magdalenka_
17.04.02, 14:08
... moze i jestem przewrazliwiona, malo tolerancyjna i wogole jestem najgorsza
przyszla synowa na swiecie, ale czy "Ona" musi sie do wszystkiego wtracac,
ograniczac nas i kontrolowac, czy musi krzykiem narzucac swoje zdanie. Jestem
szczesliwa do czasu, az ona sie nie wtraci, a uwielbia to robic szczegolnie
wtedy, gdy ja potrzebuje obecnosci i wsparcia mojego chlopaka, ma pretensje o
to, ze on u mnie zje, za dlugo przebywa, nocuje ma pretensje doslownie o
wszystko, nie moge patrzec w jakiej sytuacji stawia swojego syna, ze zmuszony
jest wybierac .... zle mi ....