Dodaj do ulubionych

A co mi tam...:)))

18.10.04, 07:50
Stała w promieniach jesiennego słonca, jej długie czarne włosy rozwiewał
wiatr...Jej cudnie zielone oczy wyrażały radość.
Stał nieopodal spogladajac na Nia ukradkiem, tak bardzo chciałby zblizyc sie
poczuc jej zapach, dotknąc, poczuc smak Jej warg...
Patrzył na zmysłowość gestów, na *kocie* ruchy ...Dotykała i przeczesywała
piękne, lśniace włosy...
Czuł coraz większa ekscytację, wiedział ,ze Ona wie co czuje...
Zaczęła zbliżać sie do Niego, poczuł niewyobrażalny dreszcz emocji, wyciagnał
ku Niej ręce, przyjęła z ufnoscią, zdecydowanym ruchem przyciagnął do siebie
i mocno przytulił.
Odchylił włosy i delikatnie całował szyję, te piękną szyję.
Poddawała sie pieszczotom, nagle ich usta spotkały się, namiętny pocałunek
i ten namietny żar oczu, teraz ciemnozielonych z ekscytacji.
Ich ciała w takiej bliskosci...
Nawet nie wie jak to sie stało,ze znaleźli się w pokoju hotelowym,
pospiech jaki towarzyszył w uwalnianiu sie od ubran i te Jej cudowne piersi
i ciało, lekko drżące wszystko to wskazywało, ze nieuchronnie zmierzają ku
zatraceniu...
Ich ciała drżały, trawił je ogień namiętnosci i pożadania.
Pieszczotom wzajemnym nie było końca...
Stało sie, bliskość w bliskosci....
Po chwili leżeli obok cudownie zmęczeni, nie wymawiając zbędnych
słów...Nirwana...
Za oknem zapadał zmrok...

Miłego dnia i tygodnia!
Libressa
---
Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
Obserwuj wątek
    • Gość: domcio Re: A co mi tam...:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 07:52
      koszmar... to sen jakis Cie dręczył?
      • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 08:58
        tak sniłes/łas mi sie ty:DDDD
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • Gość: domcio Re: A co mi tam...:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 09:29
          To napewno nie byłem ja. Tak koszmarne "dzieło" musi tkwić głęboko w Tobie- ale
          nie martw się- grafomaństwo nie jest karalne...
    • hetacus Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 09:00
      No tak ! Idealny moment na takie cudne historie, poniedziałek rano przy
      pierwszej kawie w pracy! A co mi tam, pomarzyć można nawet w pracy, pracodawca
      się nie domyśli ;-)
      • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 09:09
        Ale moze to być w pewnym momencie uciażliwe, ale co tam :)
        Witaj Hetacusie miły :)
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • larix31 Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 09:27
      Libress...jak w amerykańskim filmie, za łatwo i za szybko im poszło:)))
      • samowolny Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 09:34
        larix w ameryce zycie tak szybko płynie..jak choremu po rycynie
        tedy nie ma sie co dziwować że umiom tak szybko kopulować:)))
        • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 09:46
          Samowolny witaj, brutalu jeden:))))
          moze rozwiniesz TY ten watek??? Co???
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
          • samowolny Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 10:09
            jak tu rozwijać jak juz są "po herbacie" i to bez gry wstępnej:)))
            a gdzie "za kolanko, za raczke i buzi ,buzi, buzi, by zmysłów gorączke
            rozbudzić"?:))
            a oni tylko .."hej siup zmiana dup..":)))
            • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 10:13
              przeciez mogli juz odpocząc i wznowić, czyż nie???
              pokoj wynajęty do południa dnia nastepnwego :DDDD
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
              • samowolny Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 10:18
                jak do południa to zdążą oglądnąć wszystkie filny na kablówce:))
                • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 10:20
                  to takie *amerykanskie*:DDDDDDDDDD
                  Moze, jakas wspolną kąpiel???
                  ---
                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 09:45
        Witaj Larix,
        dokonałam niezbednych uproszczen, nie lubie długich postów...whatever :))))
        Ale emocje niesie niezbedne co???
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • larix31 Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 09:55
          Libress co to za emocje skoro nas nie dotyczą...:DDDDD
          • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 10:15
            Ok, w takim razie niech to bedzie na Twoim terenie...
            Tylko bez piwa bardzo proszę...
            Mozesz Ty ukradkiem spogladać na te *apetyczna brunetke*:)
            No chyba ,ze wolisz opisac swoich kontrolerow:)
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • mandaryn_ka Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 11:10
      Leżeli obok się, nieruchomo. Ona patrząc w martwą szybę okna obserwowała, jak
      dzień chowa się za dachami pobliskich domostw.
      Sięgnęła po torebkę leżącą na stoliku przy lampce nocnej. Wyjęła z niej
      papierosa, zapalniczkę. Odpaliła go, zaciągając się papierosowym dymem...

      -I co teraz z nami będzie?
      Rzuciała do niego niespodziewanie.

      Cześć pracy! rodacy... ;-)
      • mandaryn_ka Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 11:11
        Oczywiście miało być " Leżeli obok siebie(...)"
      • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 11:52
        jak masz na imię??? Zapytał pieknej nieznajomej...
        czy to ma jakiekolwiek zanczenie odrzekła...
        W tym momencie poczuł znowu to zniewalające uczucie,
        dreszcz emocji i ekscytacji... Atłasowa posciel szelesciła...
        Jej smagła cera i ta biel i te włosy lekko potargane...piekna, zmysłowa...
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • libressa Oczywiscie, witaj miła Mandaryn_ko :))))) 18.10.04, 11:53
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • mandaryn_ka Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 12:59
          - Padał deszcz, wsiadłam do Twojego samochodu, bo zaproponowaleś mi, że
          podwieziesz mnie do domu.
          No i podwiozłeś...

          - Aha, zapomniałam Ci podziękować.
          Uśmiechnęła się do niego.
          • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 13:06
            Drzwi domu otworzył mąz, kochanie dobrze ,ze jestes własnie konczy gotować się
            *kapuśniak*, za ktorym przepadasz...o Jej smukłe nogi ocierał sie bury kot...
            :)
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • mandaryn_ka Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 13:20
              Przyjrzała mu się uważnie. Na konierzyku koszuli wystającej spod marynarki od
              Guccie'go zauważyła ślad krwisto - czerwonej szminki...
              Udała, że nie dostrzega.
              Uśmiechnęła się do swoich myśli.

              Witaj Kochanie. Cmoknęła go w policzek udając, że cieszy ją jego widok.
              :-)
              • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 13:32
                Myśl przebiegła niczym błyskawica, ten *kapusniak* to z mrozonek, inaczej nie
                zdążł by przed jej powrotem...Usiedli przed telewizorem on jakby nigdy nic
                zmieniał pilotem kanały, ona konczyła szalik na zime...kot łasił sie do ich
                nóg...:)
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • mandaryn_ka Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 13:41
                  :-)
                  A za oknem jesienna słota...
                  Kryształowe krople deszczu uderzały o parapet pozostawiając po sobie głuche
                  dźwięki.

                  Kot wspoczył jej na kolana, przytulila go do siebie, pogłaskała po kosmatym
                  łebku.
              • grafomaniak Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 13:33
                i wtedy się obudziła z przerażeniem stwierdzając że zlała sie w łóżko

                :-)))))))))))))))))))))))
                • mandaryn_ka Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 13:46
                  Nieeee,
                  Następnie wzięła do ręki jeden drut, którym robiła szalik na zimę i powiedziała
                  do niego: jak mi nie przestaniesz dokuczać, to Ci go zaraz zbiję w tyłek !!
                  :-)
                  • mandaryn_ka Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 13:50
                    Powiedziała to oczywiście do grafomaniaka !!
                    • grafomaniak Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 13:52
                      och kłuj mnie tym drutem, kłuj - odrzekł - bądź moją dominą i zagrajmy sobie w
                      domino hehehehe
                      • mandaryn_ka Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 13:57
                        - Och nie będę aż tak okrutną...
                        powiedziała ona.
                        Boję się, że mogłoby to źle na Ciebie wpłynąć. Mógłbyś się po tym zsikać ze
                        strachu!!!!!!!!!!!!

                        /Bez odbioru!!/ :-(
                        • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 14:10
                          czasem Mandaryn_ko ,niektorym sie wydaje,że mogą sobie przy nas *poswiecic*
                          odbitym od nas blaskiem...
                          Pozdrowka
                          Libressa
                          ---
                          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                          • mandaryn_ka Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 14:30
                            :-))))

                            Dziękuję Libresso...
                            • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 14:32
                              I ja ,i ja , i ja :)))))
                              ---
                              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                              • mandaryn_ka Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 14:36
                                ha, ha, ha, ha ;-)
                                • libressa Re: A co mi tam...:))) 18.10.04, 14:38
                                  a ja tam lubie takie grafomanskie teksty, po *samotnosci w sieci*, kazdy moze
                                  pisać ;DDDDDDD
                                  ---
                                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka