Dodaj do ulubionych

nienawidzę cię

07.03.04, 17:21
- za twoich kłamstw codzienność
nienawidzę
Obserwuj wątek
    • Gość: obeznany gdybys nienawidzila za: IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.04, 21:48
      ciagle zdrady
      pijanstwo
      bicie
      brak kasy na zycie

      to bym rozumial.
      a za zwykle klamstwa?
      nie smiesz, kobieto.
      • Gość: Ew@ Re: gdybys nienawidzila za: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 22:25
        Uważasz, że w tych sprawach nie mozna kłamać ?????? KŁAMSTWO to kłamstwo nie
        ważne czy mało istotne czy dużej "wagi".Nienawidzę kłamstwa tak samo jak
        autorka postu. Ciekawe co masz na myśli pisząc "zwykłe kłamstwo"??????
        • jmx Re: gdybys nienawidzila za: 07.03.04, 23:04

          "Ciągłe zdrady" jak nic wiążą się z codziennymi kłamstwami.

          Ale pewnie każdy ma inną wytrzymałość...
        • groubas Ew@ urokliwa, w Tobie moglbym sie zakochac. 08.03.04, 10:16
          nienawisc, szczera i bezinteresowna,
          to jedno z nielicznych uczuc u kobiet
          na ktorym zawsze mozna polegac.
          Nie tylko mi sie podobasz, ale mi imponujesz.
        • meduza4 Re: gdybys nienawidzila za: 07.04.04, 10:41
          Gość portalu: Ew@ napisał(a):

          >> Ciekawe co masz na myśli pisząc "zwykłe kłamstwo"??????

          Pewnie to, że mężczyźni rozumieją tylko gniew i nienawiść wobec osoby
          dopuszczającej się kłamstwa "niezwykłego", czymkolwiek by ono było.
    • 1iks Re: nienawidzę cię 08.03.04, 08:30
      - za okazje do flirtów nieprzeoczone
      nienawidzę
      • Gość: Ania Re: nienawidzę cię IP: *.bredband.comhem.se 08.03.04, 18:17
        ...za twoje piekne slowa ...za nasze spacery za reke...za nasza piosenke..za
        wspolne obiady , zachody i wschody slonca...to wszystko bylo klamstwem;
        nienawidze Cie za to...
      • zrozpaczona5 Re: nienawidzę cię 16.04.04, 15:09
        1iks napisał:

        > - za okazje do flirtów nieprzeoczone
        > nienawidzę
        Boże jak ja cie rozumiem:(((
    • harriet_makepeace Re: nienawidzę cię 09.03.04, 09:13
      oczywiscie nie znam waszej historii, ale chcialam powiedziec dwie rzeczy:
      po pierwsze nienawisc do partnera lub partnerki ktory nas zdradzil, porzucil,
      przestal kochac, jest uczuciem bardzo nieoplacalnym, poniewaz bije glownie w
      osobe nienawidzaca - jad nienawisci powoduje zgorzknienie, zamkniecie sie na
      plec przeciwna, niewiare w milosc, nieufnosc wobec ludzi. Moze lepiej w takim
      przypadku starac sie zobojetniec, zamiast plawic sie w poczuciu krzywdy i
      pielegnowac te nienawisc.
      po drugie - nie kazdy zwiazek zokonczony zdrada musialby falszywy od poczatku,
      to ze ktos nas zostawia nie musi oznaczac ze nigdy nic nie czul i nie pragnal
      naszego szczescia. cos sie konczy, cos sie zaczyna, czyz nie?
      • katja Re: nienawidzę cię 09.03.04, 11:25
        Masz racje , ze nienawisc zabija ta osobe ktora nienawidzi. Ale , widzisz
        czasami potrzeba (na krotko i intensywnie) tego uczucia , zeby zabic milosc ,
        ktora nie zdazyla , nie miala szansy, bo to przyszlo nagle , sie wypalic!
        Mnie pomoglo uczucie "nienawidze Ciebie" tak bardzo nienawidzilam , ze
        przynioslo mi ulge i potem obojetnosc... to byla moja zemsta, bo nie moglam
        inaczej...i potem poszlam dalej, pomoglo mi...
        • harriet_makepeace Re: nienawidzę cię 09.03.04, 11:58
          dla mnie lepsza "zemsta" bylo wlasnie odczuwanie obojetnosci w stosunku do
          eksa, ktory mnie zdradzal i wypieral sie tego przez rok prawie, postanowilam w
          ogole o tym nie myslec, odeszlam od niego i kazdego dnia prawie mowilam sobie,
          jak dobrze ze juz z tym skonczylam, teraz wreszcie bede yc szczesliwie. ale go
          nie nienawidze. czasem bylam bardzo blisko zanozenia sie w tym odczuciu, ale za
          kazdym razem udalo mi sie te chec zwalczyc i nie pamietac.
        • zrozpaczona5 Re: nienawidzę cię 16.04.04, 15:12
          katja napisał(a):

          > Masz racje , ze nienawisc zabija ta osobe ktora nienawidzi. Ale , widzisz
          > czasami potrzeba (na krotko i intensywnie) tego uczucia , zeby zabic milosc ,
          > ktora nie zdazyla , nie miala szansy, bo to przyszlo nagle , sie wypalic!
          > Mnie pomoglo uczucie "nienawidze Ciebie" tak bardzo nienawidzilam , ze
          > przynioslo mi ulge i potem obojetnosc... to byla moja zemsta, bo nie moglam
          > inaczej...i potem poszlam dalej, pomoglo mi...
          A ja nadal tak kocham, on porzycił.......wypalam sie:(
    • 1iks Re: nienawidzę cię 09.03.04, 11:31
      - za przemilczenia prosto w twarz
      nienawidzę
    • Gość: ania Re: nienawidzę cię IP: *.bredband.comhem.se 09.03.04, 12:08
      Mialam okazje, podeszlam i powiedzialam mu prosto w twarz "nienawidze , za to
      wszystko" przy wszystkich ludziach...cudowne uczucie , od tamtej pory zaczelam
      myslec o sobie ...ide do przodu nareszcie.
      • abranight Re: nienawidzę cię 10.03.04, 09:47
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > Mialam okazje, podeszlam i powiedzialam mu prosto w twarz "nienawidze , za to
        > wszystko" przy wszystkich ludziach...cudowne uczucie , od tamtej pory
        zaczelam
        > myslec o sobie ...ide do przodu nareszcie.


        BRAWO!!! O TO CHODZI! NIENAWIŚĆ BUDUJE OSOBOWOŚĆ. I TO W DOBRYM TEGO SŁOWA
        ZNACZENIU, DAJE SIŁĘ, ODWAGĘ, ROZSĄDNĄ PEWNOŚĆ SIEBIE. UCZY ŻYĆ. UCZY WALKI I
        NIEZALEŻNOŚCI. Teraz wiem, co znaczy żyć, "Iść do przodu", brać
        odpowiedzialność tylko za siebie, nie być czyimś sumieniem, nie martwić sie "na
        zapas". A z czasem mija...i pozostają po niej tylko superlatywy, które zdołała
        stworzyć i ukształtować. Może dała mi więcej niż zaborcza miłość..?...
        • mandaryn_ka Re: nienawidzę cię 10.03.04, 11:05
          Samo słowo "nienawiść" czy w rzeczowniku, czy czasowniku przeraŻa mnie i jest
          dla mnie synonimem najgorszego bluźnierstwa.
          I nigdy nie zgodzę się z tym, że nienawiść buduje osobowość. Co za chore,
          satanistyczne teorie??
          Jesteś satanistką, neonazistką ??
          Nienawiść to uczucie ludzi zrezygnowanych, bezsilnych, pełnych żalu,
          niepotrafiacych poradzić sobie z doznaną porażką, nie potrafiacych podnieść
          głowy do góry, po dotkniętym ich niepowodzeniu.
          To uczucie cechuje ludzi pełnych kompleksów, niedowartościowanych, nie
          potrafiących uwierzyć w atuty własnej osobowości.
          Osoba która posiada ( cytuje Ciebie) " rozsądną pewność siebie" wykaże się
          własnym honorem, pokaże klasę i wybaczy...i TO BEDZIE NAJWIĘKSZYM ZWYCIĘSTWEM
          nad dotkniętą nas porażką - nie nienawiść, a WYBACZENIE!!
          • harriet_makepeace mandarynko! - dokladnie 10.03.04, 13:02
            mnie ten powyzszy post o nienawisci zwyczajnie wkurzyl...
          • abranight Re: nienawidzę cię 15.03.04, 11:10
            mandaryn_ka ::::::::: Czy Ty umiesz czytać ??? Jasne, że nie można żyć
            nienawiścią, ale jeśli poznałam to uczucie - musiałam mieć ważny powód!!! Wcale
            niena własne życzenie. I wiesz, tak jak napisałam uprzednio - MINĘŁO, ale
            nauczyło mnie szanowania samej siebie, chocby po to, by więcej już nie czuć
            tak ! Nastawić 2gi policzek - jasne, a nienawiść nie objawia sie na zewnątrz,
            drąży wnętrze, nawet nie pali - boli, przeszywa, bo ktoś kto ją w nas wyzwala
            nie jest WART łez! I powiem wam wszystkim jedno : Przebaczenie przychodzi
            zawsze z czasem, a jeśli chwilkowe uczucie nienawiści potępiacie - nigdy nie
            kochaliście prawdziwie, głęboko, nie "za coś" tylko właśnie "za nic,za samo
            istnienie 2ej osoby". Życie jeszcze wiele was nauczy. Wspomnicie kiedys te
            słowa.
            • mandaryn_ka Re: nienawidzę cię 15.03.04, 11:26
              Abranight, nie potrafię nienawidzić nawet tak przez chwilę...I muszę Ci
              powiedzieć, że miałam ku temu bardzo poważny powód, aby wyzwolić w sobie to
              uczucie, a jednak nie potrafiłam. Wyłam w poduszkę, wylewałam hektolitry łez,
              modliłam się o siłę dla siebie, o to, żeby wróciła mi motywacja do tego, abym
              na drugi dzień chciała i czuła potrzebę by zwlec się z łóżka i żyć w miarę
              normalnie.
              Wiem, każdy na swój sposób przeżywa własny ból.
              Ja wtedy, gdy mnie boli zamykam się przed całym światem i najlepiej, aby
              wszyscy dali mi święty spokój. Nie rozmawiam z nikim o tym, co przeżywam, nie
              żalę się, nie skarżę, czekam aż przyjdzie siła, abym mogła wrócić do
              normalności. I taka siła zawsze przychodzi...
              • abranight Re: nienawidzę cię 15.03.04, 12:21
                Widzisz...mandaryn_ka.....tak też zrobiłam, za 1szym razem. Nawet nie umiem
                ogarnąć myslą jak bolało, jak takie zachowanie odsunęło mnie od świata.
                Straszne.
                Za 2gim razem przyszła nienawiść...i uwierz,pomogła. Szybciej się otrząsnęłam,
                sama.
                To nie jest złe uczucie jeśli się go nie uzewnętrznia, ono miało pomóc mnie,
                a nie pokazać innym mój żal. I nie wmówi mi nikt,że nienawiść nie jest
                budująca - jest. Tylko tak jak wszystko w życiu tzreba odpowiednio wykorzystać,
                w imię dobra właśnie. Zło jest tym co widać - więc ja nie mam go w sobie.
                PS-Z satanizmem mam wspólnego tyle,ile można najmniej. Zbyt bardzo kocham życie.
          • zrozpaczona5 Re: nienawidzę cię 16.04.04, 15:16
            mandaryn_ka napisała:

            > Samo słowo "nienawiść" czy w rzeczowniku, czy czasowniku przeraŻa mnie i jest
            > dla mnie synonimem najgorszego bluźnierstwa.
            > I nigdy nie zgodzę się z tym, że nienawiść buduje osobowość. Co za chore,
            > satanistyczne teorie??
            > Jesteś satanistką, neonazistką ??
            > Nienawiść to uczucie ludzi zrezygnowanych, bezsilnych, pełnych żalu,
            > niepotrafiacych poradzić sobie z doznaną porażką, nie potrafiacych podnieść
            > głowy do góry, po dotkniętym ich niepowodzeniu.
            > To uczucie cechuje ludzi pełnych kompleksów, niedowartościowanych, nie
            > potrafiących uwierzyć w atuty własnej osobowości.
            > Osoba która posiada ( cytuje Ciebie) " rozsądną pewność siebie" wykaże się
            > własnym honorem, pokaże klasę i wybaczy...i TO BEDZIE NAJWIĘKSZYM ZWYCIĘSTWEM
            > nad dotkniętą nas porażką - nie nienawiść, a WYBACZENIE!!
            Naprawdę?Wybaczyłam i mnie rzucił.Wolał zostawić niż być zostawionym.
            • mandaryn_ka Re: nienawidzę cię 16.04.04, 17:25
              To strasznie przykre...
              Wyobrażam sobie jak bardzo teraz cierpisz. Oni już tacy są...I nic na to nie
              poradzisz...Mimo tych trudnych chwil dbaj o siebie i o dzieci jeśli je masz. I
              pamiętaj czas goi rany...

              Pozdrawiam Cię serdecznie i ściskam w Twej niedoli

              p.s. zobaczysz wkrótce ból przejdzie, a do Ciebie uśmiechnie się szczęście!
    • Gość: gb Re: nienawidzę cię IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.03.04, 09:19
      a najbardziej chyba za przebudzenia
      za to, po co sama nigdy nie umiałabym sięgnąć
      :)))
      • Gość: ania Re: nienawidzę cię IP: *.bredband.comhem.se 10.03.04, 14:25
        Mysle ,ze nie znacie mojej sytuacji. To co ten czlowiek mi zrobil nie miesci
        sie w normie normalnie pojetej moralnosci ludzkiej.
        Dla niego nie istnieja normalne rozmowy czy argumenty, wszystko po nim splywalo
        i tylko ironicznie sie usmiechal...
        Znienawidzilam go tak jak nigdy w zyciu mi sie nie zdazylo . A to uczucie tez
        istnieje i ma prawo bytu.
        I wtedy sobie ulzylam i to mi pomoglo , ciesze sie, ze mu to powiedzialam, dla
        niego nie ma znaczenia , chodzilo o to by sobie pomoc, zeby isc dalej.
        Jestem pogodna , spokojna kobieta i nigdy nikogo nie nawidzilam...ale tym razem
        to bylo na miejscu, czasem tak sie zdarza ...teraz nie czuje nic, zadnego
        uczucia jest mi odlegly i obojetny...
        Nie udawajmy swietych, ze my niby tacy dobrzy, wszystkie uczucia sa dostepne,
        gdy sytuacja tego wymaga. Nikt nie ma prawa nas kopac i ponizac, ja daze ludzi
        respektem i tego od nich wymagam a jak ktos ciebie skopie za nic to zasluzyl
        sobie na nienawisc!
        Kazdy ma prawo do swojego osadu i zdania, wy moze macie odmienne...wasza wola
        • harriet_makepeace Re: nienawidzę cię 10.03.04, 14:37
          droga aniu
          co innego uklucie nienawisci, zlosc, poczuie krzywdy, ok, tez to czasem
          poczulam, a co innego pielegnowane i cholubione zyczenie tamtej osobie
          wszystkiego co najgorsze, proba zaszkodzenia mu, odgrywanie sie etc. - bo to
          jest wlasnie nienawisc.
          a niestety dla osoby, ktora cie skrzywdzila z premedytacja, oszukala,
          wykorzystala, ale nie uznaje swojej winy, twoja zlosc, wscieklosc i bol tylko
          lechcze proznosc i wprawia w poczucie dumy - no prosze, az tak jej/mu na mnie
          zalezalo.
          dlatego uwazam ze lepsza i znacznie zdrowsza jest obojetnosc i niepamiec,
          narzucona sobie pod przymusem.
          i nie mysl sobie ze nie wiem co znaczy zdrada, oszustwo, odrzucenie, poniezenie
          i brak tego magicznego slowka przepraszam.
          • Gość: gb Re: nienawidzę cię IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.03.04, 15:04
            Droga Harriet
            Jeżeli nie odpowiada Ci postępowanie człowieka z którym los Cię zetknie, to
            grzecznie mówisz dziękuję, odwracasz się i odchodzisz i nie pozwalasz sobie na
            zaangażowanie. To chyba proste. Jezeli natomiast bezwolnie mu się poddajesz w
            oczekiwaniu aprobaty a taka nie następuje.......czujesz się rozczarowana
            i.....zdolna do róznych uczuć. Może także być tak, że podoba Ci się to, co się
            dzieje mimo iż sama nie miałabyś odwagi o tym nawet pomyślec. I tu miejsce na
            refleksję....on (ona) mnie wykorzystał i znów uczucia....różne.
            Ale proszę się nie przejmować, z reguły nie mam racji.
            • harriet_makepeace Re: nienawidzę cię 10.03.04, 15:30
              chyba nie rozumiem czy ze mna polemizujesz czy sie zgadzasz.
              tak czy inaczej mam nadzieje ze z moich postow nie przebija kaznodziejski ton,
              bo ja was dziewczyny nie oceniam, na serio, kazdy ma prawo do swoich
              specyficznych reakcji i czasem rzeczywiscie moze ktos sobie no
              powiedzmy "zasluzyl" sobie na takie czy inne uczucia.
              chce tylko powiedziec ze to bije w nas a nie w niego, ze sie w ten sposob
              mscimy same na sobie.
              • Gość: gb Re: nienawidzę cię IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.03.04, 19:05
                zgadzam sie z Tobą ;-)
            • libby Re: nienawidzę cię 14.03.04, 16:22
              Droga gb
              jeżeli "podoba Ci się to, co się dzieje mimo iż sama nie miałabyś odwagi o tym
              nawet pomyśleć" - to - pomyśl :dowiedziałaś się czegoś o sobie !, może czegos
              co niekoniecznie Ci się podoba... ale - pomśl : może powinnaś być wdzięczna
              temu człowiekowi ? może dzięki niemu czegoś się nauczyłaś ?
              nic nie dzieje się przypadkiem...
              pozdrawiam.
              • Gość: gb Re: nienawidzę cię IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.03.04, 16:27
                dokładnie o to mi chodziło...długo myślałaś? :)
                • libby Re: nienawidzę cię 15.03.04, 16:33
                  Cieszę się, że trafiłam w sedno :) Nie myślałam długo, tylko zastanawiałam
                  się, czy warto się odzywać. Pozdrawiam serdecznie.
                  • Gość: gb Re: nienawidzę cię IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.03.04, 19:14
                    Sam fakt, że tu właśnie zaistniałaś, świadczy o tym, że było warto.
    • xullux Re: nienawidzę cię 10.03.04, 15:19
      Karmisz swoja nienawisc zarzutami, ktore wydają się , że powstały tylko w Tojej
      glowie.
      Nienawisc bywa mocniejsza sila napedowa od milosci, ale czy mozna tylko
      nienawidziec ?

      • Gość: ania Re: nienawidzę cię IP: *.bredband.comhem.se 10.03.04, 23:32
        Faktem jest , ze od kiedy rzucilam mu w twarz moja nienawisc, uspokoilam sie ,
        nagle moge oddychac , odzylam , zrobil mi sie obojetny, jakbym zrzucila z
        siebie jakis dlawiacy mnie ciezar.
        Poniewaz nic nie moglam mu zrobic za ta krzywde , to ten gest "oko za oko" mi
        pomogl.
        Mysle ,ze istnieja osoby ktore naprawde zasluzyly na nienawisc ...
        Wcale nie pielegnuje w sobie tego uczucia , po prostu wyrzucilam go z
        siebie...prosto mu w twarz... i dobrze...Ide dalej, on pozostal jakby byl jakis
        taki zalosny i skurczony, wie teraz ,ze ludzi trzeba szanowac, nikt mu tego
        przedtem nie powiedzial.
        • clickkey Re: nienawidzę cię 13.03.04, 14:21
          No tak, kobieta to albo kocha, albo od razu nienawidzi! Znam to z autopsji.

          Jednak mężczyźni są emocjonalnie dużo bardziej zrównoważeni. Zauważcie jeszcze,
          Szanowne Romantyczki, że nienawidzi się TYLKO tego mężczyznę, którego się
          przedtem kochało. Wynikałoby z tego , że dla prawdziwie nienawistnej nienawiści
          niezbędna jest uprzednio miłość, i to najlepiej głęboka i dozgonna.

          I jeszcze przychodzi mi na myśl stare polskie przysłowie: Widziały gały, co
          brały.

          To przysłowie dedykuję autorce wątku na wieczystą pamiątkę !!!

          Tak pięknie pisze o nienawiści ! Ciekawe, jak pięknie uprzednio mówiła o
          miłości?

          • mandaryn_ka Re: nienawidzę cię 13.03.04, 14:33
            "Nienawidzi się TYLKO tego mężczyznę, którego się
            przedtem kochało"

            Nie zgadzam się z tym powyżej...
            • dziwaq Re: nienawidzę cię 14.03.04, 01:57
              nienawisc tylko Tobe szkodzi.
        • Gość: nie_ania ***** IP: *.bredband.comhem.se 14.03.04, 11:58
          Napisalam do KOGOS : " nie nienawidze tego co ..... ***** , choc zajmie mi
          czas ,aby wybaczyc. "

          Wybaczanie to proces.....to glebokie zrozumienie dla malosci , podlosci
          .....chorego cynika , ktory
          tak bardzo nienawidzi siebie za to ,co zrobil ....innym , ze nie oczekuje juz
          nic .... poza
          pogarda i nienawiscia od swiata.
          Czlowiek ma wbudowane w psychike czule sejsmografy sumienia ....moze je
          zagluszac: wodka , narkotykami , seksem.....szpaniastym , halasliwym stylem
          bycia na pokaz....

          ....ale ono dopada nas w najmniej odpowiednim momencie....CZARNA DZIURA
          SAMOTNOSCI....
          gdzie zostajemy obnazeni sami przed soba....gdzie juz nie mozna tej szarej maski
          zdjac z twarzy pazurami , bo wrosnieta jest w osobowosc....ktora przeraza.....
          ....i wtedy zostajemy z syndromem ( Mr ) LADY MACKBET...... Szekspir wiedzial
          o tym tak dobrze....
          Psychologia ZLA ... wraca do nas powracajaca fal....i zwala nas z
          nog.....czasami na zawsze.

          Dlaczego tak latwo niszczy sie ludzi na Forum ?
          Dlaczego tak latwo wysmiac , ponizyc .... / " Kto poniza , sam jest niski " /

          .....bo tu nie widac czlowieka .....
          jego oczu , wyrazu twarzy.
          To czego nie widzimy nie boli.....jest abstrakcja....wirtualana....TEATREM CIENI...

          Ale sa ludzie , ktorzy potrafia z pokora , czy gorzko doswiadczona prawda , o
          tym " co ludzkie "....
          pochylic sie nad OSZALALYM MEFISTO....gryzacym z nienawisci.....
          przesunac delikatnie palcami po nieogolonym policzku ....
          i powiedziec :

          STAN SIE..... CZLOWIEKIEM.....
          ..............dla siebie.
          Ocal w sobie to co PIEKNE......nie na pokaz , nie dla innych ....dla ich
          poklasku , dla wlasnej pychy...
          znajdz wlasna GODNOSC .....urosnij we wlasnych oczach.....
          NIKT tego za Ciebie nie zrobi.....i to zabierze CZAS....
          Ale to jest jedyne co otworzy Cie na *****
          .....gdziekolwiek one mialyby byc.

          *

          / " Moje zycie jest wszystkim co mam .
          Moje uczucia maja swoje prawa ....jak wszystko . Niesiony wiatrem ,
          porwany wirem niezaleznych zdarzen , cudem istnienia , staje sie .
          To takie trudne STAC SIE .....podniesc sie i biec.... jak dawniej .


          Nikt sie nie oprze tej grawitacji , poteznej wiary w milosc .

          Nie istnieje harmonia SWIATOW . Swiaty sie zderzaja z soba , TU i TAM
          , bolesnie , chociaz sa mosty , ktore je lacza . Optymistyczno - pesymistyczny
          most jest dualistyczny ,zawieszony na linach slow , rozgranicza dobro i zlo . " /

          *






          • dorocisko Re: ***** 16.03.04, 05:17
            a to byl SZwed czy Polak?
            • Gość: ania Re: ***** IP: *.bredband.comhem.se 16.03.04, 11:46
              moj nick jest "ania", ale pisze tu takze inna pani pod nickem "nie_ania" mamy
              tego samego operatora internetowego, jesli pytasz mnie to odp: moj byl Polak,
              nie wiem kim jest tej 2pani "nie_ani", obie jestesmy ze Szwecji ale chyba sie
              nie znamy a moze...a moze natrafilysmy na tego samego drania ;-)))
    • 1iks Re: nienawidzę cię 04.04.04, 15:50
      - za błoto z ogródka cudzej rodziny
      nienawidzę
      • piotrus-pa Re: nienawidzę cię 04.04.04, 17:39
        Iksie co się stało ?? Czy nie lepiej sobie odpuścić i zapomnieć ? Po co się
        zadręczasz ??
      • jmx Re: nienawidzę cię 05.04.04, 02:18

        "Widziały gały co brały"?

        Olej to, i zacznij od nowa. Nienawiść szkodzi przede wszystkim Tobie....
    • 1iks Re: nienawidzę cię 05.04.04, 16:19
      - za moralność na własny naginaną użytek
    • Gość: cal-ineczka Tylko nie mow tego ze... nienawidzisz....... IP: 81.219.224.* 05.04.04, 19:38
      ....co postanowisz, niech sie ziści
      niech sie wola Twoja stanie
      ale broń mnie Panie od nienwiści
      uchroń mnie od pogardy Panie....
      • m_alina Re: Tylko nie mow tego ze... nienawidzisz....... 05.04.04, 21:59
        Cal_ineczka, słowa uznania:)
        nie jestem siostrą miłosierdzia, ale nienawiści zdecydowanie nie lubię i nie
        akceptuję:)
        • psychoanalityk Re: Tylko nie mow tego ze... nienawidzisz....... 06.04.04, 08:51
          >Tutaj jest jak było może tylko trochę bardziej-

          teraz wiem-sadyzm jest w każdym-
          spożytkowanie go to tylko kwestia politycznej opcji.
          Pomimo tego jestem i chodzę ulicami-
          bardzo dużo ulic jest w każdym mieście-
          ich ilość czasem ma znaczenie. Dla mnie nie ma
          znaczenia nic. Dla mnie wszystko jest kwestią
          politycznej opcji i sadyzm jest we mnie.

          Tutaj jest jak było może tylko trochę bardziej
          oblodziło.<
          • Gość: calka [...] IP: 81.219.224.* 07.04.04, 08:12
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • psychoanalityk Re: Tylko nie mow tego ze... nienawidzisz....... 07.04.04, 09:15
              Gość portalu: calka napisał(a):

              > nie, sadyzm jest tylko w pewnych ludziach pewnego pokroju.
              > Sa ludzie i taborety i tego juz nikt nie zmieni.
              > Ale sa ludzie tez, nie mozna myslec, ze wszyscy sa tacy sami

              powiedziala osobniczka pewnego pokroju rozwalajaca forum dla zupelnie
              niesadystycznej przyjemnosci rozladowania swojej nudy kosztem pozostalych
    • Gość: anck Re: nienawidzę cię IP: *.pl / *.77.classcom.pl 07.04.04, 08:06
      zacznij leczyć się na reumatyzm
    • meduza4 Przeczytałam 07.04.04, 10:45
      wszystkie powyżej wymienione powody i orzekam iż sprawca winien jest wszelkiej
      pogardy, wszelkiej nienawiści i zasłużył na trzykrotne splunięcie mu w twarz.

      A swoją drogą - też jednego podobnego nienawidzę, tylko ja się w jego błoto
      i w jego kulawą moralność nie dałam wpakować. Cud od Boga dany uratował mnie w
      ostatniej chwili.
      • jmx Re: Przeczytałam 07.04.04, 14:33

        Mam nadzieję, ze nie chodzi o 'tego' faceta (o którym myślę...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka