Dodaj do ulubionych

Po co pytac?

IP: *.27-151.libero.it 04.08.04, 17:42
Wlasnie, nikt nie ma tej, jednej, doskonalej odpowiedzi.
Na zycia ksztalt, na gwalt, na bral i mial i gral i...
Tutaj jest szczerosc za darmo i nieszczerosc za drobna uwage, tysiace rad jak
zepsuty rower i statek kosmiczny bez usterek...
A ja mam pytanie?
Ile w tej slodkiej anonimowosci jest Was? Zamknietych w krysztalowej
ekranowej butelce? Otwartych jak matryca pamieci?
Wiem, ze za drzwiami sa ludzie krwioobiegowi, z mniej lub bardziej czysta
twarza i cialem gotowym do palcowki na klawiaturze.
Czekam na Was jak na tort orzechowy prababci, z utenskinieniem i
niekulturalna cyrkulacja jezyka :)

Delusa
Obserwuj wątek
    • libressa Re: Po co pytac? 04.08.04, 17:50
      Witaj,
      ile?
      W wiekszosci net = real =net
      byty netowe same w sobie nie miewały by takich emocji jakie wystepuja na forum.
      Niewinne kłamstewka ,egzaltacja, mitomania, ale i szczera prawda, megalomania...
      :)
      Libressa
      ---
      Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • Gość: delusa Re: Po co pytac? IP: *.27-151.libero.it 04.08.04, 17:57
        Witam i juz nie pytam, bo ja jestem jak zawsze nie do konca prawdziwa (ukrywam
        sie ;), ale uczucia ma nadzwyczaj ludzkie i normalne.
        Wlasciwie nie rozumiem dlaczego sieciolapka jest taka natretna jak lep na
        muchy? W sumie kazdy, bezwiednie przekazuje wlasne emocje, sny, marzenia,
        powonienie, siodmy zmysl i inne drobiazgi. Tylko trzeba umiec czytac miedzy
        wierszami, sztukmistrzyni, ja sie na to stanowisko nie nadaje. Bo nadaje na
        fali drwali i kowali...

        Dramatycznie sie klaniam,

        Delusa
        • libressa Re: Po co pytac? 04.08.04, 18:04
          ...najciekawsze to co nie napisane, unosi sie ...
          Moja dusza mieni się barwami jak skrzydła motyla ...
          ;)
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
          • Gość: delusa Re: Po co pytac? IP: *.27-151.libero.it 04.08.04, 18:28
            Jestes juz motylkiem, bladzacym po brzegach kwiatostanu. Ile zyje motyl chwila
            obecna? Ja Ci nawet moich skowronich skrzydel uzycze, bos jest libera, libera,
            libera..., a ja w matni ludzkiego gatunku.
            I czytajac miedzy wierszem a przecinkiem, dam Ci kredyt na jakakolwiek
            fantazje, tylko krzycz nieustannie: LIBERTA'! Libertà!....

            Podazajaca sladami,
            Delusa
            • libressa Re: Po co pytac? 04.08.04, 18:50
              ...libra, libera...taka własnie jestem...
              ;)
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
              • Gość: delusa Re: Po co pytac? IP: *.27-151.libero.it 04.08.04, 19:07
                Wolnosc niby nie ma granic, ale czlowieczenstwo do granic ja sprowadza, jak
                przepis na gotowane ziemniaki.
                W sumie zazdroszcze Ci tej motylowej postaci. Ja chcialabym sie zdobyc na
                przestrzen, ale grawitacja normalnosci przykula mnie do zadan codziennych.
                Ale tak naprawde ja wiruje, opalizuje, os trzystuszesdziesieciostopniowa topie
                w wymiarze pragien i czasem jestem ta wolnoscia, o ktorej marze, ta
                szczeroscia, o ktora prosze, tym wnetrzem "ja", ktore sie buntuje.
                A dzis,gdybym miala cos namalowac, nakreslilabym plaskie wzgorza pokryte
                sosnami i drobne jeziora rozdane w 4 atu, z okoniem i plotka i mieta po
                brzegach. Ech, rozlalabym ten bitowy atrament za cale trzcin szumienie i
                tatarakow glowy i drzenie osiki...
                • libressa Re: Po co pytac? 04.08.04, 19:25
                  ...wolnosc w szufladkach, to nie ja, moja dusza czysta anarchia...
                  grawitacja trudna, ale nie jest niemożliwa do pokonania...
                  w wyobraźni chocby, w marzeniach i w rzeczywistosci czasami...
                  :)
                  ---
                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                  • Gość: delusa Re: Po co pytac? IP: *.27-151.libero.it 04.08.04, 19:41
                    Jestes pewna, ze nie mozna Cie zamknac w komodzie uzdatnien komunalnych? Ze
                    bedziesz sobie Pania i okretem wszedzie i po swiatlosc dnia? A moze tylko
                    rezerwujesz sobie ten sen, bilet na przejazd w jedna strone jak pomyleniec, co
                    zawarl przymierze z....ech malym diabelkiem? Bo anarchia to sen, jak utopia to
                    gest, jak szelest...
                    I ja wiem i Ty wiesz, ze nikt, nawet obskurny szpieg z rozbieganymi goraczka
                    oczami nie przyjdzie, tam, gdzie libertà gra, gdzie nieodganiony swiat
                    wyobrazni, gdzie nie ma ustalonych godzin porzadkowych, gdzie wszytko ma sens i
                    nie jest jednoznaczne, gdzie...
                    Libressa, badz saoba, nawet jesli muszisz przekraczac zludne granice...

                    Pozdrawiam bezwiednie,

                    Delusa
                    • quickly Delusa uwazaj... 05.08.04, 04:20
                      Widzisz bardzo ciekawe rzeczy swoimi poetyckimi oczami.
                      Tylko nie przesadzaj. Zielona zaczynasz nazywac czerwonym. A niebieskie koscia
                      miednicowa (czy jakos tak...) :)))
                      Niby fajnie, ale do czasu jak bedziesz prezchodzila przez skrzyzowanie ze
                      swiatlami. Pomyslisz ze czerwone to zielone - i bedzie pisk opon, i delusa
                      wyladuje w szpitalu....

                      Ale jeszcze nie jest tak zle. Spodobal mi sie ten kawalek:
                      "A dzis,gdybym miala cos namalowac, nakreslilabym plaskie wzgorza pokryte
                      sosnami i drobne jeziora rozdane w 4 atu, z okoniem i plotka i mieta po
                      brzegach. Ech, rozlalabym ten bitowy atrament za cale trzcin szumienie i
                      tatarakow glowy i drzenie osiki..."

                      Tylko na litos boska po co to cala maskarada?

                      Nie mozesz tego przetlumaczyc odrazu na polski?
                      Jakos tak:

                      "Tesknie za wzgorzami pokrytymi sosnami i polskimi jeziorami (na pewno masz
                      jakies mile przezycia, nieprawdaz?). Wiesz ze sa w jeziorez okonie i ze mieta
                      pachnie. Od brydza zdaje sie tez nie stronilas - ciekawe czy jeszcze jest w
                      kraju to towarzystwo z ktorym rznelas w karty do rana?

                      "...Ech, rozlalabym ten bitowy atrament za cale trzcin szumienie i
                      tatarakow glowy i drzenie osiki..."
                      Mnie to kosztuje jakies 2500 dolcow, zeby to zobaczyc i uslyszec. U Ciebie
                      napewno taniej. Nawet pociagiem dojedziesz do Polski, w najgorszym razie
                      jakims podmiejskim samolotem do Warszawy... A ja?
                      No i komu jest gorzej? :(((


                      • soberr Re: Delusa uwazaj... 05.08.04, 04:27
                        quickly napisał:

                        > Mnie to kosztuje jakies 2500 dolcow, zeby to zobaczyc i uslyszec. U Ciebie
                        > napewno taniej. Nawet pociagiem dojedziesz do Polski, w najgorszym razie
                        > jakims podmiejskim samolotem do Warszawy... A ja?
                        > No i komu jest gorzej? :(((


                        Dusigroszowi - nie mozesz wydac tylko $2500??
    • gapka Re: Po co pytac? 06.08.04, 05:12
      Gość portalu: delusa napisał(a):

      >> Tutaj jest szczerosc za darmo i nieszczerosc za drobna uwage, tysiace rad
      jak
      > zepsuty rower i statek kosmiczny bez usterek...
      > A ja mam pytanie?
      > Ile w tej slodkiej anonimowosci jest Was? Zamknietych w krysztalowej
      > ekranowej butelce? Otwartych jak matryca pamieci?
      > Wiem, ze za drzwiami sa ludzie krwioobiegowi,

      Nie ma to jak Ci prawdziwi krwioobiegowi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka