Dodaj do ulubionych

Czy wypada sie chwalic zbrodniami ?

13.06.09, 20:18
ballest 20.09.02, 20:37 zarchiwizowany

Co do zbrodni Wehrmachtu !!!
Dobrze napisze, ja znam jednego z opowiadan, pochodzi z Bojszowa nazwiska nie
podam, bo jego familia tam dalej zyje, albo byc moze dzisiaj w Niemczech juz
jest.On roztrzelal pod Monte Cassino 14 niewolnikow angielskich w kosciele , bo
byl nakaz do odwrotu , on za to dostal kare smierci.
Z drugiej strony wiem od kolegi mego ojca, ze ojciec otworzyl ogien do wlasnych
zolnierzy i Anglikow jak wyszli ze "bunkra" z biala flaga.Wtedy zastrzelil
Niemcow i Anglikow, ale bunker zostal w niemieckich rekach.
Za to nie dostal sie pod sad wojenny, dostal sie ale pod sad wojenny za inne
wykroczenie, ale tym razem przeciw jednemu oficerowi niemieckiemu.

Co do Rommla , nie zapomnijcie, ze byl z POLKA ozeniony , a Manfred Rommel to
wlasciwie pol Polak.
Jesli dla was w ogole Manfred Rommel jakims pojeciem jest???

>>>> Rozstrzeliwanie jencow w Kosciele :-)
Zupelnie jak w Jedwabnem :-)
MASZ SIE BALLEST CZYM CHWALIC .
Obserwuj wątek
    • kubiss_napisal Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 20:46
      W Polsce szkolono i ukrywano najgroźniejszych terrorystów

      Jest rok 1975. Na Okęciu ląduje samolot Aerofłotu w drodze z Moskwy do Berlina.
      Wśród pasażerów znajduje się trzech agentów KGB i tajemniczy mężczyzna o
      południowej urodzie. Mężczyzna chce wysiąść w Warszawie, gdzie ma przyjaciółkę.
      Rosjanie łączą się z naszym MSW, prosząc, żeby pasażerowi pozwolono zostać parę
      dni w naszej stolicy. Wiadomość dotarła do szefa wywiadu PRL. Są dwie wersje
      tego, co się działo dalej. Wedle jednej, podchmielony pasażer wyciągnął pistolet
      i kazał Rosjanom spier..., po czym spokojnie przeszedł kontrolę graniczną, wziął
      taksówkę i pojechał do hotelu Solec. Wedle drugiej wersji, Polacy namówili
      mężczyznę, by jednak w Warszawie nie wysiadał, bo może wpaść w ręce agentów
      Mosadu. Tajemniczym mężczyzną był Abu Nidal, jeden z najgroźniejszych
      terrorystów świata, odpowiedzialny za ponad sto zamachów.
      • kubiss_napisal Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 20:46
        Sojusz PRL-owsko-palestyński
        Według informacji amerykańskiego wywiadu wojskowego, w połowie lat 70. polskie
        władze zawarły swoisty pakt z Al-Fatah, organizacją palestyńską stojącą za
        wieloma zamachami: "Wy nie podkładacie u nas bomb, a my w zamian dajemy wam
        schronienie, legalizujemy jako studentów i przyznajemy stypendia". Wkrótce
        zjechali do Polski nie tylko arabscy terroryści - Abu Nidal, Abu Daud czy Monzer
        Al-Kassar - ale także Iljicz Ramirez Sanchez (znany jako Carlos lub Szakal),
        najgroźniejszy wówczas terrorysta na świecie, oraz członkowie Frakcji Czerwonej
        Armii, z jedną z założycielek grupy - Gudrun Ensslin. Przedstawiciele władz PRL
        twierdzili dotychczas, że w Polsce nie szkolono terrorystów, lecz tylko kilka
        razy pozwolono im w naszym kraju leczyć się bądź wypoczywać. Tymczasem mogli oni
        uczestniczyć w szkoleniach w jednostkach wojskowych w Zamościu, Dęblinie, Nowym
        Mieście nad Pilicą, Mińsku Mazowieckim oraz w szkole wywiadu w Kiejkutach.
        Oficjalnie byli wojskowymi z Libii, Syrii, Iraku, kształcącymi się w naszym
        kraju na mocy umów międzyrządowych.
        W ośrodku WSW w Mińsku Mazowieckim już pod koniec lat 60. szkolono Kubańczyków.
        - Chcąc zachować dobre stosunki z Raulem Castro, bratem Fidela, zgodziliśmy się
        pomóc Kubie stworzyć żandarmerię wojskową. Opiekowałem się tą grupą. Byli oni
        jedynymi obcokrajowcami szkolonymi w Mińsku - zapewnia gen. Czesław Kiszczak. Z
        kolei z materiałów dotyczących wprowadzenia stanu wojennego wynika, że w
        Technicznej Szkole Wojsk Lotniczych w Zamościu nawigacji lotniczej uczyli się
        Syryjczycy, a w 1981 r. w Dęblinie szkolono ponad stu pilotów z Libii. Ilu z
        nich było terrorystami albo szkoliło potem terrorystów? - Nie ma w tym niczego
        nadzwyczajnego. Pilotów szkoliliśmy na podstawie międzypaństwowej umowy i
        zarabialiśmy na tym ogromne pieniądze - mówi gen. Kiszczak. Podobnie miało
        wyglądać szkolenie w Nowym Mieście nad Pilicą. Mieszkańcy Nowego Miasta
        pamiętają jednak, że w latach 80. szkolili się tam także Palestyńczycy.
        Pozostały nawet po nich "pamiątki", czyli kilkoro dzieci. Dotarliśmy do Marzeny
        T., matki jednego z urodzonych wtedy dzieci. Twierdzi ona, że ojciec jej dziecka
        posługiwał się fałszywym paszportem, bo gdy próbowała go potem odszukać w Syrii,
        odpowiedziano jej, że osoba taka nigdy nie istniała. Generał Kiszczak zaprzecza,
        tłumacząc, że gdyby tak rzeczywiście było, wiedziałby o tym.
        Palestyńczycy przyjeżdżali do naszego kraju na szkolenia już pod koniec lat 60.,
        po zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Izraelem. Ich obecność potwierdzają
        dokumenty z archiwów Stasi i KGB. Oficjalnie przyjeżdżali jako studenci (w
        Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie studiowało dwóch działaczy OWP),
        doradcy dyplomatów, przedsiębiorcy - najczęściej z paszportami wystawionymi w
        Tunezji lub Syrii. Najliczniejszą grupę stanowili członkowie Organizacji
        Wyzwolenia Palestyny. Ci mieszkali w Polsce za zgodą naszego MSZ, posługując się
        wydanymi przez nie dokumentami. - Mając legitymacje z naszego ministerstwa,
        mogli działać praktycznie bez ograniczeń - mówi Jerzy Dziewulski, poseł SLD,
        były szef jednostki antyterrorystycznej na Okęciu.
        • kubiss_napisal Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 20:47
          Wspólnicy zbrodni
          Na początku lat 80. słynny terrorysta Carlos zorganizował zamach na monachijską
          siedzibę Radia Wolna Europa. Czy byłoby to możliwie bez pomocy naszych służb? -
          Polski wywiad zdobył materiały dotyczące zabezpieczenia budynku RWE. Dzięki temu
          Carlos i jego ludzie dostali się tam i zdetonowali ładunek wybuchowy - mówi
          Henryk Piecuch, autor książek z serii "Tajna historia Polski". Piecuch pokazał
          nam dokumenty Departamentu I MSW, sporządzone przez polską agenturę, a dotyczące
          systemu bezpieczeństwa w RWE. - Za moich czasów nie interesowaliśmy się
          zabezpieczeniem budynku RWE. Oczywiście dokuczaliśmy stacji, mieliśmy tam własną
          agenturę, ale nic poza tym - przekonuje gen. Kiszczak. Jedna z notatek, jakie
          posiada Piecuch, pochodzi z listopada 1981 r., kiedy Kiszczak był już szefem MSW.
          Tahar Sharlik Mahdi - pod tym nazwiskiem ukrywał się w Polsce jeden z
          najgroźniejszych terrorystów arabskich, Abu Daud, przywódca Czarnego Września.
          Podczas pobytu w sierpniu 1981 r. Abu Daud padł ofiarą zamachu: gdy siedział w
          kawiarni warszawskiego hotelu Victoria, wszedł tam mężczyzna i oddał kilka
          strzałów. Daud przeżył, przewieziono go do kliniki MSW. Po dwóch tygodniach
          opuścił szpital i Polskę.
          Doskonale czuł się w Polsce syryjski handlarz bronią Monzer Al-Kassar, znany
          jako książę z Marbelli. Był stałym bywalcem hotelu Victoria. Zaopatrywał w
          polską broń - pistolety maszynowe RAK, granaty i amunicję do broni pokładowej -
          kilkanaście ugrupowań terrorystycznych. Zamachowcy z Ludowego Frontu Wyzwolenia
          Palestyny, którzy opanowali statek "Achille Lauro", używali polskich granatów
          F-1 i RG 42. Polskich pistoletów maszynowych RAK użyto m.in. w 1982 r. podczas
          zamachu na restaurację Goldenberga w Paryżu. Terroryści Abu Nidala zastrzelili
          wówczas dziewięć przypadkowych osób, które jadły tam obiad. W tym samym roku
          terrorysta Al-Fatah użył pistoletu RAK, strzelając do Szlomo Argowa, ambasadora
          Izraela w Wielkiej Brytanii. Oprócz polskiej broni arabscy terroryści
          wykorzystywali w swojej działalności także niektóre nasze placówki
          dyplomatyczne. Szczególną rolę odegrał tu polski konsulat generalny w
          Mediolanie, w latach 70. specjalnie przeniesiony na peryferia miasta. Po 1989 r.
          nowy szef tej placówki zastał kasę pancerną ze złamanym kluczem. Po pewnym
          czasie do Włoch przyjechali specjaliści z UOP, którzy kasę rozwiercili i wyjęli
          z niej długie metalowe pudełko. Znajdował się w nim semtex, czeski materiał
          wybuchowy.
          • kubiss_napisal Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 20:47
            Szeroko zamknięte oczy MSW
            Terroryści czuli się w Polsce tak dobrze, że kilku z nich wręcz osiadło na kilka
            lat w naszym kraju. Do połowy lat 80. mieszkał tu na przykład Abu Nidal. W
            Warszawie miał dom, gdzie przebywała jego żona z dwójką dzieci (chodziły do
            polskiej szkoły). Przez kilka lat pobytu stworzył w Polsce zaplecze finansowe
            Al-Fatah.
            - Biuro urządził sobie w warszawskim hotelu Solec - mówi Maciej Kuczyński,
            wicedyrektor Departamentu Ochrony Granic, Migracji i Uchodźstwa w MSWiA. W
            podwarszawskim Aninie działała natomiast (od 1983 r.) firma SAS Trade and
            Investment, kontrolowana przez arabskiego terrorystę. To ona wysyłała transporty
            polskiej broni na Bliski Wschód.
            W 1987 r., po kilku interwencjach Amerykanów u gen. Kiszczaka, firma została
            zamknięta. Polskie władze nie domagały się jednak, by terrorysta wyjechał z
            naszego kraju. Jego kariera skończyła się dopiero wtedy, gdy zaczął go tropić
            wywiad Izraela. Abu Nidal został zmuszony do wyjazdu z Polski po zamachu, jaki
            zorganizowano na niego w hotelu Victoria w Warszawie. - Silna była wtedy
            międzynarodowa presja. W różnych częściach świata zatrzymywano ludzi
            podejrzewanych o terroryzm, a oni mogli mieć w paszportach polskie pieczątki.
            Tego nie dałoby się ukryć - mówi gen. Andrzej Kapkowski, były szef UOP.
            Jeszcze w pierwszej połowie lat 90. w Polsce działała komórka opozycyjnej
            algierskiej Zbrojnej Grupy Islamskiej (GIA). Zajmowała się ona handlem bronią. W
            Polsce islamscy fundamentaliści redagowali i drukowali też swój podziemny
            biuletyn, podając w nim adres skrzynki pocztowej w Warszawie.
            • kubiss_napisal Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 20:48
              Poletko doświadczalne Stasi
              Terrorystom przebywającym w Polsce pomagali często agenci Stasi - z wydziału XXII.
              - Wschodnioniemieckim służbom zależało na destabilizacji sytuacji politycznej i
              gospodarczej w zachodnich Niemczech, dlatego wykorzystywali każdą okazję, nawet
              poza swoim terytorium - twierdzi Jarosław Tomasiewicz, autor książki "Terroryzm
              na tle przemocy politycznej". Czy władze PRL musiały się jednak na to godzić?
              Czy musiały współdziałać w ukrywaniu w Polsce terrorystów z Frakcji Czerwonej
              Armii? Z akt Stasi wynika, że Gudrun Ensslin była w Polsce co najmniej dwa razy
              (po kilka tygodni), ukrywając się przed agentami wywiadu RFN. Ilse Stachowiak
              mniej więcej przez siedem tygodni ukrywała się w Szczecinie i Międzyzdrojach.
              Dlaczego terrorystom arabskim udostępniano ośrodki wczasowe MSW? Abu Nidal
              przebywał w ośrodkach w Tuszynie-Lesie, Unieściu, Waszecie, Dziwnowie. Na
              przełomie lat 70. i 80. Abu Daud ukrywał się m.in. w ośrodkach w Złotym Potoku i
              Polańczyku. Z kolei Carlos nabierał sił w ośrodku wczasowym MSW w Świdrze.
              • kubiss_napisal Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 20:49
                Zastępcza wojna
                - Komuniści początkowo przypuszczali, że siła ekonomiczna Zachodu wynika z tego,
                że czerpie on korzyści z kolonii. Kiedy po II wojnie światowej kolonie uzyskały
                niepodległość, a Zachód ciągle się trzymał, uniemożliwiając rozprzestrzenianie
                się rewolucji, do walki politycznej postanowiono zaprzęgnąć terrorystów - mówi
                Władimir Bukowski.
                - Globalny terroryzm miał charakter zastępczej wojny. Jego celem było osłabienie
                zachodniej demokracji. Rosjanie inwestowali w organizacje terrorystyczne. Ale
                trzeba pamiętać, że sami terroryści, szczególnie arabscy, nieufnie odnosili się
                do ZSRR - dodaje dr Bartosz Bolechów z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu
                Wrocławskiego. Czy dlatego lepiej się czuli w Polsce, na Węg-rzech czy w Bułgarii?
                - Nie można wykluczyć, że osoby związane z terroryzmem nadal bywają w Polsce.
                Wydarzenia w Nowym Jorku wskazują, że stać ich na działania długofalowe i
                pozyskiwanie coraz to nowych ludzi. Polska jest jednak dla nich raczej stacją
                przesiadkową - mówi gen. Kapkowski.
                • kubiss_napisal Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 20:53
                  Polscy zbrodniarze

                  W sierpniu 1944 r. alianci okrążyli Niemców pod Falaise. Pewien amerykański
                  oficer otrzymał rozkaz udania się w rejon działania polskiej 1 Dywizji
                  Pancernej. Powiedziano mu, że Polacy przekażą mu 1500 wziętych do niewoli Niemców.

                  Oficer ruszył na wskazane miejsce. Rzeczywiście spotkał tam Polaków z gromadą
                  pojmanych wrogów. Tyle, że jeńców było zaledwie dwustu.

                  - Gdzie reszta? Miało być półtora tysiąca! – zagrzmiał Amerykanin. Nasi rodacy
                  spojrzeli nań jak na wariata, po czym jeden wypalił:

                  - Rozwaliliśmy ich!

                  - A tych dwustu żywych? – dociekał Jankes.

                  - Na tych dwustu zabrakło nam amunicji – nie tracąc rezonu „wyjaśnił” Polak.

                  Wiele lat później ów amerykański oficer „sprzedał” tę historyjkę dziejopisowi
                  Stephanowi Ambrose’mu. Ten zamieścił ją w swej książce „Obywatele w mundurach”,
                  która stała się światowym bestsellerem. Skutkiem powyższego co rusz w prasie, a
                  także na rozmaitych forach internetowych spotykam mrożące krew w żyłach
                  opowieści, o tym, jak to polscy żołnierze dokonali pod Falaise masowej egzekucji
                  1300 niemieckich jeńców. Kiedy pytam o źródło rewelacji, nieodmiennie otrzymuję
                  skierowanie do Ambrose’a. „Dowodem” na rzeź niemieckich niewiniątek jest więc
                  relacja jednego Amerykanina, któremu jakiś Polak (podobno) powiedział, że...

                  Nie chcę tu niczego przesądzać, na wojnie mogły dziać się różne rzeczy. Jednak
                  masakra takich rozmiarów (po której zostałoby przy życiu dwustu niemieckich
                  świadków!), musiałaby być głośna. A tu nic, przez pół wieku nikt się o tę
                  zbrodnię nie upomniał! Na zdrowy rozum, albo ów amerykański oficer mocno ubarwił
                  swe wspomnienia, albo Polak, z którym rozmawiał, popisał się czarnym humorem.
                  • kubiss_napisal Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 20:56
                    Zombie spod Monte Cassino

                    Po wojnie zachodnioniemieckie media robiły wiele szumu w sprawie tak zwanej
                    „zbrodni w klasztorze na Monte Cassino”. Chodziło o to, że kiedy żołnierze
                    polscy zdobyli klasztorne wzgórze (w maju 1944 r.), znaleźli w ruinach rannych
                    spadochroniarzy z Pierwszej Falschimjaeger Division. Jak zaświadczali niemieccy
                    pismacy, Polacy poderżnęli rannym gardła - wszystkim, co do jednego!

                    Co bystrzejsi komentatorzy zgłaszali swe wątpliwości – bo skoro nasi usilnie tym
                    rewelacjom zaprzeczali, a ze strony Niemców „ni świadek klęski nie uszedł” - to
                    niby jakim sposobem ta historia ujrzała światło dzienne? Mimo to medialna wrzawa
                    trwała wiele lat. Do chwili, aż w zachodnioniemieckiej TV wystąpił jeden z tych
                    rzekomo zaszlachtowanych spadochroniarzy, i rzewnie podziękował Sarmatom za
                    opatrzenie mu ran i troskliwą opiekę.
                    • hanys_hans Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 21:11
                      Polscy zbrodniarze na szubienicy?

                      W wyniku koalicyjnej inwazji na Irak śmierć poniosło ponad million irakijczyków.

                      To zbrodnia, w której udział bierze Polska.

                      Zbrodni winni są zbrodniarze a zatem każdy polski polityk, który nie przeciwstawił się woli polskich zbrodniarzy prących do polskiego udziału w zbrodni jest zbrodniarzem.

                      Licznik Irakijczyków poległych w wyniku inwazji i okupacji:



                      https://www.justforeignpolicy.org/images/iraqdeaths.gif


                      spywriter.blox.pl/2007/08/Polscy-zbrodniarze-na-szubienicy.html
                      • ballest Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 21:13
                        Hanys, nie ma co z jednokomorkowcem dyskutowac, uon nawet nie wie, co to jest
                        zbrodnia wojenna!

                        Jak by wiedziou, to by napisou, ze pierwsze zbrodnie wojenne popelnili Polacy w
                        Bydgoszczy!
                        • kubiss Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 21:26
                          ballest napisał:

                          > Hanys, nie ma co z jednokomorkowcem dyskutowac, uon nawet nie wie, co to jest
                          > zbrodnia wojenna!


                          Strzelanie do poddajacych sie zolnierzy ktorzy wylaza z biala flaga zbrodnia
                          oczywiscie nie jest .
                          Dla syna mordercy morderstwo nie jest niczym szczegolnym !
                          Nie wstyd ci Ballest zes jest stary i glupi ?!
                  • kubiss Do Hanysa Hansa 13.06.09, 21:01
                    Drogi Hanysie Hansie
                    Czy nie wstyd ci sie poszywac pode mnie ?

                    To co wklejasz nie ma nic wspolnego z chwaleniem sie zabijania .
                    Znowu psuja ci sie szare komorki .
                    Mylisz fakty .
                    Normalny czlowiek nie chwali sie tatusiem ktory strzelal do jencow wychodzacych
                    z biala flaga !!
                    • kubiss Re: Do Hanysa Hansa 13.06.09, 21:03
                      Broniac w ten prymitywny sposob sierote po Hitlerze sam stajesz sie zwolennikiem
                      Hitlera i Faszystow .
                      Zawsze nim byles Hanysie
                  • ballest Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ? 13.06.09, 21:18
                    "> Nie chcę tu niczego przesądzać, na wojnie mogły dziać się różne rzeczy. Jednak
                    > masakra takich rozmiarów (po której zostałoby przy życiu dwustu niemieckich
                    > świadków!), musiałaby być głośna. A tu nic, przez pół wieku nikt się o tę
                    > zbrodnię nie upomniał! Na zdrowy rozum, albo ów amerykański oficer mocno ubarwi
                    > ł
                    > swe wspomnienia, albo Polak, z którym rozmawiał, popisał się czarnym humorem. "

                    Nikt nie upomnial sie o Marlbork, a tam zamordowano jak wiemy ponad 2000 Niemcow!

                    A co jest z Irakiem tam zamordowano ponad milion ludnosci cywilnej i nikt sie
                    nie upomina!
                    • kubiss Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ?? 13.06.09, 21:24
                      Hey Koledzy :-)
                      Czemu Tot mnie usuwata /
                      Ze strachu ?
                      Przeciez nie pisze niczego zlego :-)
                      Ballest sam sie chwali jak tatus strzela do poddajacych sie zolnierzy.
                      Nierozumiem wiec czemu teraz tak sie zdenerwowaliscie ?
                      Boicie sie prawdy ?
                      Uciekacie sie az do tego ze Podrabiacie moj NICK :-)
                      Musze byc dla was bardzo niewygodny .
                      Napiewno nie jeden chcialby mi poderznac gardlo i patrzec jak konam .

                      Ile w was zla !
                      • kubiss Re: Czy wypada sie chwalic zbrodniami ?? 13.06.09, 21:57
                        ballest 20.09.02, 20:37 zarchiwizowany

                        Co do zbrodni Wehrmachtu !!!
                        Dobrze napisze, ja znam jednego z opowiadan, pochodzi z Bojszowa nazwiska nie
                        podam, bo jego familia tam dalej zyje, albo byc moze dzisiaj w Niemczech juz
                        jest.On roztrzelal pod Monte Cassino 14 niewolnikow angielskich w kosciele , bo
                        byl nakaz do odwrotu , on za to dostal kare smierci.
                        Z drugiej strony wiem od kolegi mego ojca, ze ojciec otworzyl ogien do wlasnych
                        zolnierzy i Anglikow jak wyszli ze "bunkra" z biala flaga.Wtedy zastrzelil
                        Niemcow i Anglikow, ale bunker zostal w niemieckich rekach.
                        Za to nie dostal sie pod sad wojenny, dostal sie ale pod sad wojenny za inne
                        wykroczenie, ale tym razem przeciw jednemu oficerowi niemieckiemu.

                        Co do Rommla , nie zapomnijcie, ze byl z POLKA ozeniony , a Manfred Rommel to
                        wlasciwie pol Polak.
                        Jesli dla was w ogole Manfred Rommel jakims pojeciem jest???

                        >>>> Rozstrzeliwanie jencow w Kosciele :-)
                        Zupelnie jak w Jedwabnem :-)
                        MASZ SIE BALLEST CZYM CHWALIC .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka