Dodaj do ulubionych

zdradzany ?

19.05.04, 22:38
Dwie pary małżeńskie . Przyjaźń . Wspólne spędzanie czasu , wspólne wyjazdy ,
imprezy. Dziś moja żona umówiła się na wieczór z facetem z tej drugiej pary .
To już się zdarzało , jesteśmy związkami tolerancyjnymi więc nie ma problemu.
Ale jakiś czas temu przypadkowo odkryłem sms do mojej żony od wspomnianego
" przyjaciela " . Zaczeło się niewinnie " uwielbiam Cię " i w tym stylu.
Trochę to brzmniało dziwnie szczególnie że facet często deklaruje miłość do
swojej żony .
Niestety ten sms sprowokował mnie do kontrolowania co jakiś czas sms do mojej
zony . Pożniej sms zaczeły nabierać rumieńców włącznie z wyznaniami miłośći .
Brakowało mi tylko dowodu ze strony mojej żony. Nie znalazłem żadnego
kompromitującego ją sms . Nadal coś mi nie pasuje w tym wszystkim ale za
dużo jest tych wyznań , spotkań . Doszedłem do wniosku że chyba jakiś rodzaj
romansu zaistniał choć wydaje mi się że bez " konsumpcji ". Ale może ...
I teraz pytanie do Was co zrobić . Z kim pogadać . Z powodu innych problemów
małżeńskich z moją zoną odrzuciłem rozmowę z nią . Przynajmniej na razie .
Zostaje rozmowa z nim lub z jego żoną .
Wolałbym nie rozmawaić z nią bo mogę rozpieprzyć ich związek . Choć nie wiem
czy powinniem mieć skrupuły .
Więc chyba rozmowa z nim . Jak powinna wyglądać . Czy powinienem już teraz z
nim pogadać czy dopiero gdy będę miał 100 % dowody .
Kieruję te pytania do obu płci bo zależy mi na różnych wypowiedziach .
Obserwuj wątek
    • white.falcon Może warto ... 19.05.04, 23:01
      Może najpierw należałoby porozmawiać z własną drugą połówką? Domyślam się, że
      przyznanie się do czytania SMS-ów w nieswojej komórce może być trudne i nigdy
      niewiadomo, jak zostanie przyjęte. Ja bym raczej pękła, a nie czytałabym
      cudzych SMS-ów, maili i p.t., chocbym nie wiem jak chciała się dowiedzieć
      więcej na jakiś tam temat, no ale to ja. Mam zaufanie i wolę nie czynić innym
      tego, co sobie niemiłe, zakładając, że tak jak nieczytanie nie do mnie
      zaadresowanych listów, tak i SMS-y oraz maile są prywatną korespondencją,
      której ani nie ukrywam, ani - jeżeli nie mam powodów - nie pokazuję nikomu.

      W zaistniałej sytuacji jednak spróbowałabym porozmawiać z najbliższym
      człowiekiem - żoną. Dopiero potem - w zależności od rozwoju rozmowy - z tym
      kolegą. Może przecież istnieć taka mozliwość, że Twoja żona, Autorze, nic nie
      czuje do tego Pana, próbuje mu to wyjaśnić - może po to było to spotkanie, bo
      chciała z nim porozmawiać? Niekoniecznie uczucia mogą być dwustronne - mogą być
      jednostronne - ze strony tylko tego Pana.
      • taka_tam Re: Może warto ... 20.05.04, 09:28
        zgadzam się z white falcon. problem dotyczy ciebie i twojej żony, więc
        powinieneś porozmawiać z nią. swoją drogą wygląda mi to na zwykłe zauroczenie,
        flirt, niekoniecznie romans. lepiej zorganizuj wam jakiś romantyczno-pikantny
        wieczór, dawaj do zrozumienia swojej połowie, że jest dla ciebie atrakcyjna i
        sexy, a sprawa sms-ów powinna się rozejść po kościach...
    • samowolny Re: zdradzany ? 20.05.04, 09:45
      gośc po prostu podrywa ci zone i ma ochote na "cos na boku" i nie musi daleko
      szukać bo co chwila ona (wy ) jestescie w poblizu. Miej oczy szeroko otwarte a
      żona po prostu moze kasować sms-y wysyłane przez siebie do niego a zostawia te
      jego płomienne bo czyta je sobie jak ma chandre . Trzeba to przerwać w zarodku
      puki nie jest za późno. I nie wierz że "rozejdzie sie po kościach" ..
      Dzierżyński mawiał "ufać ale kontrolować":)) I przed żona możesz zagrac role
      zazdrosnego męża i zaproponuj czasowe zawieszenie kontaktów z tamta para
      tłumacząc że wyczówasz że tamten "leci na twoja żone" i zobaczysz jakie
      argumenty "przeciw" wytoczy małżonka bo że zaprzeczy że tez to zauważyła to
      pewne
      • daktylek zdradzany ? 20.05.04, 10:05
        Popieram Samowolny. Zresztą delikwent sam napisał, że ma inne problemy
        małżeńskie, to może zona szuka odskoczni od nich.
        • Gość: PZZ Woźny Re: zdradzany ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 10:17
          Na mój chłopski rozum coś tu fałszywie gra :Z powodu innych problemów
          małżeńskich z moją zoną odrzuciłem rozmowę z nią
          Wygląda mi to na rewanż żony za "inne problemy" a deklaracja toleracji to może
          być podstawianie żonie mozliwości rewanżu i ta 100% pewność ma usprawiedliwić
          inny problem "a widzisz Ty też nie lepsza " .....
      • taka_tam Re: zdradzany ? 20.05.04, 10:39
        kto by pomyślał - dzierżyński na forum romantica?! i to jeszcze stawiany za
        wzór! :-D
        • samowolny Re: zdradzany ? 20.05.04, 11:11
          taka_tam napisała:

          > kto by pomyślał - dzierżyński na forum romantica?! i to jeszcze stawiany za
          > wzór! :-D

          widzisz ja mam taką zasade w życiu że zanim coś potępie to najpierw staram sie
          poznać:)))) a te jego niektóre powiedzenia mi sie naprawde podobają:))
          a za wzód nie stawiam dzierżyńskiego tylko cytowałem jego powiedzenie:)))
          • taka_tam Re: zdradzany ? 20.05.04, 12:24
            to ty dużo czasu potrzebujesz na poznanie ideologii tamtej epoki :-) a mi się
            wydawało, że została już ona wystarczająco skompromitowana :-) chociaż parę
            powiedzonek, inaczej zwanych myślami, było trafionych...

            samowolny napisał:
            >
            > widzisz ja mam taką zasade w życiu że zanim coś potępie to najpierw staram
            sie
            > poznać:)))) a te jego niektóre powiedzenia mi sie naprawde podobają:))
            > a za wzód nie stawiam dzierżyńskiego tylko cytowałem jego powiedzenie:)))
            • samowolny Re: zdradzany ? 20.05.04, 12:34
              ja nie wierze w to co mówia inni sam musze poznać :) ale ja moze gupi jestem?
              tak jestem gupi ale tego nie zmienie:)))) reszta niech wierzy w to co inni
              mówią po co tracic czas ?:))))
              • taka_tam Re: zdradzany ? 20.05.04, 15:41
                leppera też studiujesz? ;-)))

                samowolny napisał:

                > ja nie wierze w to co mówia inni sam musze poznać :) ale ja moze gupi jestem?
                > tak jestem gupi ale tego nie zmienie:)))) reszta niech wierzy w to co inni
                > mówią po co tracic czas ?:))))
                • samowolny Re: zdradzany ? 20.05.04, 15:42
                  nic co ludzkie nie jest mi obce:))))
    • aylend Re: zdradzany ? 20.05.04, 12:49

      Zamieściłem swoje dylematy na kilku różnych forach. Pojawiają się różne
      podpowiedzi . Chciałbym to jakoś podsumować aby wyjaśnić pewne kwestie i może
      to zaowocuje jeszcze jakimiś nowymi rozwiązaniami .
      1. po pierwsze krytyka mojej kontroli sms . Nie mam nic na swoje
      usprawiedliwienie , też jest mi z tym cieżko , brzydzę się tym . Przez wiele
      lat uchodziłem za super tolerancyjnego faceta. Pełne zaufanie do partnerki . Aż
      niektóre kobiety zazdrościły jej tego . Zauważyłem tego pierwszego sms
      przypadkiem a teraz kontroluję po to aby móc mieć pewność że coś się dzieje. Tu
      chodzi o ratowanie zarówno naszego małżeństwa jak i przyjaźni z nimi. Muszę
      mieć pewność.

      A teraz Wasze opinie

      1. Najwięcej 6 opinii otrzymałem pt. Porozmawiaj z nią
      2. 3 opinie pt. Nie rozmawiaj z nią
      3. 2 opinie pt. wstrzymaj kontakty z przyjaciółmi
      4. 2 opinie pt. nie rób nic samo się wyjaśni

      No to teraz ja . Ponieważ przy opiniach pt.” rozmowa z nią „często pojawia
      się kwestia co to za inne problemy z powodu których nie chcę z nią teraz
      rozmawiać więc wyjaśniam .
      Mamy sporo problemów małżeńskich ( w jedną i drugą stronę ) , walczymy teraz z
      nimi , posuwamy się pomału , drobnymi kroczkami do przodu . Wszystko balansuje
      na dosyć cieńkiej linie i gdyby teraz wyszedł temat „ domniemanej zdrady „ ( co
      do której nie mam 100 % pewności ) mógłbym rozwalić to wszystko co wspólnie
      teraz znowu próbujemy odbudować . Dlatego napisałem , że na razie odrzucam
      rozmowę z żoną choć wiem że w normalnej sytuacji byłoby to może najlepsze
      rozwiązanie .
      Ja wiem czego mi brakuje , czego nie daje mojej żonie i dlaczego być może
      znajduje to tam . Nie szukam odpowiedzi na pytanie dlaczego moja żona to robi .
      To wiem . Nie chcę jednak dopuścić do czegoś poważniejszego . Nie chcę aby
      mój „ przyjaciel „ rozpieprzył nasze małżeństwo .

      Dostałem też taki wątek ( cytuję go poniżej ) , który dedykuje sobie ale także
      innym facetom bo jest niewątpliwie ważny . Masz rację Altu . To wszystko prawda
      i to tłumaczy dlaczego moja żona tak się zachowuje . Jej brakuje tego . Ja nie
      mam do niej żalu . Mam żal do niego i mam chęć walki o związek . To o czym
      piszesz pomału znowu wdrażamy w życie ale nadal pozostaje mój dylemat .



      „ Z doswiadczenia mogę podpowiedzieć, ze szukalabym na Twoim miejscu
      załagodzenia
      wszelkich innych spraw,
      spróbuj żonie przekazać wiecej czułości, nie tylko mów, ale i pokaż, że jest
      dla Ciebie bardzo ważna.. że jest przez Ciebie kochana i na niej Ci zależy...

      Może te sms-y (chociaz nie pochwalam czytania ich przez Ciebie) są własnie
      takim bodźcem, za którym tęskni..
      Przyznaj się sam przed sobą, kiedy ją wziąłeś na kolacje? kiedy byliście razem
      na spacerze, tylko we dwoje? kiedy powiedziałeś ostatni raz: Uwielbiam Cię..?

      Jeżeli nie potrafisz sobie tego przypomnieć, to wcale nie miej do niej
      pretensji, ze chce to słyszec.. jak każda kobieta, chce być kochana i pożądana,
      nawet przez obcego faceta. Gdyby miala w domu to, co oferuje jej tamten, to
      pewnie tamtego by nie było..

      Życzę powodzenia, wytrwałości i wiecej miłości w Waszym małżeństwie:)
      Pozdrawiam,
      Altu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka