Gość: kier IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 08.05.02, 13:55 Jak sądzicie jak objawiają się początki zdrady u kobiety? Nie chodzi mi bynajmniej o sex lecz o zachowanie,emocje i erotyzm. Jak można to dostrzec męskim okiem. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mysia Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.krak.gazeta.pl 08.05.02, 18:01 Coż, widze ze zadna kobieta jakos nie zebrała sie na odwage zeby powiedziec jakie sa poczatki. Moze ja to zrobie? Kobiety to dziwnae stworzenia, pelne uczuć, fantazji, pragnień...Pewnie pytasz tak naprawde o to jak masz rozpoznac czy jesteś zdradzany? RZecz podstawowa - najpierw zadaj sobie pytanie czy Ty w swoim zwiazku jesteś osbą, która dostarcza, daje. Czy dajesz ciepło, zrozumienie, czy okazujesz jak b. kochasz? Te wsystkie zywe gesty, tulenia, drobne prezenty... Wiesz, ktos kiedys powiedział, ze wartośc związku mozna ocenić po tym co po nim zostaje. Wyobraź sobie, że zostajesz sam a wraz z Tobą skrzynka rzeczy, prezentów, drobiazgów, które otrzymałeś od ukochanej. Jeśli jet tego ogromny kufer, to znaczy że wasze emocje były pielęgnowane, ze wasza miłość byla zywa. Zapytaj takze co otrzymujesz, jak bardzo jest to głebokie i intensywne. Martwić mozesz sie dopiero wtedy gdy na oba te pytania odpowiesz, nie - nie daję i nie nie otrzymuję. To jest pierwszy poważny sygnał, im dłuzej taki stan rwa tym wieksze szanse, ze zostaniesz lub sam zdradzisz. NIKT NIE JEST W STANIE ZYC BEZ EMOCJI a zdrada to poszukiwanie emocji, milości i ciepla, zrozumienbia i dotyku. A jak sie zaczyna dla kobiety? Kobiety ...zakochuja sie, traca głowy, bez pamieci. Jeśli jej twarz promienieje, jeśli jest piękna jak nigdy dotąd, jeśli unosi sie na skrzydłach ... mozesz powiedzieć sobie - ona jest zkochana. Ale uważaj - to jeszcze nie jest zdrada. Zakochanie to raczej pragnienie. tak jednak rodzą sie czasem wspaniałe uczucia i nowe cudowne związki..... Wiesz, sama zdradziłam. Pokochałam i żałuje ze nie miałam tyle siły zeby pobiec za moją milościa... Coz, zawsze jest tak ze wybieramy. wybieramy choć jak powiedział jeden madry filozof - nie wiemy "co" wybieramy, bo pod tym " co" kryje sie znacznie wiecej niż nasze racjonalne myslenie moze zobaczyć, wybieramy także to co przed nami ukryte, znane tylko intuicyjnie. Czasem mysle sobie, ze mojej miłosci nie wybrałam bo BAŁAM SIE, ze zniszczy ja proza zycia, ze nie przetrwa próby czasu. Coż nigdy tego sie juz nie dowiem... PS, jeszcze jedno - moja miłosc, mowila czasem - nic nie zostawiaj na jutro, jutra moze nie być tzn. ty takze jutro mozesz nie istnieć, dawaj i bierz poki czas, dpóki tu jestes, dopoki czujesz, innaczej mozesz tylko po cichutku sobie umierać. Mysle, ze miał racje. Gdybym sie zawahała nigdy nie przezyłabym miłości tak cudownej jak ta o której moge tylko mysleć i ...czasem tesknie, bardzo tesknie.... A na koniec - jesli uda Ci sie nie klamac, nie oszukiwać, nie udawać, powiedzieć prawde, i nie stawiac Jej czy jego w sytuacji ponizjacej - to zachowasz przynajmniej szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a13 Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.acn.waw.pl 08.05.02, 20:21 Mysiu to co powiedziałaś jest bardzo piękne . Całkowicie się zgadzam , że trzeba dawać ! Poprostu dawać ! A jak wygląda kobieta która zdradza ? Tak jak mężczyzna który zdradza ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kier Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 09.05.02, 11:36 Dziękuję za odwagę w kwestii poruszonego tematu to dało mi pewien pogląd na tą sprawę. Ale jak Sądzisz czy kobieta z którą aktualnie się jest może dawać pewne sygnały tej zdrady jak brak zainteresowania mną,agresją dnia codziennego,uczulenie na mój dotyk itp. Wiem że zarówno kobieta jak i mężczyzna potrafią bardzo zręcznie manewrować i ukrywać swoje drugie uczucie ale czm może się to manifestować. Sygnały takie po pewnym czasie mężczyzna może uznać za rutynę i nic ztego nie będzie sobie robił aż tu nagle!!!! Chciałbym uniknąć takiej sytuacji w przyszłości z tąd moja ciekawość. Jeszcze jedno pytanie : Czy kobieta potrafi kochać dwie osoby i jak ona to znosi? Gość portalu: mysia napisał(a): > Coż, widze ze zadna kobieta jakos nie zebrała sie na odwage zeby powiedziec jak > ie sa poczatki. Moze ja to > zrobie? Kobiety to dziwnae stworzenia, pelne uczuć, fantazji, pragnień...Pewnie > pytasz tak naprawde o to jak > masz rozpoznac czy jesteś zdradzany? RZecz podstawowa - najpierw zadaj sobie py > tanie czy Ty w swoim > zwiazku jesteś osbą, która dostarcza, daje. Czy dajesz ciepło, zrozumienie, czy > okazujesz jak b. kochasz? Te > wsystkie zywe gesty, tulenia, drobne prezenty... Wiesz, ktos kiedys powiedział, > ze wartośc związku mozna > ocenić po tym co po nim zostaje. Wyobraź sobie, że zostajesz sam a wraz z Tobą > skrzynka rzeczy, prezentów, > drobiazgów, które otrzymałeś od ukochanej. Jeśli jet tego ogromny kufer, to zna > czy że wasze emocje były > pielęgnowane, ze wasza miłość byla zywa. Zapytaj takze co otrzymujesz, jak bard > zo jest to głebokie i > intensywne. Martwić mozesz sie dopiero wtedy gdy na oba te pytania odpowiesz, n > ie - nie daję i nie nie > otrzymuję. To jest pierwszy poważny sygnał, im dłuzej taki stan rwa tym wieksze > szanse, ze zostaniesz lub sam > zdradzisz. NIKT NIE JEST W STANIE ZYC BEZ EMOCJI a zdrada to poszukiwanie emocj > i, milości i ciepla, > zrozumienbia i dotyku. A jak sie zaczyna dla kobiety? Kobiety ...zakochuja sie, > traca głowy, bez pamieci. Jeśli jej > twarz promienieje, jeśli jest piękna jak nigdy dotąd, jeśli unosi sie na skrzyd > łach ... mozesz powiedzieć sobie - ona > jest zkochana. Ale uważaj - to jeszcze nie jest zdrada. Zakochanie to raczej pr > agnienie. tak jednak rodzą sie > czasem wspaniałe uczucia i nowe cudowne związki..... Wiesz, sama zdradziłam. Po > kochałam i żałuje ze nie > miałam tyle siły zeby pobiec za moją milościa... Coz, zawsze jest tak ze wybier > amy. wybieramy choć jak > powiedział jeden madry filozof - nie wiemy "co" wybieramy, bo pod tym " co" kry > je sie znacznie wiecej niż > nasze racjonalne myslenie moze zobaczyć, wybieramy także to co przed nami ukryt > e, znane tylko intuicyjnie. > Czasem mysle sobie, ze mojej miłosci nie wybrałam bo BAŁAM SIE, ze zniszczy ja > proza zycia, ze nie przetrwa > próby czasu. Coż nigdy tego sie juz nie dowiem... > PS, jeszcze jedno - moja miłosc, mowila czasem - nic nie zostawiaj na jutro, ju > tra moze nie być tzn. ty takze jutro > mozesz nie istnieć, dawaj i bierz poki czas, dpóki tu jestes, dopoki czujesz, i > nnaczej mozesz tylko po cichutku > sobie umierać. Mysle, ze miał racje. Gdybym sie zawahała nigdy nie przezyłabym > miłości tak cudownej jak ta o > której moge tylko mysleć i ...czasem tesknie, bardzo tesknie.... A na koniec - > jesli uda Ci sie nie klamac, nie > oszukiwać, nie udawać, powiedzieć prawde, i nie stawiac Jej czy jego w sytuacji > ponizjacej - to zachowasz > przynajmniej szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lisiczka Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.man.polbox.pl 09.05.02, 12:03 Gość portalu: kier napisał(a): > Dziękuję za odwagę w kwestii poruszonego tematu to dało mi pewien pogląd na tą > sprawę. > Ale jak Sądzisz czy kobieta z którą aktualnie się jest może dawać pewne sygnały > > tej zdrady > Wiem że zarówno kobieta jak i mężczyzna potrafią bardzo zręcznie manewrować i jak brak zainteresowania mną,agresją dnia codziennego,uczulenie na m > ój > dotyk itp. > ukrywać swoje drugie uczucie ale czm może się to manifestować. > Sygnały takie po pewnym czasie mężczyzna może uznać za rutynę i nic ztego nie > będzie sobie robił aż tu nagle!!!! > Chciałbym uniknąć takiej sytuacji w przyszłości z tąd moja ciekawość. > Jeszcze jedno pytanie : > Czy kobieta potrafi kochać dwie osoby i jak ona to znosi? Jezeli kobieta zdradza, to miejsce w ktorym wyczujesz to najszybciej jest lozko. Nie bedzie sie chciala z Toba kochac, bedzie uciekala od przytulen, od pocalunkow, od pieszczot... jezeli bedziecie sie kochac ale ona bedzie dziwna, inna niz zazwyczaj, bedzie potem miala zmienne nastroje, wszystko widac w oczach... Jezeli kobieta Cie kocha i jej zalezy ale czuje, ze cos jest zle, to przyjdzie i bedzie sie starala z Toba porozmawiac. Jezeli tego nie robi a wykazuje jak napisales "brak zainteresowania mną,agresją dnia codziennego,uczulenie na mój dotyk itp." to moga to byc oznaki zdrady. Ale nie musza... tylko czlowiek wie, co mu w duszy gra... Kobieta nie potrafi kochac dwoch mezczyzn. Moze sie jej natomiast wydawac, ze potrafi. Znosi to koszmarnie. Nikomu tego nie zycze. Zawsze w koncu musi dokonac wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysia Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.krak.gazeta.pl 09.05.02, 12:39 Miło mi, ze moge Ci pomóc albo chociaż próbować. Poruszyłes kilka kwestii, może je troche poukładajmy Gość portalu: kier napisał(a): > Ale jak Sądzisz czy kobieta z którą aktualnie się jest może dawać pewne sygnały > > tej zdrady jak brak zainteresowania mną,agresją dnia codziennego,uczulenie na m > ój > dotyk itp. To o czym piszesz to BARDZO POWAŻNE SYGNAŁY, myślę jednak ze nie mowia one o samej domniemywanej przez Ciebie zdradzie a o stosunku Twojej partnerki do Ciebie. Ona ma wyraźnie problemy....z TOBĄ. Takie zachowanie swiadczy napewno o jednym - jest coś z czym sie meczy, cos co ja gniecie i myśle ze chodzi o stosunki między wami. Nadaje Ci bwyraźne sygnały mówiące tylko o jednym "zrób coś", wyciągnij do mnie rękę. I UWAGA, bez paniki, nawet jeśli się zakochała to przyczyna tego faktu może być ukryta w tym co jej nie odpowiada w Tobie i w waszym życiu. Najważniejsze - ZACZNIJ Z NIĄ ROZMAWIAĆ, za wzelką cene. Ona nie zechce mówic od razu. Będzie mówiła, ze jest zmęczona, nie ma ochoty teraz rozmawiać itd ale uwierz mi, prawda jest zupełnie inna. ONA MUSI ZACZĄĆ MÓWIĆ O SOBIE. To co moze miec do powiedzenia może być dla Ciebie szokiem, może się okazać ze wszystko w co wierzyłeś niezbicie nie jest takie jak wierzyłeś ale zanim zaczniesz krzyczeć, oskarżać, zanim pomyślisz o niej żle - sięgnij do najprosztrzej książki o róznicach w sposobie myślenia między kobietą a mężczyzną np. Kobietuy sa z Wenus, mężczyźni z Marsa. To nie żart to dobra rada. Pamietaj, że mówienie o swoich uczuciach moze sprawić jej trudnośc. > Wiem że zarówno kobieta jak i mężczyzna potrafią bardzo zręcznie manewrować i > ukrywać swoje drugie uczucie ale czm może się to manifestować. > Sygnały takie po pewnym czasie mężczyzna może uznać za rutynę i nic ztego nie > będzie sobie robił aż tu nagle!!!! > Chciałbym uniknąć takiej sytuacji w przyszłości z tąd moja ciekawość. Masz racje - kiedy, twoj stały związek przestaje być dla Ciebie oparciem i poznasz kogos kto takim oparciem sie staje - będziesz za wszelkącenę usiłował to CHRONIĆ, nie cofniesz się przed kłamstwem i lawirowaniem...Wiem, że to przykre ale taka jest prawda, ludzie chronia to co piękne, co kochają a nowa miłośc jest zawsze tylko cudowna...Nie jest obarczona tym całym bezsensem dnia codziennego, głupiej nudnej rutyny, może cierpienia? > Jeszcze jedno pytanie : > Czy kobieta potrafi kochać dwie osoby i jak ona to znosi? I to chyba najtrudniejsze pytanie. Nie powiem Ci jak jest generalnie - kiedys jeden mój znajomy powiedział- jak chcesz twierdzić coś o połowie ludzkiej populacji (kobietach)? JA potrafie kochać dwie osoby, kocham nadal, kogoś kto był mi bliski przez kilka miesięcy, ale NIE POTRFIE ZYC Z DWOMA mężczyznami naraz. Jednym słowem, nie należe od kobiet, ktore potrafia zyć z męzem i kochankiem równocześnie. Wiem, jednak, ze istnieją kobiety, które doskonale to potrafią... i świetnie si e z tym czują. niedawno jakiś niemiecki miesięcznik przeprowadził ankietę i wynika z niej ze kobiety niemieckie maja stałych mężów i stałe związki pozamałżeńskie równocześnie, dewiza jest taka - maż to ziemia pode mną, kochanek niebo nade mną.....Niestety może być tak, ze istnieje swera emocji, których swojej partnerce nigdy nie będziesz umiał dać a ona mimo to będzie ich potrzebowała....Niestety, emocje i pragnienia to świat, którego nie da sie zafałszować, pominąć, zapomnieć. Można uciekać - ja właśnie tak robiłam, przez wiele lat, ale skończyło się i tak, potworną depresją. A ostatecznie i tak stanęłam przed wyborem.... > > > Gość portalu: mysia napisał(a): > > > Coż, widze ze zadna kobieta jakos nie zebrała sie na odwage zeby powiedzie > c jak > > ie sa poczatki. Moze ja to > > zrobie? Kobiety to dziwnae stworzenia, pelne uczuć, fantazji, pragnień...P > ewnie > > pytasz tak naprawde o to jak > > masz rozpoznac czy jesteś zdradzany? RZecz podstawowa - najpierw zadaj sob > ie py > > tanie czy Ty w swoim > > zwiazku jesteś osbą, która dostarcza, daje. Czy dajesz ciepło, zrozumienie > , czy > > okazujesz jak b. kochasz? Te > > wsystkie zywe gesty, tulenia, drobne prezenty... Wiesz, ktos kiedys powied > ział, > > ze wartośc związku mozna > > ocenić po tym co po nim zostaje. Wyobraź sobie, że zostajesz sam a wraz z > Tobą > > skrzynka rzeczy, prezentów, > > drobiazgów, które otrzymałeś od ukochanej. Jeśli jet tego ogromny kufer, t > o zna > > czy że wasze emocje były > > pielęgnowane, ze wasza miłość byla zywa. Zapytaj takze co otrzymujesz, jak > bard > > zo jest to głebokie i > > intensywne. Martwić mozesz sie dopiero wtedy gdy na oba te pytania odpowie > sz, n > > ie - nie daję i nie nie > > otrzymuję. To jest pierwszy poważny sygnał, im dłuzej taki stan rwa tym wi > eksze > > szanse, ze zostaniesz lub sam > > zdradzisz. NIKT NIE JEST W STANIE ZYC BEZ EMOCJI a zdrada to poszukiwanie > emocj > > i, milości i ciepla, > > zrozumienbia i dotyku. A jak sie zaczyna dla kobiety? Kobiety ...zakochuja > sie, > > traca głowy, bez pamieci. Jeśli jej > > twarz promienieje, jeśli jest piękna jak nigdy dotąd, jeśli unosi sie na s > krzyd > > łach ... mozesz powiedzieć sobie - ona > > jest zkochana. Ale uważaj - to jeszcze nie jest zdrada. Zakochanie to racz > ej pr > > agnienie. tak jednak rodzą sie > > czasem wspaniałe uczucia i nowe cudowne związki..... Wiesz, sama zdradziła > m. Po > > kochałam i żałuje ze nie > > miałam tyle siły zeby pobiec za moją milościa... Coz, zawsze jest tak ze w > ybier > > amy. wybieramy choć jak > > powiedział jeden madry filozof - nie wiemy "co" wybieramy, bo pod tym " co > " kry > > je sie znacznie wiecej niż > > nasze racjonalne myslenie moze zobaczyć, wybieramy także to co przed nami > ukryt > > e, znane tylko intuicyjnie. > > Czasem mysle sobie, ze mojej miłosci nie wybrałam bo BAŁAM SIE, ze zniszcz > y ja > > proza zycia, ze nie przetrwa > > próby czasu. Coż nigdy tego sie juz nie dowiem... > > PS, jeszcze jedno - moja miłosc, mowila czasem - nic nie zostawiaj na jutr > o, ju > > tra moze nie być tzn. ty takze jutro > > mozesz nie istnieć, dawaj i bierz poki czas, dpóki tu jestes, dopoki czuje > sz, i > > nnaczej mozesz tylko po cichutku > > sobie umierać. Mysle, ze miał racje. Gdybym sie zawahała nigdy nie przezył > abym > > miłości tak cudownej jak ta o > > której moge tylko mysleć i ...czasem tesknie, bardzo tesknie.... A na koni > ec - > > jesli uda Ci sie nie klamac, nie > > oszukiwać, nie udawać, powiedzieć prawde, i nie stawiac Jej czy jego w syt > uacji > > ponizjacej - to zachowasz > > przynajmniej szacunek. > > Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakassia Re: Jakie są początki zdrady???? 09.05.02, 15:57 A czy meżczyzna może kochać dwie kobiety????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maur Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.chello.pl 11.05.02, 15:10 kasiakassia napisał(a): > A czy meżczyzna może kochać dwie kobiety????? Gość portalu: mysia napisał(a): > > Jeszcze jedno pytanie : > > Czy kobieta potrafi kochać dwie osoby i jak ona to znosi? > I to chyba najtrudniejsze pytanie. Nie powiem Ci jak jest generalnie - kiedys > jeden mój znajomy > powiedział- jak chcesz twierdzić coś o połowie ludzkiej populacji (kobietach)? > JA potrafie kochać dwie > osoby, ale NIE POTR > FIE ZYC Z DWOMA > mężczyznami naraz. Moglbym powiedziec to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maud Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.05.02, 07:56 Mysiu Pięknie napisałas o emocjach, uczuciach, wzotach i niemozliwości upadku do końca... Masz bardzo bogate wnętrze , wiele myślisz.... Ale .... jest taki moment w życiu gdy kobieta )męzczyzna) znudzona codziennoscia zwiazku nagle zawuaza ,ze w jej pobliżu jest ktos kto wypełnia potrzebę uniesień, czułosci ktora w zwiazku moze jest ale jest rutyną. Że cos znowu iskrzy. W pogodni za uniesieniami idzie więc na całośc i zakochuje sie... Jest taki moment między zauważeniem sznasy a aniem jej sobie...Mówię o sytuacjahc w ktorych w miare udanych (lub z pozoru bardzo) związakch jedna strona "zakochuje " się .... Pod wpłwem braku tego wszystkiego co spodziewała sie dostac w swoim związku.. {iszesz o tym,ze zwiazek dwojga ludzi jest wart tyle co po sobie zostawia...Prawda - tylko, wyniemiasz tam prezenty, gesty a zapominaz o rzeczy nie mniej ważnej. O przezycach , tych dobrych i tych złych , o masi drobnych zdarzeń bez getsów a czynami świadczącymi o bliskośic tych dwojga których przeciez połązyło uniesienie... Cóz, uniesienie niestety mija. Ale pozostaje wszystkko to co jest kuferkiem wspólnych dosiwadczn. W którym znajda się pamiatki gniewu , rozżalnia, miłości, uniesień, wspolnych dzieici , wspolnych wizyt u znajomych, współnych wakacji.łez radości i bólu, gładzenia po ręku gdy było smutno.. ten kuferek to pozywka dla czegoś co nie jest uniesieniem a jest miłoscia.Jeżelei więc ten kuferek jest pełen masz z czego korzystac abyw momencie gdy chcesz ulec uniesieniu zroic krótki postój. I nie dac sie bezorumnie poieśc mirazowi. Chynba żeby potrzbea Ci było rzeczy wyidealizowanej , neispełnionej czyli własnego swiatka w który uciekasz jak jest ci źel. tam masz swoja niespełniona, jakże idealna miłosc ktor wszystko wybacza, wszystko zrozumie... Moze sz marzyc do woli jakby bylo pieknie gdybys tam poszła za impulsem.. Mozesz byc dumna z siebie ,że nie poszłas i z poczucia wielkiej odpowiedzialnosci jaka posiadasz sic!) zostałas w zwiaku i marzysz teraz jakby to było pięknie gdybyś była z kims innym. Piszesz o zdradzie w podtekście szukając przyczyny z drugiej strony. Piszesz ,ze przyczyną jest brak zrozumienia z drugiej strony .Niewiele piszesz op tym usiłowałas zrobic ( i czy w ogóle) aby okolwiek w zwiaz,u znaprawiac. Coraz zęściej z przerażenie zauważam ,ze ludzie wobec trudności (w zwiazku z wieloletnimi partnerami) bżdx w pracy wobc trudnosci uciekają w inny wymiar. Nie chca pracowac nad tym co maja bo to trudne, a wola szukac wokół czegos nowego... Pracy, uniesień, przyjaźni Mówisz o dawaniu jako podstawie zwiazku emocjonalnego. Zgadzam sie w pełni. miłośc polegana dawaniu . Ale moze czegos w Twoim zwiazku zabrakło a Ty nie chcioałas dac ? jezlei dwoje ludzi po latach wspólnie spędzonych odchodzi emocjonalnie od sieie zwykle obie nie dają.. A jezlei jedna daje a druga nie i ta pierwsz szuka na nowo - to dlaczego sa jesczce razem ? Zostałas i masz mazreania. każde je miec musi. Ale to jest najgorszy rodzaj zdrady dla partnera. To jets najwieksza nieuczciwosc . Zostałas bo jestes taka dobra ? Czy zostałas z obawy że twoje zauroczenie pzejdzie w fażę tego co masz ze swoi partenrem obecnie? jak długo bedziesz szukac uniesień ? Czy czujesz sie lepsza, mlodsza , bardziej dowartosciowana ? A gdzie tu jest miejsce na uczucia partenra z ktorym zostałaś? To jets szalenie trudne... Kilka razy w życiu rozgoryczona szarościa życia rozgladajac się wokół widziałam mozliwość :pójścia: od nowa na całosc. Odbierałam sygnały ,ze jestem pożadana (poza zwiazkiem) ,adorowana w sposób zdecydowanie bardziej romantyczny nią we włansym zwiazku który juz był dawno po fazie uniesień...Ale był moment w ktorym nie chciałam zostawiac naszego kuferka ...Okazywał sie zbyt ciezkki do zabrania go w nowe życie!!! Ale tam wkładlaismy obydwoje. Nie tylko On ale i ja. Myśle ,ze od pewnego momentu jets to kwestia wewnętrznej uczciwości. Bardoz odeszłma od tematu Msz tez racje ,ze kobieta ktora zdradza jest rozpromieniona. Tak samo jak meżczyzna. Tutaj sfery emocji tak rózne na codzień nie wpływaja wiele na reakcje emocjonalne ktore widac jak na dloni. Zakochnay "noielegalnie" kłaime, zacyzna zachowywac się jak podlotek . Niedbający o siie na codzień zsotaje arbitrem elegancji.Cazsami z poczucia winy jets bardziej dbały o codzienne potrzeby partnera...Komorka zostawiana w domu w róznych miejscach najczęściej wędruje do kieszeni i z niej ni wychodzi... Jka partner prosi o jej pozyczenie bo chce gdzies zadzwonic - instyktownie zakochany sprawda najpeirw czy nie ma tam czasem śladów po kontaktach.... Nagle jets potrzeba spotkań z koleżankami ze szkoły (badx klegami) No i najbradziej prozaiczne: wyjazdy zwane delegacjami obecnie modnymi szkoleniami... I koniecznie błysk w oku. Mysiu, życze Ci aby twój swiat marzn przeniosl się z pwoerotem do twojego zwiazku w którym jestes... Życze Ci abyś odnalazła słady dawnych uniesien zamienione na drobnuteńkie gesty , które zaciązą w twoim kufrez emocji bardziej niz największe uniesienia.. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.edu.pl / 10.5.254.* 09.05.02, 13:10 Objawy o których piszesz raczej są objawami wskazującymi na brak czegoś w waszym związku, może zrozumienia z Twojej strony jej problemów, może seks jej nie satysfakcjonuje i nie daje się dotykać, bo boi kolejnej porażki, skumulowane problemy z zaspokojeniem powodują, że staje się agresywna. I pamietaj, że fakt, iż Tobie się wydawało, że jest wszystko w porządku o niczym nie świadczy, kobiety świetnie potrafią udawać. Może kiedyś było dobrze, a potem przestało. Ona udawała zadowolenie, bo najpierw myslała, że to w niej tkwi problem, potem udawała, bo zrozumiała, że wprawdzie nie ona tu winna, ale twoje pogorszenie się formy nie jest od Ciebie zależne (przemęczenie, zdrowie, wiek) i ponieważ nie chciała Ci sprawiać przykrości nadal udawała. A teraz już nie jest dalej w stanie udawać i jest jaka, jest. Zdrada powoduje zadowolenie (nie z samego faktu zdrady ale z zaspokojenia potrzeb uwagi, miłosci, seksu...) i poprawę samopoczucia (frustracja i wyrzuty sumienia przychodzą później). Problemy małżeńskie traca swoją ostrość, można się zdobyć na wyrozumiałość i cierpliwość wobec małżonka. (Oczywiście mówię o zdradzie w pozornie dobrych małżeństwach, pomijam te ewidentnie konfliktowe). Czy mozna kochać jednocześnie dwóch mężczyzn? To zależy co w tym wypadku rozumiemy pod pojęciem miłość. Mąż to jest uczucie pewności (i wcale nie mówię tu o finansach, bo często kobieta zarabia tyle samo lub więcej w dzisiejszych czasach), wspólne wspomnienia, przyjaźń, porozumienie, które zdobywa się latami, wspólne dzieci i sposób spędzania czasu. Kochanek to zawrót głowy, życie na najwyższych obrotach, chęć wysłuchania Twoich problemów (choć oczywiście może być pozorna i na krótką metę). Nie daje tego co daje mąż, ale daje to czego mąż Ci nie dał. W takiej sytuacji można jednocześnie być, chcieć być z oboma. Oczywiście na ogół z pełną świadomością, że taki układ nie jest rozwiązaniem i że trzeba albo zrezygnować ze swojego zawrotu głowy i pełnej realizacji swoich potrzeb, albo skrzywdzić, kochanego przecież, męża. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakassia Re: Jakie są początki zdrady???? 10.05.02, 11:33 bardzo podobala mi sie Twoja wypowiedz:) tez moge sie pod tym podpisac:) Ale skad taka znajomosc tematu? :) pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: do kasikassi IP: *.edu.pl / 10.5.254.* 10.05.02, 16:26 :)............... Jeżeli "możesz się w pełni podpisać", to odbijam pytanie ;) Również pozdrawiam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak :'( IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.05.02, 00:03 A potem przychodzi koniec i nie masz już dylematu :""""( Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakassia Re: :'( 16.05.02, 09:30 Gość portalu: tak napisał(a): > A potem przychodzi koniec i nie masz już dylematu :""""( ale cos pozostaje? zal? wyrzuty sumienia? tesknota? wspomnienia? cokolwiek? czy nie ma juz nic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: :'( IP: *.edu.pl / 10.5.254.* 16.05.02, 20:20 pustka i łzy i wspomnienia, które ranią, bo było tak dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakassia Re: :'( 21.05.02, 16:36 ale podobno nic sie tak naprawde nie konczy... kazdy koniec moze byc poczatkiem czegos nowego.... oj chyba jednak ciezko w to uwierzyc...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: :'( IP: *.net-arena.pl 24.05.02, 19:18 kasiakassia napisał(a): > ale podobno nic sie tak naprawde nie konczy... > kazdy koniec moze byc poczatkiem czegos nowego.... > oj chyba jednak ciezko w to uwierzyc...... tak mówią, ale próba kontynuacji się nie powiodła :'( (i jest jeszcze gorzej, poco sie zgodziłam...?) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakassia Re: :'( 25.05.02, 10:19 Gość portalu: tak napisał(a): > kasiakassia napisał(a): > > > ale podobno nic sie tak naprawde nie konczy... > > kazdy koniec moze byc poczatkiem czegos nowego.... > > oj chyba jednak ciezko w to uwierzyc...... > > tak mówią, ale próba kontynuacji się nie powiodła :'( > (i jest jeszcze gorzej, poco sie zgodziłam...?) moze nie powinnas sie tak szybko poddawac? moze potrzeba wiecej czasu? wiem, ze tak sie tylko latwo mowi, a serce nie sługa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milosnik Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 01:53 Ogolnie inne zachowanie, lecz kobieta zdaje sobie sprawe, ze inaczej sie zachowuje i stara sie to ukryc. Jezeli to dluzszy zwiazek a ty masz bystre oko to zauwazysz. W razie watpliwosci mozna zabawic sie w detektywa. To pochlania czas i naraza na nieprzewidziane sytuacje, ale jezeli cie to gryzie, to moze warto. Ja sie tak zabawilem i okazalo sie ze jest inaczej niz myslalem. Ale ciezko bylo (byc detektywem ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakassia Re: Jakie są początki zdrady???? 22.05.02, 10:48 Gość portalu: milosnik napisał(a): > Ogolnie inne zachowanie, lecz kobieta zdaje sobie sprawe, ze inaczej sie > zachowuje i stara sie to ukryc. Jezeli to dluzszy zwiazek a ty masz bystre oko > to zauwazysz. W razie watpliwosci mozna zabawic sie w detektywa. To pochlania > czas i naraza na nieprzewidziane sytuacje, ale jezeli cie to gryzie, to moze > warto. Ja sie tak zabawilem i okazalo sie ze jest inaczej niz myslalem. Ale > ciezko bylo (byc detektywem ;)) Inaczej, czyli jak? Czasem patrzymy i nic nie widzimy, albo nie chcemy tego widziec.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milosnik Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 12:48 Okazalo sie, ze mnie nie zdradza, choc flirtuje. Tutaj nie bede sie z nia uzeral, bo: po pierwsze odkrylaby to, ze jej nie zaufalem i bawilem sie w detektywa, po drugie z moich doswiadczen wynika, ze takie to juz kobiety sa, ze lubia flirtowac i byc adorowane, przez innych mezczyzn, a po trzecie nie bede hipokryta... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakassia Re: Jakie są początki zdrady???? 22.05.02, 13:19 Flirt kontrolowany? jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-s Re: Jakie są początki zdrady???? 26.05.02, 11:15 Gość portalu: milosnik napisał(a): > a po trzecie nie bede hipokryta... Hipokrytą to już jesteś, jeżeli masz coś na sumieniu i jednocześnie śledzisz swoją kobietę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milosnik Re: Jakie są początki zdrady???? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 21:40 Nie mam kompletnie nic na sumieniu, nigdy nie zrobilem wiecej niz moja dziewczyna, ale dlatego pisze, ze nie bede hipokryta, bo sam lubie byc adorowanym przez kobiety i czasami niewinnie poflirtowac. Moje sumienie jest wiec czyste. Ogolnie nasz zwiazek jest, z tego co zauwazylem bardzo zdrowy i luzny do pewnych granic oczywiscie. W przypadku zdrady jest oczywiscie koniec. Mimo, iz bardzo sie kochamy (byc moze dlatego). Odpowiedz Link Zgłoś
macally Do Mysi 28.05.02, 07:31 Przeczytalam Twoj post i coz widze??? Jest taka sama osoba ja ja, ktos ma takie same doswiadczenia. Jak wyglada taka kobieta? Pieknie! Rozkwita, usmiecha sie i widac , po prostu widac , ze jest szczesliwa. Tez kiedys bylam szczesliwa i zakochana i tez myslelismy , ze zwijujemy swiat. Niestety to swiat zawojowal nas. W odroznieniu od Ciebie nie balam sie prozy zycia. My pragnelismy razem wracac do domu , sprzatac , po prostu byc ze soba. Ale przeciez nie bylam sama. Mam dzieci. Wiele razy mowilam, ze gdyby nie dzieci , nie siedzialabym z mezem ani jednej minuty dluzej. Dlaczego? Dlatego , bo spotkalam te swoja druga polowe, moze zbyt pozno, ale zawsze. I chociaz nie widzielismy sie juz dwa lata kazdego dnia o Nim mysle i pewnie bede go zawsze kochac . Odpowiedz Link Zgłoś
kusy3x6 Re: Do Mysi 28.05.02, 07:35 Ble ble ble ble, dziewczyno zastanow sie co piszesz, to byla chwilowa odskocznia od prozy zycia i spelnienie tego czego nie dostawalas od meza. Odpowiedz Link Zgłoś