veest 11.11.09, 08:35 dzisiaj na koniki i na defiladę;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
veest Re: A więc 11.11.09, 11:59 fakt prognozy są na dzisiaj mało optymistyczne.;) u mnie tez deszcz wisi w powietrzu;P Odpowiedz Link Zgłoś
rudka.a Re: A więc 11.11.09, 12:26 U Ciebie wisi, u mnie spadło..;) I końca nie widać...konik pozostaje w stajni, defilada tylko w tivi...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ksenofobiczny Re: A więc 11.11.09, 13:52 dwója bęc ! Nigdy nie zaczynamy zdania od " A więc " ! ----------------- -*-*-* Odpowiedz Link Zgłoś
rudka.a Re: A więc 11.11.09, 14:17 ksenofobiczny napisał: > dwója bęc ! Nigdy nie zaczynamy zdania od " A więc " ! Tylko dlatego, że jest łącznikiem zdania?...w pewnych sytuacjach można...:) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 11.11.09, 14:40 Mozna nie mozna..jest jak jest.;) Na dyrdymałki nie ma czasu;))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rudka.a Re: A więc 11.11.09, 14:53 veest napisał: > Mozna nie mozna..jest jak jest.;) > Na dyrdymałki nie ma czasu;))))))))))) ..że czas, to pieniądz?! :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 11.11.09, 15:21 nie jestem ze tak powiem materialistą.;) chodzi mi o spory odnośnie pisania;) Piszę tak coby było wesoło..co nie znaczy ze nie znam slownika;P Odpowiedz Link Zgłoś
rudka.a Re: A więc 11.11.09, 15:57 Nikt tego nie neguje, tamten komentarz, to zwykłe czepialstwo...nic więcej;))) Odpowiedz Link Zgłoś
rudka.a Re: A więc 11.11.09, 14:12 veest napisał: > ech zycie..) ..przykro mi; Jesienna szaruga nie nastraja optymistycznie, ale też i nie trwa wiecznie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
rudka.a Re: A więc 11.11.09, 15:50 Cztery..;) f te i wefte ;) oraz tam i nazad..;P:P Odpowiedz Link Zgłoś
rudka.a Re: A więc 11.11.09, 21:30 Ja nigdy nie rozkazuje...używam magicznych słów..proszę, dziękuję, przepraszam...:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 11.11.09, 21:42 a ja żartowałem;))))))) zresztą stwierdzenie będziesz jak kazesz jakby nie patrzeć jest wyrazem szacunku dla zdania strony przeciwnej;P Odpowiedz Link Zgłoś
rudka.a Re: A więc 11.11.09, 21:49 A bo to wiadomo, co autor miał na myśli?;)))) Wiesz jak to jest z tą interpretacją...każdy na swój strój;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 12.11.09, 09:03 dokładnie..krakowiaczek ci ja.PPPPPPPPP ale mowi się ze dobry bajerek,to połowa roboty.DDD Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 13.11.09, 07:00 Niekoniecznie...:P przytaczam tzw. mąrdości ludowe...;D Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: A więc 11.11.09, 17:31 Ja dzisiaj cały dzień defiluję... w pidżamie :P gasząc patriotyczne zapędy dziecięcia, które chciało mnie wyciągnąć w tą zawieruchę na uroczystości niepodległościowe - obroniłam się. ................................................................ Idzie nowe, tup, tup, tup... Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 11.11.09, 17:40 i bardzo dobrze..widać w duch w Tobie nie gasnie;D Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: A więc 11.11.09, 17:43 Nie gaśnie, nie gaśnie. Waleczna dziś bardzo jestem, wygrałam w chińczyka :) lepiej mi nie wchodzić w drogę, bo zmiotę z powierzchni ziemi - nikt nawet nie chciał partyjki rewanżowej ;) ................................................................ Idzie nowe, tup, tup, tup... Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 11.11.09, 18:12 no nie wiadomo jakby się walki w niskim paterze skonczyły;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: A więc 11.11.09, 18:57 Na wszelki wypadek przestrajam się na wersję pokojowo nastawioną do życia ;) bo nie chcę pewnych spraw sprowadzać do parteru, a ciekawość to pierwszy stopień do piekła :P ................................................................ Idzie nowe, tup, tup, tup... Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 11.11.09, 19:24 nastał dzień radosny, a wszędzie smuty, smutasy i flaki z olejem. Polacy przecież potrafią się bawić! No może tylko nieoficjalnie ;-))) I bez kamer TV publicznej,tylko przy domorosłych kamerzystach. Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 11.11.09, 19:44 skoro tak, to co? może jakaś imprezka "ku chwale ojczyzny"? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 11.11.09, 21:09 koniecznie...balowanie Słowianie mają w genach;D Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 11.11.09, 22:42 a takie DNA nam się trafiło ;-) Tylko...trochę nie potrafimy z niego korzystać ;-) Zabawa na max, a drugiego dnia....żałosny widok...;-)) Ale to tak jak z naszym patriotyzmem ;-) W święto, jak dzisiaj: " Bóg, honor, ojczyzna" i chylimy czoła bohaterom, a jutro będziemy pluć na siebie, na kraj i...pomniki. Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 12.11.09, 09:02 bardzo ładnie to ujęłaś.dokładnie -spotykam się z takimi zachowaniami... i o czym to swiadczy ? o najlepszym wydaniu dulszczyzny,podwojna moralnośc,zachowania na pokaz,pod publiczkę i co najgorsze -zgodne z oczekiwaniami wyborców.jednym słowem manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 12.11.09, 21:11 może i ładnie, w każdym razie starałam się delikatnie, bo temat śmierdzący. A najlepsze (lub najgorsze), że owa dulszczyzna, o której wspominasz zalewa także inne sfery życia, które określę jako wyższego rzędu - duchowe. Wiara, wyznanie, a dokładnie Kościół i jego tzw wierni. Przez godzinę na kolanach, płaczą przy słowach Ojca Świętego. Wracają do domu i w tych czterech ścianach, co mamy? Kłamstwo, obłudę, przemoc, nienawiść, pijaństwo...itd. W skrócie - 7 grzechów głównych. To jest życie! Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 13.11.09, 07:03 Powiem krótko ..na wlasne oczy to widziałem. Zycie i slogany to dwie rozne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 15.11.09, 23:37 veest napisał: > Powiem krótko ..na wlasne oczy to widziałem. > Zycie i slogany to dwie rozne sprawy. Lecz dla większości te różnice się zacierają, na tyle mocno przenikają, że uświadomienie sobie obłudy i życia w tym fałszu, dwulicowości nie wchodzi w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 16.11.09, 09:08 z reguły jest tak,ze kazdy widzi to co chce i to czego oczekuje., to kwestia interpretacji okolicznosci i zjawisk. Odpowiedz Link Zgłoś
bociuszek Re: A więc 16.11.09, 16:13 blackperla napisała: > veest napisał: > > > Powiem krótko ..na wlasne oczy to widziałem. > > Zycie i slogany to dwie rozne sprawy. > > Lecz dla większości te różnice się zacierają, na tyle mocno przenikają, że > uświadomienie sobie obłudy i życia w tym fałszu, dwulicowości nie wchodzi w grę > . Bo życie nie jest czarne albo białe, a każdy slogan posiada swoją odwrotność. Wszystko co się chce na upartego można udowodnić. Tylko po co to komu ? W życiu najlepiej trzymać się najprostszych prawd a slogany zostawić politykom. Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 16.11.09, 17:06 co innego zasady co innego zycie;) w zyciu nieraz wbrew zasadom trzeba mijać się z prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 17.11.09, 01:10 A prawda jest taka, że życie jest życiem, a slogany, o których piszesz bociuszku, włażą w nie z impetem w głąb. Dlaczego? Bo posługują się nimi właśnie politycy - jakże doskonale pod tym kątem "wytresowani" Na tyle czynią to sprawnie, że tłum je przyjmuje i w nie gorąco wierzy. Za każdym razem, mimo kolejnych rozczarowań. Tak więc owe proste prawdy życiowe, to coś do czego można wzdychać i tęsknić. A rzeczywistość, to jedno wielkie błotko - pomieszanie, poplątanie, brak autorytetów, świadomych wyborów. Zamiast tego sieczka, którą karmi się społeczeństwo. Te zaś łapie wszystko co dają, byle przez chwile pożyć w tej "bajce". Odpowiedz Link Zgłoś
bociuszek Re: A więc 17.11.09, 15:41 blackperla napisała: > A prawda jest taka, że życie jest życiem, a slogany, o których piszesz bociuszk > u, włażą w nie z impetem w głąb. > Dlaczego? Bo posługują się nimi właśnie politycy - jakże doskonale pod tym kąte > m "wytresowani" Na tyle czynią to sprawnie, że tłum je przyjmuje i w nie gorąco > wierzy. Za każdym razem, mimo kolejnych rozczarowań. > Tak więc owe proste prawdy życiowe, to coś do czego można wzdychać i tęsknić. A > rzeczywistość, to jedno wielkie błotko - pomieszanie, poplątanie, brak autoryt > etów, świadomych wyborów. Zamiast tego sieczka, którą karmi się społeczeństwo. > Te zaś łapie wszystko co dają, byle przez chwile pożyć w tej "bajce". Smutna twoja bajka, takich słuchać nie chcę ,pofrunę sobie tam gdzie prawda najprostsza i najzwyczajniejsza zostanie prawdą i nikomu nie pozwolę jej w banał zamienić. Jestem nie z tej bajki... Odpowiedz Link Zgłoś
semnaj Re: A więc 17.11.09, 15:44 Każdy ma prawo do własnej bajki, do własnego życia i do własnej paczki sloganów. A z życiem to się trzeba za bary brać a nie siedzieć i kwękać. Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 18.11.09, 00:31 a jak trzeba, to walić je w pysk ;), wyciskać ile się da i brać garściami co najlepsze :))) A na resztę patrzeć z boku, jak na ciekawostkę. P.S. Bociuszki podobno przynoszą szczęście. Nie odlatuj więc za daleko... :) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 18.11.09, 08:40 awantury o nic;P czy nie lepiej tę energię przeznaczyć na przyjemniejsze cele;P Udanego tygodnia zyczę;) Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 18.11.09, 21:56 Awantury??? O czymś nie wiem? ;-) My tu przecież z pokojową misją. Koraliki na kamyczki wymienić ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
landart Re: A więc 18.11.09, 22:21 blackperla napisała: > Awantury??? O czymś nie wiem? ;-) > My tu przecież z pokojową misją. Koraliki na kamyczki wymienić ;-) B M Na boga ! epoka przedlodowcowa , już nawet murzyni nie wymieniają towaru za towar } prawa rynku, zbytu i popytu dawno ulegly zmianie :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 19.11.09, 06:19 oj to była wg mnie przenośnia poetycka;) co do Afryki to wykładnią jej dzikości są dzisiaj bardziej somalisjcy piraci;D Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 20.11.09, 00:02 O to to! W rzeczy samej przenośnia!;-) Nie przenosząca się bynajmniej na nauki ekonomiczne. Czy poetycka? Hmmmm...mam wątpilowści co do mej poetyckości ;-))) Ech...i gdzież Ci ciemnoskórzy ludożercy i piraci z Czarnej Perły...? Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 20.11.09, 06:47 moze tu blizej do poetyzmu niż poetyckości..nie mniej cos na rzeczy jest;P dziś prawdziwych Cyganów juz nie ma..a co dopiero piratów - no chyba ze jakiś tam samozwaniec;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 21.11.09, 00:36 albo unikat wyhodowany w ekologicznym gospodarstwie ;-) Blisko natury :) Rozbrykali się nam chłopaki na morzu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 21.11.09, 05:58 coz,wszędzie zmieniają się realia to i obyczaje tez;) Zycie idzie do przodu i jakoby wymusza tez pewne zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 21.11.09, 10:43 Świat się zmienia, a my wraz z nim. I to chyba dobrze... Zmiany rozwijają, mobilizują, pobudzają. Stagnacja zabija i pachnie nudą. Świat wciąż potrafi zaskakiwać i zadziwiać. I tego tu wszystkim życzę...zdziwienia i zachwytu - oczami dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viviene Re: A więc IP: 212.59.248.* 21.11.09, 11:14 - oczami dziecka bez przesady proszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 21.11.09, 11:54 Przy takim podejściu opanowuje wszystkich obojętność, znieczulica i ślepota. Plaga tych czasów. P.S. To rzadka umiejętność - nie przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viviene Re: A więc IP: 212.59.248.* 21.11.09, 12:13 wyszukaj,powiedz,spróbuj nawrócic tych obojętnych,znieczulonych, ślepych..choc jednego takiego,a zreszta..:0 powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 21.11.09, 12:29 To robota zbawiciela - nie moja. Mam szczęście jednak znać takich ludzi. Takich, czyli samych z siebie, bez nawracania i przekonywania ich. To się ma, albo nie. Pociechy z życia więc życzę :) I dzięki za rozmowę! :) Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 22.11.09, 09:42 "Koncert koncert koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie Koncert, co z babim latem odpłynie" Czasem i takie gadu gadu potrzebne :-) Rozmowy o wszystkim i o niczym...nocne rozmowy Polaków... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 22.11.09, 09:45 jak mawia pewien gość..rozmawiać zawsze warto;DDDDDDDDD dwa swierszcze mogę załatwić..ale komina nie mam.;DDD..no chyba ze byłby to mini recital.DDD Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 22.11.09, 09:52 Dodam jeszcze, że... "Śpiewać każdy może,trochę lepiej, lub trochę gorzej,ale nie oto chodzi,jak co komu wychodzi" ;-))) Bez kominka to nie to samo ;-( ale....Polak potrafi ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 22.11.09, 10:02 Kazdy odbiera przekazy jak chce..;) a co dzisiaj taka wojownicza jestes i wkładasz kije w szprychy..;D ,źle spałas?:PP Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 22.11.09, 10:12 A dziękuję :-) Spałam dobrze, liczę, że Ty również :))) Wojownicza???!!!! Raczej bardzo niedzielna i spokojna :) W szprychy to kiedyś nogę wsadziłam - wystarczy :) Hmmm....każdy słyszy to co chce? Więc zapewniam Cię o mojej dzisiejszej bardzo pokojowej postawie. Zresztą nie można mieć innej, gdy pisze się z poziomu łóżka z filiżanką kawy w ręku :) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 22.11.09, 11:52 Owszem wyspałem się;D Rowerkiem jezdziłem i jeżdzę dalej-jednak wiosną i latem.O takiej porze raczej nie szarzuję;D A to Pani wygodna jestes;DD Jak to zycie się zmienia .kiedys Dama z łasiczką była teraz z lapkiem pod ręką.;P, niektorzy kawę na tequilę wymieniają;DD Swiat się wali;DDDDD Mówienie prawdy popłaca, ale przede wszystkim temu, kto jej słucha...:) Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 22.11.09, 13:02 Pasję do "szprych" podzielam ;-) Wiosna, lato, jesień....zimą rower zapada w sen zimowy i ustępuje miejsca innym atrakcjom. Jak sam zauważyłeś - technologia i postęp wpycha się nawet do łóżka ;-) Hmmm...że też nikt jeszcze nie namalował dzieła "Dama z laptopem" :-) A porannej kawy nie zamienię na żadne inne "paliwo" ;-) Kawa bez prądu, tylko z kawałkiem osobistego ciasta. Jeszcze zostało. Proszę się częstować :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 22.11.09, 15:05 serdeczne dzięki i miłego popoludnia;P Co do "prądowania" kawy nie mam duzych doswiadczeń, ale z rumem napewno smakuje.Sprawdzałem;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 22.11.09, 19:34 Życzenie się spełniło - popołudnie miłe było :-) Wieczór zapowiada się bez zmian :-) Na herbatę ze spirytusem radzę uważać. Wybuchowa "łajza" ;-))) Z rumem powiadasz....no i w ten sposób znowu wracamy do piratów ;-)hehe Toż to ich trunek "narodowy"! ;-P Tylko czy wciąż....? Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 22.11.09, 19:40 No to moze czas życzyć zawodowo...;DDD Do herbatki mam wyciąg spirytusowy z malinek;) Pychota;DD A prawdziwych piratów juz nie ma..rum pozostał:) Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 22.11.09, 20:09 Właśnie zaparzyłam herbatę. Polej że Waść owej malinówki, skoro tak chwalisz :-))) No popatrz...niby taki rum, a relikwią przeszłości się stał :-D Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 22.11.09, 20:36 Skoro Acani nalega...;))) A produkt jest przedni i niejako leczniczy,poprawia bystrość wzroku....;D Lepiej pić rum jak napadać na statki..jak to czynią piraci za przeproszeniem afrykanscy.;) Nic szacunku do tradycji;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 22.11.09, 20:58 Tambylcy sprofanowali swoją przeszłość i kodeks postępowania. Lecz na naszym podwórku tubylcy (złodzieje) także sprzeniewierzyli się obowiązującym ich zasadom ;-( Nie nalega! Nie nalega! Ino się grzecznie wprasza ;-))) A co z bystrością umysłu po tymże lekarstwie? ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 22.11.09, 21:03 fakt..zasady i tzw.kodeks honorowy w wielu profesjach się gdzieś zapodział, nie wspomnę o etyce zawodowej.. Bedzie jak każesz,wpraszanie tez dobrze brzmi...;DDD.. od malinowego eliksiru do Leśmiana niedaleko.....;P Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 22.11.09, 21:22 Etykę pożarła mamona i tzw kariera. Jedyne czego się od Ciebie, a właściwie od Twojej malinówki obawiam, to...że zakończę ten wieczór arią ze śmiechem ;-) www.youtube.com/watch?v=X0BzjZ1LepQ Ciekawe cóż na to sąsiedzi... ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 23.11.09, 13:41 przedwczesne obawy;) spokoj i umiar wystarczy na zachowanie ogolnie rzecz biorąc standardów;) a smiech - piękny.;) w koncu po to się baluje..aby było wesoło;) Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 23.11.09, 22:18 veest napisał: > przedwczesne obawy;) spokoj i umiar wystarczy na zachowanie ogolnie rzecz biorąc standardów;) No to mnie uspokoiłeś... uf... :-)) > a smiech - piękny.;) w koncu po to się baluje..aby było wesoło;) I proszę! Znowu wracamy do skłonności Polaków do zabawy, którą mają zakodowaną w genach :-D Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 24.11.09, 14:00 a co sąsiadów ....to co najwyzej będą mieli okazję popalić papierosy na korzytarzu;DDD ad rem - sytuacja jest pod kontrolą i nie nalezy nadmiarem obaw grzeszyc;D owszem..słowiańska dusza ogólnie, to bardzo skomplikowany twór z ciągotami do uczt i zabaw....a my jesteśmy wsród tego grenium...:P Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 24.11.09, 21:36 Sąsiedzi, jak ich znam nie zadowolą się papierosem w przeciągu na korytarzu, lecz jak na Słowian przystało przyłączą się do uciech i dla duch i dla ciała:-) A aria rozbrzmiewać wszem będzie :))) Powiem krócej - strach się bać. I jak wszędzie, tak i tu umiar wskazany. Co to ucztowania...Mocium Panie sernik w piecu :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 25.11.09, 08:14 Pół biedy jak się trafi na sąsiadów zyczliwych, bo w przeciwnym przypadku sprawy mogą się roznie potoczyć;) Generalnie jednak takie czasy nastały,ze im sąsiad mniej wie tym spokojniej spi;DDDD Ale to nie powód aby niekiedy nie robić uczty dla ducha....dopoki jest on jeszcze w symbiozie z ciałem..;)))) Myslę ze gorna sfrefa stanów srednich w zupełnosci wystarcza. Sernik owszem..lubię jak i inne słodycze i słodkości;D Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 26.11.09, 01:07 veest napisał: > Generalnie jednak takie czasy nastały,ze im sąsiad mniej wie tym spokojniej spi;DDDD Weź tu człowieku i przekonaj o tym sąsiada! ;) Toż to pełnia szczęścia obserwacja życia innych z pozycji ukrycia we własnym schronie ;-) >Ale to nie powód aby niekiedy nie robić uczty dla ducha....dopoki jest on jeszcze w symbiozie z ciałem..;)))) Cyganie organizują sowite biesiady dla tych, co to już duchem i bez ciała. Czyli...można! :-) >Myslę ze gorna sfrefa stanów srednich w zupełnosci wystarcza. Ta górna strefa zależy od wzrostu przechodzącego owe stany średnie;-) > Sernik owszem..lubię jak i inne słodycze i słodkości;D Cukier w kostkach też zadowoli? ;-P ;-))) Sernik spałaszowany. Kawałek przemyciłam dla Ciebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 26.11.09, 07:34 blackperla napisała: Weź tu człowieku i przekonaj o tym sąsiada! ;) Toż to pełnia szczęścia > obserwacja życia innych z pozycji ukrycia we własnym schronie ;-) - niby jest..ale ciagle lezenie na wizjerku moze wplywać niekorzystnie na oczy i kręgosłup;) ---------- Cyganie organizują sowite biesiady dla tych, co to już duchem i bez ciała. > Czyli...można! :-) - Owszem widzialem Cyganow w akcji..ale coz to inne kręgi kulturowe.:P --- > Ta górna strefa zależy od wzrostu przechodzącego owe stany średnie;-) - powiem tak..generalnie tej tezy nie mozna podwazyc w uwagi na jest znaczną zawiłość.;DDD ---- Cukier w kostkach też zadowoli? ;-P ;-))) > Sernik spałaszowany. Kawałek przemyciłam dla Ciebie :) - pewnie..zadowoli..bo nieraz z sobą noszę;DDD dzięki za dobre serce..nie najadam się łakociami bo są powody.ale w w rozsadnych granicach - owszem;P Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 27.11.09, 21:42 veest napisał: > niby jest..ale ciagle lezenie na wizjerku moze wplywać niekorzystnie na oczy i kręgosłup;) A zdrowie przede wszystkim! Tak własne jak i po sąsiedzku :) Toż to jedna wielka wspólnota mieszkaniowa!!! ;-D Moje -Twoje-Nasze ;) > powiem tak..generalnie tej tezy nie mozna podwazyc w uwagi na jest znaczną zawiłość.;DDD Zawiłości mam we krwi, która krąży w przeciwną stronę ;-) > pewnie..zadowoli..bo nieraz z sobą noszę;DDD > dzięki za dobre serce..nie najadam się łakociami bo są powody.ale w w rozsadnych granicach - owszem;P Zapakować czy na miejscu-cukier? Nie wiem, ile rozsądku w jest jednym kawałku sernika, ale słodyczy w nim nie brak z pewnością. Lecz na temat zawartości cukru w cukrze się nie wypowiadam ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 28.11.09, 08:08 blackperla napisała: > A zdrowie przede wszystkim! Tak własne jak i po sąsiedzku :) Toż to jedna wielka wspólnota mieszkaniowa!!! ;-D -- to tylko Pani wielka teoria, praktyka natomiast jest bardziej przyziemna.;P > ---------------- Zawiłości mam we krwi, która krąży w przeciwną stronę ;-) -- oooooooo to jakis obieg wymuszony?;PPP > > Zapakować czy na miejscu-cukier? > Nie wiem, ile rozsądku w jest jednym kawałku sernika, ale słodyczy w ... -- słdycze w zyciu to taka mała namiastka rekompensaty za złe decyzje..P ostatnio jedynie cukry proste akceptuję...;P > Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 28.11.09, 11:44 veest napisał: > to tylko Pani wielka teoria, praktyka natomiast jest bardziej przyziemna.;P To tylko moja wielka kpina, bo wspólnota jest wspólnotą, gdy wspólnie u wszystkich zabrakło np prądu ;-))) > oooooooo to jakis obieg wymuszony?;PPP raczej zgodny z grawitacją ;)) > słdycze w zyciu to taka mała namiastka rekompensaty za złe decyzje..P Zapewniam, że upieczenie tego sernika było dobrą decyzją :-D Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 28.11.09, 13:12 blackperla napisała: > To tylko moja wielka kpina, bo wspólnota jest wspólnotą, gdy wspólnie u > wszystkich zabrakło np prądu ;-))) - a to ząrtownisia z Pani;) wspolnota jest ..teoretycznie..i z nazwy..;))) bo gdy rozpatrzymy szczegoły to kazdy chadza swoimi drogami;P > > > > oooooooo to jakis obieg wymuszony?;PPP > > raczej zgodny z grawitacją ;)) > > > > słdycze w zyciu to taka mała namiastka rekompensaty za złe decyzje..P > > Zapewniam, że upieczenie tego sernika było dobrą decyzją :-D Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 29.11.09, 16:24 veest napisał: > wspolnota jest ..teoretycznie..i z nazwy..;))) bo gdy rozpatrzymy szczegoły to kazdy chadza swoimi drogami;P Do czasu...aż ktoś nie wejdzie komuś w tę drogę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 28.11.09, 13:14 blackperla napisała: sory ..nacisnąlem za wczesnie enterek;P > raczej zgodny z grawitacją ;)) - grawitacja ku upadłosci prowadzi..;PPP > Zapewniam, że upieczenie tego sernika było dobrą decyzją :-D - przeciez nie neguję..;P tym bardziej jak się ma piekarniczek z termoobiegiem np.;))) Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 29.11.09, 16:30 veest napisał: > grawitacja ku upadłosci prowadzi..;PPP Oby nie do...rozwiązłoęsci ;-P > przeciez nie neguję..;P tym bardziej jak się ma piekarniczek z termoobiegiem n > p.;))) Podpiecze, opiecze, upiecze i po dziesięciu zdrowaśkach - wielkie żarcie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 29.11.09, 17:08 blackperla napisała: > Oby nie do...rozwiązłoęsci ;-P - oj Pani..przestań;DD nie tędy droga.;DD > Podpiecze, opiecze, upiecze i po dziesięciu zdrowaśkach - wielkie żarcie ;-) - i sam się jeszcze wypucuje..;P..dobrze ze sam nie zje co raczył wyprodukowac.DDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 29.11.09, 22:05 veest napisał: > oj Pani..przestań;DD nie tędy droga.;DD No tak...niżej niż na ziemię upaść nie można ;-) > i sam się jeszcze wypucuje..;P..dobrze ze sam nie zje co raczył wyprodukowac.DD > DDDDDDDDDDDD Nie doceniłby walorów smakowych :) Więc już lepiej niech część swojej roboty odwala i gaśnie. Do następnego ciasta ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 08:01 blackperla napisała: > No tak...niżej niż na ziemię upaść nie można ;-) > - a tajne komplety.? w podziemiu przeciez bywają.DD > Nie doceniłby walorów smakowych :) Więc już lepiej niech część swojej robotyodwala i gaśnie. Do następnego ciasta ;-) - oj to tutaj będzie jak w pani domu;PPP jak juz to decyduję się na cukry proste.D Odpowiedz Link Zgłoś
beztora Re: A więc 30.11.09, 15:15 jak juz to decyduję się na cukry proste.D Cukier podobno krzepi ale nazywany bywa białą śmiercią, najbezpieczniej dla zdrowia unikać, nawet tych prostych :) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 15:37 eee skąd tyle nieufności.? cukier zawarty w miodzie pszczelim rozkłada się na cukry proste..oczywiscie jak wlasciwie postepuje to uzyskać przez spozyciem..a nigdzie nie wyczytałem aby miód szkodził;DDD ale cukier zwyczajny jako taki..i stosowany bezposrednio..nie najlepiej moze się przysłuzyć;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
beztora Re: A więc 30.11.09, 16:01 Nawet miód w nadmiarze szkodzi, zalecana dzienna dawka to płaska łyżeczka, no chyba że ktoś ciężko przeziębiony lub zagrypiony, to wtedy łyżka stołowa. Ostatnio na rynku ciężko o dobry i prawdziwy miód, za to sztucznego pełne półki. Czyżby to wina pszczół była ? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 16:13 myslę ze łyzka stołowa miodu dziennie nikomu nie zaszkodzi..:) cały problem w tym aby na około 12 godzin zalać letnią wodą ( bo temp,powyzej 50 st. juz miód niszczy) wtedy następuje rozkład na cukry proste i przyswajalne przez organizm.Miód jest dobry wtedy kiedy się scukrza..Wyszstkie miody w marketach sa pieknie płynne a to juz budzi zastrzezenia..ponadto jak czytalem dochodzi tez do mieszania naszego miodu z tanim chinskim..generalnie miód raz podgrzany powyzej 50 st C. jest pieknie płynny lecz juz bezwartosciowy. Kupowac więc trzeba tylko w pewnych miejscach..Co do pszczół to niestety giną masowo i to z wielu przyczyn..ostatnio nawet czytałem ze pszczoły zaczęły tracić orientację w terenie..co doprowadzalo do unicestwiania całych roji.; Odpowiedz Link Zgłoś
beztora Re: A więc 30.11.09, 16:22 veest napisał: > rojow oczywsicie..cos mi się zle odminiło;P odminiło ci się czy odymiło ? Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 17:59 beztora napisała: odminiło ci się czy odymiło ? - wybierz sobie opcję ktora CI pasuje;D Odpowiedz Link Zgłoś
beztora Re: A więc 30.11.09, 16:19 Ciekawe co brały, że traciły orientację w terenie ? A może nektar spożywany z niewłaściwych roślin to powodował, ewentualnie stosowane powszechnie środki chemiczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 16:23 .. kto to wie,D pszczołka to skompikowany owad. i nie do konca jeszcze rozszyfrowany..Nie mniej ktos napisał ,ze z chwilą kiedy zginie ostatnia pszczoła nastapi koniec świata.. Odpowiedz Link Zgłoś
beztora Re: A więc 30.11.09, 16:30 veest napisał: > .. kto to wie,D pszczołka to skompikowany owad. i nie do konca jeszcze rozszyf > rowany..Nie mniej ktos napisał ,ze z chwilą kiedy zginie ostatnia pszczoła nast > api koniec świata.. zaprawdę dziwny to i niebezpieczny owad, czułki wiecznie powalane miodem czy innymi lepkościami a i użądlić może, co czasami dla osób z alergią kończy się nieciekawie :) Odpowiedz Link Zgłoś
froterian Re: A więc 30.11.09, 17:49 Informacje ogólne o bardzo ciekawym owadzie ! Robotnice: Osiągają długość 15 mm. Żyją od 4 do 24 tygodni. Trutnie: Osiągaja długość 20 mm. Żyją od 4 do 5 tygodni. Matka: Osiaga długość 22 mm. Żyje nawet do 7 lat. Na ciało pszczoły składa się: -odwłok -głowa wraz z oczami prostymi (tzw. przyoczka), oczami złozonymi, czułkami, żuwaczkami, żuwaczką wewnętrzną szczęki oraz języczkiem. Oczy złozone są z kilkuset rórkowatych fasatek. Troje oczy prostych znajduję się miedzy oczami złozonymi. Pszczoła ma możliwosć dostrzegania światła ultrafioletowego. -skrzydła pszczoła posiada 2 pary połaczonych, błoniastych i wzmocnionych żyłkami skrzydeł. Za pomocą haczyków w czasie lotu łącza się ze sobą. -nogi na wewnętrznej stronie, usadowione są szczoteczki dzieki którym pszczoła może oczyścić swoje ciało z pyłku a następnie umieścić go w koszyczku. -koszyczek umieszczony na nogach. Na jego krawędziach wyrasta kilka mocnych włosków dzięki którym pyłek pmoże być przytrzymany przed przyniesieniem do ule -łuseczki woskowe są to cienkie płytki zaschnietego wosku, wyprodukowanego przez gruczoły znajdujace sie na odwłoku. -żądło umieszczone w aparacie żądłowym. Pszczoła nie atakowana sama nie atakuje. Jeśli jest zmuszona do użądlenia człowieka bądź innego stałocieplnego organiznu, wtedy zadziory znajdujące się na żądle uniemożliwiają jego wyciągniecie, skutkiemczego pszczoła traci (uruwa) cały aparat żądłowy i ginie. Podobno ona ten cały nektar przetrawia a następnie wydala i stąd się bierze przepyszny miodek, paluszki lizać :)) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 18:00 froterian napisał: > Informacje ogólne o bardzo ciekawym owadzie ! > - i tak z miodu nie zrezygnuję;D > Odpowiedz Link Zgłoś
froterian Re: A więc 30.11.09, 18:29 veest napisał: > froterian napisał: > > > Informacje ogólne o bardzo ciekawym owadzie ! > > - > i tak z miodu nie zrezygnuję;D > > > Smacznego ! ja też nie, szczególnie gdy miód pitny i do tego starawy, długo w piwniczce leżakowany :) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 18:43 froterian napisał: Smacznego ! ja też nie, szczególnie gdy miód pitny i do tego starawy, długo w piwniczce leżakowany :) - czyli smakosz ze tak powiem..DDD Odpowiedz Link Zgłoś
froterian Re: A więc 30.11.09, 19:05 veest napisał: > froterian napisał: > Smacznego ! ja też nie, szczególnie gdy miód pitny i do tego starawy, długo w p > iwniczce leżakowany :) > - > czyli smakosz ze tak powiem..DDD > można by rzec, że nie tyle smakosz co koneser :P Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 18:01 beztora napisała: > veest napisał: dla osób z alergią kończy się nieciekawie :) - delikatnie powiedziane,bywają przypadki ze tak powiem tragiczne.. Odpowiedz Link Zgłoś
beztora Re: A więc 30.11.09, 18:26 veest napisał: > beztora napisała: > > > veest napisał: > dla osób z alergią kończy się nieciekawie :) > - > delikatnie powiedziane,bywają przypadki ze tak powiem tragiczne.. > > wręcz śmiertelne zatrucie jadem tego arcyciekawego owada :) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 18:31 zatrucie to nie, ale skutki uczulenia po ukąszeniu są niebezpieczne,szczegolnie jak niektorym udaje się pszczółkę umieścic sobie w przełyku lub tchawicy..arcymistrzowie.. Odpowiedz Link Zgłoś
beztora Re: A więc 30.11.09, 18:34 veest napisał: > zatrucie to nie, ale skutki uczulenia po ukąszeniu są niebezpieczne,szczegolnie > jak niektorym udaje się pszczółkę umieścic sobie w przełyku lub tchawicy..arcy > mistrzowie.. taaaa....trzeba uważać na naczynia z których się pija, bo wtedy taki owadek łatwo może wlecieć człekowi do gardzieli i potem ugniata... Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 18:40 oj ugniata..nieraz ziemia..jak się wrednie trafi..;) kiedys widzialem goscia ktory na tzw. łonie..popijał browarka i wstawiał go dla niepoznaki w kwiaty..chciałem go ustrzec przed złem..ale on mowił ..ze on problem..i o zadnych pszczołach nie sluszał..DDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
beztora Re: A więc 30.11.09, 19:10 veest napisał: > oj ugniata..nieraz ziemia..jak się wrednie trafi..;) > kiedys widzialem goscia ktory na tzw. łonie..popijał browarka i wstawiał go dla > niepoznaki w kwiaty..chciałem go ustrzec przed złem..ale on mowił ..ze on prob > lem..i o zadnych pszczołach nie sluszał..DDDDDDDDDD Zdarzają się dziwne przypadki i wypadki które po ludziach chodzą nie po górach jak się to mówi :)) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 30.11.09, 20:29 beztora napisała: > Zdarzają się dziwne przypadki i wypadki które po ludziach chodzą nie po górach jak się to mówi :)) - i to mozna wężykiem podkreslic;P Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 06.12.09, 00:08 Ależ tu za miodeczne rozmowy się toczą! ;-) Byłam niegrzeczna i trochę podsłuchałam ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 06.12.09, 10:43 blackperla napisała: > Ależ tu za miodeczne rozmowy się toczą! ;-) > Byłam niegrzeczna i trochę podsłuchałam ;-))) - tak ..lukrujemy sobie;))) oczywiscie mozesz sluchać..ale uwazaj na pszczółki;D Odpowiedz Link Zgłoś
blackperla Re: A więc 06.12.09, 13:17 veest napisał: >tak ..lukrujemy sobie;))) Na razie nie mdli ;-) A nawet smacznie chwilami tak sobie pocukrzyć i polać miodem...mmmm.... ;-))) > oczywiscie mozesz sluchać..ale uwazaj na pszczółki;D Pszczółki śpią, bo Wodecki przestał śpiewać ich hymn narodowy ;-D Czasem tylko jakaś mucha pobzyka ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
veest Re: A więc 06.12.09, 20:15 blackperla napisała: A nawet smacznie chwilami tak sobie pocukrzyć i polać > miodem...mmmm.... ;-))) - slusznie Wacpanna prawisz..ale cos mi się widzi ze miód mi chyba lekko szkodzi?..jest domniemanie uczulenia;P ----------- > Pszczółki śpią, bo Wodecki przestał śpiewać ich hymn narodowy ;-D > Czasem tylko jakaś mucha pobzyka ;-P - oj tam bzyka..mucha ostatnio tanczy;DDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś