Dodaj do ulubionych

W lesie listopadowym

16.11.04, 11:35
Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach
Ileż piękniej drozdy leśne śpiewają
Niż śpiewak płatny na chórach

Wokół lasy, lasy i wiatr
I całe życie w wiatru świstach
Wszyscy których kocham, wita was
Modrzewia ikona złocista

Jak łasiczki ścieżka w śniegach
Droga życia była kręta
Teraz z lasów zeszła na mnie
Młodych jodeł zieleń święta

Nie ludzką ręką malowany jest
Wielki smutek duszy mojej
Lecz nawet złockiej ikonie
Ja nigdy nic nie powiem

Wokół góry...

Ważne są tylko kopuły pieśni
Które na górze wysokiej zostaną
Nikt nie szuka inicjałów cieśli
Gdy cieśle dom postawią

Przyjaciele, którzy jemioły czcicie
Dobrze, że chodzicie światem
Wkrótce jodełkę zieloną spalicie
By darzyła was ciepłym latem

Wokół góry...
Obserwuj wątek
    • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 12:06
      "Nie wierz, gdy mówią, że chcemy jedynie
      Z głodu nie marnieć i ustrzec się chłodu.
      Złe sny uciszamy, by słyszeć wyraźniej
      Czy na rzece naszej pękają już lody.

      Pozorna cisza. Lecz wytrwałość nasza
      Rozpali każde już ostygłe słowo,
      Na nowo nazwie, co ponazywane,
      Nadziei znów pozwoli nam skosztować.

      Tak wciąż uparcie czekamy na wiosnę
      Schowani w myśli niepokornych kokon,
      Bez strachu patrząc wrogom prosto w oczy,
      Dyktując wojnę fałszywym prorokom.

      Pozorna cisza. Lecz wytrwałość nasza
      Rozpali każde już ostygłe słowo,
      Na nowo nazwie, co ponazywane,
      Nadziei znów pozwoli nam skosztować".

      Pozdrawiam Cię w samo południe! :-)

      • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 12:13
        "Jak długo pisana mi jeszcze włóczęga
        Ech gwiazdo - ogniku ty błędny mych dni
        Spraw, by skończyła się wreszcie ta męka
        I zapędź, do czułych zakulaj mnie drzwi.

        Lecz gdzie jest ten dom, jak tam idzie się doń?
        Gdzie jest ta stanica, gdzie progi te są?
        Tam most jest na rzece, za rzeką jest sad,
        Tam próżnie się kończy, zaczyna się świat.

        Jak długo...

        Lecz gdzie rzeka ta, gdzie rzucony jest most?
        Gdzie sad ten jest biały, jabłonki gdzie są?
        Na krzewach owoce i strąca je wiatr,
        Do kosza je zbiera ta ręka jak kwiat.

        Jak długo...

        Te strony gdzieś są, gdzieś daleko za mgłą
        Więc idę i dalej przedzieram się wciąż
        Zbierają się ptaki, ruszają na szlak
        Już lecą, wprost lecą, nie błądzą, jak ja".

        Pozdrowienia wczespopopołudniowe dla Ciebie...
        • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:31
          Ballada o listopadzie
          słowa: Józef Baran
          muzyka: Krzysztof Myszkowski

          Kapodaster na IV progu
          G C G C
          "listopad to niekochana kobieta
          G C G C
          co narzeka narzeka narzeka
          D e C G
          rozpuściła włosy przed lustrem
          C D G C
          i na nic już nie czeka

          przeczytała wszystkie listy z drzew
          w żadnym nie znalazła nic dla siebie
          rozrzucone leżą u jej stóp
          wiatr roznosi je po ziemi i po niebie

          popatrzyła w gwiazdy a tam smutki
          już na resztę życia jej pisane
          więc zaniosła się wariackim śmiechem
          żeby nikt nie wiedział co jest grane"

          • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:40
            Ech, ależ sentymentalnie, nastrojowo się zrobiło...
            I to jam ten nastrój wywołał...
            • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:43
              Uśmiechnij się do mnie smutny buziaku :-)

              Nie chcę, żeby Ci było smutno...!

              Słyszysz mnie ??

              Nie chcę, protestuję!! :-)
              • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:53
                Brrrr, wyjrzałem przez okno... . Pada deszcz...
                Ale próbuję się uśmiechnąć :-)
                • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:55
                  Ooooo wiidzisz, od razu leeepiej!! :-)

                  Jak widzę Twój uśmiech, to mi cieplej na sercu...
                  • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:08
                    Przez ten deszcz komputer mi odmawia współpracy, Brutus jeden paskudny...
                    Ślę ten swój uśmiech w świat... :-)
                    Lepiej jest...
                    • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:13
                      Tamtara-tamtara-tamtara-dam Bonaanza!
                      Tam-tara-tamtara-tamtara-tamtamtam... ;-)

                      Hurraaaaaa!!

                      Świat Ci podziękował :-)
                      • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:17
                        ... w osobie Mandarynki, reprezentantki świata ;-)
                        A czy w ogóle byłaś upoważniona do tego czy to może Twoja mandarynkowa
                        samowola ?
                        ;-)
                        • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:25
                          O cholercia! Nie pomyślałam o tym ... ;-)
                          Ale myślę, że świat mnie za to nie zlinczuje:-)
                          Przecież kierowałam się pobudkami bardzo humanitarnymi :-)
                          • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:29
                            ja będę świadczył za Tobą w każdym razie :-)

                            Czy u Ciebie Mandarynko też tak brzydko ? aż mi się z pracy chyba nie będzie
                            chciało wychodzić...
                            • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:32
                              U mnie też jest szaro, buro i ponuro...Ale co tam, za 5 miesięcy wioosna ! a za
                              8 miesięcy wakaaacje ! ;-)
                              • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:34
                                no nie, 5 miesięcy to ja w pracy nie wytrzymam, chyba jednak musze wyjść
                                dzisiaj, coby mojego szkraba z przedszkola odebrać :-)
                                • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:38
                                  A moje szkrabiątko już odebrane, przez babcię... Nawet dziś rano nie płakusiała
                                  tak bardzo:-) Moja kochana dziewczynusia...
                                  • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:40
                                    Hmmmm, pewnie dzielna po mamie :-)))
                                    • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:46
                                      Pewnie tak... :-)

                                      Muszę już zmykać...

                                      Miłego popołudnia, nie zapomnij o szerokim uśmiechadle! ;-)
                                      pa, pa...
                                      • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:48
                                        Zmykaj zatem :-)
                                        papatki :-)
              • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:54
                ...Ja w kwestii śmiechu...:))))))



                śmiechu mi trzeba
                na te dziwne czasy
                śmiechu zdrowego
                jak źródlana woda

                niech mnie kołysze
                w tej wielkiej podroży
                i niech prowadzi
                gdzie śmieszna gospoda

                niech dźwięczy męczy
                aż do zadyszki
                śmiechu mi trzeba
                przede wszystkim

                niech się zatrzęsą
                od śmiechu ściany
                niechaj na zawsze
                będę nim pijany

                nie okrutnego
                nie cynicznego
                śmiechu mi trzeba
                bardzo ludzkiego
                • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:07
                  Szczęście
                  słowa: Bolesław Leśmian
                  muzyka: Krzysztof Myszkowski

                  C e F C
                  "Coś srebrnego dzieje się w chmur dali.
                  e F G
                  Wicher do drzwi puka, jakby przyniósł list.
                  C e F C
                  Myśmy długo na siebie czekali.
                  e F G
                  Jaki ruch w niebiosach! Słyszysz burzy świst?

                  Ty masz duszę gwiezdną i rozrzutną.
                  Czy pamiętasz pośpiech pomieszanych tchnień?
                  Szczęście przyszło. Czemuż nam tak smutno,
                  Że przed jego blaskiem uchodzimy w cień? ...

                  Czemuż ono w mroku szuka treści
                  I rozgrzesza nicość i zatraca kres?
                  Jego bezmiar wszystko w sobie zmieści,
                  Oprócz mego lęku, oprócz twoich łez ..."

                  To mój ulubiony utworek w wykonianiu SDM...:-)

                  • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:16
                    A co powiesz na to...?

                    Może sie spotkamy, znów po kilku latach...
                    Może właśnie tutaj lub na końcu świata.
                    Będziesz wtedy inna, ja wciąż taki sam...
                    Może nam się uda zacząć jeszcze raz....:)))))))*
                    • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:28
                      Bardzo to lubiłam grać i śpiewać... :-)

                      A to... ?

                      Koncert
                      słowa: Aleksandra Kiełb
                      muzyka: Aleksandra Kiełb
                      Krzysztof Myszkowski

                      H7 e
                      "W kołnierz wtulam twarz,
                      H7 e
                      chowam się przed miastem
                      C G H7
                      - jego cienie żłobią w mojej twarzy wąwóz.
                      C G
                      Trzeszczy, jak ułamek szkła
                      a G
                      mój codzienny niepokój:
                      C G
                      jak wydostać się z cienia?
                      H7
                      Może wtedy

                      C G
                      Gdyby koncert grać - ten na trąbki i skrzypce
                      C G
                      Tak, by dźwięki ułożyły się w wiersz?
                      C G
                      Gdyby łyżką światła rozweselić to wszystko
                      H7 e
                      Żeby we mnie zaśpiewało coś też ...

                      Rośnie we mnie mgła,
                      jak ze studzien stu.
                      Nie wiem, ilu trzeba ksiąg, by ją rozwiać ...
                      Jedno wiem, że muszę biec
                      póki sił mi wystarczy,
                      póki tylko ta nuta
                      - mam jaw sobie!

                      Będę koncert grać - ten na trąbki i skrzypce
                      Tak, by dźwięki ułożyły się w wiersz.
                      Będę łyżką światła rozweselać to wszystko
                      żeby w tobie zaśpiewało coś też".

                      • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:30
                        Toż to Mandarynko gusta mamy podobne...:))))
                        Grasz na gitarze...?
                        • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:33
                          Grałam 100 lat temu. A teraz mi ręce ze starości zgrabiały i paznokcie mi
                          przeszkadzają ;-)
                          • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:35
                            ...tak długo nie obcinałaś paznokci..?...:DDDDDDDD
                            • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:39
                              Eche...;-)

                              Teraz mam takie 7-mio metrowe, bo od czasu do czasu je piłuję pilnikiem
                              stolarskim i takie pozakręcane, jak sprężynki do długopisu ;-)
                              • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:45
                                :)))) właśnie sobie to wyobraziłem...szczególnie ten pilnik stolarski...:))))
                                • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:48
                                  Ha, ha, ha...
                                  ;-)

                                  Larix, zmykam już pocichutku...

                                  Trzymaj się cieplutko...
                                  pa, pa :-)
                                  • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:50
                                    Pa...trzymaj się. Ja też zaraz zmykam po mojego szkraba...:)
      • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 12:53
        ***

        Czasem nagle smutniejesz
        To jakby dnia ubywa
        I nie wiem jak ci pomóc
        Więc tylko proszę- wybacz
        Czasem łzy w twoich oczach
        Na krótką chwilę goszczą
        I nie wiem czy coś mówić
        I nawet nie wiem po co
        Puszczam więc wtedy latawce
        Ze śmiechu mego śmieszne
        I znowu dnia przybywa
        Powietrze staje się lżejsze
        I lżejsza staje się wędrówka
        Z plecakiem wciąż coraz cięższym
        Nad domem przysiadła tęcza
        Na nieba niebieskiej gałęzi

        /A. Ziemianian/
        • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:25
          "Coraz krótsze listy od ciebie
          Piszesz że ogrodnik umarł
          Cicho przeszedł przez życie
          Nikt się tej śmierci nie spodziewał
          Nawet kwiaty które sadził wczoraj

          Piszesz jeszcze że jesień jest ładna
          Po ogrodzie sadzie szaleje
          Jabłka nad ranem strąca
          Wszystkie powoli woła do siebie

          U ciebie też ze zdrowiem krucho
          Wiem- choć o tym nie wspominasz
          Poszarpane całkiem twoje nerwy
          I jeszcze innych sto spraw

          Coraz rzadsze listy od ciebie
          Listonosz tu chyba nic nie winien
          Coraz krótsze listy od ciebie
          Szukamy się już tylko we mgle"

          /A. Ziemianin/
          • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:31
            Cześć Mandarynko...
            :))) to ten wiersz, który najbardziej lubię (jeśli chodzi o Ziemianina)
            • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:36
              No! To bardzo się cieszę, że się wstrzeliłam w Twój gust! :-)

              Cześć Larix ! :-)
              • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:39
                Ty to potrafisz...:))))))
                • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:41
                  Eee tam, ja wiem ?
                  To chyba sprawa intuicji :-)
        • m_alina Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:30
          Sliczne wiersze Ziemianina...chyba to będzie moja lektura na jesienne dni.
          • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 13:37
            Rozmowa bez słowa

            Z tobą choćby pomilczeć
            Jakże jest ciekawie
            Gdy siedzisz cała piękna
            Przy swej małej kawie

            I podnosisz filiżankę
            Nie nazbyt wysoko
            Jakbyś chciała sprawdzić
            Czy jest jeszcze po co

            Włosy twe kochane
            Oczy twe kawowe
            Jakże cię podziwiam
            W tej cichej rozmowie

            /A. Ziemianin/
    • m_alina Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 12:24
      Wiosennej burzy zielona grzywa
      Horyzont smuży, bruki obmywa
      A my naprzeciw
      A my naprzeciw
      Jak dzieci
      Skaleczy serce bolesna drwina
      Świat się nie kończy i nie zaczyna
      A my naprzeciw
      A my naprzeciw
      Jak dzieci
      Oby nam dane było najwięcej
      Otwarte oczy i czułe serce
      A my naprzeciw
      A my naprzeciw
      Jak dzieci
      Jest frasobliwa radość istnienia
      Kto nie przeżywa świata nie zmienia
      A my naprzeciw
      A my z nadzieją
      A my jak dzieci
      Niech nas wyśmieją
      My pomachamy do nich z daleka
      Tak długa droga jeszcze nas czeka

      Pozdrawiam jesiennie machając nadzieją:)
      • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 12:39

        Odpowiadam melancholią...

        "Przy piwie w karczmie w Limanowej
        Zapatrzeni w siwe mgły jesienne
        Czekaliśmy na autobusem
        Ostatnie lata połączenie
        Buk przez okno złoty talar wrzucił
        Słońce na obrusie
        Od dziewczyny przy barze pożyczyłem uśmiech
        Oddam w autobusie

        A po lesie wiatr
        Rwie na strzępy pajęczyny nić
        A po polu wiatr
        Rozsypuje kopce siana w pył
        Do puszystych traw się tuli
        Skrada się do pustych ptasich gniazd
        Po strumieniach z wodą śpiewa
        Lekkomyślny wiatr

        Wpatrzeni w okno milczeliśmy wszyscy
        Nikt nie przerywał nam czekania
        Nawet gitary zacisnęły zęby
        Wiedziały - już nie będzie grania
        Oczy dziewczyny szeptały - zostań
        Czas się zatrzymał w Limanowej
        Oddałem uśmiech, przewróciłem kufel
        Na stole talar lśnił"
        • m_alina Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 12:46
          I jeżeli spontaniczna to rzecz
          I jeżeli oczywista to rzecz
          I jeżeli naturalna to rzecz
          Weź
          To co się tu daje
          W imię słońca
          I jego gońca:
          Skowronka gwiżdżącego: amen
          • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 12:49
            Prezent na jesień

            Mam dla ciebie
            Czajnik
            Do parzenia herbaty
            Taki zwyczajny
            Porcelanowy
            W banalne wzory
            Ty przecież
            Tak lubisz
            Jasne i dobre wiersze
            Przepić łykiem
            Ciemnej herbaty
            Gdy przyjdą
            Listopady

            /A. Ziemianin/

            Pozdrowienia zza mgły beskidzkiej....
          • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 12:50
            Oooo, chyba przypomina mi się ten fragment w wykonaniu Anny Chodakowskiej...
    • meg25 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:25
      Niewyspani się rodzimy
      Przychodzimy
      Jakby nic się przed nami nie zdarzyło
      Śnimy, że to najważniejsze stać się musi
      Jednocześnie zjawi się
      Nasza młodość, nasza miłość

      Jednocześnie
      Chcemy żeby jednocześnie
      Jednocześnie
      Były święta i czereśnie
      Jednocześnie
      Chcemy być na jawie, we śnie
      Chcemy być
      Na jawie, we śnie
      Chcemy być
      Na jawie we śnie
      Jednocześnie
      Jednocześnie
      Jednocześnie

      Wieczorami poprawiamy
      W myśl niebieskiej koniugacji
      Teraźniejszy czas na przeszły
      Czekamy aby mądrość
      Przyszła tu tą sama drogą
      Co nasz wiek
      Wiek dopiero co podeszły

      Jednocześnie
      Jednocześnie
      Jednocześnie
      Chcemy być
      Na jawie we śnie

      Zakładamy to marzenie
      Tak codziennie jak koszulę
      Uciążliwe i kosztuje
      Suma szczęście nie istnieje
      Życie złoty to interes
      Piękne jest
      A księgowość wszystko psuje

      Jednocześnie
      Chcemy żeby jednocześnie
      Jednocześnie
      Były święta i czereśnie
      Jednocześnie
      Chcemy być na jawie, we śnie
      Chcemy być
      Na jawie, we śnie
      Chcemy być
      Na jawie we śnie
      Jednocześnie
      Jednocześnie
      Jednocześnie
      Jednocześnie
      Jednocześnie

      Pozdrawiam wszystkich cieplutko i uśmiech słoneczny ślę!:)))
      • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:30
        Buziaki Meg! Takie cieplusie szalikowo, czapkowo, rękawiczkowo, kożuszkowe :-)
        • meg25 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:36
          Oooo, jak mi się buzia śmieje od ucha do ucha!:)))
          Witaj Mandarynko!:))
          • mandaryn_ka Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:43
            Oooj Meeeg... Uwielbiam oglądać Twoje siódenki w promiennym uśmiechu... :-)

            Ubierasz nam się tam cieplutko? Chodzisz w czapce na głowie ?? Żeby Cię jakieś
            przeziębiebnie nie dopadło ?
            • meg25 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:49
              A skądże! Czapki w ogóle nie posiadam! Ale szaliczek i rękawiczki owszem!:)))
              A co do siódemek... właśnie byłam dzisiaj u dentysty. Oj... przystojny ten mój
              pan doktor, Mandarynko...:)))
      • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:32
        Witaj Meg..."chronicznie" uśmiechnięta...:DDDD
        • meg25 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:39
          Witaj Larix!:)))
          No, ja już tak mam!:))
          Jak tam po weekendzie? Główka nie boli?;))
          • larix31 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:44
            Tym razem obyło się bez...:)))))
            • meg25 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:50
              Ha, ha, a u mnie obyło się bez... jednego dnia bez!;)))
      • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:33
        O Megulinka :-)
        Po trzyletniej nieobecności powraca na FR ;-)

        Witaj zbłąkany wędrowcze :-)
        • meg25 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:40
          Czołem ulubiony Hetakusie!:)))
          Ciężko mi się dzisiaj pracuje, weekend zupełnie mnie wybił z rytmu!:)))
          • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:42
            Wszystko jasne ! Weekendy Ci szkodzą ! Ale niestety, nie da się ich
            zlikwidować ;-))) na pocieszenie powiem Ci, że na nastepny długi weekend póki
            co się nie zanosi ;-)))
            • meg25 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:46
              Ha, nicponiu! Widzę, że chętnie pozbawiłbyś mnie tych nielicznych chwil
              wytchnienia!;)) Czekaj, czekaj, już ja Ci pokażę!:))))
              • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:49
                ależ ja chciałbym Ci nieba przychylić :-)
                jestem pełen wyłacznie dobrych intencji, jak każdy mężczyzna zresztą ;-)
                • meg25 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 14:52
                  No to przychylaj Hetakusie, chętnie wskoczę na jakąś puszystą chmurkę! Może
                  nawet Ciebie zabiorę ze sobą!;)))
                  • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 15:00
                    ha, ale czy taka chmurka wytrzyma moje 78 kilogramów ?!
                    • meg25 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 15:10
                      Oj, znajdziemy taką wzmocnioną!;)) Nie bądź taki przyziemny!;)) Romantyzm nas
                      uniesie:)))
                      • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 15:13
                        jak tu nie być przyziemnym jak system co rusz mnie wylogowywuje !!!
                        póki co lecę do przedszkola po mego małego skarba :-)
                        Miłego i romantycznego dzionka Megulinko :-)
                        pa pa
                        • meg25 Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 15:15
                          U mnie to samo:(
                          Leć, uściskaj Skarba ode mnie i bawcie się dobrze!:))))
                          Pa,pa...
    • jmx Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 17:22

      Hm, co roku będziesz to pisał? ;-)
      Bo pamiętam z zeszłego.... :-)
      • hetacus Re: W lesie listopadowym 16.11.04, 22:41
        Ha, ale mi łobuziaro wbijasz szpilę ;-)
        Ale to dowód na to, że jestem taki sam jak przed rokiem !
        No i poza tym wyglada na to, że mam kogoś kto uważnie śledzi moje wątki.
        I to kto ! Sama jmx :-) I jak tu nie rosnąć w dumę ???

        Powiem Ci jeszcze, że miałem ochotę wpisać mój ukochany absolutnie wiersz
        Mariana Bugajskiego "Zmierzch w górach". Ale to byłby już trzeci raz, więc się
        wycofałem z tego pomysłu. Na szczęście ! Gdybym to zrobił to dopiero byś mi
        dopiekła :-)

        Pozdrawiam :-)
        • jmx Re: W lesie listopadowym 18.11.04, 03:14

          Ja? Szpilę?? ;-))) Zamiast się ucieszyć, że ktos od roku czyta to takie tu
          żaluzje... no wiecie... To się nazywa męska wdzięczność!
          Drań z Ciebie ;-)))))))

          Tamten wiersz też pamiętam... :-) z pisma "Huculszczyna..."? Trzeci raz to
          faktycznie przegięcie. Ale całkiem niedawno mi gdzieś mignął... ;-).

          > Ale to dowód na to, że jestem taki sam jak przed rokiem !

          Jesteś ten sam ale nie taki sam. Nikt (i nic) nie stoi w miejscu.
          I bardzo dobrze bo nudno by było :-).

          Pozdrawiam również :-)))


          PS. Zawsze się łudzę, ze kiedyś porozmawiamy o jakiejś "normalnej" porze... ;-D
          • hetacus Re: W lesie listopadowym 18.11.04, 23:40
            No, jeszcze jak się ucieszyłem i nawet dałem wyraz pisemny temu swojemu
            entuzjazmowi :-) A Ty nawet tego nie zauważyłaś, ot prawdziwa kobieta ;-)
            Taka sentecja przy tej okazji mi się przypomniała ( w zasadzie bez związku z
            naszą uroczą - a jakże ! - wymianą postów): "kobieta nigdy nie widzi tego co
            mężczyzna robi dla niej. Świetnie natomiast widzi to czego nie robi" ;-)))

            Hmm, o normalnej porze pogaducha z Tobą... . Zważywszy na Twoje godziny
            urzędowania tutaj nie będzie to proste, chociaż z chęcią wbiłbym Ci - w ramach
            odwetu naturalnie - jakąś szpilę na żywo ;-)

            Hmmm, która to godzina ? 23.40..., ech do 2.30 raczej nie dociągnę ;-)))
            Ciepło Cię pozdrawiam forumowa sowo ;-)))
            • jmx Re: W lesie listopadowym 19.11.04, 00:20

              A kuku! :-)

              Jak to, nie zauważyłam? Gdybym nie zauważyła to przecież bym nie odpisywała...
              ;-)

              > "kobieta nigdy nie widzi tego co
              > mężczyzna robi dla niej. Świetnie natomiast widzi to czego nie robi"

              Hmmm, zadumała się sowa i podparła skrzydłem.
              No wiesz, jeśli to drugie przewyższa pierwsze to jest to chyba całkowicie
              zrozumiałe? Jak nie to gorzej... Tylko coś z własnego (i nie tylko)
              doświadczenia Ci powiem - jak kobieta czegoś mie mówi to nie znaczy
              automatycznie, że tego nie dostrzega... ;-)

              00:20 - no, nie jest najgorzej ;-)

              Dobrej nocy :-)))
              • hetacus Re: W lesie listopadowym 22.11.04, 12:49
                Oooo, gdyby wiedział, że już o 0.20 odpiszesz to pewnie bym zarwał kawałek
                nocy, żeby od razu odpowiedzieć ;-)

                >Tylko coś z własnego (i nie tylko)
                > doświadczenia Ci powiem - jak kobieta czegoś mie mówi to nie znaczy
                > automatycznie, że tego nie dostrzega... ;-)

                aha, rozumiem, są wyjątki od tej - niewątpliwie złotej - reguły ;-)

                A teraz się wycofuję cichutko bo wiem, że o tej porze prawdziwe sowy śpią ;-)
                • jmx Re: W lesie listopadowym 23.11.04, 00:48

                  :-))) ja to mam pecha dzisiaj...
                  O tej porze sowy się budzą za to bobry idą spać... dobrze, że nie zapadają w
                  sen zimowy ;-). Chociaż akurat u mnie jesień wróciła - desz pada i szaro
                  na dworze.

                  Od każdej reguły są odstępstwa. I całe szczęście. I myślę, że "moja" zasada
                  panów tez dotyczy ;-)))
                  • hetacus Re: W lesie listopadowym 24.11.04, 00:03
                    Bobry jednak zarywają czasem noce - głównie wtedy jak w TV pokazują mecze piłki
                    nożnej ;-) Akurat dzisiaj taka noc ;-)
                    A sowy to pewnie teraz polują, albo prowadzą życie wewnętrzne jak np. sowa
                    przemądrzała z Kubusia Puchatka czy jakiejś podobnej bajki ;-)
                    A tak w ogóle to Ty jesteś pójdźka czy inny gatunek ??

                    Bobranoc sowo :-)
                    • jmx Re: W lesie listopadowym 24.11.04, 02:31

                      O tej porze jestem pójdźka do łóżka ;-)))

                      cdn :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka