16.10.04, 21:22
Tęsknota spala mnie na popiół
i z bolesnym trudem buduję drogę
do kolejnego jasnego dnia
Kołysaniem trwaniem czekaniem
składam hołd najgłębszym uczuciom
Z pokorą chcę przyjąć każde rozstanie
aby wykupić bilet na pociąg
do następnej pięknej krainy
Zanurzona w drogich wspomnieniach
owijam wokół palców nitki wiersza
Wdzięczna losowi za ciebie za siebie
za każde z cierpienia natchnienie
próbuję zrozumieć czy płaczę z tęsknoty
czy cieszę się z twojego istnienia
Radość mnie wypełnia ekstazą
gdy całuję cię każdą myślą
Ból mnie przenika gdy wyciągam dłonie
do ciebie i trafiam na puste krzesło
Jesteś więc światłem i cieniem
złotem i srebrem rozkoszą i udręką
Jak kryształ który skupia w sobie
wszystkie barwy tęczy
Obserwuj wątek
    • libressa Re: Kryształ 17.10.04, 07:20
      Malin_a,
      co tak nostalgicznie, jakowes wapory Cie dopadły???

      "Na ulicach świata
      W środku dnia
      Na dnie naszych serc
      I w pociągach pustych, które śpią
      Rozglądamy się
      By kogoś mieć
      By kogoś chcieć
      Tak już jest
      Szukamy się
      Szukamy się
      Szukamy się pośród nas

      Gdzie za okien
      Ciepły słońca blask
      Tak kołysze mnie
      I w nadziejach, które każdy ma
      Spotykamy się
      By kogoś mieć
      By kogoś chcieć
      Przecież wiesz

      Szukamy się
      Szukamy się
      Szukamy się pośród nas
      Szukamy się
      Błądzimy gdzieś
      Dopóki życie trwa

      Moze tak???

      Pozdrawiam
      Libressa
      ---
      Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka