Gość: umęczona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 23:51 Czemu to tak długo boli???? Czemu??? Czemu wciąż wracasz wciąż mi sie śnisz?? MInęło tyle czasu a ja nadal Cię kocham choć tak bardzo się starałam zapomnieć!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
diastema Re: Ból 30.05.04, 11:39 tak wlasnie jak zapomniec jak to spiewa jedne zespol disco - polo ktory zreszta bardzo lubie;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KasiaP Re: Ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 13:02 Przechodzę przez coś podobnego, wiem jak to boli.Szukałam sposobu by zapomniec, ale tak sie nie da. Chyba jedynie czas może wyleczyć rany i osłabić tęsknotę. Pozdrawiam ,nie poddawaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umęczona Re: Ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 14:38 ja przechodze przez to juz 16 miesięcy i jakoś nic nie pomaga a wręcz jest odwrotnie!-:( Odpowiedz Link Zgłoś
diastema Re: Ból 30.05.04, 14:45 ja przechodzilam 4lata ale przeszlo i teraz kocham kolejngo i chyba skonczy sie tak samo czyli beznadziejnie ;((( Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Ból 31.05.04, 01:41 Czasem potrzebujesz długiego czasu, aby wiedzieć, że to TA. Czasem potrzebujesz jeszcze dłuższeego czasu, aby się uwolnić. Chciej zapomnieć i nie chciej wracać, wskrzeszać, nawet podświadomie, a wygrasz. Banalne, proste, ale prawdziwe. Czasem trzeba lat, ale musisz C H C I E Ć uwolnić się. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
fili_granowa Re: Ból 31.05.04, 17:28 rozumiem Cię... też jestem na etapie zapominania, jest róznie... sa juz takie dni że nie myslę i nie wspominam, zyję dniem dzisiejszym , ale czasami wystarczy drobiazg, coś co przypomni i uczucia odżywają na nowo.... wiem jedno, że nie mogę się poddać złym nastrojom, życie toczy się dalej, jest trudne bo jest, ale składa się też z wielu niespodzianek.... i kto wie może niedługo spotkam kogoś komu zaufam i kto będzie dla mnie najważniejszy..... czego i Tobię życzę... pozdrawiam filigranowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umęczona Re: Ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 21:06 Dzieki, tak u mnie jest to samo takie falowanie uczuć, a było juz tak dobrze ,myślałam że minęło, że jest za mną ale była to fikcja! Ja stosunkowo szybko otrząsnełam sie z rozpaczy bo miałam inne zainteresowania,cele ,zadania itp, ale niestety nie był to równineż koniec mojej miłości ona wciąż we mnie jest choćbym nie wiem jak sie oszukiwała! Myślę że tak na prawde miłość może wypchnąc z serca tylko inne uczucie, ale ja jeszcze nie dojrzałam do tego pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kemocik Re: Ból 01.06.04, 16:08 kiedys minie;)))))))) jak kazdy bol:)))) znajdziesz inny bol co pzrysloni tamtem i potem o nim zapomniesz;))))) zanm to juz;)) pozdrawiam:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ew@ Re: Ból IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 21:51 a mnie nie boli, ale czuje sie wykorzystana i to mnie denerwuje. Sytuacja w ktorej sie znalazlam, odpowiada mi.Tylko problem jest chyba jeden po prostu znudziłam się mu i nie potrafi mi tego powiedziec. Zobaczę co bedzie sie dalej, moze kiedys opowiem zakonczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umęczona Re: Ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 21:11 Wszystko zależy jakie było to uczucie, jak głębokie i ile trwało itd itp, ja pamiętam jeszcze moje początki po rozstaniu, chyba też czułam głównie złość i uczucie wykorzystania, niestety te złe uczucia mijają a pozostają jedynie wspomnienia cudownych chwil, pięknych słów, tysiące listów w stylu :tylko ty, na zawsze, jedyna,kocham,nikomu Cie nie oddam , etc... a teraz jest tylko ból i cierpienie ktore powraca regularnie jak bumerang mimo dni wypełnionych po brzegi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruba Re: Ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 21:26 a najgorsze ze umawiasz sie z jakims nowym facetem i w czasie tego spotkania uswiadamiasz sobie za kim tak naprawde tesknisz i okazuje sie ze wcale nie zapomnialas ;((((( Odpowiedz Link Zgłoś
kemocik Re: Ból 01.06.04, 21:34 hm no coz.......nieraz nie ma powrotow........z histori czlowiek sie uczy a nie do niej wraca:))) takie zycie........ Ja wiem tylko ze nie wrocilbym ..chociasz..........taaa... bym kochal:)) tzreba isc do przyszlosci ..moze cos lepszego czeka albo ktos lepszy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruba Re: Ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 21:41 gorzej ze ja nie uslyszalam ze to skonczone nie wiem co myslec, nie wiem czy czekac czy isc do przodu ;(((( Odpowiedz Link Zgłoś
kemocik Re: Ból 02.06.04, 18:01 Coz i tak bywa.........ale nie czekaj na to.......szkoda pieknego dnia......i tegto kogos kto moze juz gdzies tam czeka albo szuka Cie;))) pozdrawiam.kemoT_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruba Re: Ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 20:37 niech szuka szybciej bo ja juz nie mam sily isc przez zycie sama ;((( Odpowiedz Link Zgłoś
kemocik Re: Ból 02.06.04, 21:12 hmmmmmmmm no wiesz jak Ty bedziesz chodzic tam gdzie on..........bedzie szybciej:))podobno:)))))))) zreszta moze i on tak tez uwaza:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruba Re: Ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 21:15 no i masz racje tak tez zrobie hihi ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kemoT_ Re: Ból IP: 10.121.0.* 02.06.04, 21:59 powodzenia..............i obys jak najszybciej mialo tego co Ci serce uspokoi:)) no moze az nie tak:) Odpowiedz Link Zgłoś
kemocik Re: Ból 02.06.04, 18:05 a moze to ty odeszlas.........i teraz zalujesz>.......hm.coz tzreba ponosic soje konsekfencje;))......moze on juz ma inna.....a moze tze jescze Cie wspomina? zadzwon i sie dowiedz a nie cierp w nieswiadomosci:)) Odpowiedz Link Zgłoś
abranight Re: Ból 04.06.04, 10:48 .......... Kropla deszczu za oknem, Tak drobna i niewinna, A zarazem skryta i tajemnicza, Jak łza rozpaczy bolącego serca świat zalewa... Ten stan zakochania - piękny i szczery Dodaje nam skrzydeł, byśmy mogli unieść się do Nieba I dłonią dotknąć gwiazd... A gdy staniemy się Upadłymi Aniołami - Miłość wzniesie nas ponad to wszystko, co przyziemne. Lecz dlaczego uczucia potrafią też ranić? Tak bardzo, że jedynie noc ciemna i sen przynoszą ukojenie... Jeśli tylko krople płynące po szybie Pozwolą nam zanurzyć się w głębokich marzeniach. ........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kemoT_ Re: Ból IP: 10.121.0.* 07.06.04, 13:45 nie pomylilas czy pomyliles adresu??????? chyba ten wiersz nie domnie?? heheheh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocioo Re: Ból IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.04, 11:07 ja też etap zapominania tęsknoty i bólu, wszystko mi się z nim kojarzy:(na szczescie wyjechał potem wyjezdzam ja i najblizszy termin spotkania to maj 2005 moze juz zapomne...jest moim ideałem ....ale potraktował mnie w taki sposob ze musze o nim zapomniec poprostu:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pep5 Re: Ból IP: *.man.poznan.pl 14.06.04, 13:24 Rozumiem Cię, też to przechodzę. A najgorsze jest to że on schrzanił, a u mnie doszukuje sie winy. Ehhhhh. Szkoda gadac. Ma tupet w chu-. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OK! Re: Ból IP: *.idea.pl 12.06.04, 11:46 Zastanów się czy bardziej cierpisz bo: 1.nie masz już bliskiej osoby do której możesz się przytulac, rozmawiac, kochac itd.. ? 2.czy boisz się SAMOTNOŚCI, że już nikogo nie poznasz, pokochasz, i że będziesz sama? wiem że łatwo mówić (ale byłem w podobnej sytuacji) nie czekaj! otwórz SERCE! człowiek to istota która POTRAFI się pare razy zakochać i TY jeszcze się zakochasz, Będziesz kochana. OTWÓRZ SERCE! rozejrzyj tyle tego kwiatu wkoło... szczęścia ŻYCZE:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umęczona Re: Ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 21:09 wiesz ja nie jestem sama ale nie potrafie pokochac, nie potrafie znowu sie oddac... samotnosci nie boje sie włąsciwie to wolałabym być sama tylko ten ktoś nie pozwala mi odejść choć wie zna mój stan uczuć! Odpowiedz Link Zgłoś
abranight Re: Ból 15.06.04, 11:56 Wyczytałam ... >gruba >"gorzej ze ja nie uslyszalam ze to skonczone nie wiem co myslec, nie wiem czy >czekac czy isc do przodu ;((((" To jest takie podłe. Dawajcie zawsze jasne, oczywiste i niepodważalne powody rozstań... Proszę. W przeciwnym razie osoba pozostawiona sama sobie z uczuciami, niedomówieniami i niepewnością będzie błądzić długo i smętnie po tym świecie... niczym duszą, która nie zaznała przebaczenia...... ----- "Prawdziwa milosc poznaje sie nie po jej sile, lecz po czasie jej trwania." /Robert Paulet/ Odpowiedz Link Zgłoś
abranight Re: Ból 15.06.04, 13:25 " Pamięć może być rajem z którego nie można nas wygnać, a może być pieklem z ktorego nie można uciec. " Odpowiedz Link Zgłoś
kurdebelemax Re: Ból 16.06.04, 05:24 Moge sie mylic .. ale moze ty po prostu nie chcesz zapomniec ? 16 miesiecy ..... sporo czasu ... wyglada jakbys pielegnowala ten bol w sobie ... jakbys chciala zeby byl to powod do wspolczucia Tobie ... cos co odroznia Cie od innych ... co pozwala na okazanie litosci ... albo czegos w tym rodzaju ... cos co odroznia Cie od innych .. "jaka ja jestem biedna , porzucona , dlatego mam taka skwaszona mine, odejdz odemnie, zostaw mnie w spokoju, jestem masochistka, chce cierpiec" .... moze trzeba patrzec na to wszystko okiem odwroconym o 180 stopni ? Moze to wlasnie szczescie ze tak sie stalo ? Moze on na Ciebie nie zaslugiwal ? Jest ktos lepszy ... ktos kto jest Tobie przenaczony ? Po tym czasie niekarmiona milosc przestaje byc miloscia ... to juz jest proba zatrzymania czegos co sie ulotnilo, wyparowalo ... zachowanie pozorow przed samym soba ... Odpowiedz Link Zgłoś
abranight Re: Ból 16.06.04, 09:04 Mylisz się. Tego typu sprawy to nie palenie, które można rzucić podpierając sie uporem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umęczona Re: Ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 19:46 coż też tak myślałam ze nie karmiona miłość umiera, szybko otrząsnełam sie z koszmaru pierwszych tygodni, unikałam wspólnych miejsc, wspólnych piosenek, nie zaglądałam na skrzynkę gdzie mam setki jego listów, śmiałam sie i żyłam, chowając gdzieś głęboko to uczucie. I nawet wydawało mi się że się udało! Myślę że nikt to mnie zna nie domyśliłby się moich uczuć. Niestety pomimo zacierania śladów po nim on i tak gdzieś wciąż jest we mnie, jest jak krew płynie w żyłach... Nie sposób zapomnieć , czasem to boli bardzo a czasem ból jest znieczulony... nie wiem kiedy przejdzie, chciałabym żeby ktoś mi to powiedział , KIEDY? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Ból 18.06.04, 23:17 Miłość nie zabita do końca żyje własnym życiem i nie daje możliwości zaangażowania się w ponownym związku. Może nadal masz nadzieję, że los się odwróci..... Musisz przestać ciągle powracać myślami do wspólnych chwil, zostaw listy, nie czytaj ich znów, przestań roztrząsać co by było gdyby, daj odejść tej miłości. Musisz chcieć. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
rodin Re: Ból 22.06.04, 16:05 Oj Janku - zeby to bylo takie proste. Ja sam nie wiem, co oddalbym za to, aby moc zapomniec... Ona byla i niestety jest nadal moim zyciem, z jej odejsciem czuje tylko pustke bez brzegu, nie potrafie normalnie funkcjonowac, cale swe zycie poddaje w watpliwosc. Boje sie miejsc, boje sie muzyki, boje wieczorow i porankow. Moje zycie stalo sie chroniczna bezsennoscia, ktora w miedzyczasie odzwierciedla sie na zyciu zawodowym - Boze, ja nigdy nie myslalem, ze moja bogini bedzie tym czlowiekiem, ktory da mi do zrozumienia, ze nie jestem nic wart! Moj kazdy oddech, moja kazda mysl byla poswiecona jej - a ja nie bylem dla niej niczym... I to nie zraniona duma, nie meska pycha - to tylko uczucie ogromnego zawodu i bolu, co jak stalowe szczypce ciagle sciska serce. I niesprawiedliwosci. Oj jakbym chcial zapomniec, chcialbym znowu spac, chcialbym ja wygnac z mego umyslu ...i nie potrafie, i kazda mysl, kazda chwila staje sie udreka. Kazde marzenie pylem - ona zabrala mi wiare w to, ze drugi czlowiek moze kochac jak ja - z tym samym zarem, ta sama intensywnoscia, tak samo bezinteresownie. I ciagle tylko kolacze mi sie po glowie to jedno pytanie, ktore jest gorsze niz sztylet wbity w serce - DLACZEGO? Odpowiedz Link Zgłoś
rodin Re: Ból 22.06.04, 18:01 Zadalem - bez nadziei, ze odpowie... Bez nadziei, ze sama siebie potrafic bedzie zrozumiec, bez nadziei, ze cokolwiek moze to zmienic, bez nadziei, ze odpowiedz skleci na nowo wieze mego zycia, ktora zawalila sie w jednej sekundzie... Odpowiedz Link Zgłoś
abranight Re: Ból 23.06.04, 07:53 rodin napisał: > Zadalem - bez nadziei, ze odpowie... Bez nadziei, ze sama siebie potrafic > bedzie zrozumiec, bez nadziei, ze cokolwiek moze to zmienic, bez nadziei, ze > odpowiedz skleci na nowo wieze mego zycia, ktora zawalila sie w jednej > sekundzie... Jak ja Cie doskonale rozumiem..... Odpowiedz Link Zgłoś
abranight Re: Ból 24.06.04, 14:46 Z nieco analitycznym podejściem.. "(...)Wszak mówi się, że prawdziwa miłość trwa rok, dwa, najwyżej kilka lat. (...)" Nieco długie ale warto: republika.pl/zora22003/om024.htm Odpowiedz Link Zgłoś