Dodaj do ulubionych

Może.......

09.06.05, 09:20
Może tym razem...

Gdy jesteś przy mnie od rana
To świat ma podwójne piękno
Rosą jest trawa przetkana
I kwiaty od Ciebie nie więdną

Gdy jesteś ze mną w południe
Nie czuję chłodu na dworze
Tak, jakby listopad z grudniem
Powędrowały za morze

Tak ciepło mi w Twoich ramionach
Chociaż za oknem zawieja
Masz taką delikatność w dłoniach
I dotyk nie do zapomnienia

Gdy jesteś ze mną wieczorem
Księżyc ma siłę szamana
Zawisł z gwiazdami nad stołem
Będzie nam świadkiem do rana

Gdy jesteś ze mną noc całą
Sny nawet mamy te same
Słowa są wielką kabałą
I niepotrzebne nam wcale

Tak ciepło mi w Twoich ramionach
Chociaż za oknem zawieja
Masz taką delikatność w dłoniach
I dotyk nie do zapomnienia...
---
(autor jest nieznany, to piosenka,
którą do pięknej muzyki (saksofon) śpiewała
Piotrowi Machalicy na jego Benefisie
Maria Pakulnis)
Obserwuj wątek
    • kokillo Re: Może....... 09.06.05, 11:06
      aj, rozmarzyłam się.....:)
      jakie ciepełko...


      witaj i miłego dnia zyczę...:)

      • Gość: valilina Re: Może....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 12:16
        Nie wiem nic. Jest wokoło ten rzeczy niepokój,
        który rzeki przesyca i morza obłoków,
        który jest sam przez siebie, a ja ponad którym
        jestem jak smutne dziecko przenoszące góry.
        I nie wiesz nic, i możesz ręce jeszcze
        zanurzyć w płynności rzeczy i rzeczy niepokój.
        Bo jest w tym jak w tworzeniu z marmuru drzew żywych
        (które się same ciosają pod ręką)
        coś jak nieuchwycenie w locie złotej grzywy,
        jak opadanie - smutne i jak ziemia - piękne.
        Jak ziemia, bo ta w trwodze najdalszej wywoła
        - i w grobach - jakąś smukłość anielską kościoła.
        Więc idź, chociażbyś wiedział, że zmierzasz do grobu,
        bo nie w tobie jest trwoga, ale ty przez trwogę.
        Bo to nie żądzą wzrasta, ale zapatrzeniem,
        jak wierzby, które rosnąc w wodzie, rosną - cieniem.
        Wtedy ziemia się skurczy, aż za wąska stopom
        będzie chmura - na przekór arkom i potopom.
        Tylko ludzie znad trawy - jak krowy - spojrzenie
        zwrócą w niepokój rzeczy, w to, co zapatrzenie,
        i przez swoją osobowość, w to, co gromem śniło,
        powiedzą nierozważnie i osobno: miłość.
        12 XII 41 r.
        K.K.Baczyński
        • Gość: dotyk_motylka SLOWA ...... DO DESZCZU..... IP: *.bredband.comhem.se 12.06.05, 10:00

          " Moja dziewczynko z porcelany,
          kiedys to mi sie stlukla ?
          Te biale ptaki to sa slowa,
          ktorymi czas o okna stuka.
          Na zoltych kartkach rece drza,
          wzbiera zmarlymi slowikami,
          gdy w wielkiej lirze huczy bak
          jak w wieczor - w smierci zaplatany.
          Wszedzie o szklo uderzam glowa
          w pogaslych wystaw lament
          i jak obcego smutku owoc
          niebieska galaz lamie.
          To tylko lzy zostaly ze mnie -
          - zielonych konstelacji uklad.
          Moja dziewczynko z porcelany,
          po co-zes mi sie stlukla ? "


          KK.B. 12.IV.41













      • caruzzo Re: Może....... 09.06.05, 14:00
        dzięki i wzajemnie.......wszystkiego
        dobrwego;))
    • krtysia Re: Może....... 09.06.05, 12:07
      moze ...i ja zyczenia ;
      -dobrego dnia i 100 usmiechow,dla Was ...
      -Wam zloze;))))
      • caruzzo Re: Może....... 09.06.05, 14:02
        Dzięki Krtysiu........i wzajemnie
        udanego odnia;))
        • caruzzo Wykład o cieniu 09.06.05, 18:27
          Wykład o cieniu

          Stań chwilę, miła; biorąc prosty przykład,
          Z filozofii miłości wygłoszę ci wykład.
          Spójrz, trzy godzinyśmy spędzili
          Na tym spacerze; każdej chwili
          Szły razem z nami cienie dwa, przez nas rzucane.
          Lecz gdy słońce stanęło w zenicie nad nami,
          Cień mamy pod stopami;
          Wszystko jest jasne, z cienia ociosane.
          Tak właśnie nasza miłość niedojrzała,
          Wzrastając z wolna, precz od siebie gnała
          Cienie, pozory; teraz jest jasna i cała.

          Bo miłość nie zna, co to jej najwyższa miara,
          Póki wciąż cudzych spojrzeń uniknąć się stara.
          Jeżeli miłość zenit południowy
          Opuści, w drugą stronę rzucimy cień nowy.
          Gdy tamte cienie wzrok mąciły
          Innym, te będą zmrok niemiły
          Przed nami roztaczały, nam mącąc spojrzenie.
          Jeśli miłość słabnąca na zachód się schyli,
          Będziemy się łudzili
          Wzajem, nurzając się w pozorów cienie.
          I, choć poranny cień w południe zaśnie,
          Ten przez dzień cały będzie wzrastał właśnie;
          Lecz dzień miłości krótki jest, gdy miłość gaśnie.

          Miłość rozjarza się lub świeci całą mocą:
          Gdy minie jej południe, natychmiast jest nocą.
          ----------
          John Donne
          (tłumaczenie Stanisław Barańczak)
    • caprissa Re: Może....... 11.06.05, 00:08
      Piękne,a link do tej pioseniki?:)))))))
      proszę!
      • caruzzo Re: Może....... 11.06.05, 00:19
        a teraz nie pomnę.....a moze jutro rano znajdę;))
        • caprissa Re: Może....... 11.06.05, 00:20
          Ale może dziś, ja na jutro potrzebuje:) Moze puszcze innym:)prosze..:)
          • caruzzo Re: Może....... 11.06.05, 00:28
            masz na @......
            pozdrawiam i dobranoc jednoczesnie;))
            • caprissa Re: Może....... 11.06.05, 00:34
              Dziekuje serdecznie :* a wierszyk o wyspach Szczesliwych?:)
              • caruzzo Re: Może....... 11.06.05, 00:36
                mam go gdzies.......ale nie wiem gdzie teraz;))
                • caprissa Re: Może....... 11.06.05, 00:38
                  > mam go gdzies.......ale nie wiem gdzie teraz;))
                  wiem:)
                  to do jutra rana chciałabym:)go:)
                • caruzzo Re: Może....... 11.06.05, 00:38
                  A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
                  wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
                  ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
                  we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

                  Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
                  rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
                  dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
                  myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.
                  • caprissa Re: Może....... 11.06.05, 00:52
                    A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
                    > wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
                    > ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
                    > we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.
                    >
                    > Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
                    > rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
                    > dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
                    > myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.
                    Dzekiuje:)
                    Ton papilon:)
                    A coś jeszczemasz? napiszesz? Coś o kbiecie? O tym co nazewnatrzi wewnatrz:)
                    Wierszyk o karminie ust jutro powiem:)Ten, ktory znasz:)
                    A jakis o rozy? O kwiatach? cos jakkobieta kwiat, roza?:)
    • Gość: gb Re: Może....... IP: *.toya.net.pl 11.06.05, 01:02
      Niebezpieczeństwo poezji, Jest prawdziwa i nieprawdziwa
      • caprissa Re: Może....... 11.06.05, 01:27
        Gość portalu: gb napisał(a):

        > Niebezpieczeństwo poezji, Jest prawdziwa i nieprawdziwa



        poezjajets mowa duszy. Jak moze mowic nieprawde?
        • caruzzo Chciałbym... 11.06.05, 08:56
          Chciałbym...

          Chciałbym być świeżym porannym tchnieniem
          Wietrzyka,
          Co twoje piersi wiosny pragnieniem
          Przenika.
          Chciałbym być słońcem, co cię ogrzewa,
          W szat bieli.
          Chciałbym być taką, co cię oblewa
          W kąpieli.
          Chciałbym tą cząstką wybraną zostać
          Przestworza,
          Które obleka białą twą postać
          Jak zorza.
          Chciałbym być okiem twym - i uśmiechem
          Twym smętnym;
          Falą twych włosów - piersi oddechem,
          Krwi tętnem.
          Chciałbym być dumań twych marzycielskich
          Przędziwem.
          Uczuć twych żarem - piersi twych sielskich
          Ogniwem.
          Chciałbym sie całą mą przeobłoczyć
          Osobą
          W tobie - i z tobą byt mój zjednoczyć:
          Być tobą!
          --------
          Antoni Lange
          • caruzzo Zuzanna 11.06.05, 09:57
            Zuzanna

            W swe miejsce nad rzeką
            Zabiera cię Zuzanna
            Możesz słuchać plusku łodzi
            Możesz zostać z nią do rana
            Wiesz że trochę źle ma w głowie
            Lecz dlatego chcesz być tutaj
            Proponuje ci herbatę
            Oraz chińskie pomarańcze
            I gdy właśnie chcesz powiedzieć
            Że nie możesz jej pokochać
            Zmienia twoją długość fali
            I pozwala mówić rzece
            Że się zawsze w niej kochałeś
            I już chcesz z nią powędrować
            Powędrować chcesz na oślep
            Wiesz że ona ci zaufa
            Bowiem ciała jej dotknąłeś
            Myślą swą

            Pan Jezus był żeglarzem
            Gdy przechadzał się po wodzie
            Spędził lata na czuwaniu
            W swej samotnej wieży z drewna
            Gdy upewnił się że tylko
            Mogą widzieć go tonący
            Rzekł - Żeglować będą ludzie
            Aż ich morze wyswobodzi...
            Lecz zwątpił zanim jeszcze
            Otworzyły się niebiosa
            Zdradzony niemal ludzki
            Jak kamień zapadł Jezus
            W mądrość swą

            I już chcesz z nim powędrować
            Powędrować chcesz na oślep
            Myślisz - chyba mu zaufam
            Bowiem dotkną twego ciała
            Myślą swą

            Dziś Zuzanna za rękę
            Prowadzi cię nad rzekę
            Cała w piórach i w łachmanach
            Z jakiejś Akcji Dobroczynnej
            Słońce kapie złotym miodem
            Na Madonnę tej Przystani
            Są tu dzieci o poranku
            Bohaterzy w wodorostach
            Wszyscy dążą do miłości
            I podążać będą zawsze
            Gdy Zuzanna trzyma lustro

            I już chcesz z nią powędrować
            Powędrować chcesz na oślep
            Wiesz że można jej zaufać
            Bo dotknęła twego ciała
            Myślą swą
            ---------
            (tłumaczenie Maciej Zembaty)
            Geneza piosenki :
            - Zębaty opisuje swoją przygode z Cohenem w książeczce
            "Mój Cohen". lata 70. Jakieś miasteczko w drodze do Indii. Tani hotelik. Pewnego dnia ktoś w tym hotelu zaspiewał Zuzannę po angielsku. Po chwili z innego okna ktoś się dołączył; po hiszpańsku, po chwili jeszcze francusku.
            Nie miałem wyjścia -pisze Zębaty - musiałem się dołączyć po polsku.
            • caprissa Re: Zuzanna 11.06.05, 11:55
              ładne:)
              Imie nie ważne, zatem czy Zuzanna czy coś. Ważne kto:)
              A ja mam taki wierszyk:)

              Niby taki sobie nick

              Zbędne malarza pędzle i oko
              Na próżno rymów szuka poeta
              By w piękno Mazowsza wniknšć głęboko
              Nie starcza słów, za uboga paleta

              Jest kto?, kto blaski Mazowsza przyćmiewa
              Wpleciona w wierzby, zielone poletka
              Wisła dla niej srebrzy?cie ?piewa
              To wirtualna "miła kobietka"
          • caprissa Re: Chciałbym... 11.06.05, 11:41
            Chcieć to móc:) Napewno będziesz:)
            Piekny wiersz:):) Ma taką aure fajną:)
            Dziekuje:)
            A przytoczysz mi piosenke Kasi Sobczyk o Rozy? Miała taki ładny tekst:)
            • caruzzo Gdzie Jesteś Mały Książę 11.06.05, 12:05
              Gdzie Jesteś Mały Książę


              Gdzie jesteś mały książę gdzie
              Odszedłeś z mej książeczki kart
              Czy po pustyni błądzisz znów
              Rozmawiasz z echem pośród skał

              Czy tam gdzie świeci złoty wóz
              Oglądasz Ziemię w swoich snach
              Gdzie pozostała z dawnych dni
              Niby wspomnienie bajka ta

              W maleńkiej róży kochał się
              Książe na jednej z wielu gwiazd
              Nie widział przedtem innych róż
              Kiedy w daleki poszedł świat

              Na Ziemi zwątpił w miłość swą
              Tę najpiękniejszą z wszystkich snów
              Bo jak miał w jednej kochać się
              Gdy ujrzał park z tysiącem róż

              Nie wierz swym oczom -
              Szepnął wiatr -
              Jeśli kochasz sercem patrz

              Zrozumiał wtedy książę to
              Że tylko jedna w świecie jest
              Ta, którą kochał wszystkie dni
              I wrócił znów do róży swej

              Gdzie jesteś mały książę, gdzie
              Odszedłeś z mej książeczki kart
              W świecie gdzie nikt nie kocha róż
              Na zawsze ktoś pozostał sam (2x)
              ----------
              Słowa: K. Dzikowski, Muzyka: R. Poznakowski
              • caprissa Re: Gdzie Jesteś Mały Książę 11.06.05, 12:16
                Dziekuje:)
                Wierszyk troche skroce:)
                Całusek:)
                A Twardowski? Ja mam dwa pomarancze a Ty jabłka itd. Moze tytuł? bo nie
                znalazłam wczoraj:)
                • caruzzo Re: Gdzie Jesteś Mały Książę 11.06.05, 12:20
                  zobacz tutaj;
                  www.lo3.wroc.pl/~aborkow/spis.html
                  www.agaludka.republika.pl/twardowski.html
                  • caprissa Re: Gdzie Jesteś Mały Książę 11.06.05, 12:33
                    Dziekuje:) poszukam to i znjade:) A chciałam miec szybciej:)


                    Internautka

                    Wymarzona internautko wirtualna
                    Zjawiła? się na ekranie którego? pištku
                    Czat, gg , rozmowa banalna
                    Zdania rwane bez cišgło?ci wštku

                    Wymiana emaili, może Ona napisze
                    Kolejne na czacie umówione spotkanie
                    Bezmy?lnie naciskam nieaktywne klawisze
                    Jeszcze kilka godzin ,przeklęte czekanie

                    Takich spotkań w sieci było kilka
                    Aż dnia pewnego co? zaiskrzyło
                    Spędzane z niš godziny ,to tylko chwilka
                    I dziękuje losowi ,że to się zdarzyło

                    Integralnš się stałem czę?ciš komputera
                    Ona po programach mych uczuć buszuje
                    Zawsze kody dostępu trafnie dobiera
                    Niekompatybilne zdarzenia resetuje

                    Wręcz czuję jej palce na klawiaturze
                    I na dysku serce bijšce płomiennie
                    Kiedy? compakt w nagrywarkę zanurzę
                    Odtworzę jej miło?ć i zaloguję we mnie..
                    • caprissa Re: Gdzie Jesteś Mały Książę 11.06.05, 12:44
                      "Próbowałem namalować Twój portret.
                      Na sztalugach myśli umocowałem blejtram wyobraźni.
                      Na palecie miałem do dyspozycji pełną gamę barw
                      - fantazji , uczuć z dominującym kolorem miłości.
                      Pędzlem twórczego porywu nabierałem poszczególne
                      kolory i nanosiłem je na płótno. Nie potrafiłem
                      stworzyć właściwej kompozycji.
                      Mieszałem niektóre kolory z sobą np.
                      beżowy kolor Twojego głosu z karminem ust,
                      purpurowy kolor Twych uczuć rozrabiałem
                      ze słoneczną barwa Twych włosów. Efekt zawsze
                      był nie wystarczający. Zamalowywałem kolejny
                      raz te bohomazy białym kolorem Twej czystości
                      i ponawiałem próby wydobycia z plątaniny skojarzeń
                      właściwego zestawienia barw i odcieni , które by
                      pozwoliły na jak najwierniejsze odtworzenie
                      Twojej postaci.
                      W palecie barw którą dysponuję brakuje koloru dotyku......"

                      :)

                      Proszę Cię
                      Bšd? mojš wiosnš ,latem ,jesieniš
                      Zimš kwiatami co pod ?niegiem drzemiš
                      Proszę Cię
                      Zostań moim westchnieniem
                      Kroplš tęsknoty i uniesieniem
                      Proszę Cię
                      Bšd? Tš co życie słodzi
                      I kołysankš gdy noc nadchodzi
                      Proszę Cię
                      Bšd? nie znikaj i trwaj
                      Daj szaro?ć dnia i słońce daj
                      Proszę Cię
                      Sprzeczaj się zemnš i kłóć
                      Przeklinaj, porzucaj ,przebacz i wróć
                      Proszę Cię
                      We? mš miło?ć w ofierze
                      Tak całkiem zwyczajnie jak chleb się bierze
                      Proszę Cię
                      I oto do Boga modlitwy też wznoszę
                      Jeżeli możesz? Pokochaj proszę!


                      Kominek w Krynicy

                      Tam gdzie brzmiš cišgle pie?ni Kiepury
                      Gdzie Nikifora szklane pejzaże
                      Tam z jej piękno?ciš konkurujš góry
                      To o niej cišgle przy kominku marzę

                      Za blask Twoich oczu i ciepło dłoni
                      Za, zimš serca Twego, powiew lata
                      Za u?miech godny kwitnšcych jabłoni
                      Oddałbym wszystkie kominki ?wiata

                      • caruzzo Re: Gdzie Jesteś Mały Książę 11.06.05, 12:49
                        Piękne....znam je;))
                        • caprissa Re: Gdzie Jesteś Mały Książę 11.06.05, 15:02
                          > Piękne....znam je;))
                          wiem:)
                          Oj wiem:)

                          Co dalej?

                          I znowu pištek, długie popołudnie
                          Potem sobota, kolejna niedziela
                          Miłego weekendu życzš mi obłudnie
                          A mnie krew zalewa i bierze cholera

                          Wychodzę z biura, tygodniem styrany
                          Kupuję dzienniki i tygodniówki
                          Czekajš na mnie tylko puste ?ciany
                          I nie rozwišzane hasła krzyżówki

                          Wieczorem TV i lampka wina
                          Wštki, fabuły nieuważnie ?ledzone
                          W nocy snów błędnych plštanina
                          Rano twarz szara i oczy zmęczone

                          Sobota już jest nie strawna w ogóle
                          Za oknem widzę wesołe twarze
                          Ja nieudolnie prasuję koszule
                          O nierealnej z "Niš" randce marzę

                          Niedziela jak poprzednie dni
                          I tak kolejno rok za rokiem
                          Nawet na jawie już "Ona" się ?ni
                          Samotno?ć za? psiakrew wychodzi mi bokiem


                          Piekne, kazdy czasemspiewa z Niemenem mam tak samo jak Ty:))))))
                          • caruzzo Re: Gdzie Jesteś Mały Książę 11.06.05, 15:12
                            Taaak.....Niemen jest wielki;))
                            • caruzzo Sen o Warszawie 11.06.05, 20:58
                              Sen o Warszawie

                              Mam, tak samo jak ty,
                              Miasto moje a w nim:
                              Najpiękniejszy mój świat
                              Najpiękniejsze dni
                              Zostawiłem tam, kolorowe sny
                              Kiedyś zatrzymam czas
                              I na skrzydłach jak ptak
                              Będę leciał co sił
                              Tam, gdzie moje sny,
                              I warszawskie kolorowe dni

                              Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt
                              Już dziś wyruszaj ze mną tam
                              Zobaczysz jak, przywita pięknie nas
                              Warszawski dzień

                              Mam tak samo jak ty...

                              Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański szczyt
                              Już dziś wyruszaj ze mną tam
                              Zobaczysz jak, przywita pięknie nas /x2
                              Warszawski dzień
                              Warszawski dzień, warszawski dzień
                              -----
                              (Czesław Niemen)
                              • caprissa Re: Wizyta w Warszawie 12.06.05, 00:47
                                Jak miłoby było ujrzeć ten

                                >nadwiślański świt
                                > Warszawski dzień
                                I spacer:)))
                                • caruzzo Re: Wizyta w Warszawie 12.06.05, 08:30
                                  "Tam gdzie Wars z Sawą spletli ramiona
                                  Tam gdzie król Zygmunt siadał na tronie
                                  Tam ulicami przechadza się "Ona"
                                  Tam stopy jej pieszczą warszawskie błonie
                                  Urodą jej dziennie się cieszą Aleje
                                  Na dotyk jej czeka Starówka
                                  Park Łazienkowski doń ciągle się śmieje
                                  A ptaki w nim, czułe jej szepczą słówka.
                                  Chopin nokturny jej śle z pomnika
                                  I czuwa nad nią żołnierz nieznany
                                  Podwórek warszawskich ją koi muzyka
                                  W świat sztuki ją wiozą Zachęty rydwany
                                  Nie znam jej fakt ,jest wirtualna
                                  Lecz w słowach jej od wczoraj się pławię
                                  Chcę by tu była ,piękna ,realna
                                  Psia krew! Cholera! Zazdroszczę Warszawie...."
                                  ---
                                  (za R.)
                                  • caruzzo W lazurze Twych oczu 12.06.05, 08:54
                                    "W lazurze Twych oczu"

                                    Zaglądam w głąb Twoich oczu i co widzę ?
                                    Głębię, której nie mogę ogarnąć i w której
                                    się pogrążam bez opamiętania.
                                    Czytam z nich Twoje myśli.
                                    Wiem czego pragniesz, co czujesz, czy jest
                                    Ci dobrze czy źle.
                                    One zawsze wszystko mi powiedzą.
                                    Te wspaniałe brązowiutkie oczka.
                                    Gdy na mnie patrzą brak mi tchu, a serce
                                    zaczyna mocniej bić.
                                    Mają takie ciepłe i przeszywające spojrzenie.
                                    Czarują i uwodzą, a ja nie mogę im się oprzeć.
                                    Patrz tak na mnie patrz... cały czas.
                                    Wtedy pogrążony w ich głębinie odpływam,
                                    zatapiam się w Tobie.
                                    Czuję jak mnie obejmują i tulą do Twego serduszka.
                                    Są takie kochaniutkie i bardzo je kocham.
                                    Bo wiem, że one nigdy mnie nie okłamią tak jak Ty.
                                    -------
                                    (Mariusz Żarski)
                                    • caprissa Re: W lazurze Twych oczu 12.06.05, 15:41
                                      Oczy to zrodlo wiedzy o człowieku:)

                                      caruzzo napisał:

                                      > "W lazurze Twych oczu"
                                      >
                                      > Zaglądam w głąb Twoich oczu i co widzę ?
                                      > Głębię, której nie mogę ogarnąć i w której
                                      > się pogrążam bez opamiętania.
                                      > Czytam z nich Twoje myśli.
                                      > Wiem czego pragniesz, co czujesz, czy jest
                                      > Ci dobrze czy źle.
                                      > One zawsze wszystko mi powiedzą.
                                      > Te wspaniałe brązowiutkie oczka.

                                      :)

                                      > Gdy na mnie patrzą brak mi tchu, a serce
                                      > zaczyna mocniej bić.
                                      > Mają takie ciepłe i przeszywające spojrzenie.
                                      > Czarują i uwodzą, a ja nie mogę im się oprzeć.
                                      > Patrz tak na mnie patrz... cały czas.
                                      > Wtedy pogrążony w ich głębinie odpływam,
                                      > zatapiam się w Tobie.
                                      > Czuję jak mnie obejmują i tulą do Twego serduszka.
                                      > Są takie kochaniutkie i bardzo je kocham.
                                      :*

                                      > Bo wiem, że one nigdy mnie nie okłamią tak jak Ty.
                                      Zastanowił mnie ten wers....
                                      Hmmm
                                      Jak widzisz w oczach to nie potrzeba słow. Zreszta klamstwo nie tylko widac,
                                      ale i czuc w "powietrzu", czuc ze ktos cos ukrywa, kreci itp.
                                      Ale sa kobiety co umieja w zywe oczy klamac i tak mowic, aby ich slowa prawda
                                      były. Tak dobiora argumenty, aby wyszło na ich. Sa to kobiety wyrachowane czyli
                                      takie co najpierw cos kalkuluja a potem działaja. Chca miec to, co zamierzyły.
                                      Aby wyszło na ich.I mowa tu nie tylko o "stołku", ale i związkach. To taka
                                      cicha woda, ale manipuluje rowno. Tak "urabia" pana jak się tylko da. Tylko on
                                      nie zdaje sobie z tego sprawy. Ona zna jego zdanie, upodobania, on jej mowi o
                                      wszytskim. I ona ma dzieki temu dobre pole do manewru. To taka "złozona
                                      manipulacja".




                                      • caruzzo Re: W lazurze Twych oczu 12.06.05, 15:46
                                        Tak zgadza się....to tzw, zimne wyrachowanie.;((
                                        ale nie działa w jedną stronę ,dotyczy tez meżczyzn.
                                        Prosciej mowiąc w kazdym związku kazda strona ponosi
                                        ryzyko,ze moze zostać zmanipulowana i wymanewrowana.;-))
                                        Dlatego trzeba uwaznie patrzec w oczy;-))
                                        • caprissa Re: W lazurze Twych oczu 12.06.05, 16:18
                                          > Tak zgadza się....to tzw, zimne wyrachowanie.;((
                                          > ale nie działa w jedną stronę ,dotyczy tez meżczyzn.
                                          > Prosciej mowiąc w kazdym związku kazda strona ponosi
                                          > ryzyko,ze moze zostać zmanipulowana i wymanewrowana.;-))
                                          I tak kobiety mają w tym prym!

                                          > Dlatego trzeba uwaznie patrzec w oczy;-))
                                          trzeba patrzec, bo to sama przyjemnosc:)))))
                                          • caruzzo Re: W lazurze Twych oczu 12.06.05, 16:24
                                            Oczywiscie....wcale nie neguję;))
                                  • caprissa Re: Wizyta w Warszawie 12.06.05, 15:34
                                    caruzzo napisał:

                                    > "Tam gdzie Wars z Sawą spletli ramiona
                                    > Tam gdzie król Zygmunt siadał na tronie
                                    > Tam ulicami przechadza się "Ona"
                                    > Tam stopy jej pieszczą warszawskie błonie
                                    > Urodą jej dziennie się cieszą Aleje
                                    > Na dotyk jej czeka Starówka
                                    > Park Łazienkowski doń ciągle się śmieje
                                    > A ptaki w nim, czułe jej szepczą słówka.
                                    > Chopin nokturny jej śle z pomnika
                                    > I czuwa nad nią żołnierz nieznany
                                    > Podwórek warszawskich ją koi muzyka
                                    > W świat sztuki ją wiozą Zachęty rydwany
                                    > Nie znam jej fakt ,jest wirtualna
                                    Ona zyje:)
                                    > Lecz w słowach jej od wczoraj się pławię
                                    > Chcę by tu była ,piękna ,realna
                                    :)
                                    > Psia krew! Cholera! Zazdroszczę Warszawie...."
                                    > ---
                                    > (za R.)
                                    Tylko podarek za tak piekne słowa :*
                                    Wiara wiele daje, wiem po sobie. Marzenia sie spełniaja:)
                                    • caruzzo Re: Wizyta w Warszawie 12.06.05, 16:06
                                      Miłe slowo jest chyba
                                      najlepszą zapłatą..;)
                                      • caprissa Re: Wizyta w Warszawie 12.06.05, 16:19
                                        > Miłe slowo jest chyba
                                        > najlepszą zapłatą..;)
                                        Tak i całusek:*
                                        • caruzzo Re: Wizyta w Warszawie 12.06.05, 16:24
                                          dzięki i re.;))
                                          • caruzzo Paleta Barw 12.06.05, 16:44
                                            Paleta Barw

                                            Jak płótno na krosnach napięte
                                            Białe, pachnące świeżością
                                            Maluj życie, jest tego warte
                                            By stać się barwna przyszłością

                                            Jak paleta barw kolorowa
                                            Przed nami też wybór jest duży
                                            Z rozwagą więc dobieraj kolory
                                            Ta szansa już się nie powtórzy
                                            Biel czysta jak myśli i czyny
                                            I srebro jak świetlany krzyż
                                            Zielenie drzew, liści i łąk
                                            To droga co wiedzie nas wzwyż

                                            Jak paleta barw...

                                            Granat we wszystkich odcieniach
                                            Co wodą i niebem się staje
                                            Żółty jak tamten słonecznik
                                            I jak słońce co zza gór wstaje

                                            Jak paleta barw...

                                            Czerń nocy nad naszym obozem
                                            I smutku gdy chwile złe
                                            I to co w marzeniach dziś gości
                                            To Barwy naszej Przyszłości

                                            Jak paleta barw...
                                            -------
                                            (teskt. A. Poraj)
                                            • Gość: serduszkopoprostu Re: Zycie to nie teatr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 17:03
                                              "Życie to nie teatr, mowisz ciągle, opowiadasz;
                                              Maski coraz inne, coraz mylne sie nakłada
                                              Wszystko to zabawa, wszystko to jest jednak gra
                                              Przy otwartych i zamkniętych drzwiach.
                                              To jest gra!
                                              Zycie to nie teatr, ja ci to odpowiadam;
                                              Zycie to nie tylko kolorowa maskarada;
                                              Zycie jest straszniejsze i piekniejsze jeszcze jest;
                                              Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!
                                              Ty i ja - to teatry są dwa.
                                              Ty i ja!
                                              Ty - najprawdziwszej nie uronisz łzy.
                                              Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.
                                              Nawet kiedy źle ci jest, to nie jest źle
                                              Bo ty grasz!
                                              Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam.
                                              Cały jestem zbudowany z ran.
                                              Lecz kaleką nie jestem, tylko ty!
                                              __
                                              Ty - ty nie uronisz łzy.
                                              Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.
                                              I niezaraźliwy wcale jest twój śmiech.
                                              Bo ty grasz!
                                              Ja- duszę na ramieniu wiecznie mam.
                                              Cały jestem zbudowany z ran.
                                              Lecz gdy śmieję się, to wkrąg śmieje się świat!"

                                              (za E.Stachura)

                                              --
                                              trudno, jestem kobietą!
                                              • caruzzo Re: Zycie to nie teatr 12.06.05, 17:11
                                                oj...Serduszko. ....co Cię naszło?;)
                                              • caprissa Re: Zycie to nie teatr 12.06.05, 17:27
                                                Lubie Stachure:)
                                                A co do masek.
                                                Jelsi wynika to, c leku, obayw bo ktos mnie zranił mam niemiłe doswiadzczniea
                                                to ja to nie tylko rozumiem, ale i pochwalam. Maska nakladana po to, aby cos
                                                zyskac, aby cos uzyskac jakis niecny plan to co innego.
                                                Ja sama jestem otwarta, ale jak ktos dla kasy i kariery potrafi mnie oplotkowac
                                                do szefa ( a szef i tak chwali mnie) to ja nie wiem jak to nazwac. To maska za
                                                30 srebrnikow Judasza.
                                                Narazie spotkałam 2 takie kobiety w swoim zyciu. Jedna na studiach, a druga
                                                niedawno. I juz asekuruje sie co do nowych kobiet na stanowiskach.Juz nie bede
                                                taka otwarta. Uwazam, ze naezy sznowac ludzi, a tylko wtedy bedzie sie
                                                człowiekiem. Dla mnie dyr a nawet biznesowman , ktora sprzeda drugiego dla kasy
                                                i kariery jest nikim.
                                                A w zyiu licza sie pomysły, usmiech i wiara! I wsyztsko sie uda! jak ktos ma
                                                kase a nie umie z niej korzystac to tez nie zyje pełnia szczescia. Bez pomysłow
                                                nie ma nic. i jak sie okazuje nie za wszytsko sie placi i pieniaze nie rzadza
                                                zyciem ani pomysłąmi. Idea
                                                wygrywa:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                A zycie to emocje:))))
                                                Dla wyrachowanych ludzi, szczegolnie kobiet to faktycznie teatr pod maska
                                                cichej wody, biedulki pokrzywdznej "urabiającej" faceta na swoje, na to, aby
                                                było tak jak ona chce:)
                                            • caprissa Re: Paleta Barw 12.06.05, 17:05
                                              Super:):)wierszyk:):)
                                              Ta paleta przyda mi się i osobiście i zawodowo:):)
                                              • caruzzo Re: Paleta Barw 12.06.05, 17:11
                                                :-))
                                                Poszukam dalej moze cos jeszcze trafię;))
                                                • caprissa Re: Paleta Barw 12.06.05, 17:16
                                                  > :-))
                                                  > Poszukam dalej moze cos jeszcze trafię;))
                                                  Oj tak:)
                                                  Moze cos o ustahc karminowyh, dotyku, dotyku motylka:) Barwie miłości

                                                  Pamiętasz?
                                                  Miłośc ma kolor tęczy.
                                                  A my sami jesteśmy kolorami:)
                                                  Całusek na dobre poszukiwania:* czerwony jak karmin
                                                  • Gość: serduszkopoprostu Re: Życie to nie teatr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 17:19
                                                    ej, naszło mnie z dolnej półki:)
                                                    Moze wkrótce zdobędę wyższą...
                                                    Bardziej barwną treść:)))


                                                    --
                                                    trudno, jestem kobietą!
                                                  • caprissa Re: Życie to emocje 12.06.05, 17:20
                                                    To strach, obawa, lęk, ale i radośc, miłość itd
                                                    :) zycie złotą barwą jest:)
                                                  • caruzzo Spełnione marzenie” 12.06.05, 18:57
                                                    „Spełnione marzenie”

                                                    Wyśniłam Ciebie w bezsenną noc,
                                                    Kiedy światło księżyca pukało w firankę
                                                    i samotność wypalała mi duszę.
                                                    Ubrałam Cię w zmysłowe ciało,
                                                    obdarzyłam gorącym sercem,
                                                    wymarzyłam Twoich dłoni ciepło
                                                    i najsłodszy dotyk Twoich ust.
                                                    Dałam Ci mądrość i dobroć!
                                                    Dlaczego zatem tak mnie dziwi,
                                                    że moje serce oszalało
                                                    kiedy zjawiłeś się naprawdę
                                                    i po raz pierwszy wziąłeś mnie w ramiona?
                                                    --------
                                                    (za n/n)
                                                  • caprissa Re: Spełnione marzenie” 13.06.05, 10:57
                                                    Piekne sa marzenia:)
                                                    Ale te spełnione marzenia piekniejsze:)
                                                    Miłego dnia:)
                                                  • caruzzo Re: Spełnione marzenie” 13.06.05, 12:49
                                                    tak to prawda, co mówiesz.;))
                                                  • caprissa Re: Spełnione marzenie” 14.06.05, 12:43
                                                    > tak to prawda, co mówiesz.;))
                                                    >
                                                    Prawda:)
                                                    ale zeby cos było i mogło się zdarzyć
                                                    trzeba działać i marzyć:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka