Dodaj do ulubionych

Nie mówcie źle o masturbacji

IP: *.lanet.net.pl 22.06.04, 12:55

"Seks na własną rękę



Nie mówcie źle o masturbacji – apeluje Woody Allen. – To w końcu seks z kimś,
kogo najbardziej kochacie. A jednak trzysta lat temu, w epoce oświecenia i
rozkwitu rozumu, zachodnia cywilizacja dała sobie wmówić brednię, że onanizm
to ruina dla zdrowia i zagrożenie dla ludzkości. Większość ludzi, zanim
przekroczyła dwudziestkę, choć raz spróbowała rozkoszy w pojedynkę. I nikt od
tego nie oślepł ani nie umarł. Jak zatem doszło do tego, że to najbardziej
wstydliwe tabu świata z taką siłą przeorało nasze umysły? Odpowiedź znalazł
historyk kultury i obyczajów Thomas Laqueur w swojej najnowszej
książce „Solitary Sex”."


Kiedyś kiedy byłem młodym chłopcem hej..jasne, że się onanizowałem, w
zaciszu, oglądałem gazetki i marzyłem o pierwszym razie z kobietą,
dziewczyną , zawsze było ok i nawet bez wyrzutów sumienia. Zdarzało mi sie
onanizować codziennie. Później poznałem dziewczynę, piękne to były chwile,
pierwszy raz...później kolejne. Oczywiście pojawiał się onanizm ale z bardzo
prostej przyczyny. Zbyt krótkie stosunki, chciałem być ogierem, najlepszym
długodystansowcem. Przeczytałem, że onanizm przed stosunkiem wydłuża
późniejszy kontakt i to się sprawdzało. Po latach ożeniłem się, oczywiście
zdarzały sie momenty kiedy zabawiałem się solo, myślę że jest to normalne
(okres, wyjazdy, ciąża itd. Kiedys w latach szczenięcych myślałem, będe miał
kobietę będzie sex na zawołanie, okazało się inaczej. Często za mało (1-
2xtyg). Dzisiaj mam 39 lat, zadbany, wysportowany. Zwyczajny fajny facet.
Niestety choroba życiowej partnerki doprowadziła do ruiny nasze pożycie...nie
ma go! Zgadnijcie co robię?! Oczywiście zabawiam się sam. Nigdy nie szukałem
żadnych innych układów, życie to teraz weryfikuje. Bardzo chciałbym. Może
jakaś wrocławianka jest w podobnej bądź innej życiowo sytuacji. Chętnie
porozmawiam :) Zapraszam do poczty wp i pozdrawiam.


Obserwuj wątek
    • taka_tam Re: Nie mówcie źle o masturbacji 22.06.04, 13:14
      nie mówimy źle o masturbacji, ale o zdradzaniu tak...
      • obrotowy masturbacja o.k?- sex z kobieta be? - to paranoja! 22.06.04, 14:57
        chyba zartujesz, taka_tam.
        nie mam nic przeciw masturbacji.
        zdarza sie, czasem nawet w malzenstwie
        (wyjazdy, choroby itd...)

        ale koncepcja, ze masturbacja jest lepsza, niz sex z kobieta
        (czasem nawet nowo poznana),
        to dla mnie jakas paranoja.
        • taka_tam Re: masturbacja o.k?- sex z kobieta be? - to para 22.06.04, 17:14
          obrotowy napisał:

          > chyba zartujesz, taka_tam.
          > nie mam nic przeciw masturbacji.
          > zdarza sie, czasem nawet w malzenstwie
          > (wyjazdy, choroby itd...)
          >
          > ale koncepcja, ze masturbacja jest lepsza, niz sex z kobieta
          > (czasem nawet nowo poznana),
          > to dla mnie jakas paranoja.

          a dla mnie nie. nie uznaję zdrady i tyle.
          • obrotowy na tym forum pisuje 90 % kobiet 22.06.04, 22:19
            i 10 % mezczyzn.
            to, ze ty (wy kobiety) nie uznajesz zdrady nas g... obchodzi...
            MY mezczyzni - ja uznajemy.
            taka nasza natura.
            pogodz sie z tym - i tym sie nie przejmuj.
            a bedziesz miala spokojniejsze zycie.
            nie liczy sie zdrada.
            liczy sie to, czy chce sie z kims byc.
            • Gość: piecyk gazowy Re: na tym forum pisuje 90 % kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 23:36
              obrotowy napisał:

              > i 10 % mezczyzn.
              > to, ze ty (wy kobiety) nie uznajesz zdrady nas g... obchodzi...
              > MY mezczyzni - ja uznajemy.
              > taka nasza natura.

              Pisz za siebie i w swoim imieniu.
              • obrotowy piecyk, ja obracam sie tylko w swoim otoczeniu. 23.06.04, 00:50
                a ty nie proboj ogrzewac calego swiata,
                bo gazu ci zabraknie.

                a z Ruskimi, to ja mam umowe...
                a oni tez nie monogamisci...
            • taka_tam obrotowy... 23.06.04, 11:55
              szczerze powiedziawszy twoje zdanie mnie również nie interesuje. szkoda mi
              tylko twojej partnerki, którą - zgodnie ze swoją filozofią - zapewne zdradzasz
              (czy ona aby pewno się z tym pogodziła?)...
              • meduza4 Re: obrotowy... 23.06.04, 12:46
                taka_tam napisała:

                > szkoda mi
                > tylko twojej partnerki, którą - zgodnie ze swoją filozofią - zapewne zdradzasz
                > (czy ona aby pewno się z tym pogodziła?)...

                Chyba go kijem od szczotki pogonila :-PPP
                Albo pogoni jak sie kiedys dowie, bo przed nia pewnie udaje
                slodziutkiego i kochajacego misiaczka.
                • obrotowy po raz kolejny przypominam milym panienkom, ze, 23.06.04, 14:38
                  wiekszosc mezczyzn kiedys zdradzi swoje pratnerki.
                  (tak mowia badania statystyczne)
                  Oczywiscie, zaden przytomny mezczyzna swojej partnerce sie do tego nie
                  przyzna...
                  KOBIETY tego forum wola jednak chowac glowe w piasek i udawac,
                  ze to nieprawda.

                  Co zas do mojej osobistej partnerki, zycze sobie, aby postepowala wobec mnie
                  tak, jak ja wobec niej:
                  jezeli juz musi zdradzac, to niech to robi tak, abym ja tego nie widzial
                  i nigdy sie o tym nie dowiedzial.

                  • samowolny Re: po raz kolejny przypominam milym panienkom, z 23.06.04, 14:44
                    zgodnie z zasadą czego oczy nie widzą a uszy nie słyszą tego sercu nie żal:))
                  • taka_tam dziękuję miłemu kawalerowi... 23.06.04, 14:59
                    ...za te pouczające słowa :-) wprawdzie zgadzam się z tobą, że bardzo wielu
                    mężczyzn zdradza swoje partnerki, ale nie wydaje mi się, aby to było rzeczone
                    90%... co do badań statystycznych, polecam ci lekturę felietonu kazika
                    staszewskiego z ostatniej "telewizyjnej wyborczej"... a co do mojego partnera,
                    to wolałabym żebyśmy stawiali sprawy jasno i otwarcie i - jeśli ktoś z nas
                    miałby chętkę na "skakanie na boki" - pozwolili sobie na wzajemność.
                    • obrotowy nie da sie tego zrobic 24.06.04, 12:25
                      i uzgodnic. Nigdy nie wiesz, czy druga osoba mialaby ochote na cos takiego.
                      1. Przyjmijmy, ze tak. obie strony sie na to zgadzaja. Ale przeciez opowiadanie
                      sobie o zdradach nie mialoby sensu. Wiec reszta, dzieje sie i tak w tajemnicy.
                      2. jedna ze stron nie zgadza sie na taki uklad.
                      Powstaje natychmiast atmosfera nieufnosci i poderzen.

                      zapewniam raz jeszcze, ze zasada: "czego oczy nie widza, tzego sercu nie zal"
                      jest w tym wypadku najlepsza.
            • kurdebelemax Re: na tym forum pisuje 90 % kobiet 23.06.04, 13:24
              Jestem jeszcze tylko ciekaw, czyja to zdrade uznajesz ? swoja czy swojej partnerki ...
              Bo znajac zycie to wyglada tak "Ja tam moge zdradzac, ale jakby ona mi taki numer wylrecila to marny jej los"...

              Eh ... nie mam racji ? :-p
            • abranight Re: na tym forum pisuje 90 % kobiet 24.06.04, 08:47
              Odpowiadasz na :
              obrotowy napisał:

              > i 10 % mezczyzn.
              > to, ze ty (wy kobiety) nie uznajesz zdrady nas g... obchodzi...
              > MY mezczyzni - ja uznajemy.
              > taka nasza natura.
              > pogodz sie z tym - i tym sie nie przejmuj.
              > a bedziesz miala spokojniejsze zycie.
              > nie liczy sie zdrada.
              > liczy sie to, czy chce sie z kims byc.

              GŁUPIE Pier.......
              Miejmy nadzieję, że zakochasz się bez pamięci i ONA puści Cie kanten nie tylko
              raz.
              Na wytłumaczenie proponuję jej: natura lub równouprawnienie.
              Tobie wystarczy.
        • jmx To dziwne 23.06.04, 16:20

          nikt nie zwrócił na to uwagi, szczególnie kobiety - zdrada zdradą, zdarza się i
          w najlepszych małżeństwach (nie wartościuję, po prostu stwierdzam fakt) - ale
          zaskoczyło mnie, że nikt się nie oburzył, na postawienie znaku równości
          pomiędzy osobą a rzeczą. Onanizować się można różnymi rzeczami a Obrotowy na
          równi z tymi rzeczami stawia kobiety i ich "używa". I to jest najsmutniejsze...
          Bo jak on sobie układa swoje sprawy domowo-małżeńskie to jego rzecz i jego
          partnerki (-ek).
          • obrotowy To rzeczywiscie dziwne, JMX 24.06.04, 12:38
            wkladanie komus w usta slow, ktorych ten ktos nie powiedzial.
            Odnioslem sie do postu takiej-tam, stwierdzajacej,
            ze masturbacja nie jest zla rzecza, a zdrada jest zla.

            Powtorzmy zatem jasniej: masturbacja z pewnoscia nie jest zla rzecza,
            tylko normalna i powszechna.
            zdrada zas NIE MUSI byc zla rzecza.
            w pewnych sytuacjach tez bywa normalna.
            Nie bylo w moim poscie nic o przedmiotowym traktowaniu kobiet,
            ktory to problem, zdaje sie, jest Wacpanny "konikiem".

            Rzecza OCZYWISTA, mam nadzieje ze dla wiekszosci, jest to, ze w tym zakresie
            DO TANGA TRZEBA DWOJGA.
            Pominawszy sytuacje jednoznacznie "przedmiotowego traktowania",
            (gdy np. kobiecie placi sie za te usluge), trudno mowic o przedmiotowym
            traktowaniu jezeli jest to dobrowolne.
            Kobiete trzeba przeciez w koncu do tejze bliskosci jakos PRZEKONAC.
            Jezeli nie uzywa sie do tego argumentow klamliwych (typu: zona mnie nie
            rozumie, a wlasnie Ty jestes ta, na ktora czekalem latami),
            a tylko argumenty prawdziwe (np. najprosciej: podobasz mi sie itd...)
            trudno tu o "przedmiotowym" traktowaniu , Droga Wacpanno, mowic.
            • harriet_makepeace Re: To rzeczywiscie dziwne, JMX 24.06.04, 12:45
              stary ty po prostu szukasz usprawiedliwienia dla swojej zdrady. ode mnie go na
              pewno nie uzyskasz i jak sadze od wielu kobiet takze nie. my nie lubimy byc
              zdradzane, a klamstwo ma krotkie nogi i zona i tak sie kiedys dowie. a zreszta
              rob co chcesz.
              • obrotowy to sie nazywa: - meskie postawienie sprawy. 24.06.04, 13:44
                istotnie, robie co chce.
                w ramach stanu kasy, ktory kontroluje zona.
                • harriet_makepeace Re: to sie nazywa: - meskie postawienie sprawy. 24.06.04, 14:11
                  a z potencja krolewicza juz wszystko ok?
                  • obrotowy tu Cie musze poprawic... 24.06.04, 14:21
                    bajka o krolewiczu byla li tylko bajka i odpowiedzia na inna bajke
                    (z FPsy) o ksiezniczce i zabich udkach.
                    • harriet_makepeace Re: tu Cie musze poprawic... 24.06.04, 14:27
                      ale co ty chcesz poprawiac? ja pytalam o krolewicza li tylko...
                      • obrotowy musisz zajrzec 24.06.04, 14:31
                        na FPsy (jak napisalem) i spytac ksiezniczki,
                        to moze sie dowiesz.
                        ale zabich udek nie polecam.
                        szkodza na wyobraznie.
                        • harriet_makepeace Re: musisz zajrzec 24.06.04, 14:31
                          podaj watek
                          • obrotowy prosze: 24.06.04, 14:37
                            FPsy
                            autorka: charmaine
                            watek: bajka zarelkowa z elementami uczuciowymi
                            ostatni wpis: 18.06, 11:03
                            • harriet_makepeace Re: prosze: 24.06.04, 14:39
                              podaj linka
                              • obrotowy pliz... 24.06.04, 14:44
                                jam zawsze do uslug dala pieknych DAM
                                (naturalnie w granicach zdrowego rozsadku):
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=13457614
                                • harriet_makepeace Re: pliz... 24.06.04, 14:50
                                  dzieki. no to powiem ci ze moim zdaniem parafraza ci nie bardzo wyszla. ktory
                                  facet odrzucilby ulegla kobiete ktora zrobi dla niego wszystko?
                                  • obrotowy a gdzie tam 24.06.04, 14:55
                                    ona ulegla?
                                    nie dosc ze zjada krolewicza przemienionego w zaba,
                                    (wiem z autopsji)
                                    to jeszcze zapija go bialym winem.


                                    takiej ZLOTEJ RYBCE wierzyc nie mozna...
                                    • harriet_makepeace Re: a gdzie tam 24.06.04, 15:04
                                      to krolewna niby miala byc ta rybka? e to juz w ogole sie kupy nie trzyma.
                                      skoro krolewna jest taka niezalezna to zamiast powiedziec "spelnie kazde twoje
                                      zyczenie" powiedzialaby "lapy przy sobie i wypusc mnie, k..wa"
                                      • obrotowy niemozliwe. 24.06.04, 15:07
                                        ksiezniczka ma problemy osobowosciowe,
                                        uratowac moze ja tylko krolewicz, ale ksiezniczka nie bardzo wie, ktory...

                                        a swoja droga...
                                        ZLOTA RYBKA na patelni
                                        na pelnym morzu
                                        popita bialym winem,
                                        to tez seans sam w sobie...
                                        • harriet_makepeace Re: niemozliwe. 24.06.04, 15:09
                                          ??????????

                                          ksiezniczka doskonale wie czego nie chce, a jej potrzebny jest nie krolewicz-
                                          paniczyk tylko mezczyzna z krwi i kosci, mezczyzna prawdziwy.
                                          • obrotowy wiedzialem, ze na Tobie Harriet mozna 24.06.04, 15:12
                                            polegac - jak na Urzedzie Skarbowym.

                                            a teraz szczerze:
                                            co znasz lepiej i lubisz bardziej?
                                            angielski, czy hiszpanski?
                                            • harriet_makepeace Re: wiedzialem, ze na Tobie Harriet mozna 24.06.04, 15:14
                                              ? a co to ma do rzeczy?
                                              • obrotowy nic. 24.06.04, 15:19
                                                zwykle pytanie BTW.

                                                odpowiesz?
                                                • harriet_makepeace Re: nic. 24.06.04, 15:21
                                                  czyli probujesz zmienic temat. niestety my inspektorzy Urzedu Skarbowego
                                                  jestesmy bezdusznymi maszynami, ktore uczepione jednego tematu nie odpuszcza i
                                                  beda tak dlugo drazyc, az dowiedza sie dlaczego VAT za komputery zostal
                                                  odpisany 2 razy.
                                                  • obrotowy Harriet, nie wyglupiaj sie, 24.06.04, 15:24
                                                    uwazam temat (za chwilowo przynajmniej) wyczerpany.

                                                    piszesz przeciez pieknie i po angielsku i po hiszpansku.
                                                    zwyczajniem ciekaw, co Ci blizsze duchowo
                                                  • harriet_makepeace Re: Harriet, nie wyglupiaj sie, 24.06.04, 15:38
                                                    ;) ok. pochlebstwo przyjete. lepiej znam hispzanski, wole angielski.
                                                    a teraz juz ide do domu. czesc.
                                                  • obrotowy to dokladnie odwrotnie 24.06.04, 15:39
                                                    niz ja

                                                    hey
            • jmx "konik waćpanny" 24.06.04, 15:00
              > wkladanie komus w usta slow, ktorych ten ktos nie powiedzial.

              ...wprost ale pośrednio tak.

              Jeśli ktoś w kontekście masturbacji wspomina o kochaniu się z kobietą stawiając
              te dwie "rzeczy" na równi to dla mnie przedmiotowość w traktowaniu kobiety jest
              oczywista. Nie moja to wina, że tego nie dostrzegasz...

              Kobieta, której (też) dajesz przyjemność nie chce być traktowana jak Twoja ręka
              czy pisemko z odpowiednimi zdjęciami.
              • obrotowy przestanciez, wreszcie Wacpanno, 24.06.04, 15:04
                mieszac "kreacje" z prokreacja i provokacja.

                Ty na pewno nie jestes przedmiotem.

                I pamietaj, ze nie tylko milosc,
                takze przyjazn, jest cierpliwa.
                • jmx szkoda 25.06.04, 13:38

                  że ci, co są niecierpliwi powinni być cierpliwi, a ci, co są cierpliwi powinni
                  być "troszkę bardziej" niecierpliwi...

                  Jakaś zamiana...? ;-)
                  • obrotowy ciagle te podejrzenia... 25.06.04, 14:07
                    Tylko Grechuta potrafi zaspiewac, ze: "co niemozliwe, to mozliwe".
                    W zyciu tak raczej nie bywa.
                    Sama przekonujaco pisalas o mesko-damskich przyjazniach.
                    A mam wrazenie, ze nie do konca w to wierzysz.

                    Nie, zadna zamiana...
                    Co niemozliwe, to niemozliwe.
                    Ale przeciez wiele jest mozliwe.
    • kurdebelemax Re: Nie mówcie źle o masturbacji 22.06.04, 14:41
      >Zgadnijcie co robię?! Oczywiście zabawiam się sam.
      I moze niech tak lepiej zostanie :-p

      (jak to bylo? "w zdrowiu i chorobie, poki smierc nas nie rozlaczy" ??
      Trza pamietac co sie mowi).
      • Gość: stone11 Re: Nie mówcie źle o masturbacji IP: *.lanet.net.pl 22.06.04, 18:27
        pod warunkiem że się jest w społeczności Katolandu :( to owszem
        • meduza4 Re: Nie mówcie źle o masturbacji 22.06.04, 18:54
          Ja tam sie deklaruje jako osoba aspoleczna, antyreligijna itd, ale do
          wszelkich obietnic mam powazny stosunek (sprawa honoru) i sie z tym
          kolesiem 'kurde... cos tam' w zupelnosci zgadzam.
          Zapewne, drogi Autorze, bardzo kochasz swoja partnerke + wszystkie
          te banialuki, ktore plota faceci, gdy maja usprawiedliwienie na swoj
          skok w bok. A czy rozmawiales o tym wszystkim z nia i czy braliscie
          pod uwage inne formy zaspokajania waszych potrzeb seksualnych niz
          klasyczny stosunek? Duzy chlopiec nie wie, ze mozna to robic we dwoje
          na kilka roznych sposobow?
          A moze wizyta u seksuologa by sie tez przydala, moze jakas forma poszerzenia
          wiedzy w tej dziedzinie, przelamania pewnych tabu i barier?

          Ale nie, najprosciej powiedziec: 'ona jest chora, nie moze wspolzyc,
          to trzeba sobie znalezc inna dziurke'. Jednak... chyba to nie o to
          w zyciu chodzi?
          • Gość: stone11 Re: Nie mówcie źle o masturbacji IP: *.lanet.net.pl 22.06.04, 20:37
            Wszyscy jesteście niesprawiedliwi, szukacie sensacji, krzykacze istna
            leperiada.... Nie napisałem , że chce=ę zdradzać tylko porozmawiać z ludźmi
            którzy znaleźli sie w takiej sytuacji. Seksuolog też jest lekarzem, po
            ostatnich naszych przejściach, łapówkach, prośbach, sugestiach i innych
            cudach....mam o nich wszystkich bardzo niskie zdanie. Nikt nie jest wstanie
            postawić do końca jasną diagnozę.
            Naprawdę nie potrzebuję takich opinii i głosów, przecież one nic nie wnoszą!
            • meduza4 Drogi kolego 22.06.04, 20:49
              o co tyle wrzasku i gdzie tu niesprawiedliwosc wobec Twojej
              osoby? Przeciez sam napisales:

              > Oczywiście zabawiam się sam. Nigdy nie szukałem
              >żadnych innych układów, życie to teraz weryfikuje. Bardzo chciałbym. Może
              >jakaś wrocławianka jest w podobnej bądź innej życiowo sytuacji. Chętnie
              >porozmawiam :) Zapraszam do poczty wp i pozdrawiam.

              Czyzbys zle sprecyzowal wlasne mysli? Co weryfikuje zycie w Twoim
              przypadku?

              Bardzo chcialbys? Jak rozumiem chcialbys innych ukladow niz z wlasna
              reka? :-P

              Jakas Wroclawianka Ci potrzebna? A Wroclawianin to do rozmowy
              i dzielenia sie wlasnymi doswiadczeniami czy podtrzymywania na
              duchu sie juz nie nadaje? Gdanszczanka tez sie nie nadaje bo do niej
              za daleko?

              Do dyskusji, wymiany pogladow i szukania ratunku jest chyba
              obojetne jakiej plci jest rozmowca i gdzie mieszka.
              Teraz sie tlumaczysz, ze chcesz porozmawiac z ludzmi a zabrzmialo
              to uprzednio jak zaloty do niedopieszczonych mezatek.
              Sorki, ale nie miej zalu do ludzi, jesli zle Cie zrozumielismy,
              bo napisales to co napisales i tyle.
              • kurdebelemax Re: Drogi kolego 22.06.04, 21:24
                meduza4 napisała:

                Bardziej zmienny niz kobieta, najpierw jedno pisze, potem drugie ...
                Dla mnie tez tu jasno jest napisane o co chodzi. No chyba ze juz jestem tak glupi ze nie umiem czytac ...

                > Nie napisałem , że chce=ę zdradzać tylko porozmawiać z ludźmi
                > którzy znaleźli sie w takiej sytuacji.

                Koles, zdecyduj sie czego chcesz, jedno zaprzecza drugiemu ....
                • meduza4 Re: Drogi kolego 22.06.04, 21:27
                  kurdebelemax napisał:

                  > Bardziej zmienny niz kobieta, najpierw jedno pisze, potem drugie ...
                  > Dla mnie tez tu jasno jest napisane o co chodzi. No chyba ze juz jestem tak glu
                  > pi ze nie umiem czytac ...

                  A mnie sie wydawalo przez chwile, ze to ja nie umiem czytac ;-PPP
        • bart68 Re: Nie mówcie źle o masturbacji 22.06.04, 18:59
          W Katolandzie masz burdele co 4 ulicę.
          Dostaniesz tam wszystko to co lubisz i tak jak lubisz
          • Gość: stone11 Re: Nie mówcie źle o masturbacji IP: *.lanet.net.pl 22.06.04, 20:42
            brak mi słów i chyba nie zniżę się do Twojego poziomu...
          • dosh Re: Nie mówcie źle o masturbacji 24.06.04, 12:37
            bart... jaki Ty ostry jesteś.
    • Gość: stone11 dalej nic w temacie IP: *.lanet.net.pl 23.06.04, 00:12
      OKI, obecnym rozmówcą dziękuję:)
      • dosh Re: dalej nic w temacie 24.06.04, 14:57
        a powiedz stone_ czego oczekujesz od tego forum? podaj numer na gg. ten kto
        będzie chciał Ci pomóc, na pewno to zrobi... bez gapiów.
    • Gość: agneska Re: Nie mówcie źle o masturbacji IP: 213.199.197.* 24.06.04, 14:14
      Stone, chyba wiem co masz na myśli. Wiem jaki to problem. Ja jestem w podobnej
      sytuacji. Miłosc, przyżeczenia, obietnice są jak najbardziej i nikt się z nich
      nie wycofuje:), a spotkanie, rozmowa nie oznacza od razu zdrady:). Chętnie się
      z Toba spotkam, tez jestem z Wrocka. Daj jakis namiar na siebie..Aga
      • dosh Re: Nie mówcie źle o masturbacji 25.06.04, 08:37
        o proszę, agneska Ci pomoże stone... nie wiedziałem, że agnieszki są takie
        uczynne...
        • Gość: stone11 Re: Nie mówcie źle o masturbacji IP: *.lanet.net.pl 25.06.04, 11:50
          zapraszam do korespondencji na pocztę wp.

          ....................
          dosh na drzewko!
          • dosh Re: Nie mówcie źle o masturbacji 25.06.04, 14:26
            ooo. stone, jaki ty elokwentny jesteś... jak kamień rzeczywiście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka