IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 00:13
Ech... tak mi smutno. Zazwyczaj gdy mam chandre to gadam z moja przyjaciółka,
tym razem nie moge jednak tego zrobic. Tak sie zastanawima, od czego by tu
zacząć... No wiec może, od tego ze mam 16 lat, tysiace kompleksów i doskwiera
mi samotność ... wracając do mojej przyjaciółki, cóż naprawde ładna z niej
dziewczyna. Dzis jakis koleś zaprosil ja na sesje, a raczej to jest coś
powaznego, bo sesja odbedzie się w Mariocie. Strasznie się ciesze z tego
powodu, bo ona naprawde się na takie spawy nadaje. I wcale nie jest glupia,
uczy sie w naprawde dobrym lieceum. A z drugiej stony... cholernie jej
zazdroszcze ;/. Mimo, że nigdy nie daje mi tego odczuc i zawsze mnie wspiera,
ja wiem że jest o niebo ode mnie ładniejsza i inteligetnijesza. Ja cięzko
pracuje na swoje oceny, jej idzie to o wiele łatwiej. Gdy jestesmy gdzies
razem, na kawie lub zakupach, widze facetow którzy gapia sie na nia, czasem
nawet podchodzą i prosza o nr. tel. potem widzą mnie i pewnie sie zastanawiaj
co takie brzydkie kaczątka robi z takim pięknym łabędziem... ;(. Dzis sie z
nią nie spotkałam, bo mam takiego doła, że przy niej czuła bym się jeszcze
brzydsza i mniejsza niż zazwyczaj. Zreszta nie chcilam jej psuc radości z
powodu tej sesji... i w dodatku tak mi źle samej. Marzy mi sie facet, którego
pokochm... Mam dosyć bycia samym, dosyć rodziców, którzy codziennie
powtarzaja, że powinna schudnąć. Mam 165 cm i 58 kg, wiem że to sporo jak na
mój wzrost, no ale aż tak źle chyba nie jest, a może sie łudze? Starzy
codzinnie „kochani mogabyś schudnąć” ;(. I jak tu nie plakać... Założyłam
nowy wątek, chcą napisac o... sama juz nie wiem o czym... nie wiem czego
chce... po co pisze... i jaki jest sens mojego życia... Co mam robic? Tak mi
smutno ;(. Czy jest tu ktoś równie nieszczęśliwy jak ja??? ;(. Wkurza mnie to
że jestem brzydka!!! Wiec mi nie gadajcie, że uroda może byc przeszkodą. A
może się myle. To chyba jest tak, że z uroda źle a bez niej jeszcze
gorzej ;]. Anyway sama nie wiem co? Może jutro obudze sie odmieniona...
piękna i szczupła... piękne marzenie, może kiedyś się spełni... wie ktos może
o „deszczu” jakiś spadających gwiazdach w najblizszym czasie? Moj brak urody
i marzenia zostaja, trzeba życ dalej... oby za pare lat moglabym na to
wszytko patrzeć innaczej, mam nadzije że bede happy. Czego wam też życze. ;(
Obserwuj wątek
    • serta :) 23.10.04, 00:47
      Nawet sobie nie wyobrazasz jak doskonale Cie rozumiem.Jestem troszke starsza
      od Ciebie i bedac w szkole podstawowej mialam podobne problemy -
      kompleksy.Zaczelo sie od tego,ze od samego poczatku mojego istnienia bylam
      dzieckiem,o ktore troszczono sie chyba az nadto.Nawet na pewno.I problem
      pojawil sie wlasnie w szkole podstawowej.Kazdy stawal sie na swoj sposob juz
      jakos samodzielny,a ja nie moglam ... nie moglam wyrwac sie spod opieki
      rodzicielskiej.Zawsze czulam sie gorsza,bo nie potrafilam dorownac w
      tej "samodzielnosci" rowiesnikom,bo nie wolno mi bylo tego co innym,a potem ...
      kiedy pojawilo sie pierwsze zauroczenie po prostu w siebie
      watpilam.Okropnie.Wszystkie kolezanki wydawaly mi sie lepsze - nie wazne czy
      byly ladniejsze czy brzydsze,dla mnie po prostu wszyscy byli lepsi.Pozniej
      dziewczyny mialy chlopakow,chlopcy dziewczyny,a ja ... nikogo.Bo przeciez bylam
      zupelnie inna.Paskudne uczucie.I tona kompleksow ... Tylko,ze ktoregos pieknego
      dnia nastal taki moment,kiedy doszlam do wniosku,ze tak naprawde ... jestem
      duzo lepsza od nich wszystkich (moze to za sprawa srodowiska,w ktorym zaczelam
      obcowac w ktoryms momencie - starsi sporo ode mnie ludzie) - mowiac
      brzydko,dostrzeglam,ze nie mam tak nasrane w glowach jak oni.I wiesz co Ci
      powiem - strasznie dumna z tego bylam.I mimo,ze zapewne nigdy najpiekniejsza
      nie bylam,czulam,ze jestem po prostu lepsza - madrzejsza.Zostalo mi to do
      dzis.I naprawde dodaje pewnosci siebie! Nie trzeba byc sliczna,trzeba jedynie
      wierzyc w siebie.Wiem,ze jest Ci przykro kiedy czujesz sie jak brzydkie
      kaczatko przy kolezance,ale uwierz - nie warto sie zamartwiac.Kiedys moze sie
      zdarzyc tak,ze to ona bedzie Ci zazdroscic ...
      Pisz do mnie jakbys miala kiepski nastroj.Chetnie "wyslucham" :) trzymaj sie
      cieplo






      • Gość: lanvin Re: :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 00:53
        dzieki, coz nie jej wina że jest ładna, a mi rzeczywiście brak pewności siebie.
        ale jak mam byc pewna siebi kiedy od własnych rodziców i innych członków
        rodziny słysze teksty w stylu "gruba jestes, mogłabys schudnac" albo " jej jak
        bylas mała, bylas taka sliczna, szkoda ze ci to nie zostało" ;/. płakac mi sie
        wtedy chce, ze inni to to moze bym zrozumila, ale wlasna rodzina??? ;(
        • serta :((( 23.10.04, 01:25
          Nie placz,placz w niczym nie pomaga.Wrecz przeciwnie - doluje czlowieka
          jeszcze bardziej.Chociaz wiem,ze latwo mowic ... czasem sie po prostu ma ochote
          plakac,bo jest czlowiekowi zle.Nie wiem dlaczego rodzina czasem traktuje tak,a
          nie inaczej wlasne dziecko.Moze nie spelnia jakis ich oczekiwan? Nie mam
          pojecia.Ale na pewno tak sie nie powinno robic,bo mloda osobe jest bardzo latwo
          wpedzic w kompleksy.Glowa do gory! Jutro jest nowy dzien - jak bedzie Ci zle,to
          pisz.
          • balbiina Re: :((( 23.10.04, 03:50
            nie dziwie sie ze masz spaczone rozumowanie, bo masz rodzicow debili.
            Od kiedy 165 - 58 kilogramow jest gruba????
            Jest tyle nieszczesliwych kobiet piszacych na Forum wazacych 75+ kilo

            1. Wiesz co? Nie uroda sie liczy ale seksapil ktory wychodzi ze sroda.
            2. Moze skup sie na rozwoju duchowym, a to da Tobie poczucie stalej wartosci
            A uroda nie jest wartoscia absolutna - zawszse sie znajdzie mlodsza,
            piekniejsza, bardziej pociagajaca.
            3. I jeszcze jedno: poczucie atrakcyjnosci bierze sie z milosci rodzicow -
            pewnie Cie nie przytulali i byli zimni.

            Az sie flaki przewracaja jak takie rzeczy czytam. Kiedys jak znajdziesz sie w
            wozku inwalidzkim to bedziesz zalowala ze nie docenialas swojego "normalnego"
            zycia!
    • Gość: evamari Re: brzydka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 11:54
      wcale nie jestes gruba..przy takim wzroscie masz wage idealna!! Nie sluchaj
      rodzicow, bo te ich komentarze nie wiem skad sie biora, a moze Ty zbyt czesto
      mowisz, ze chcialabys cos zmienic w wygladzie, schudnac i oni Ci po prostu
      przytakuja.
      Uroda?? To sprawa subiektywna..jednemu podoba sie to, innnemu tamto..wszystkim
      do gustu nie trafisz. Nie ma brzydkich kobiet, nie wmawiaj sobie, ze jestes
      brzydka...poza tym masz dopeiro 16 lat, jeszcze sie zmienisz.
      I naprawde wiara w siebie...ale wiem, ze ciezko o to, bo niestety nie ma
      sklepu, w ktorym to sprzedaja, wiare w siebie trzeba wypracowac, a to bardzo
      trudne. Piekna przyjaciolka u boku nie ulatwia tego..To uczucie zazdrosci jest,
      choc go nie chcemy, bo ona jest naprawde fajna, sympatyczna, madra....i az
      czasem sa wyrzuty sumienia, ze jej czegos zazdroscimy ale to silnejsze od nas...
      Ale np.Twoja przyjaciolka nie ma pewnosci, czy chlopak ktory sie nia
      interesuje, leci na jej urode, chce ja miec jako ozdobe, czy po prostu ja
      lubi...To tez problem...byc traktowana jak towar na wystawie.
      Jeszcze wiele sie zmieni, i wygladzie, i w charakterze..dojrzewasz teraz...ale
      nie zalamuj sie, usmiechaj sie do ludzi, badz mila i serdeczna, a to przyniesie
      Ci plony:)>
      Glowa do gory!
      • kohanek Re: brzydka 24.10.04, 00:17
        "Uroda?? To sprawa subiektywna..jednemu podoba sie to, innnemu tamto..wszystkim
        do gustu nie trafisz"

        Tak, tylko jak jednemu i drugiemu i milionowemu podoba sie wlasnie TA sama,
        to wiadomo ze jest piekna.

        Jak na Ciebie sie nie gapia - nie jestes piekna, ale sa brzydsze tez wiec nie
        placz.
    • Gość: italy_m Re: brzydka IP: 82.52.34.* 25.10.04, 13:26
      usmiechnij sie tak poprostu!stan przed lustrem i powiedz sobie:jestem ladna!
      Powtarzaj to tyle razy az uwierzysz ze tak jest!To taka autosugestia!jesli na
      codzien bedziesz chodzic z mina pokrzywdzonej szarej myszki ludzie wlasnie tak
      beda cie odbierac!ale zacznij sie usmiechac chodzic z podniesiona glowa(zobacz
      jaka jestem super)uwierz w siebie to inni tez uwierza!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka