Dodaj do ulubionych

13 lat razem

IP: 157.25.172.* 28.08.01, 14:47
Jestem z moim ukochanym 13 lat razem, kocham go różnimy się pod każdym
względem, charakteru, wypowiedzi, zdania na każdy temat, oglądanych filmów,
spedzania czasu (czynny, bierny), ilości posiadanych pieniędzy, spacerów i
odpoczynku, picia alkoholu dosłownie wszysko nas dzieli - kłócimy się - i nadal
jesteśmy razem - sama nie wiem jak to może być ??? I ja tęsknię za nim !
Obserwuj wątek
    • Gość: Pooh Re: 13 lat razem IP: *.chello.pl 28.08.01, 15:14
      A jednak to prawda - przeciwieństwa się przyciągają. Gratuluję :)
      • Gość: mała Re: 13 lat razem IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.08.01, 19:54
        To tak jak ja od 20!
        • Gość: ja Re: 13 lat razem IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 08:54
          no patrzcie!!! podobnie jak u mnie od 28....pozdr
    • Gość: Kasia Re: 13 lat razem IP: *.tele2.pl 29.08.01, 10:30
      Gość portalu: faustyma napisał(a):

      > Jestem z moim ukochanym 13 lat razem, kocham go różnimy się pod każdym
      > względem, charakteru, wypowiedzi, zdania na każdy temat, oglądanych filmów,
      > spedzania czasu (czynny, bierny), ilości posiadanych pieniędzy, spacerów i
      > odpoczynku, picia alkoholu dosłownie wszysko nas dzieli - kłócimy się - i nadal
      >
      > jesteśmy razem - sama nie wiem jak to może być ??? I ja tęsknię za nim !


      No prosze, a my od 19! Gratuluje!!!
      Przeczytalam wszystkie odpowiedzi i wiecie co? fajnie - w tej powodzi
      zrzedzadzych samiczek zawiedzionych i niezaspokojonych - przeczytac kogos takiego!
      Mile Panie, ja tez jestem szczesliwa i jest mi z tym dobrze!
      • Gość: ja Re: 13 lat razem IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 11:27
        jest dobrze...może nie wszystkim... ALE NAM TAK! No nie?!!!!

        Pozdrawiam Was wszystkie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mariposa Re: 13 czy 10? 29.08.01, 13:24
      a poza tym, jak jestescie tacy szczesliwi, to dlaczego ON chce popelnic
      samobojstwo, a Ty masz objawy fobii spolecznej?
      • Gość: pozimka Re: 13 czy 10? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 21:36
        mariposa napisał(a):

        > a poza tym, jak jestescie tacy szczesliwi, to dlaczego ON chce popelnic
        > samobojstwo, a Ty masz objawy fobii spolecznej?

        Następna sfrustowana.....??
        • Gość: jad Re: 13 czy 100??? IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 04:42
          Zycze nastepnych 13.....hehehe........tzn....50.......eeetam...100 lat jeszcze
          bardziej
          piekniejszych,cudowniejszych,namietnych,zarliwych,ognistych,plomiennych,wylewnyc
          h,zapalczywych,porywczych,czulych,tkliwych,goracych,wscieklych,zagorzalych,eksta
          tycznych,fantastycznych,maksymalnych CHWIL !!!!!!!!!!!!!!! pozdr.
      • Gość: xx Re: mariposa IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 09:28
        a może należałoby samej(mu) udać się po pomoc w związku z twoimi kompleksami,
        mariposa.... to może być początek depresji, co potem....zobaczysz.
        Niech żyje bezinteresowna nieżyczliwość. Jakie to dziś modne! Im gorzej, wg
        ciebie, tym lepiej, no nie?
        • Gość: poziomka Re: mariposa IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:40
          tak się własnie teraz zastanawiam - dlaczego w dzisiejszych czasach nie wypada
          głośno mówić o swoim szczęsciu??
          • Gość: xx Re: mariposa IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 09:58
            bo pewnie lepiej radość z niego zepsuć innemu.... mając samemu radość (chyba?)
            ze tego faktu....jakie to żałosne!!!!
            pozdrawiam poziomkę
        • Gość: mariposa Re: mariposa IP: 195.94.213.* 03.09.01, 14:35
          Gość portalu: xx napisał(a):

          > a może należałoby samej(mu) udać się po pomoc w związku z twoimi kompleksami,
          > mariposa.... to może być początek depresji, co potem....zobaczysz.

          mysle, ze wglad w siebie nigdy nie zaszkodzi... z pewnoscia zastosuje sie do
          powyzszej rady, zwlaszcza, ze odnosze wrazenie, ze jest szczera i zyczliwa.


          > Niech żyje bezinteresowna nieżyczliwość. Jakie to dziś modne! Im gorzej, wg
          > ciebie, tym lepiej, no nie?

          nie jestem niezyczliwa wobec Faustyny, a wrecz przeciwnie, zycze Jej, Tobie, a
          takze sobie szczescia, milosci i dzieciecej radosci.
          tak sie jednak zlozylo, ze natknelam sie mniej wiecej w tym samym czasie na inne
          wypowiedzi Faustyny, ktore bynajmniej nie wskazywaly na sielanke, jaka sugeruje w
          powyzszej wypowiedzi.
          Nie neguje uczucia, jakie ich laczy, ale dla mnie o wiele bardziej wiarygodny
          bylby opis wspolnego pokonywania trudnosci i tego, jak to wzmacnia wiez, jaka ich
          laczy. Wtedy z pewnoscia wiele moglabym sie nauczyc.

          Nie chce byc malkontentka, ale wg mnie sam "staz" jeszcze o niczym nie swiadczy.
          Tyle jest przeciez malzenstw z kilkunastu i kilkudziesiecioletnim stazem, dla
          ktorych jedyna rzecza, jaka ze soba dziela jest rozkladana wersalka.


          Wiec na zakonczenie, jeszcze raz zycze Ci Faustyno, sily w pokonywaniu trudnosci
          dnia codziennego, a przede wszystkim wiary w Was.
          • Gość: jad Do mariposy !!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.09.01, 19:33
            Gość portalu: mariposa napisał(a):

            > Gość portalu: xx napisał(a):
            >
            > > a może należałoby samej(mu) udać się po pomoc w związku z twoimi kompleksa
            > mi,
            > > mariposa.... to może być początek depresji, co potem....zobaczysz.
            >
            > mysle, ze wglad w siebie nigdy nie zaszkodzi... z pewnoscia zastosuje sie do
            > powyzszej rady, zwlaszcza, ze odnosze wrazenie, ze jest szczera i zyczliwa.
            >
            >
            > > Niech żyje bezinteresowna nieżyczliwość. Jakie to dziś modne! Im gorzej, w
            > g
            > > ciebie, tym lepiej, no nie?
            >
            > nie jestem niezyczliwa wobec Faustyny, a wrecz przeciwnie, zycze Jej, Tobie, a
            > takze sobie szczescia, milosci i dzieciecej radosci.
            > tak sie jednak zlozylo, ze natknelam sie mniej wiecej w tym samym czasie na inn
            > e
            > wypowiedzi Faustyny, ktore bynajmniej nie wskazywaly na sielanke, jaka sugeruje
            > w
            > powyzszej wypowiedzi.
            > Nie neguje uczucia, jakie ich laczy, ale dla mnie o wiele bardziej wiarygodny
            > bylby opis wspolnego pokonywania trudnosci i tego, jak to wzmacnia wiez, jaka i
            > ch
            > laczy. Wtedy z pewnoscia wiele moglabym sie nauczyc.
            >
            > Nie chce byc malkontentka, ale wg mnie sam "staz" jeszcze o niczym nie swiadczy
            > .
            > Tyle jest przeciez malzenstw z kilkunastu i kilkudziesiecioletnim stazem, dla
            > ktorych jedyna rzecza, jaka ze soba dziela jest rozkladana wersalka.

            Czy piszesz to z wlasnego doswiadczenia? pozdr.
      • onnanohito BRAWO Mariposa (piękny ten Twój pseudonim) 07.09.01, 13:16
        Nieźle się uśmiałam!
        Pozdrawiam Cię i muszę przyznać, że z ciekawością wszędzie szukam Twoich
        wypowiedzi.I jeszcze jedno - coś w tym jest, że im człowiek szczęśliwszy tym
        mniej ma do powiedzenia ...
    • pomeranka Re: 13 lat razem 03.09.01, 16:03
      O rany! Czytając taki post zaczynam wierzyć, że nie wszystko dla mnie stracone!
      Mój chłopak to moje przeciwieństwo prawie we wszystkim... Czasem się
      zastanawiam, czy tak różni ludzie mogą być ze sobą szczęśliwi. A może jednak
      mogą i to bardziej niż z kimkolwiek innym??? Jedno nas tylko łączy-niezłe
      charakterki... ale i to On jest dla mnie gotów przytemperować. A ma co, oj
      ma...
      13 lat to kawał czasu. Ciekawe, ile sie trzeba bić i walczyć z tą drugą
      połową, żeby jakoś w miarę gładko dotrwać razem do końca...:)
      Pozdrawiam i podziwiam!
      • Gość: kwieto Re: 13 lat razem IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.09.01, 12:30
        A nie warto rozejrzec sie za kims innym, zeby sie nie meczyc? 13 lat ciaglej
        walki - to jest po prostu horror! nawet jesli daje to duzo radosci, czy cena
        nie jest zbyt wysoka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka