raz spie z zona, a raz z tesciowa!
      Zona:-Chyba zwariowales!
      Tesciowa:-Alez coreczko,on tu mieszka,on tu rzadzi
      *
      Zona z mezem ogladaja horror.Nagle na ekranie pojawia sie straszny
      potwor.
      -O matko!-krzyczy zona
      -Tesciowa?.......Faktycznie, podobna.
      *

      Spotyka sie dwoch kumpli:
      -Patrz Staszek,jak fajnie,wiosna przyszla,zielono sie robi,wszystko
      spod ziemi wylazi.......
      -Kazik....ty sobie glupich zartow nie rob.W zeszlym tygodniu
      pochowalem tesciowa.
      *
      Mąż miał wyjechać na delegacje i poprosił kumpla, żeby przypilnował
      trochę jego żony. Po paru dniach nieobecności męża, kolega dzwoni do
      niego i mówi: - Słuchaj stary coś jest nie tak, twoja żona jeździ
      super samochodem, chodzi w super futrze i pachnie paryskimi
      perfumami... - Czekaj, ja zaraz przyjeżdżam... Mąż wpada do domu i
      mówi do żony leżącej w łóżku z innym facetem: - To on ci kupił ten
      samochód?! - Tak, ale Wiesiek posłuchaj! - To on ci kupił te
      futra!? - Ale Wiesiek! - To go przykryj bo nam się przeziębi!
      21.01.2009 22:38:59
      <<<<<<<<<<<<W samolocie lecą dwie blondynki, murzynka i reszta
      pasażerów. Nagle pilot samolotu oznajmia, że samolot nie wyląduje i
      że prawdopodobnie wszyscy zginą. W samolocie zaczyna się panika, ale
      jedna z blondynek zaczyna zakładać na siebie biżuterię, blondynka
      siedząca obok niej pyta się: - Czemu zakładasz na siebie tą
      drogocenna biżuterię? - Bo gdy zginiemy najpierw będą szukać tych
      bogatych. Słysząc to, druga blondynka zaczyna się malować i robić
      manikure i pedicure. Widząc to ta pierwsza blondynka pyta się: -
      Dlaczego się malujesz? - Bo gdy zginiemy sadzę że najpierw będą
      szukać tych najpiękniejszych. Murzynka słysząc to zdjęła majtki,
      oparła się o fotel znajdujący się przed nią i bardzo mocno się
      wypięła. Obydwie blondynki widząc to pytają się murzynki: - Dlaczego
      siedzisz nago i tak bardzo się wypinasz? Murzynka na to: - Moim
      zdaniem jak zginiemy to najpierw będą szukać czarnej skrzynki!
      21.01.2009 22:39:52
      Jest po prostu za gorąco, żeby włożyć ubranie - powiedział mąż
      wychodząc spod prysznica.- Jak sądzisz, kochanie, co powiedzieliby
      sąsiedzi, gdybym w takim stanie wyszedł strzyc trawnik? -
      Prawdopodobnie, że wyszłam za ciebie dla pieniędzy - odpowiedziała
      żona.
      21.01.2009 22:40:23
      *********** Mąż romantycznie zagaja do żony: - A może dla odmiany
      szybki numerek? - Odmiany od czego... ? *********** - Może
      wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję? - proponuje mąż. Żona: - Z
      przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i będę
      pierdzieć.
      • szwager_z_laband Re: Wice 26.01.09, 20:23
        Czi nojlepsze wice:
        Glywice, Katowice, Swiyntochlowice.
        • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 20:29
          Mosz racja
    • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 20:28
      <<<<Stoi Jaś przed klasą i zastanawia się: - Gdzie tu sens, gdzie tu
      logika?! Podchodzi dyrektor i pyta się: - Co się stało, Jasiu? - No
      bo wie pan: pierdnąłem w klasie, pani mnie wyprosiła, a oni siedzą w
      tym smrodzie...

      *
      Jest spotkanie do pierwszej komunii św. Ksiądz rozdaje poświęcone
      różańce. Jasio w końcu dostaje swój i zaczyna się nim bawić. Ksiądz
      do Jasia: - Jasiu nie wolno bawić się różańcem. - Dlaczego?-pyta
      Jasio. - Bo w każdym tym koraliku jest aniołek. - No to aniołki!
      Karuzela.

      <<<Siedzi se baca, cyta se gazete, a stara z córką ksontajom sie po
      kuchni. Matka patsy na córke i mówi: - Maryś, dyć mi w ocach
      puchnies. - Ale, co mama takie zeczy! - Maryś, dyć widze, co mi w
      ocach puchnies! - Ale, co mama takie zeczy! Na to baca łodsłania sie
      zza gazety i mówi: - A bo ponastawiacie te dupy w nocy i nie wiadomo
      która cyja!

      <<<<<<<<Rzecz się dzieje na wsi. - Józek, wszyscy mają komórkę, ja
      też chcę. Józek niewiele myśląc bierze młotek, gwoździe, dechy i
      zbija komórkę. W nocy pijane małolaty wracają z dyskoteki i malują
      napis "Zocha to k****a". Rano Józek patrzy przez okno i woła: -
      Zocha, masz smsa.
      *

      Dwóch kumpli ginie w wypadku samochodowym, jeden z nich idzie do
      nieba drugi do piekła, spotykają się po paru miesiącach,
      rozmawiają:Ten z nieba: No jak ci tam w piekle kochany kolego!Ten z
      piekła: Słuchaj mam już dość! Codziennie balangi, kobiety, orgie,
      alkohol. Nie mam już sił A tobie jak tam kochany w niebie?Ten z
      nieba: Praca, praca, praca i jeszcze raz praca.Ten z piekła: ty, a
      co wy tak pracujecie?Ten z nieba: Mało ludzi kochany, mało ludzi
      *
      Kowalski przychodzi do domu i mówi do żony:- Co ty jesteś taka naga?-
      A no nie mam się w co ubrać.- Jak to: jedna bluzka, druga bluzka...
      O! Cześć Józek!
      *
      Babciu! Kto to jest kochanek?- Rany boskie! Krzyczy babcia biegnąc
      otworzyć szafę...
      *
      - Ile będzie kosztował przejazd pana samolocikiem do Edynburga? -
      pyta szkockiemałżeństwo.- Mogę was przewieźć za darmo, jeśli podczas
      lotu nie powiecie ani słowa!Już po wylądowaniu pilot, który w czasie
      lotu wykonywał różne karkołomne akrobacjegratuluje Szkotowi:- No,
      muszę przyznać, że jeszcze żadnemu z moich pasażerów nie udało się
      zachowaćmilczenia w czasie lotu!- A wie pan - przyznaje Szkot - że w
      pewnym momencie chciałem krzyknąć!- W jakim?- Kiedy moja żona
      wypadła z samolotu!
      *
      Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa.
      Przy 3-cim dołku jeden z nich mówi: - Nie macie pojęcia co musiałem
      przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w
      przyszły weekend pomaluję cały dom. Na to drugi: - To jeszcze nic,
      ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen... Trzeci: - I tak
      macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
      Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście
      pozostali nie dali mu spokoju: - A ty czemu nic nie mówisz? Nie
      musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła? - Nie - odparł czwarty -
      ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano, gdy zadzwonił, to
      szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik " W odpowiedzi
      usłyszałem: "Odpier... się, kije są w szafie..."
      • anton_28 Re: Wice 26.01.09, 20:36
        mauy syneczek piyrszy ros widzi kobiyta w cionzy, siado wele ni i
        pado:
        -co tam mo pani w brzuchu ize uon je taki wielki?

        -tam je moje maue dziecko, pado kobiyta.

        -a kocho go pani??

        -bardzo, syneczku, bardzo mu przaja!!

        -no to po czymu go pani zjadua????
        • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 20:45
          dobry,jeszcze go nie slyszala
          Gruß
    • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 20:43
      Rolnikowi przysłano z Afryki zebrę. Facet wstawił ją do obory razem
      z resztą bydła. Zebra stoi, rozgląda się. Obraca w lewo do krowy i
      pyta: - Kto Ty jesteś? - Krowa. - A co tu robisz? - Daję mleko.
      Zebra odwraca się w prawo: - A Ty kto jesteś? - Byk. - A co robisz? -
      Zdejmij piżamkę, to Ci pokażę.
      *
      Mały Jasiu przeczytał w gazecie, że w mieście otwarto agencję
      towarzyską. Po chwili pyta ojca: - Tato, a co właściwie robi się w
      takiej agencji? Zakłopotany ojciec odpowiada: - No, ogólnie rzecz
      biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze.
      Nazajutrz Jasiu dostał od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na
      film, biegnie do agencji towarzyskiej. Dzwoni do drzwi i otwiera mu
      nieco zdziwiona panienka. - Co tu chłopczyku chciałeś? - No
      chciałem, żeby mi zrobić dobrze. Mam nawet pieniądze! Panienka
      zaprosiła Jasia do środka, zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy
      duże pajdy chlebka, posmarowała je masłem oraz miodem i podała
      Jasiowi. Po godzinie Jasi wpada do domu i krzyczy: - Mamo, tato!
      Byłem w agencji towarzyskiej! Ojciec o mało nie spadł z krzesła,
      mamie oczy na wierzch wyszły. - I co? - pytają Jasia po chwili. -
      Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.
      *

      Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta
      dzieci jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesięcy.
      Oczywiście Jasio jako pierwszy podnosi rączkę i krzyczy: - Ja, ja.
      Pani pyta: - Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa. -
      Viagra, proszę pani. Zaskoczona pani, nie wiedząc co powiedzieć
      upewnia się czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta
      dalej: - A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest? - Na sraczkę
      proszę Pani - odpowiada Jaś. - Jak to Jasiu na sraczkę - jesteś
      pewien? - pyta zaskoczona pani. - Tak proszę Pani. Co wieczór moja
      mama mówi do taty: Zażyj Viagrę może ci to gówno stwardnieje.

      *Jasio spotyka na ulicy swoją starą nauczycielkę > > - No co u
      ciebie słychać Jasiu, co porabiasz? > > - A wie Pani, chemię
      wykładam. > > - Niemożliwe, no kto by pomyślał..... a gdzie? > > - W
      Biedronce
      *
      Dwóch chłopców spędza noc przed wigilią u dziadków. Przed pójściem
      spać, klękają przed łóżkami i modlą się, a jeden z nich ile sił w
      płucach woła głośno: - Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe
      żołnierzyki, modlę się o nowy odtwarzacz dvd... Starszy brat
      pochylił się i szturchnął go mówiąc: - Dlaczego tak krzyczysz? Bóg
      nie jest głuchy. Na to chłopiec: - Nie, ale babcia jest.
      *
      Kobieta w kwiecie wieku staje przed lustrem i mówi do męża. - Ech...
      przybyło mi zmarszczek, utyłam, te włosy takie jakieś nijakie...
      Zbrzydłam. Powiedz mi, kochanie, coś miłego! - Wzrok masz dalej
      dobry!
      *
      Dwie stare panny, które razem mieszkają, położyły się wieczorem
      spać. W pewnej chwili jedna z nich mówi: - Czy nie wydaję ci się, że
      w pokoju słychać jakiś szmery?! - Chyba tak - mówi druga
      nasłuchując - czyżby dostał się do mieszkania jakiś mężczyzna?! -
      Jeśli tak, to pamiętaj, że ja pierwsza go usłyszałam!
      *Do kasy w hipermarkecie podchodzi para z dwoma wózkami wyładowanymi
      po brzegi. Wykładają zakupy na taśmę, kasjerka skanuje, pakują.
      Kasjerka zauważyła, że między zakupami nie ma papieru toaletowego,
      postanowiła więc zażartować: - No, wszystko państwo wzięliście, ale
      o papierze toaletowym, to zapomnieliście. Na co mężczyzna niemal
      miotając iskry z oczu: - A po jaką cholerę, jak paragon będzie miał
      z 50 metrów!?
      *Lato, popołudnie, mąż mówi do żony: - Może pójdziemy do łóżka? -
      Ale Jasiu jeszcze nie śpi, jak mu wytłumaczysz, że tak wcześnie do
      łóżka idziemy? A jak coś usłyszy? - Ja to załatwię - mówi mąż i
      idzie do Jasia. - Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno
      ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę. Jasiu idzie do okna,
      rodzice do łóżka. Jasiu liczy: - Złoty... dwa... trzy... oj, ojcu by
      taniej prostytutka wyszła, procesja pogrzebowa idzie
      • hanys_hans Re: Wice 26.01.09, 20:48
        Jedna soomsiadka godo do drugyj: Jaki smiyszny je tyn swiat. Downiyj sie mode frelki czerwiyniyuy, jak sie wstydziyuy, a teroski sie wstydzoom, jak sie czerwiynioom.


        Od Bryz´liny hop miou rous wypadek w robocie ale jakos´ go poskuodali i jak psziszou ze szpitola, to zaroski posuali go do sanatorium. Rous spotyko joom soomsiadka i pado: Bryz´lino a kaj to sie wosz chop podziou. A uoona pado i na to: Co rzoondzicie? kaj je mooj chop? A na KURwyjechou!!!


        Trefiyluy sie czi soomsiadki i rosprowiajoom kero to miaua najwiynkszy bool. Jedna godo: Jak byuach u dyntysty, a uoon mi zymba wyrywou. To mie to pieroon´sko bolauo.Ta drugo godo: jak zech roddziyua to mie dziypiyro bolauo. A ta czecio godo: Baby to je wszystko nic, jak zech jechaua na kole a dzyndzel mi do kety wlos toch ze boolu dzwoonek ugryzuach.


        Spiyrajoom sie dwie ogrodniczki. I jedna godo: u mnie w zegroodce to urosuy taaaaketumaty i tak pszed gymboom pokazuje jake wielke. a ta drugo pado, to je psinco umie urosuy take ogoorki ze jo foortki nie umiauach zawzyc´ A jedna tako gucho pszeuazi kouo nich i godo: Baby a kaj oon miyszko???????


        Pszileciala jedna soomsiadka do drugi i pado: - Kowoliczko, Kowoliczko! Wiycie, co jo dostaua? - Co? Powiydzcie pryndko, mozno i jo zaros poleca! - Himoroidy!!! - Kajs´cie je dostali? - W dupie!!! - To wy´cie tako? Jak jo co dostana, tysz woom tak powiym!


        Spotyko sie Gerda ze Trudoom: -Truda, Ty se kup nowe gardiny bo jo wszystko widza co Ty ze swojim starym wyrobiosz... -A Ty se kup nowe bryle, bo jo niy ze swojim wyrobjom ino ze Twojim!


        Psziuazi s´loonzara do warzywnioka pszed nioom stoji soomsiadka(gorolica)wnowym mantlu s´loonzara chciaua joom pochwolic´ ze mo taki piykny mantel i godo, ale mo pani fajny mantel ale te knefle to doo niego niypasujoom!


        - Kowoliczko, Kowoliczko - niy byuo sam mojego chopa? - Czamu pytocie?- A bo wzioon 5 zuotych i pedziou, ze idzie na dziwki!


        Kowoliczko! Kowoliczko! Wasz chop leci z blumami! - O pieroona, zajs´ bydzie chciou dupy. - A co, nie mocie blumwazy?"


        Rous jechaua jedna baba sztrasynbanoom do Chorzowa. Koonduktorka pyto joom kaj jedzie?- Do Chorzowa! - Pado baba. - Do Starego? - pyto koonduktorka, (noo bo to i Stary Chorzoow tysz jest). - Niy! - pado baba, - do Emmy prac´.


        Spotkauy sie dwie soomsiatki Frida ze Elzoom a obie miauy jusz od tego klachanio niyforymne wargole na gymbie.Frida miaua ta dolno warga wysunyto do pszodku a Elza toom goornoom. I godo Frida do Elzy: -Pieroona kandego co za szpetno pogoda dzis´ej, padze i padze! a Elza nato: -Jo to smola, mie tam niynapadze.


        - Soomsiadko widzielis´cie mojego chopa? - A czamu sie o niego tak bojicie ? - Bo widzicie soomsiadko, rano poszou utopic´ szczynioka w stawie ... - Noo i co z tego? -Tyn szczyniok jusz pszileciou nazot...


        Cila godo ze Marikoom : - Twoja cera dalyj uczy sie grac´ na pianinie? - Toc´ i robi wielke postympy. Wczora graua ze nauczycielym. Samach suyszaua, jak jyj pedziou, ze wypszedzo go o sztyry takty!


        - Kowoliczko! A fto to je na tym uobrosku? - Lynin! - Kaj tysz se ta Lyjna takigo szpetnego chopa znodua?


        - Kowoliczko, a kaj to ino niesiecie tyn tepich? - Musza go wyniys´c´ z doomu, boch na nim zdradziyua mojego starego. - Niy pszesadzejcie, jak bych jo chciaua wyniys´c´ z doomu wszysko na czym zech zdradzyua mojego starego, to by uostauy mi ino kroomlojchter i kaktus.


        Kowoliczka czys´ciua piec chlebowy i goornoom czyns´cioom byla w pojszczodku, psziszou Francik, ujzou wypiyntoom czyns´c´ tylnoom pryntko skorzystou z okazji, a potym poszeu. Kowoliczka wylatuje pszed doom, rozgloondo sie i pyta Filipczyczki: Niy widzielis´cie kto mnie chyndorzyu?! - A co, niy byuo wos dooma?"
        • ballest Re: Wice 26.01.09, 20:54
          Niezapominajko, dowej te wice pojedynczo, abo maximum 2 w jednym wpisie!
          • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 21:36
            nie ma sprawy,chcialach tylko troche czasu zyskac,
            pyrsk
            • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 21:43
              Jasio pyta mamusi - mamusiu co to jest miłość francuska? - mama
              skonsternowana pytaniem odpowiada - no wiesz Jasiu, całuje sie tam
              gdzie sie siusiu robi - Jasio zaciekawiony pyta - ale w deskę czy w
              klapę?
            • ballest Re: Wice 26.01.09, 21:51
              aha!
              to jou dom moj standardowy wic:
              pytou se cera mamy:
              powiedz mi mama jak to jest z ta ciaza?
              - jou wiym, ze uot papy nasiona (czytej plemniki) se do Twojego brzuszka
              dostanom, se polonczom z Twojim jajeczkiem i powstaje nowe zycie, ale powiedz mi
              mamo, jak uone se do Twego brzuszka dostanom, musisz uot Papy te nasiona pouknonc?
              Uojciec prawie w kuchni gazeta czytou i to slyszou!
              - Niy Magda, Mama nie potrzebuje je pouknonc,
              - chyba, ze Twoja mama nowy Kleid chce miec !
        • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 21:34
          Przychodzi baba do lekarza z tak wielką dupą, że ledwo się w
          drzwiach mieści, a lekarz do niej:
          - Co pani dolega?
          - Wie pan co doktorze, chciałabym mieć większe cycki!
          - Oj niestety ja pani nie pomogę, proszę iść piętro wyżej.
          Babka wzruszyła ramionami i poszła. W między czasie lekarz dzwoni do
          tego z drugiego piętra i mówi:
          - Słuchaj przyjdzie zaraz do Ciebie babka z wielką dupą, chce mieć
          większe piersi. Weź jej coś doradź albo wyślij ją piętro wyżej.
          Sytuacja powtarza się kilkakrotnie, każdy odsyła ją piętro wyżej. W
          końcu dociera na piąte - ostatnie piętro. Lekarz zaprasza ją do
          gabinetu:
          - Słucham panią. Jaki ma pani problem?
          - Widzi pan, chciałabym mieć większe piersi.
          Lekarz po chwili zastanowienia mówi:
          - Proszę codziennie rano i wieczorem trzeć piersi papierem
          toaletowym.
          - A to pomoże?
          - No jak widać dupie pomogło
    • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 20:47
      MONOLOG FACETA DESPERATA:
      >
      > Nie rozumiem kobiet!
      > Przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki,
      > rodzą dzieci, często mają cesarkę,
      > wstrzykują silikon w różne części ciała,
      > depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach
      łonowych;
      > robią sobie lifting,
      > tatuaże,
      > odsysają sobie tłuszcz,
      > zmniejszają pośladki;
      > usuwają żebra,
      > operują biusty,
      > usuwają skórki na palcach
      > i robią mnóstwo innych bolesnych rzeczy?
      > .... a nie można ich bzyknąć? Bo je, głowa boli ?!!!
      • niezapominajka_55 Re: Wice 26.01.09, 21:54
        zycza spokojnej nocy ida spac,Gute Nacht,Dobranoc
        • bratjakuba Re: Wice 27.01.09, 22:59
          Walek potkol Francka i po prziwitaniu zaroz zagaduje:mosz co zakurzić
          Francek?Francek wyciognoł cigarety,doł jedna Walkowi ale trocha sporny
          godo: wiysz co!mogbyś se też choć rouz kupić cigarety.
          Wiysz Francek pado Walek na to, - te kupne to mi jakoś iberhaupt nie szmakujom.
          • ballest Re: Wice 28.01.09, 06:04
            No to bou pieronowo szporobliwy!
            • bratjakuba Re: Wice 28.01.09, 16:40
              łyszałach - godo somsiadka - co wosz chop złomoł se noga. Jak to sie stało?
              - A dyc ze gupoty. Chciałach zrobić trzyte kluski, toż posłałach go do pywnice
              po kartofle. Jak dycki nie chciało mu sie brać taszynlampy i ukielznoł na
              schodach,ślecioł na doł i se złomoł ta giczoła.
              - Jezderkusie!Co za nieszczyńści! I coście wteda zrobiyli?!....

              - Nudle.
              • bratjakuba Re: Wice 28.01.09, 16:47
                edyn wyndkorz stanoł wczas rano w sobota i chcioł iść na ryby. Wychodzi z domu,
                a tu mroz -20 stopni, zawieja i śniyg.
                Ale nic . Idzie do garażu -zapolo auto, nie chce zapolić.Ciynżko mu było ale
                odpuścioł. Zrezygnowany idzie do dom, seblyko sie i wlazuje nazot pod ciepło
                pierzina.
                Jego baba poły śpioncy mruczy choby głoskano koczka i sie pyto:
                -Toś ty je, dziubeczku?
                -yhy....
                -Bezma festelnio zima na dworze, co?
                -yhy
                -No podziwej sie? A tyn moj gupek poloz na ryby !"

                Post został pochwalony 0 razy
                • ballest Re: Wice 28.01.09, 16:59
                  Syndzia do oskarzonego o zdwoucenie kobiety:
                  - Panie Kachel, a poszkodowanou Maria R. se wypowiedziaua, ze jom Pan przed tym
                  haniebnym uczynkiem napastowal
                  - o niy, Panie Syndzio, jou ta Pani Maria na sucho wzion!
                  • ballest Re: Wice 29.01.09, 12:29
                    Kedys dostaly sie 3 kobiety przed oblicze Petrusa!
                    Petrus se pytou pierwszou:
                    Emma ile razy zdrodziouas Twojego chopa?
                    - 12 razy
                    - marsz tam do konta, pedziou Petrus
                    drugou baba se pytou:
                    - a Ty Erika, tysz zes chopa zdradzioua
                    - ja ale yno 3 razy
                    - marsz tam do konta
                    Tera przyszla trzeciou dran:
                    Berteczko a wela wyscie razy zdradziyli swego chopa
                    - jou Petruseczku swienty ani razu zech mojego Feliksa nie
                    zdradzioua
                    - Gabriel , przyprow tam Bercie skrzydla,
                    - Och bydam tera anioukiem, pra?
                    - niy Gupiom Gensiom, pedziou Petrus
                    -------------------------
                    Dziouchy nie zapomnijcie to je yno wic;)
                    • niezapominajka_55 Re: Wice 29.01.09, 13:48
                      Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona:
                      - Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
                      - No...
                      - Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz > wytrzemy...
                      pewnie znowu ta stara księgowa wycałowała cię w pracy
                      - No...
                      - Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię > brudził w
                      autobusie... nie przejmuj się
                      - No...
                      - Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć > biedaku...
                      - No...
                      - Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed
                      domem
                      - No....
                      - Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
                      - No to teraz kombinuj...
                      • niezapominajka_55 Re: Wice 29.01.09, 13:54
                        Pijany mężczyzna sika na mur domu. W tym momencie wychodzi z klatki
                        starsza pani i patrząc z obrzydzeniem mówi:
                        - Ależ bydle.
                        A mężczyzna na to:
                        - Pani się nie boi, ja go mocno trzymam.
                        • niezapominajka_55 Re: Wice 29.01.09, 13:54
                          Jeden gość mów do drugiego:
                          - Ej stary, zabrałem żonę do zoo...
                          - I co?
                          - Nie przyjęli
                          • niezapominajka_55 Re: Wice 29.01.09, 13:55
                            Dzwoni telefon:
                            - Pan Kowalski?
                            - Tak.
                            - To pan wczoraj wyciągnął z wody mojego tonącego synka?
                            - Tak.
                            - Oddawaj czapkę złodzieju!!!
                            • niezapominajka_55 Re: Wice 29.01.09, 13:56
                              Młody mężczyzna widzi na wystawie sklepu rolniczego dojarkę. I nagle
                              przychodzi mu do głowy pewien pomysł. Idzie do sklepu, kupuje
                              dojarkę i natychmiast biegnie do domu. Podłącza się do niej i siada
                              wygodnie w fotelu. Jest tak, jak sobie zamarzył - absolutna
                              przyjemność, pełny błogostan i orgazm za orgazmem. Mija godzina,
                              facet ma dosyć. Szuka wyłącznika? nie ma. Przerażony dzwoni do
                              producenta.
                              - Panie, kupiłem u was dojarkę! Jak się ją wyłącza?
                              - Szanowny kliencie, przede wszystkim proszę przyjąć moje
                              gratulacje! to był doskonały wybór. I proszę się w ogóle nie
                              martwić, dojarka wyłącza się automatycznie po odciągnięciu 25 litrów
                              płynu!
                              • niezapominajka_55 Re: Wice 29.01.09, 13:58
                                Jasio przychodzi do domu i mowi:
                                -Dostalem piątke i w morde.
                                Na to jego tato sie pyta za co dostal ta piatke.
                                Jasio:
                                -Bo pani zapytala sie mnie ile to jest 6 razy 7. No to jej
                                powiedzialem ze to 42.
                                Ojciec:
                                -A za co w morde.
                                Jasio:
                                -Bo pani sie zapytala ile to jest 7 razy 6.
                                Ojciec:
                                -Przeciez to jeden h.....
                                Jasio:
                                -To samo jej powiedzialem.
                                • niezapominajka_55 Re: Wice 29.01.09, 14:00
                                  Tato czemu babcia biega zakosami?
                                  - Nie gadaj, podawaj magazynki!
                                  • niezapominajka_55 Re: Wice 29.01.09, 14:00
                                    Mały Jaś pyta ojca polonistę:
                                    - Tatusiu, czy ciocia będzie dzisiaj za mną spała?
                                    - Ze mną - poprawia ojciec.
                                    - Ojj, ciągle z tobą...
                                    • rita100 Re: Wice 31.01.09, 22:32
                                      - Maski włóż!... Maski zdejm!... Mówiłem ci, szeregowy Ecik, żebyś zdjął maskę!
                                      - Melduję, panie kapitanie, że zdjąłech, ino jo mom taki głupi pysk...
                                      • niezapominajka_55 Re: Wice 04.02.09, 23:17
                                        super
                                        • niezapominajka_55 Re: Wice 04.02.09, 23:21
                                          Jedzie dres BMW i złapał gumę. Zatrzymał się na poboczu i zmienia
                                          koło. Podjeżdża mercedes wysiada dresiarz i się pyta:
                                          - Co robisz?
                                          - Odkręcam koło - odpowiada facet.
                                          Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
                                          - To ja wezmę radio.
                                          • niezapominajka_55 Re: Wice 04.02.09, 23:22
                                            Wraca myśliwy z polowania do domu i zastaje żonę z kochankiem w
                                            pościeli. Odbezpiecza bron i mówi.
                                            - Wstawaj sk...synu zaraz ci jaja odstrzelę.
                                            Kochanek wstając mówi błagalnie.
                                            - Daj mi pan jakąś szanse.
                                            - No dobra, rozkołysz.
                                            • niezapominajka_55 Re: Wice 04.02.09, 23:25
                                              Wizyta w Zoo:
                                              - Tato, dlaczego ta gorylica tak krzywo na nas patrzy?!
                                              - Uspokój się synku, to dopiero kasa…
                                              +
                                              W ZOO przed klatką z małpami zatrzymuje się szkolna wycieczka. W
                                              pewnym momencie para małp zaczyna się kochać. Nauczycielka nie może
                                              odciągnąć dzieci od klatki, więc idzie po dozorcę i mówi:
                                              - Niech pan coś zrobi. Przecież nie wypada, żeby dzieci przyglądały
                                              się temu. Może da pan małpom herbatnika?
                                              - A pani dla herbatnika przerwałaby w takim momencie?
    • bobek1978 Re: Wice 07.02.09, 08:44
      Pewnego dnia, pewien stary profesor zostal zaangazowany aby
      przeprowadzic kurs dla grupy dwunastu szefow wielkich koncernow
      amerykanskich, na temat skutecznego planowania czasu. Kurs ten byl jednym z
      pieciu modulow przewidzianych na dzien szkolenia. Stary profesor mial wiec
      do dyspozycji tylko jedna godzine by wylozyc swój przedmiot.

      Stojac przed ta elitarna grupa (która gotowa byla zanotowac
      wszystko, czego ekspert bedzie nauczal), stary profesor opatrzyl powoli na kazdego z
      osobna, nastepnie powiedzial: "Przeprowadzimy doswiadczenie". Spod
      biurka, ktore go oddzielalo od studentow, stary profesor wyjal wielki dzban (o
      pojemnosci 4 litrow), ktory postawil delikatnie przed soba.
      Nastepnie wyjal okolo dwunastu kamieni, wielkosci pilki do tenisa, i
      delikatnie wlozyl je kolejno do dzbana. Gdy dzban byl wypelniony po brzegi i
      niemozliwym bylo dorzucenie jeszcze jednego kamienia, podniosl wzrok na
      swoich studentow i zapytal ich:
      "Czy dzban jest pelen?"
      Wszyscy odpowiedzieli: "Tak".

      Poczekal kilka sekund i dodal: "Na pewno?". Nastepnie
      pochylil sie znowu i wyjal spod biurka naczynie wypelnione zwirem. Delikatnie wysypal
      zwir na kamienie po czym potrzasnal lekko dzbanem. Zwir zajal miejsce miedzy
      kamieniami... az do dna dzbana. Stary profesor znow podniosl wzrok na audytorium i znow
      zapytal:
      "Czy dzban jest pelen?" Tym razem swietni studenci zaczeli
      rozumiec. Jeden z nich odpowiedzial: "Prawdopodobie nie".
      "Dobrze" odpowiedzial stary profesor.

      Pochylil sie jeszcze raz i wyjal spod biurka naczynie z
      piaskiem. Z uwaga wsypal piasek do dzbana. Piasek zajal wolna przestrzen miedzy
      kamieniami i zwirem. Jeszcze raz zapytal:
      "Czy dzban jest pelen?"
      Tym razem, bez zajaknienia, swietni studenci odpowiedzieli chorem:
      "Nie"
      "Dobrze"
      odpowiedzial stary profesor.

      I tak, jak sie spodziewali, wzial butelke wody, ktora stala
      na biurku i wypelnil dzban az po brzegi. Stary profesor podniosl wzrok na grupe
      studentow i zapytal ich:
      "Jaka wielka prawde ukazuje nam to doswiadczenie?"

      Nieglupi, najbardziej odwazny z uczniow, biorac pod uwage
      przedmiot kursu, odpowiedzial:
      "To pokazuje, ze nawet jesli nasz kalendarz
      jest calkiem zapelniony, jesli naprawde chcemy, mozemy dorzucic wiecej
      spotkan, wiecej rzeczy do zrobienia".

      "Nie" odpowiedzial stary profesor, "To nie o to chodzilo".
      "Wielka prawda, ktora przedstawia to doswiadczenie jest nastepujaca: jesli nie
      wlozymy kamieni, jako pierwszych do dzbana, pozniej nie bedzie to mozliwe".

      Zapanowalo glebokie milczenie, kazdy uswiadomil sobie oczywistosc tego
      stwierdzenia. Stary profesor zapytal ich:
      "Co stanowi kamienie w waszym zyciu?"
      "Wasze zdrowie?" "Wasza rodzina?" "Przyjaciele?"
      "Zrealizowanie marzen?"
      "Robienie tego, co jest wasza pasja?" ?Uczyc sie?" "Odpoczywac?"
      "Dac sobie czas...?" "Albo jeszcze cos innego?" "Nalezy zapamietac, ze
      najwazniejsze jest wlozyc swoje KAMIENIE jako pierwsze do zycia, w
      przeciwnym wypadku ryzykujemy przegrac... wlasne zycie. Jesli damy pierwszenstwo
      drobiazgom (zwir, piasek), wypelnimy zycie drobiazgami i nie
      bedziemy miec wystarczajaco duzo cennego czasu, by poswiecic go na wazne
      elementy zycia. Zatem nie zapomnijcie zadac sobie pytania:
      "Co stanowi kamienie w moim zyciu?" Nastepnie, wlozcie je na poczatku do waszego
      dzbana (zycia)" Przyjacielskim gestem dloni, stary profesor pozdrowil
      audytorium i powoli opuscil sale...
      • rita100 Re: Wice 07.02.09, 20:19
        Ja to samo czytałam ale opowiadał to mędrzec.
        To sa jedne z moich ulubionych lektur. Bobek, lubisz tego typu madrości ?
        Na prawdę są doskonałe.
        Jeśli chcesz to mogę Ci zapodac kilka takich mądrości.

        Faktycznie, najpierw trzeba kamień ułożyć, a drobiazgi zostawić na inny czas.
        • rita100 Re: Wice 07.02.09, 20:20
          ballest napisał:

          > Rita jestem najwiekszym polakiem ze wszystkich Polakow


          To zdanie może konkurowac z wicam ;)
          • ballest Re: Wice 07.02.09, 22:32
            rita100 napisała:

            > ballest napisał:
            >
            > > Rita jestem najwiekszym polakiem ze wszystkich Polakowa czymu Rita?

            A co , nie sztimuje?
            • rita100 Re: Wice 07.02.09, 22:35
              ballest napisał:


              > > > Rita jestem najwiekszym polakiem ze wszystkich Polakowa ?
              >
              > A co , nie sztimuje?

              Ześ jest najwiekszym Polakiem ;))))
              Ja też tak myślałam, ze jesteś prawdziwym Polakiem, ale że największym.
              Nie wiem czy o wzrost chodzi ?
    • adam81w Re: Wice 07.02.09, 21:54
      Autonomia dla Śląska to jest największy wic.
      • rita100 Re: Wice 07.02.09, 21:57
        adam81w napisał:

        > Autonomia dla Śląska to jest największy wic.

        Pozwól każdemu marzyć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka