IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 01:26
Stuacja w maksymalnym skrocie wyglada tak:

1. bylam z facetem
2. dowiedzialam, ze mnie zdradzal od jakiegos czasu z jedna dziewczyna
3. zerwalam z nim natychmiast i tu... zaczely sie problemy
tak,jakby chcial mnie dobic - zaczal rozpowiadac o mnie totalne bzdury,
najgorsze rzeczy jakie moze uslyszec kobieta, nie omieszkal tez naublizac MI
prosto w oczy. Jednym slowem zrobil ze mnie totalna szmate i ku....

Pytanie moje brzmi:

czy za to wszystko co mi zrobil, jak mnie ponizyl nalezy mu sie porzadne zbicie
pyska? (moge dodac ze do tej pory bylam przeciwniczka jakiejkolwiek przemocy)

Czy ma ktos moze inna propozycje?

(Bo to ze jest niedojrzalym egoistycznym frajerem juz wiem, ale ambicja nie
pozwala mi na to, zeby ktos plul mi w twarz bez powodu i psul opinie).
Obserwuj wątek
    • saqqara Re: ZEMSTA 02.04.02, 08:40
      jako zatwardzialy przeciwnik stosowania przemocy mam kilka propozycji

      1. wynajecie paru Ukraincow, ktorzy na codzien zajmuja sie odzyskiwaniem
      dlugow, moga byc tez pracownicy z budowy, maja silne rece.

      2. posluzenie sie paroma "tubylcami" ktorzy za pare butelek wodki zrobia
      wszystko

      3. poproszenie swoich bliskich przyjaciol o pomoc, porwanie pacana ciemna noca
      do lasu, rozebranie do naga, przywiazanie go do przedniego zderzaka samochodu
      twarza w kierunku jazdy, nalozenie noktowizora na jego sliczne oczka,
      wylaczenie dlugich swiatel i mala rundka po lesie, oczywiscie nalezy jezdzic
      szybko miedzy drzewami, bron Boze po sciezakch, hamowac przed samym drzewem.

      4. zapisanie sie na lekcje kickboxingu, troche to potrwa, ale da najwieksza
      przyjemnosc kiedy go w koncu dorwiesz w swoje lapki

      5. na powaznie: olej kretynka i sie nie przejmuj, to jego sposob na leczenie
      urazonej dumy malego prosiaka, ktory zachowal sie jak cham. Jak mawiaja "cnota
      broni sie sama".
      pozdrawiam
      • Gość: mezzo Re: ZEMSTA?Oczywiście!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 15:20
        zemścij się to oczyszcza.czasami cnota musi czynnie sie bronic.Nie pozwól być
        ponizona.Będzie się to za Toba ciągnęlo baaaaaardzo długo.Nie wierz ,że bycie
        mądzrzejsza da Ci ukojenie.Zadałas się z debilem i On musi wiedzieć,że nie
        jestes idiotka.zemsta powinna być precyzyjnie obmyslona,samo to Ci
        pomoze...Nie jesteś petentem w zyciu..Nie daj się...Inaczej nie dojdziesz do
        ładu ze sobą,będziesz się obwiniała,że to Twoja wina,bo nie widziałas itd...On
        musi popamietać.Inaczej minie długo czasu nim kogos pokochasz.Nim dasz sobie
        szansę na nowy związek.
    • maurycyxxl Re: ZEMSTA 04.04.02, 17:19
      Jako facet dam Ci radę. Możesz po prostu trzasnąć go w pysk, ale nie w
      samotności, ale przy audytorium. Najlepiej niech to będą jego znajomi. To
      upokarza faceta chyba najbardziej, a gwarantuje, że nie posunie się w odwecie
      do damskiego boksu - miałabyś swiadków + obdukcja = wyrok.
      A czy zasługuje? Oczywiście, że tak. to kurdupel, zapomnij o nim jak
      najszybciej, dobrze, że kurdupelstwo wyszło z niego teraz a nie jak u
      niektórych forumowiczek po 10-15 latach małżeństwa. A dlaczego cie obgaduje? ze
      strachu moja droga, ze strachu, żeby nikt nie pomyślał, że to on jest skurwiel.
    • maurycyxxl Re: ZEMSTA 04.04.02, 17:42
      poza tym zawsze możesz umówić się na jakąś kawę na Starm Rynku z ....kims
      normalnym....( to tzw. nieśmiała propozycja była :)))))
      • Gość: mezzo Re: ZEMSTA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 18:23
        Maurycy jestes boski!!!Bo ja nie jestem mściwa tylko jak widze jak ludzie sa
        bezlitosni to czuje sie bezradna.Ta bezkarność...I co z tego ,że pomyslimy
        drań i tak jesteśmy ofiarami.Dotyczy to oczywiscie obu stron.Dlatego jestem za
        zemstą.Ja zawsze odpuszczałam,ale wiem,że nie warto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka