18.08.04, 11:59
Pośpiech. Szybko zamykam drzwi domu. Jeszcze tylko małe zakupy po drodze,
kolejka i praca... W połowie drogi się zatrzymuję, wchodzę do sklepu. Stojąc
już w kolejce zauważam Jego. Jego sylwetka góruje nad innymi. Już prawie
zdążyłam zapomnieć jak wygląda. Szybko mnie zauważa. Zatrzymuje się koło kasy
i czeka nim zapłacę. W mojej glowie kłębowisko myśli...
- Witaj A.- mówi-
- Witaj- odpowiadam wyrażnie zaskoczona Jego pozdrowieniem
- Co u Ciebie słychać?- pyta jakby nagle byl zainteresowany moimi sprawami
- dobrze, wszystko w porządku- odpowiadam, bo cóż można powiedzieć innego- a
co u Ciebie?
- a u mnie? świetnie, jak zawsze świetnie- wiadomo
było, ze nic innego nie odpowie- słuchaj, może Cię podwieść? - Nie, dzięki
nie rób sobie kłopotu, pozatym mam blisko- chcę jak najszybciej
skończyć rozmowę. Ma oczy jak przepaści, ale nie, juz się w nich nie utopię...
Patrzy na mnie tak jakby chciał mnie zatrzymać na dłużej...
Nie, nie kocham Cie juz A.- myślę w duchu.
Uciekam mówiąc o nadjeżdającej kolejce.
Mój- nie mój A. zostaje sam na środku ulicy, w ręku trzyma siatki z zakupami.
Teraz już nic nas nie łączy, oboje jesteśmy szczęśliwi, oboje mamy nowe
miłości. Tak więc, nie wiem, nie wiem po co to piszę...

Obserwuj wątek
    • samowolny Re: Rozmowa 18.08.04, 12:05
      tak to jest gdy na kims nam kiedys bardzo zalezało i owa osoba duzo dla nas
      kiedys znaczyła, jak nie przejdziemy obojetnie obok takiej osoby na ulicy
      wspominając to co było przyjemne tak samo nie przejdziemy obojetnie obok grobu
      takiej osoby....to sie nazywa wspomnienie..a "wspomnienia do siebie to mają że
      zawsze chcesz czy nie chcesz wracają i bywa koń stary sie wzruszy..."
      • troll16 Re: Rozmowa 18.08.04, 12:09
        Wiem, tylko ten dziwny dresz, to dziwne uczucie... mineło juz tyle czasu...
        • meg25 Re: Rozmowa 18.08.04, 12:15
          Nie tak znów wiele Trollciu...
          Im większe uczucie i zaangażowanie tym dłużej właśnie taka reakcja:))
          Potem przejdzie zupełnie, zapewniam Cię:))
          Brzuszek już w porządku?
          • troll16 Re: Rozmowa 18.08.04, 12:28
            Jak miło Cie to widziec?
            pewnie masz racje Meg :-)
            Jak sie udał urlop? ( ja juz nigdzie nie wyjezdzam :-((

            brzuszek juz nie boli i wybieram sie dzis na lody :-))
            • meg25 Re: Rozmowa 18.08.04, 12:45
              cieszę się Trollciu, że brzuszek już gotowy na przyjęcie pysznych lodów. Gdzie
              idziesz?
              Urlop poza mną. Może we wrześniu uda mi się wziąć jeszcze kilka dni. Bardzo bym
              chciałam:))
              • troll16 Re: Rozmowa 18.08.04, 12:49
                Jeszcze nie wiem... byc moze poprostu kupimy jakies takie duze i zjemy w domku
                (ostatnio troche oszczędzam), pozatym rodzice "księcia" wyjechali wiec mamy
                całe mieszkanko dla siebie :-))
                Ja mam jeszcze ta nieszczesna poprawke we wrzesniu :-( a ostatnio siadlo mi
                sporo rzeczy w komputerze i sporo kaski poszło na to :-(
                • meg25 Re: Rozmowa 18.08.04, 13:16
                  Ojejku, ale Wam fajnie!!!;)) Lody, chałupka i...;))) I ucz się Trolciu do tej
                  poprawki, bo...;)))
                  • troll16 Re: Rozmowa 18.08.04, 13:31
                    oj Meg :-) mówisz jak moja Mama :-))) tylko, ze mnie brzuszek troszke jeszcze
                    boli takze dzis fiulmy bedziemy ogladac :-))
                    • meg25 Re: Rozmowa 18.08.04, 13:57
                      Ha, ha, Trollciu, już kiedyś Samowolny zarzucił mi, że jestem w stosunku do
                      Ciebie jak kwoka:))))))
                      • troll16 Re: Rozmowa 18.08.04, 14:58
                        haha pamietam :-) to było wtedy jak wyjezdzałam z Ksieciem na Mazury,
                        ostrzegałas mnie przed róznymi niebezpieczenstwami :-))

                        Wracajac do tamtego postu u góry, przez ostatnie kilka godzin zastanawiałam sie
                        czemu wystapił u mnie ten dreszcz i tak sobie mysle, ze to moze dlatego, ze
                        oboje z A. czylismy kiedys niesamowity pociag fizyczny do siebie, a teraz, no
                        cóz, wiadomo, ze jak sie kogos takiego zobaczy to uczucia przynajmniej troche
                        odzywaja...
                        • samowolny Re: Rozmowa 18.08.04, 15:18
                          troll16 napisała:

                          > oboje z A. czylismy kiedys niesamowity pociag fizyczny do siebie, a teraz, no
                          > cóz, wiadomo, ze jak sie kogos takiego zobaczy to uczucia przynajmniej troche
                          > odzywaja...

                          nie tylko uczucia sie odzywaja ale też moze ciała nasze "pamietają" miłe
                          pieszczoty itp:)) ot taka luźna teoria dreszczyku po czasie:)
                          moze dreszczyk owy wzrasta w zalezności od kwadratu odległości pomiędzy
                          spotkanymi osobami :)))
                          Moze meduza zapoda definicje bo ona z fizyki biegła jest i poda szczegółowo jak
                          to jedno ciało działa na drugie ciało i co z tego wynika?:))
          • samowolny Re: Rozmowa 18.08.04, 12:39
            meg25 napisała:

            > Potem przejdzie zupełnie, zapewniam Cię:))

            wg mnie nigdy nie przechodzi, jak ostatnio na miescie spotkałem kolezanke ktora
            w szkole średniej "cos dla mnie znaczyła" to jakoś inaczej zareagowalem na jej
            widok niz do innych kolerzanek tez w ten sposob spotykanych:)
            Może ja tak mam że zapamietuje tylko dobre chwile zycia ijak osoba z nimi
            zwiazana na horyzoncie sie pojawi to owe chwile nagle sie przypominają
            i stąd ten dreszczyk?:))
            • troll16 Re: Rozmowa 18.08.04, 12:41
              dreszczyk...
              ten Ktos bardzo mnie skrzywdził i dopiero teraz, patrzac z dystansu widzę jak
              bardzo...
              ech, takie to prozaiczne...on mnie ranił a ja wciaz go kochałam...
            • meg25 Re: Rozmowa 18.08.04, 12:56
              Miałam na myśli to, że przejdzie dreszczyk, który powoduje niepokój. Tak
              odebrałam post Trollinki. Ja też, spotykając nawet po wielu latach mężczyzn, z
              którymi coś mnie łączyło odczuwam miłe podniecenie, ale nie budzi ono we mnie
              niepokoju. To przyjemne uczucie i radość ze spotkania.
              • troll16 Re: Rozmowa 18.08.04, 12:57
                a ja sama nie wiem, poprostu dziwnie sie poczułam... nie umiem tego jakos
                konstruktywnie wytłumaczyc...
              • larix31 Re: Rozmowa 18.08.04, 13:10
                Dreszczyk emocji zawsze zostaje. Ostatnio sptkałem się po wielu latach ze swoją
                byłą dziewczyną z młodzieńczych lat, byliśmy razem przez wiele lat...i powiem
                Wam, że było wspaniale...wspomnienia sentymentalne, oczywiście tylko te miłe.
                Ona była z córeczką...ja ze swoimi dwoma, wymieniliśmy doświadczenia
                wychowawcze odnośnie naszych pociech...i wogóle rozmawiało nam się jak za
                najlepszych czasów...i ten "dreszczyk", skubany nieustannie się pojawiał...:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka