Dodaj do ulubionych

Boję się

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.02, 23:04
Czasami, lub dość często mam paranoiczne myśli na temat mojej przyszłości z
mężczyzną, którego kocham. Cały czas się boję ze w przyszłości ujawni się na
całego jego pedantyzm, dominujący charakter ( zrobimy tak jak ja chcę),
przywiązanie do matki (Już teraz jest nie najlepiej). Boję się ze ona będzie
się ciągle wtrącać w nasze życie. Boję się jej częstych odwiedzin, perspektywy
ewentualnego wspólnego zamieszkania z teściową. Boję się rutyny małżeńskiego
zycia (praca, stres, brak czasu na miłość,na czułe słowa komplementy, drobne
gesty).Pragnę z Nim być, nie wyobrażam sobie innego faceta, ale ciągle się boję
i czasem te myśli nie dają mi na długo spokoju.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pom Re: Boję się IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 00:18
      Wydaje mi się Alu, że znasz go już dobrze i wiesz, z czym wiąże się życie z tym
      człowiekiem. Masz dwa wyjścia: albo świadomie wejść w te problemy na całe życie
      albo odpuścić sobie... Przeczekaj, nie śpiesz się.
      Boisz się, bo zdajesz sobie sprawę z problemów, jakie moga sie pojawić, a ..sa
      to bardzo realne problemy.
      Z jednej strony chcesz z nim być ale problemy Cię przerażają... zastanów się do
      brze i rozważ, czy im podołasz.
      Związek z matką, apodyktyczna natura - to nie są "pikusie". Mogą Ci zatruć
      życie. Ale z drugiej strony staraj sie patrzeć obiektywnie i nie wyolbrzymiac
      problemow... przede wszystkim rozmawiaj o tym ze swoim mężczyzną. To podstawa.
      • Gość: Ala Re: Boję się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.02, 08:48
        Rozmawialam nie raz nie dwa. Według niego nie będzie problemu z mamą (wie, ze
        nie przepadamy za sobą), on sam też jest kochany, dobry, momentami wydaje mi
        się ze złapałam Boga za nogi w obliczu tyvh wszystkich wcześniej napotkanych
        głupków i nieudaczników. Jest nam ze sobą cudownie, mamy masę planów, ale mnie
        i tak czasem dopadają takie natrętne myśli, ze będzie zle, ze on się nigdy nie
        uwolni od wpływu matki, ze stanie się dominującym smutasem. Moze ja mam jakiś
        problem ze sobą...?
        • kini Re: Boję się 10.05.02, 09:07
          Nie przejmuj się. Jak chyba też tak mam. Pierścionek na palcu i tysiące obaw i
          zmartwień.
        • jdtczp Re: Boję się 10.05.02, 09:10
          Alu, wszyscy mieliśmy takie wątpliwości, ale wiem jedno,że najważniejsza w
          życiu jest prawda,każda wątpliwość i problem powinna być od razu przez Was
          omówiona, nie ma recepty na szczęście i dobre małżeństwo,ale nigdy się nie
          dwoiesz jeżeli nie zaryzykujesz, a teściowa, to śa mity, jeżeli nie przekonasz
          się do niej od razu i nie pokochasz Jej tak jak syn Ją kocha to będzie problem,
          Ona też się boi, ale otwartością pokonasz "strachy" i wszystko skończy się
          dobrze, może zostaniecie nawet przyjaciółkami, tylko nie nastawiaj się na to,że
          to co Ona czasami powie zagraża Twojej miłości i jeszcze jedna "rada",
          małżeństwo to nie więżienie i Ty i On macie prawo czasami wyjść osobno do
          przyjaciół itd. Życzę Ci szczęścia.
          • ellen Re: Boję się 10.05.02, 16:02
            A ja myślę, że Ala się nie docenia. Nie wierzy, że uda się jej postawić na
            swoim, przeciwstawić teściowej, mężowi, całemu światu. Kto powiedział, że
            łącząc z nim swoje życie skreślasz siebie? Nadal ważne będzie to, czego TY
            chcesz, co CIEBIE uszczęśliwia. Pora nauczyć się to osiągać. Uwierz w siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka