11.11.09, 08:35
dzisiaj na koniki i na defiladę;)
Obserwuj wątek
    • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 11:58
      Przy takiej ulewie? nie ma mowy ;-)
      • veest Re: A więc 11.11.09, 11:59
        fakt prognozy są na dzisiaj mało optymistyczne.;)
        u mnie tez deszcz wisi w powietrzu;P
        • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 12:26
          U Ciebie wisi, u mnie spadło..;)
          I końca nie widać...konik pozostaje w stajni, defilada tylko w
          tivi...;))
          • veest Re: A więc 11.11.09, 13:32
            ech zycie..) ..przykro mi;
            • ksenofobiczny Re: A więc 11.11.09, 13:52
              dwója bęc ! Nigdy nie zaczynamy zdania od " A więc " !


              -----------------

              -*-*-*
              • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 14:17
                ksenofobiczny napisał:

                > dwója bęc ! Nigdy nie zaczynamy zdania od " A więc " !

                Tylko dlatego, że jest łącznikiem zdania?...w pewnych sytuacjach
                można...:)
                • veest Re: A więc 11.11.09, 14:40
                  Mozna nie mozna..jest jak jest.;)
                  Na dyrdymałki nie ma czasu;)))))))))))
                  • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 14:53
                    veest napisał:

                    > Mozna nie mozna..jest jak jest.;)
                    > Na dyrdymałki nie ma czasu;)))))))))))

                    ..że czas, to pieniądz?! :D :D
                    • veest Re: A więc 11.11.09, 15:21
                      nie jestem ze tak powiem materialistą.;) chodzi mi o spory odnośnie pisania;) Piszę tak coby było wesoło..co nie znaczy ze nie znam slownika;P
                      • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 15:57
                        Nikt tego nie neguje, tamten komentarz, to zwykłe czepialstwo...nic
                        więcej;)))
            • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 14:12
              veest napisał:

              > ech zycie..) ..przykro mi;

              Jesienna szaruga nie nastraja optymistycznie, ale też i nie trwa
              wiecznie...:)
              • veest Re: A więc 11.11.09, 14:40
                Swięte słowa Pani;D
                • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 14:54
                  Mogłeś zaprzeczyć :D:D
                  • veest Re: A więc 11.11.09, 15:21
                    Zawsze są conajmniej mozliwosci dwie..;P
                    • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 15:50
                      Cztery..;) f te i wefte ;) oraz tam i nazad..;P:P
                      • veest Re: A więc 11.11.09, 16:45
                        jako człek zgodny, nie bedę oponował:P
                        • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 17:06
                          Proszę..powiedz NIEEE! :D
                          • veest Re: A więc 11.11.09, 17:39
                            bedzie jak kazesz;DDDD
                            • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 21:30
                              Ja nigdy nie rozkazuje...używam magicznych słów..proszę, dziękuję,
                              przepraszam...:))))
                              • veest Re: A więc 11.11.09, 21:42
                                a ja żartowałem;)))))))
                                zresztą stwierdzenie będziesz jak kazesz jakby nie patrzeć jest wyrazem szacunku dla zdania strony przeciwnej;P
                                • rudka.a Re: A więc 11.11.09, 21:49
                                  A bo to wiadomo, co autor miał na myśli?;))))
                                  Wiesz jak to jest z tą interpretacją...każdy na swój strój;))))
                                  • veest Re: A więc 12.11.09, 09:03
                                    dokładnie..krakowiaczek ci ja.PPPPPPPPP
                                    ale mowi się ze dobry bajerek,to połowa roboty.DDD
                                    • rudka.a Re: A więc 12.11.09, 23:38
                                      Toś Ty chłopak z drewna??...Pinokio...:D :D
                                      • veest Re: A więc 13.11.09, 07:00
                                        Niekoniecznie...:P
                                        przytaczam tzw. mąrdości ludowe...;D
    • ginger43 Re: A więc 11.11.09, 17:31
      Ja dzisiaj cały dzień defiluję... w pidżamie :P gasząc patriotyczne
      zapędy dziecięcia, które chciało mnie wyciągnąć w tą zawieruchę na
      uroczystości niepodległościowe - obroniłam się.
      ................................................................
      Idzie nowe, tup, tup, tup...
      • veest Re: A więc 11.11.09, 17:40
        i bardzo dobrze..widać w duch w Tobie nie gasnie;D
        • ginger43 Re: A więc 11.11.09, 17:43
          Nie gaśnie, nie gaśnie. Waleczna dziś bardzo jestem, wygrałam w
          chińczyka :) lepiej mi nie wchodzić w drogę, bo zmiotę z powierzchni
          ziemi - nikt nawet nie chciał partyjki rewanżowej ;)
          ................................................................
          Idzie nowe, tup, tup, tup...
          • veest Re: A więc 11.11.09, 18:12
            no nie wiadomo jakby się walki w niskim paterze skonczyły;PPP
            • ginger43 Re: A więc 11.11.09, 18:57
              Na wszelki wypadek przestrajam się na wersję pokojowo nastawioną do
              życia ;) bo nie chcę pewnych spraw sprowadzać do parteru, a
              ciekawość to pierwszy stopień do piekła :P
              ................................................................
              Idzie nowe, tup, tup, tup...
              • veest Re: A więc 11.11.09, 19:04
                no problem.;) mowisz i masz;PPP
                • blackperla Re: A więc 11.11.09, 19:24
                  nastał dzień radosny, a wszędzie smuty, smutasy i flaki z olejem. Polacy
                  przecież potrafią się bawić! No może tylko nieoficjalnie ;-)))
                  I bez kamer TV publicznej,tylko przy domorosłych kamerzystach.
                  • veest Re: A więc 11.11.09, 19:40
                    dobrze prawisz;D
                    • blackperla Re: A więc 11.11.09, 19:44
                      skoro tak, to co? może jakaś imprezka "ku chwale ojczyzny"? ;-)
                      • veest Re: A więc 11.11.09, 21:09
                        koniecznie...balowanie Słowianie mają w genach;D
                        • blackperla Re: A więc 11.11.09, 22:42
                          a takie DNA nam się trafiło ;-) Tylko...trochę nie potrafimy z niego korzystać
                          ;-) Zabawa na max, a drugiego dnia....żałosny widok...;-))
                          Ale to tak jak z naszym patriotyzmem ;-)
                          W święto, jak dzisiaj: " Bóg, honor, ojczyzna" i chylimy czoła bohaterom, a
                          jutro będziemy pluć na siebie, na kraj i...pomniki.
                          • veest Re: A więc 12.11.09, 09:02
                            bardzo ładnie to ujęłaś.dokładnie -spotykam się z takimi zachowaniami... i o czym to swiadczy ? o najlepszym wydaniu dulszczyzny,podwojna moralnośc,zachowania na pokaz,pod publiczkę i co najgorsze -zgodne z oczekiwaniami wyborców.jednym słowem manipulacja.
                            • blackperla Re: A więc 12.11.09, 21:11
                              może i ładnie, w każdym razie starałam się delikatnie, bo temat śmierdzący.
                              A najlepsze (lub najgorsze), że owa dulszczyzna, o której wspominasz zalewa
                              także inne sfery życia, które określę jako wyższego rzędu - duchowe. Wiara,
                              wyznanie, a dokładnie Kościół i jego tzw wierni. Przez godzinę na kolanach,
                              płaczą przy słowach Ojca Świętego. Wracają do domu i w tych czterech ścianach,
                              co mamy? Kłamstwo, obłudę, przemoc, nienawiść, pijaństwo...itd. W skrócie - 7
                              grzechów głównych.
                              To jest życie!
                              • veest Re: A więc 13.11.09, 07:03
                                Powiem krótko ..na wlasne oczy to widziałem.
                                Zycie i slogany to dwie rozne sprawy.
                                • blackperla Re: A więc 15.11.09, 23:37
                                  veest napisał:

                                  > Powiem krótko ..na wlasne oczy to widziałem.
                                  > Zycie i slogany to dwie rozne sprawy.

                                  Lecz dla większości te różnice się zacierają, na tyle mocno przenikają, że
                                  uświadomienie sobie obłudy i życia w tym fałszu, dwulicowości nie wchodzi w grę.
                                  • veest Re: A więc 16.11.09, 09:08
                                    z reguły jest tak,ze kazdy widzi to co chce i to czego oczekuje.,
                                    to kwestia interpretacji okolicznosci i zjawisk.
                                  • bociuszek Re: A więc 16.11.09, 16:13
                                    blackperla napisała:

                                    > veest napisał:
                                    >
                                    > > Powiem krótko ..na wlasne oczy to widziałem.
                                    > > Zycie i slogany to dwie rozne sprawy.
                                    >
                                    > Lecz dla większości te różnice się zacierają, na tyle mocno przenikają, że
                                    > uświadomienie sobie obłudy i życia w tym fałszu, dwulicowości nie wchodzi w grę
                                    > .

                                    Bo życie nie jest czarne albo białe, a każdy slogan posiada swoją odwrotność.
                                    Wszystko co się chce na upartego można udowodnić. Tylko po co to komu ? W życiu
                                    najlepiej trzymać się najprostszych prawd a slogany zostawić politykom.
                                    • veest Re: A więc 16.11.09, 17:06
                                      co innego zasady co innego zycie;) w zyciu nieraz wbrew zasadom trzeba mijać się z prawdą.
                                      • blackperla Re: A więc 17.11.09, 01:10
                                        A prawda jest taka, że życie jest życiem, a slogany, o których piszesz bociuszku, włażą w nie z impetem w głąb.
                                        Dlaczego? Bo posługują się nimi właśnie politycy - jakże doskonale pod tym kątem "wytresowani" Na tyle czynią to sprawnie, że tłum je przyjmuje i w nie gorąco wierzy. Za każdym razem, mimo kolejnych rozczarowań.
                                        Tak więc owe proste prawdy życiowe, to coś do czego można wzdychać i tęsknić. A rzeczywistość, to jedno wielkie błotko - pomieszanie, poplątanie, brak autorytetów, świadomych wyborów. Zamiast tego sieczka, którą karmi się społeczeństwo. Te zaś łapie wszystko co dają, byle przez chwile pożyć w tej "bajce".
                                        • bociuszek Re: A więc 17.11.09, 15:41
                                          blackperla napisała:

                                          > A prawda jest taka, że życie jest życiem, a slogany, o których piszesz bociuszk
                                          > u, włażą w nie z impetem w głąb.
                                          > Dlaczego? Bo posługują się nimi właśnie politycy - jakże doskonale pod tym kąte
                                          > m "wytresowani" Na tyle czynią to sprawnie, że tłum je przyjmuje i w nie gorąco
                                          > wierzy. Za każdym razem, mimo kolejnych rozczarowań.
                                          > Tak więc owe proste prawdy życiowe, to coś do czego można wzdychać i tęsknić. A
                                          > rzeczywistość, to jedno wielkie błotko - pomieszanie, poplątanie, brak autoryt
                                          > etów, świadomych wyborów. Zamiast tego sieczka, którą karmi się społeczeństwo.
                                          > Te zaś łapie wszystko co dają, byle przez chwile pożyć w tej "bajce".

                                          Smutna twoja bajka, takich słuchać nie chcę ,pofrunę sobie tam gdzie prawda
                                          najprostsza i najzwyczajniejsza zostanie prawdą i nikomu nie pozwolę jej w banał
                                          zamienić. Jestem nie z tej bajki...
                                          • semnaj Re: A więc 17.11.09, 15:44
                                            Każdy ma prawo do własnej bajki, do własnego życia i do własnej paczki sloganów.
                                            A z życiem to się trzeba za bary brać a nie siedzieć i kwękać.
                                            • blackperla Re: A więc 18.11.09, 00:31
                                              a jak trzeba, to walić je w pysk ;), wyciskać ile się da i brać garściami co
                                              najlepsze :)))
                                              A na resztę patrzeć z boku, jak na ciekawostkę.

                                              P.S. Bociuszki podobno przynoszą szczęście. Nie odlatuj więc za daleko... :)
                                              • veest Re: A więc 18.11.09, 08:40
                                                awantury o nic;P czy nie lepiej tę energię przeznaczyć na przyjemniejsze cele;P
                                                Udanego tygodnia zyczę;)
                                                • blackperla Re: A więc 18.11.09, 21:56
                                                  Awantury??? O czymś nie wiem? ;-)
                                                  My tu przecież z pokojową misją. Koraliki na kamyczki wymienić ;-)
                                                  • landart Re: A więc 18.11.09, 22:21
                                                    blackperla napisała:

                                                    > Awantury??? O czymś nie wiem? ;-)
                                                    > My tu przecież z pokojową misją. Koraliki na kamyczki wymienić ;-)
                                                    B
                                                    M
                                                    Na boga ! epoka przedlodowcowa , już nawet murzyni nie wymieniają towaru za
                                                    towar } prawa rynku, zbytu i popytu dawno ulegly zmianie :))))
                                                  • veest Re: A więc 19.11.09, 06:19
                                                    oj to była wg mnie przenośnia poetycka;)
                                                    co do Afryki to wykładnią jej dzikości są dzisiaj bardziej somalisjcy piraci;D
                                                  • blackperla Re: A więc 20.11.09, 00:02
                                                    O to to! W rzeczy samej przenośnia!;-) Nie przenosząca się bynajmniej na nauki
                                                    ekonomiczne. Czy poetycka? Hmmmm...mam wątpilowści co do mej poetyckości ;-)))
                                                    Ech...i gdzież Ci ciemnoskórzy ludożercy i piraci z Czarnej Perły...?
                                                  • veest Re: A więc 20.11.09, 06:47
                                                    moze tu blizej do poetyzmu niż poetyckości..nie mniej cos na rzeczy jest;P
                                                    dziś prawdziwych Cyganów juz nie ma..a co dopiero piratów - no chyba ze jakiś tam samozwaniec;DDD
                                                  • blackperla Re: A więc 21.11.09, 00:36
                                                    albo unikat wyhodowany w ekologicznym gospodarstwie ;-) Blisko natury :)
                                                    Rozbrykali się nam chłopaki na morzu ;-)
                                                  • veest Re: A więc 21.11.09, 05:58
                                                    coz,wszędzie zmieniają się realia to i obyczaje tez;) Zycie idzie do przodu i jakoby wymusza tez pewne zachowania.
                                                  • blackperla Re: A więc 21.11.09, 10:43
                                                    Świat się zmienia, a my wraz z nim. I to chyba dobrze... Zmiany rozwijają,
                                                    mobilizują, pobudzają.
                                                    Stagnacja zabija i pachnie nudą.
                                                    Świat wciąż potrafi zaskakiwać i zadziwiać. I tego tu wszystkim
                                                    życzę...zdziwienia i zachwytu - oczami dziecka.
                                                  • Gość: Viviene Re: A więc IP: 212.59.248.* 21.11.09, 11:14
                                                    - oczami dziecka


                                                    bez przesady proszę :)
                                                  • blackperla Re: A więc 21.11.09, 11:54
                                                    Przy takim podejściu opanowuje wszystkich obojętność, znieczulica i ślepota.
                                                    Plaga tych czasów.

                                                    P.S. To rzadka umiejętność - nie przesada.
                                                  • Gość: Viviene Re: A więc IP: 212.59.248.* 21.11.09, 12:13
                                                    wyszukaj,powiedz,spróbuj nawrócic tych obojętnych,znieczulonych,
                                                    ślepych..choc jednego takiego,a zreszta..:0
                                                    powodzenia :)
                                                  • blackperla Re: A więc 21.11.09, 12:29
                                                    To robota zbawiciela - nie moja.
                                                    Mam szczęście jednak znać takich ludzi. Takich, czyli samych z siebie, bez
                                                    nawracania i przekonywania ich.
                                                    To się ma, albo nie.

                                                    Pociechy z życia więc życzę :)
                                                    I dzięki za rozmowę! :)
                                                  • Gość: Viviene Re: A więc IP: 212.59.248.* 21.11.09, 13:52
                                                    :)))))))
                                                  • veest Re: A więc 21.11.09, 14:14
                                                    gadu.gadu przy kominku;DDD
                                                  • blackperla Re: A więc 22.11.09, 09:42
                                                    "Koncert koncert koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
                                                    Koncert, co z babim latem odpłynie"

                                                    Czasem i takie gadu gadu potrzebne :-)
                                                    Rozmowy o wszystkim i o niczym...nocne rozmowy Polaków... ;))
                                                  • veest Re: A więc 22.11.09, 09:45
                                                    jak mawia pewien gość..rozmawiać zawsze warto;DDDDDDDDD
                                                    dwa swierszcze mogę załatwić..ale komina nie mam.;DDD..no chyba ze byłby to mini recital.DDD
                                                  • blackperla Re: A więc 22.11.09, 09:52
                                                    Dodam jeszcze, że... "Śpiewać każdy może,trochę lepiej, lub trochę gorzej,ale
                                                    nie oto chodzi,jak co komu wychodzi" ;-)))

                                                    Bez kominka to nie to samo ;-( ale....Polak potrafi ;-P
                                                  • veest Re: A więc 22.11.09, 10:02
                                                    Kazdy odbiera przekazy jak chce..;) a co dzisiaj taka wojownicza jestes i wkładasz kije w szprychy..;D ,źle spałas?:PP
                                                  • blackperla Re: A więc 22.11.09, 10:12
                                                    A dziękuję :-) Spałam dobrze, liczę, że Ty również :)))

                                                    Wojownicza???!!!! Raczej bardzo niedzielna i spokojna :)
                                                    W szprychy to kiedyś nogę wsadziłam - wystarczy :)

                                                    Hmmm....każdy słyszy to co chce? Więc zapewniam Cię o mojej dzisiejszej bardzo
                                                    pokojowej postawie. Zresztą nie można mieć innej, gdy pisze się z poziomu łóżka
                                                    z filiżanką kawy w ręku :)
                                                  • veest Re: A więc 22.11.09, 11:52
                                                    Owszem wyspałem się;D
                                                    Rowerkiem jezdziłem i jeżdzę dalej-jednak wiosną i latem.O takiej porze raczej nie szarzuję;D
                                                    A to Pani wygodna jestes;DD
                                                    Jak to zycie się zmienia .kiedys Dama z łasiczką była teraz z lapkiem pod ręką.;P, niektorzy kawę na tequilę wymieniają;DD Swiat się wali;DDDDD
                                                    Mówienie prawdy popłaca, ale przede wszystkim temu, kto jej słucha...:)
                                                  • blackperla Re: A więc 22.11.09, 13:02
                                                    Pasję do "szprych" podzielam ;-) Wiosna, lato, jesień....zimą rower zapada w sen
                                                    zimowy i ustępuje miejsca innym atrakcjom.

                                                    Jak sam zauważyłeś - technologia i postęp wpycha się nawet do łóżka ;-)
                                                    Hmmm...że też nikt jeszcze nie namalował dzieła "Dama z laptopem" :-)
                                                    A porannej kawy nie zamienię na żadne inne "paliwo" ;-)
                                                    Kawa bez prądu, tylko z kawałkiem osobistego ciasta.
                                                    Jeszcze zostało. Proszę się częstować :-)))
                                                  • veest Re: A więc 22.11.09, 15:05
                                                    serdeczne dzięki i miłego popoludnia;P
                                                    Co do "prądowania" kawy nie mam duzych doswiadczeń,
                                                    ale z rumem napewno smakuje.Sprawdzałem;DDD
                                                  • blackperla Re: A więc 22.11.09, 19:34
                                                    Życzenie się spełniło - popołudnie miłe było :-)
                                                    Wieczór zapowiada się bez zmian :-)

                                                    Na herbatę ze spirytusem radzę uważać. Wybuchowa "łajza" ;-)))
                                                    Z rumem powiadasz....no i w ten sposób znowu wracamy do piratów ;-)hehe Toż to
                                                    ich trunek "narodowy"! ;-P Tylko czy wciąż....?
                                                  • veest Re: A więc 22.11.09, 19:40
                                                    No to moze czas życzyć zawodowo...;DDD
                                                    Do herbatki mam wyciąg spirytusowy z malinek;) Pychota;DD
                                                    A prawdziwych piratów juz nie ma..rum pozostał:)
                                                  • blackperla Re: A więc 22.11.09, 20:09
                                                    Właśnie zaparzyłam herbatę. Polej że Waść owej malinówki, skoro tak chwalisz :-)))

                                                    No popatrz...niby taki rum, a relikwią przeszłości się stał :-D
                                                  • veest Re: A więc 22.11.09, 20:36
                                                    Skoro Acani nalega...;))) A produkt jest przedni i niejako leczniczy,poprawia bystrość wzroku....;D
                                                    Lepiej pić rum jak napadać na statki..jak to czynią piraci za przeproszeniem afrykanscy.;) Nic szacunku do tradycji;DDD
                                                  • blackperla Re: A więc 22.11.09, 20:58
                                                    Tambylcy sprofanowali swoją przeszłość i kodeks postępowania. Lecz na naszym
                                                    podwórku tubylcy (złodzieje) także sprzeniewierzyli się obowiązującym ich
                                                    zasadom ;-(

                                                    Nie nalega! Nie nalega! Ino się grzecznie wprasza ;-)))
                                                    A co z bystrością umysłu po tymże lekarstwie? ;-D
                                                  • veest Re: A więc 22.11.09, 21:03
                                                    fakt..zasady i tzw.kodeks honorowy w wielu profesjach się gdzieś zapodział,
                                                    nie wspomnę o etyce zawodowej..
                                                    Bedzie jak każesz,wpraszanie tez dobrze brzmi...;DDD..
                                                    od malinowego eliksiru do Leśmiana niedaleko.....;P
                                                  • blackperla Re: A więc 22.11.09, 21:22
                                                    Etykę pożarła mamona i tzw kariera.

                                                    Jedyne czego się od Ciebie, a właściwie od Twojej malinówki obawiam, to...że
                                                    zakończę ten wieczór arią ze śmiechem ;-)

                                                    www.youtube.com/watch?v=X0BzjZ1LepQ
                                                    Ciekawe cóż na to sąsiedzi... ;-P
                                                  • veest Re: A więc 23.11.09, 13:41
                                                    przedwczesne obawy;) spokoj i umiar wystarczy na zachowanie ogolnie rzecz biorąc standardów;)
                                                    a smiech - piękny.;) w koncu po to się baluje..aby było wesoło;)
                                                  • blackperla Re: A więc 23.11.09, 22:18
                                                    veest napisał:

                                                    > przedwczesne obawy;) spokoj i umiar wystarczy na zachowanie ogolnie rzecz
                                                    biorąc standardów;)

                                                    No to mnie uspokoiłeś... uf... :-))


                                                    > a smiech - piękny.;) w koncu po to się baluje..aby było wesoło;)

                                                    I proszę! Znowu wracamy do skłonności Polaków do zabawy, którą mają zakodowaną w
                                                    genach :-D

                                                  • veest Re: A więc 24.11.09, 14:00
                                                    a co sąsiadów ....to co najwyzej będą mieli okazję popalić papierosy na korzytarzu;DDD
                                                    ad rem - sytuacja jest pod kontrolą i nie nalezy nadmiarem obaw grzeszyc;D
                                                    owszem..słowiańska dusza ogólnie, to bardzo skomplikowany twór z ciągotami do uczt i zabaw....a my jesteśmy wsród tego grenium...:P
                                                  • blackperla Re: A więc 24.11.09, 21:36
                                                    Sąsiedzi, jak ich znam nie zadowolą się papierosem w przeciągu na korytarzu,
                                                    lecz jak na Słowian przystało przyłączą się do uciech i dla duch i dla ciała:-)
                                                    A aria rozbrzmiewać wszem będzie :)))

                                                    Powiem krócej - strach się bać. I jak wszędzie, tak i tu umiar wskazany.

                                                    Co to ucztowania...Mocium Panie sernik w piecu :-)))
                                                  • veest Re: A więc 25.11.09, 08:14
                                                    Pół biedy jak się trafi na sąsiadów zyczliwych, bo w przeciwnym przypadku sprawy mogą się roznie potoczyć;) Generalnie jednak takie czasy nastały,ze im sąsiad mniej wie tym spokojniej spi;DDDD Ale to nie powód aby niekiedy nie robić uczty dla ducha....dopoki jest on jeszcze w symbiozie z ciałem..;)))) Myslę ze gorna sfrefa stanów srednich w zupełnosci wystarcza.
                                                    Sernik owszem..lubię jak i inne słodycze i słodkości;D
                                                  • blackperla Re: A więc 26.11.09, 01:07
                                                    veest napisał:

                                                    > Generalnie jednak takie czasy nastały,ze im sąsiad
                                                    mniej wie tym spokojniej spi;DDDD

                                                    Weź tu człowieku i przekonaj o tym sąsiada! ;) Toż to pełnia szczęścia
                                                    obserwacja życia innych z pozycji ukrycia we własnym schronie ;-)

                                                    >Ale to nie powód aby niekiedy nie robić uczty dla ducha....dopoki jest on
                                                    jeszcze w symbiozie z ciałem..;))))

                                                    Cyganie organizują sowite biesiady dla tych, co to już duchem i bez ciała.
                                                    Czyli...można! :-)

                                                    >Myslę ze gorna sfrefa stanów srednich w zupełnosci wystarcza.

                                                    Ta górna strefa zależy od wzrostu przechodzącego owe stany średnie;-)

                                                    > Sernik owszem..lubię jak i inne słodycze i słodkości;D

                                                    Cukier w kostkach też zadowoli? ;-P ;-)))
                                                    Sernik spałaszowany. Kawałek przemyciłam dla Ciebie :)

                                                  • veest Re: A więc 26.11.09, 07:34
                                                    blackperla napisała:
                                                    Weź tu człowieku i przekonaj o tym sąsiada! ;) Toż to pełnia szczęścia
                                                    > obserwacja życia innych z pozycji ukrycia we własnym schronie ;-)
                                                    -
                                                    niby jest..ale ciagle lezenie na wizjerku moze wplywać niekorzystnie na oczy i kręgosłup;)
                                                    ----------
                                                    Cyganie organizują sowite biesiady dla tych, co to już duchem i bez ciała.
                                                    > Czyli...można! :-)
                                                    -
                                                    Owszem widzialem Cyganow w akcji..ale coz to inne kręgi kulturowe.:P
                                                    ---
                                                    > Ta górna strefa zależy od wzrostu przechodzącego owe stany średnie;-)
                                                    -
                                                    powiem tak..generalnie tej tezy nie mozna podwazyc w uwagi na jest znaczną zawiłość.;DDD
                                                    ----
                                                    Cukier w kostkach też zadowoli? ;-P ;-)))
                                                    > Sernik spałaszowany. Kawałek przemyciłam dla Ciebie :)
                                                    -
                                                    pewnie..zadowoli..bo nieraz z sobą noszę;DDD
                                                    dzięki za dobre serce..nie najadam się łakociami bo są powody.ale w w rozsadnych granicach - owszem;P
                                                  • blackperla Re: A więc 27.11.09, 21:42
                                                    veest napisał:

                                                    > niby jest..ale ciagle lezenie na wizjerku moze wplywać niekorzystnie na oczy i
                                                    kręgosłup;)

                                                    A zdrowie przede wszystkim! Tak własne jak i po sąsiedzku :) Toż to jedna wielka
                                                    wspólnota mieszkaniowa!!! ;-D
                                                    Moje -Twoje-Nasze ;)

                                                    > powiem tak..generalnie tej tezy nie mozna podwazyc w uwagi na jest znaczną
                                                    zawiłość.;DDD

                                                    Zawiłości mam we krwi, która krąży w przeciwną stronę ;-)


                                                    > pewnie..zadowoli..bo nieraz z sobą noszę;DDD
                                                    > dzięki za dobre serce..nie najadam się łakociami bo są powody.ale w w
                                                    rozsadnych granicach - owszem;P

                                                    Zapakować czy na miejscu-cukier?
                                                    Nie wiem, ile rozsądku w jest jednym kawałku sernika, ale słodyczy w nim nie
                                                    brak z pewnością. Lecz na temat zawartości cukru w cukrze się nie wypowiadam ;-)))

                                                  • veest Re: A więc 28.11.09, 08:08
                                                    blackperla napisała:

                                                    > A zdrowie przede wszystkim! Tak własne jak i po sąsiedzku :) Toż to jedna wielka wspólnota mieszkaniowa!!! ;-D
                                                    --
                                                    to tylko Pani wielka teoria, praktyka natomiast jest bardziej przyziemna.;P
                                                    > ----------------
                                                    Zawiłości mam we krwi, która krąży w przeciwną stronę ;-)
                                                    --
                                                    oooooooo to jakis obieg wymuszony?;PPP
                                                    >
                                                    > Zapakować czy na miejscu-cukier?
                                                    > Nie wiem, ile rozsądku w jest jednym kawałku sernika, ale słodyczy w ...
                                                    --
                                                    słdycze w zyciu to taka mała namiastka rekompensaty za złe decyzje..P
                                                    ostatnio jedynie cukry proste akceptuję...;P
                                                    >
                                                  • blackperla Re: A więc 28.11.09, 11:44
                                                    veest napisał:

                                                    > to tylko Pani wielka teoria, praktyka natomiast jest bardziej przyziemna.;P

                                                    To tylko moja wielka kpina, bo wspólnota jest wspólnotą, gdy wspólnie u
                                                    wszystkich zabrakło np prądu ;-)))


                                                    > oooooooo to jakis obieg wymuszony?;PPP

                                                    raczej zgodny z grawitacją ;))


                                                    > słdycze w zyciu to taka mała namiastka rekompensaty za złe decyzje..P

                                                    Zapewniam, że upieczenie tego sernika było dobrą decyzją :-D
                                                  • veest Re: A więc 28.11.09, 13:12
                                                    blackperla napisała:

                                                    > To tylko moja wielka kpina, bo wspólnota jest wspólnotą, gdy wspólnie u
                                                    > wszystkich zabrakło np prądu ;-)))
                                                    -
                                                    a to ząrtownisia z Pani;)
                                                    wspolnota jest ..teoretycznie..i z nazwy..;))) bo gdy rozpatrzymy szczegoły to kazdy chadza swoimi drogami;P
                                                    >
                                                    >
                                                    > > oooooooo to jakis obieg wymuszony?;PPP
                                                    >
                                                    > raczej zgodny z grawitacją ;))
                                                    >
                                                    >
                                                    > > słdycze w zyciu to taka mała namiastka rekompensaty za złe decyzje..P
                                                    >
                                                    > Zapewniam, że upieczenie tego sernika było dobrą decyzją :-D
                                                  • blackperla Re: A więc 29.11.09, 16:24
                                                    veest napisał:

                                                    > wspolnota jest ..teoretycznie..i z nazwy..;))) bo gdy rozpatrzymy szczegoły to
                                                    kazdy chadza swoimi drogami;P

                                                    Do czasu...aż ktoś nie wejdzie komuś w tę drogę ;-)
                                                  • veest Re: A więc 28.11.09, 13:14
                                                    blackperla napisała:
                                                    sory ..nacisnąlem za wczesnie enterek;P
                                                    > raczej zgodny z grawitacją ;))
                                                    -
                                                    grawitacja ku upadłosci prowadzi..;PPP

                                                    > Zapewniam, że upieczenie tego sernika było dobrą decyzją :-D
                                                    -
                                                    przeciez nie neguję..;P tym bardziej jak się ma piekarniczek z termoobiegiem np.;)))
                                                  • blackperla Re: A więc 29.11.09, 16:30
                                                    veest napisał:

                                                    > grawitacja ku upadłosci prowadzi..;PPP

                                                    Oby nie do...rozwiązłoęsci ;-P

                                                    > przeciez nie neguję..;P tym bardziej jak się ma piekarniczek z termoobiegiem n
                                                    > p.;)))

                                                    Podpiecze, opiecze, upiecze i po dziesięciu zdrowaśkach - wielkie żarcie ;-)
                                                  • veest Re: A więc 29.11.09, 17:08
                                                    blackperla napisała:

                                                    > Oby nie do...rozwiązłoęsci ;-P
                                                    -
                                                    oj Pani..przestań;DD nie tędy droga.;DD
                                                    >
                                                    Podpiecze, opiecze, upiecze i po dziesięciu zdrowaśkach - wielkie żarcie ;-)
                                                    -
                                                    i sam się jeszcze wypucuje..;P..dobrze ze sam nie zje co raczył wyprodukowac.DDDDDDDDDDDDDD
                                                  • blackperla Re: A więc 29.11.09, 22:05
                                                    veest napisał:

                                                    > oj Pani..przestań;DD nie tędy droga.;DD

                                                    No tak...niżej niż na ziemię upaść nie można ;-)


                                                    > i sam się jeszcze wypucuje..;P..dobrze ze sam nie zje co raczył wyprodukowac.DD
                                                    > DDDDDDDDDDDD

                                                    Nie doceniłby walorów smakowych :) Więc już lepiej niech część swojej roboty
                                                    odwala i gaśnie. Do następnego ciasta ;-)
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 08:01
                                                    blackperla napisała:

                                                    > No tak...niżej niż na ziemię upaść nie można ;-)
                                                    > -
                                                    a tajne komplety.? w podziemiu przeciez bywają.DD

                                                    > Nie doceniłby walorów smakowych :) Więc już lepiej niech część swojej robotyodwala i gaśnie. Do następnego ciasta ;-)
                                                    -
                                                    oj to tutaj będzie jak w pani domu;PPP
                                                    jak juz to decyduję się na cukry proste.D
                                                  • beztora Re: A więc 30.11.09, 15:15
                                                    jak juz to decyduję się na cukry proste.D

                                                    Cukier podobno krzepi ale nazywany bywa białą śmiercią, najbezpieczniej dla
                                                    zdrowia unikać, nawet tych prostych :)
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 15:37
                                                    eee skąd tyle nieufności.? cukier zawarty w miodzie pszczelim rozkłada się na cukry proste..oczywiscie jak wlasciwie postepuje to uzyskać przez spozyciem..a nigdzie nie wyczytałem aby miód szkodził;DDD
                                                    ale cukier zwyczajny jako taki..i stosowany bezposrednio..nie najlepiej moze się przysłuzyć;))))
                                                  • beztora Re: A więc 30.11.09, 16:01
                                                    Nawet miód w nadmiarze szkodzi, zalecana dzienna dawka to płaska łyżeczka, no
                                                    chyba że ktoś ciężko przeziębiony lub zagrypiony, to wtedy łyżka stołowa.
                                                    Ostatnio na rynku ciężko o dobry i prawdziwy miód, za to sztucznego pełne półki.
                                                    Czyżby to wina pszczół była ? :)))
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 16:13
                                                    myslę ze łyzka stołowa miodu dziennie nikomu nie zaszkodzi..:)
                                                    cały problem w tym aby na około 12 godzin zalać letnią wodą ( bo temp,powyzej 50 st. juz miód niszczy) wtedy następuje rozkład na cukry proste i przyswajalne przez organizm.Miód jest dobry wtedy kiedy się scukrza..Wyszstkie miody w marketach sa pieknie płynne a to juz budzi zastrzezenia..ponadto jak czytalem dochodzi tez do mieszania naszego miodu z tanim chinskim..generalnie miód raz podgrzany powyzej 50 st C. jest pieknie płynny lecz juz bezwartosciowy.
                                                    Kupowac więc trzeba tylko w pewnych miejscach..Co do pszczół to niestety giną masowo i to z wielu przyczyn..ostatnio nawet czytałem ze pszczoły zaczęły tracić orientację w terenie..co doprowadzalo do unicestwiania całych roji.;
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 16:17
                                                    rojow oczywsicie..cos mi się zle odminiło;P
                                                  • beztora Re: A więc 30.11.09, 16:22
                                                    veest napisał:

                                                    > rojow oczywsicie..cos mi się zle odminiło;P

                                                    odminiło ci się czy odymiło ?
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 17:59
                                                    beztora napisała:

                                                    odminiło ci się czy odymiło ?
                                                    -
                                                    wybierz sobie opcję ktora CI pasuje;D
                                                  • beztora Re: A więc 30.11.09, 16:19
                                                    Ciekawe co brały, że traciły orientację w terenie ? A może nektar spożywany z
                                                    niewłaściwych roślin to powodował, ewentualnie stosowane powszechnie środki
                                                    chemiczne :)
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 16:23
                                                    .. kto to wie,D pszczołka to skompikowany owad. i nie do konca jeszcze rozszyfrowany..Nie mniej ktos napisał ,ze z chwilą kiedy zginie ostatnia pszczoła nastapi koniec świata..
                                                  • beztora Re: A więc 30.11.09, 16:30
                                                    veest napisał:

                                                    > .. kto to wie,D pszczołka to skompikowany owad. i nie do konca jeszcze rozszyf
                                                    > rowany..Nie mniej ktos napisał ,ze z chwilą kiedy zginie ostatnia pszczoła nast
                                                    > api koniec świata..

                                                    zaprawdę dziwny to i niebezpieczny owad, czułki wiecznie powalane miodem czy
                                                    innymi lepkościami a i użądlić może, co czasami dla osób z alergią kończy się
                                                    nieciekawie :)
                                                  • froterian Re: A więc 30.11.09, 17:49
                                                    Informacje ogólne o bardzo ciekawym owadzie !



                                                    Robotnice:
                                                    Osiągają długość 15 mm. Żyją od 4 do 24 tygodni.
                                                    Trutnie: Osiągaja długość 20 mm. Żyją od 4 do 5 tygodni.
                                                    Matka:
                                                    Osiaga długość 22 mm. Żyje nawet do 7 lat.

                                                    Na ciało pszczoły składa się:
                                                    -odwłok
                                                    -głowa
                                                    wraz z oczami prostymi (tzw. przyoczka), oczami złozonymi, czułkami, żuwaczkami,
                                                    żuwaczką wewnętrzną szczęki oraz języczkiem.
                                                    Oczy złozone są z kilkuset rórkowatych fasatek. Troje oczy prostych znajduję się
                                                    miedzy oczami złozonymi. Pszczoła ma możliwosć dostrzegania światła
                                                    ultrafioletowego.
                                                    -skrzydła
                                                    pszczoła posiada 2 pary połaczonych, błoniastych i wzmocnionych żyłkami
                                                    skrzydeł. Za pomocą haczyków w czasie lotu łącza się ze sobą.
                                                    -nogi
                                                    na wewnętrznej stronie, usadowione są szczoteczki dzieki którym pszczoła może
                                                    oczyścić swoje ciało z pyłku a następnie umieścić go w koszyczku.
                                                    -koszyczek
                                                    umieszczony na nogach. Na jego krawędziach wyrasta kilka mocnych włosków dzięki
                                                    którym pyłek pmoże być przytrzymany przed przyniesieniem do ule
                                                    -łuseczki woskowe
                                                    są to cienkie płytki zaschnietego wosku, wyprodukowanego przez gruczoły
                                                    znajdujace sie na odwłoku.
                                                    -żądło
                                                    umieszczone w aparacie żądłowym. Pszczoła nie atakowana sama nie atakuje. Jeśli
                                                    jest zmuszona do użądlenia człowieka bądź innego stałocieplnego organiznu, wtedy
                                                    zadziory znajdujące się na żądle uniemożliwiają jego wyciągniecie, skutkiemczego
                                                    pszczoła traci (uruwa) cały aparat żądłowy i ginie.

                                                    Podobno ona ten cały nektar przetrawia a następnie wydala i stąd się bierze
                                                    przepyszny miodek, paluszki lizać :))
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 18:00
                                                    froterian napisał:

                                                    > Informacje ogólne o bardzo ciekawym owadzie !
                                                    > -
                                                    i tak z miodu nie zrezygnuję;D
                                                    >
                                                  • froterian Re: A więc 30.11.09, 18:29
                                                    veest napisał:

                                                    > froterian napisał:
                                                    >
                                                    > > Informacje ogólne o bardzo ciekawym owadzie !
                                                    > > -
                                                    > i tak z miodu nie zrezygnuję;D
                                                    > >
                                                    > Smacznego ! ja też nie, szczególnie gdy miód pitny i do tego starawy, długo w
                                                    piwniczce leżakowany :)
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 18:43
                                                    froterian napisał:
                                                    Smacznego ! ja też nie, szczególnie gdy miód pitny i do tego starawy, długo w piwniczce leżakowany :)
                                                    -
                                                    czyli smakosz ze tak powiem..DDD
                                                  • froterian Re: A więc 30.11.09, 19:05
                                                    veest napisał:

                                                    > froterian napisał:
                                                    > Smacznego ! ja też nie, szczególnie gdy miód pitny i do tego starawy, długo w p
                                                    > iwniczce leżakowany :)
                                                    > -
                                                    > czyli smakosz ze tak powiem..DDD
                                                    >
                                                    można by rzec, że nie tyle smakosz co koneser :P
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 18:01
                                                    beztora napisała:

                                                    > veest napisał:
                                                    dla osób z alergią kończy się nieciekawie :)
                                                    -
                                                    delikatnie powiedziane,bywają przypadki ze tak powiem tragiczne..
                                                  • beztora Re: A więc 30.11.09, 18:26
                                                    veest napisał:

                                                    > beztora napisała:
                                                    >
                                                    > > veest napisał:
                                                    > dla osób z alergią kończy się nieciekawie :)
                                                    > -
                                                    > delikatnie powiedziane,bywają przypadki ze tak powiem tragiczne..
                                                    >
                                                    > wręcz śmiertelne zatrucie jadem tego arcyciekawego owada :)
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 18:31
                                                    zatrucie to nie, ale skutki uczulenia po ukąszeniu są niebezpieczne,szczegolnie jak niektorym udaje się pszczółkę umieścic sobie w przełyku lub tchawicy..arcymistrzowie..
                                                  • beztora Re: A więc 30.11.09, 18:34
                                                    veest napisał:

                                                    > zatrucie to nie, ale skutki uczulenia po ukąszeniu są niebezpieczne,szczegolnie
                                                    > jak niektorym udaje się pszczółkę umieścic sobie w przełyku lub tchawicy..arcy
                                                    > mistrzowie..

                                                    taaaa....trzeba uważać na naczynia z których się pija, bo wtedy taki owadek
                                                    łatwo może wlecieć człekowi do gardzieli i potem ugniata...
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 18:40
                                                    oj ugniata..nieraz ziemia..jak się wrednie trafi..;)
                                                    kiedys widzialem goscia ktory na tzw. łonie..popijał browarka i wstawiał go dla niepoznaki w kwiaty..chciałem go ustrzec przed złem..ale on mowił ..ze on problem..i o zadnych pszczołach nie sluszał..DDDDDDDDDD
                                                  • beztora Re: A więc 30.11.09, 19:10
                                                    veest napisał:

                                                    > oj ugniata..nieraz ziemia..jak się wrednie trafi..;)
                                                    > kiedys widzialem goscia ktory na tzw. łonie..popijał browarka i wstawiał go dla
                                                    > niepoznaki w kwiaty..chciałem go ustrzec przed złem..ale on mowił ..ze on prob
                                                    > lem..i o zadnych pszczołach nie sluszał..DDDDDDDDDD

                                                    Zdarzają się dziwne przypadki i wypadki które po ludziach chodzą nie po górach
                                                    jak się to mówi :))
                                                  • veest Re: A więc 30.11.09, 20:29
                                                    beztora napisała:

                                                    > Zdarzają się dziwne przypadki i wypadki które po ludziach chodzą nie po górach jak się to mówi :))
                                                    -
                                                    i to mozna wężykiem podkreslic;P
                                                  • blackperla Re: A więc 06.12.09, 00:08
                                                    Ależ tu za miodeczne rozmowy się toczą! ;-)
                                                    Byłam niegrzeczna i trochę podsłuchałam ;-)))
                                                  • veest Re: A więc 06.12.09, 10:43
                                                    blackperla napisała:

                                                    > Ależ tu za miodeczne rozmowy się toczą! ;-)
                                                    > Byłam niegrzeczna i trochę podsłuchałam ;-)))
                                                    -
                                                    tak ..lukrujemy sobie;)))
                                                    oczywiscie mozesz sluchać..ale uwazaj na pszczółki;D
                                                  • blackperla Re: A więc 06.12.09, 13:17
                                                    veest napisał:

                                                    >tak ..lukrujemy sobie;)))

                                                    Na razie nie mdli ;-) A nawet smacznie chwilami tak sobie pocukrzyć i polać
                                                    miodem...mmmm.... ;-)))

                                                    > oczywiscie mozesz sluchać..ale uwazaj na pszczółki;D

                                                    Pszczółki śpią, bo Wodecki przestał śpiewać ich hymn narodowy ;-D
                                                    Czasem tylko jakaś mucha pobzyka ;-P
                                                  • veest Re: A więc 06.12.09, 20:15
                                                    blackperla napisała:
                                                    A nawet smacznie chwilami tak sobie pocukrzyć i polać
                                                    > miodem...mmmm.... ;-)))
                                                    -
                                                    slusznie Wacpanna prawisz..ale cos mi się widzi ze miód mi chyba lekko szkodzi?..jest domniemanie uczulenia;P
                                                    -----------
                                                    > Pszczółki śpią, bo Wodecki przestał śpiewać ich hymn narodowy ;-D
                                                    > Czasem tylko jakaś mucha pobzyka ;-P
                                                    -
                                                    oj tam bzyka..mucha ostatnio tanczy;DDDDDDDDDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka