Gość: przem
IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl
29.05.02, 22:13
Ja jaskiniowiec.Mam zupełnie inne podejście do związku.do niezależności
partnerów.Nie wyobrazam sobie takiego związku, moze dlatego że taki
przezyłem.pytanie dlaczego wracasz nad ranem lub dlaczego nie wróciłaś na noc
było zbytnią ingerencją w niezalezność partnera.dla mnie związek dwóch osób to
właśnie zależności,życie razem a nie obok siebie.Kiedyś miałem podobny stosunek
do życia jak Ty,ale zmieniłem i jestem szczęśliwy.Co do zaakceptowania siebie i
własnej samotności masz niestety racje to jest pewnie najtrudniejsza rzecz w
zyciu ale najważniejsza .Co do jaskiniowca to przesadziłas to raczej ona szła
by przedemną o jeden krok prowadząc do swojej pieczary. pozdrawiam