Dodaj do ulubionych

Szukam pieknej dziewicy...

IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 18:14
...w celu zalozenia rodziny i zycia w szczesciu i dobrobycie. Jestem okolo
30-tki, po studiach na poziomie, przystojny i na odpowiedniej pozycji
zawodowej. Zyje w RFN od 20 lat. Wszystko juz mam, tylko jednego mi brakuje:
pieknej dziewicy, ktora chce abym ja pokochal i ktora mnie pokocha iktorej
chce zapewnic wszystko. Panie, ktore nie sa juz dziewica i nie maja
odpowidniego poziomu nie maja u mnie szans. Czy znajde w Polsce taka osobe ?
W RFN dziewic juz nie ma, dlatego szukam w Polsce, choc ten kraj ponoc od
czasow Edwarda Gierka zmienil sie. Mimo to mam nadzieje, ze znajde w Polsce
dziewczyne, ktora szukam!
Obserwuj wątek
    • messja Re: Szukam pieknej dziewicy... 23.07.02, 18:15
      a ty jestes dziewic?:)


      Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

      > ...w celu zalozenia rodziny i zycia w szczesciu i dobrobycie. Jestem okolo
      > 30-tki, po studiach na poziomie, przystojny i na odpowiedniej pozycji
      > zawodowej. Zyje w RFN od 20 lat. Wszystko juz mam, tylko jednego mi brakuje:
      > pieknej dziewicy, ktora chce abym ja pokochal i ktora mnie pokocha iktorej
      > chce zapewnic wszystko. Panie, ktore nie sa juz dziewica i nie maja
      > odpowidniego poziomu nie maja u mnie szans. Czy znajde w Polsce taka osobe ?
      > W RFN dziewic juz nie ma, dlatego szukam w Polsce, choc ten kraj ponoc od
      > czasow Edwarda Gierka zmienil sie. Mimo to mam nadzieje, ze znajde w Polsce
      > dziewczyne, ktora szukam!
    • Gość: agencja Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 18:38
      Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

      > zawodowej. Zyje w RFN od 20 lat. Wszystko juz mam, tylko jednego mi brakuje:
      > pieknej dziewicy, ktora chce abym ja pokochal i ktora mnie pokocha iktorej
      > chce zapewnic wszystko.

      A ile szanowny klient jest zdecydowany zaplacic? Cos znajdziemy...

      > Panie, ktore nie sa juz dziewica i nie maja
      > odpowidniego poziomu nie maja u mnie szans.

      Co to znaczy poziomu? IQ? Wyksztalcenia? Prosze zdefiniowac warunki do
      spelnienia.

      Apropos warunkuw:
      1. W jakiej branzy szanowny klient pracuje?
      2. Czy to duzy koncern, czy srednia lub mala firma?
      3. Powierzchnia domu i dzialki (oraz wiek domu)
      4. Czy dom jest wlasnoscia klienta, czy wynajety, ew. jezeli jest wlasnoscia,
      czy jest juz splacony?
      5. Jaki samochod szanowny klient posiada, z ktorego roku i czy jest splacony?
      6. Prosze podac inne kredyty/zobowiazania szanownego klienta.
      7. Wyciag z konta za ostatnie pol roku bylby mile widziany.

      > Czy znajde w Polsce taka osobe ?

      Hmmm.... Raczej w wietnamie. Podobno tam maja technologie recyclingu w celu
      wielokrotnego udostepniania dziewic chetnym :))))))))
      • Gość: Paul / RFN Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 18:54
        >
        > > Czy znajde w Polsce taka osobe ?
        >
        > Hmmm.... Raczej w wietnamie. Podobno tam maja technologie recyclingu w celu
        > wielokrotnego udostepniania dziewic chetnym :))))))))


        Tak, to juz nie ta Polska, ktora byla za Edwarda Gierka, i ktora wspminam z
        sentymentem, stojaca na poziomie moralnym itp. Dzisiejsza Polska to TANDETNA
        KOPIA prawdziwego kapitalizmu i otwartego swiata. Europa smieje sie z waszego
        nieudacznego kopiownia zachodnich orginalow. Lepszy jest Orginal "Nie-Dziewicy"
        z RFN niz Tandetna Kopia "Nie Dziewicy z Polski". A moze jednak jest jeszcze w
        Polsce dziewczyna na poziomie i dziewica ? PAUL Z RFN
        • messja Re: Szukam pieknej dziewicy... 23.07.02, 19:26
          w kwesti formalnej: czy dziwewczyna na poziomie to ta sama co dziewica?
          a jesli nie, to czy istnieje i jak bys opisal swoimi slowami zbior wspolny?
          poza tym na czym polega, twoim zdaniem, wyzszosc dziewicy nad niedziewica (nie
          chodzi mi tu oczywiscie o zagadnienie biologiczne)?
          skad pomysl, ze dziewczyny w Polsce traca dziewictwo, pod wplywem swoich
          niemieckich kolezanek?
          acha no i nie odpowiedziales na moje pierwsze pytanie: czy jestes dziwicem?
          jesli nie, to dlaczego?:)


          Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

          > >
          > > > Czy znajde w Polsce taka osobe ?
          > >
          > > Hmmm.... Raczej w wietnamie. Podobno tam maja technologie recyclingu w cel
          > u
          > > wielokrotnego udostepniania dziewic chetnym :))))))))
          >
          >
          > Tak, to juz nie ta Polska, ktora byla za Edwarda Gierka, i ktora wspminam z
          > sentymentem, stojaca na poziomie moralnym itp. Dzisiejsza Polska to TANDETNA
          > KOPIA prawdziwego kapitalizmu i otwartego swiata. Europa smieje sie z waszego
          > nieudacznego kopiownia zachodnich orginalow. Lepszy jest Orginal "Nie-
          Dziewicy"
          >
          > z RFN niz Tandetna Kopia "Nie Dziewicy z Polski". A moze jednak jest jeszcze
          w
          > Polsce dziewczyna na poziomie i dziewica ? PAUL Z RFN
        • Gość: agencja Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 20:29
          Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

          > Tak, to juz nie ta Polska, ktora byla za Edwarda Gierka, i ktora wspminam z
          > sentymentem, stojaca na poziomie moralnym itp.

          Tak, to juz nie ta Polska, w ktorej mozna bylo miec dziewice za 5$ (a
          nie-dziewice za 1$). Szkoda prawda?

          A tak w ogole to co szanowny klient pamieta z polski E.Gierka? Czekolade
          E.Wedla? (przepraszam, "22-lipca"). Majac teraz ok. 30 lat, szanowny klient w
          polsce E.Gierka nie mial nawet 10 lat... wiec chyba szanowny klient moze
          pamietac co najwyzej gume do zucia z Bolkiem i Lolkiem, bo na "Swiat Mlodych"
          i "Zbiki" to byl szanowny klient raczej za mlody.

          > Dzisiejsza Polska to TANDETNA
          > KOPIA prawdziwego kapitalizmu i otwartego swiata.

          Prawdziwy kapitalizm, tak naprawde to mozna zobaczyc tylko na stadionie
          X-lecia. Chyba ze szanowny klient prawdziwym kapitalizmem nazywa to co sie
          dzieje ostatnio np. w USA? Ja dziekuje za taki kapitalizm. Kupcy na stadionie
          X-lecia sa wyraznie uczciwszy od "powaznych biznesmenow".
          Musze dodatkowo uswiadomic szanownego klienta, ze to co jest w UE, to nie
          kapitalizm, a socjalizm. K.Marx bylby z tego dumny.

          Widze, ze niestety szanownemu klientowi mozg sie zlasowal od zbyt dlugiego
          przebywania w "kapitalizmie" :)

        • Gość: grogreg Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: 212.160.165.* 24.07.02, 11:23
          Wiesz co Paul. Dobrze ze siedzisz w Niemczech.
          A tak swoja droga. Skoro byles uciekl... o przepraszam emigrowales w wieku 10
          lat co mozesz pamietac z czasow Gierka, oprocz wyrobow czekoladopodobnych?
        • Gość: igła nie łam się są IP: 62.233.130.* 20.08.02, 17:20
          moze tylko niewiele z nich tu zaglada, a te co zagladaja niechca sie przyznac
          ale na pewno sa. No coz wiem, bo obracam sie w towarzystwie ludzi gleboko
          zwiazanych z Bogiem.
          • messja Re: nie łam się są 20.08.02, 20:38
            Gość portalu: igła napisał(a):

            > moze tylko niewiele z nich tu zaglada, a te co zagladaja niechca sie przyznac
            > ale na pewno sa. No coz wiem, bo obracam sie w towarzystwie ludzi gleboko
            > zwiazanych z Bogiem.

            a pojada do rfnu po dobrobyt pawla?:)
            • zxc1973 Re: nie łam się są 20.08.02, 21:15
              messja napisała:

              > a pojada do rfnu po dobrobyt pawla?:)

              To mi cos przypomnialo. Jeden znajomy znajomego, osiagnol w rfnie pozycje
              zawodowa. Nawet zrobil doktorat. Dom, basen, dobry samochod... i zona, nawet
              niepracujaca ;-)). Po paru latach tej sielnaki, ale w sumie calkiem szybko -
              3-4 lata, gosc wraca z pracy do domu i mu klucz nie pasuje do drzwi. To samo z
              brama od garazu i wejsciem od ogrodu... Dzwoni, a tu odbiera "zona" i mowi aby
              zadzwonil do jej adwokata... I tak sie skonczylo. Gosc juz do domu nie zostal
              wpuszczony. Rzeczy osobiste przekazal mu jej adwokat.
              • Gość: Krizia no i co? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.08.02, 22:56
                To moglo zdarzyc sie - i zapewne zdarza sie -
                gdziekolwiek, w PL rowniez. Nie rozumiem zwiazku tej
                historii z "problemem" Paula.

                :)
                • zxc1973 Re: no i co? 20.08.02, 23:04
                  Gość portalu: Krizia napisał(a):

                  > To moglo zdarzyc sie - i zapewne zdarza sie -
                  > gdziekolwiek, w PL rowniez. Nie rozumiem zwiazku tej
                  > historii z "problemem" Paula.

                  To luzne skojarzenie na temat rfnu, pozycji zawodowej i dobrobtu - moze ku
                  przestrodze paulowi? ;-)))
                  • Gość: Krizia Re: no i co? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.08.02, 23:14
                    Eeeee, rozda biednym marki tfu! euro i zacznie chodzic w
                    worku? Nie sadze;)
            • Gość: igła Re: nie łam się są IP: 62.233.130.* 20.08.02, 21:27
              No i tu jest chyba jego problem.
        • Gość: ariel Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.sulecin.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 21:08
          jestem piekna dziewica ale z odzysku. może być?
      • messja Re: Szukam pieknej dziewicy... 23.07.02, 19:28
        a ja znam prezesa agencji i moge cie zapewnic, ze jesli ci obieca usluge, to
        slowa dotrzyma:))))

        (do prezesa:to bylo rotfl:)


        Gość portalu: agencja napisał(a):

        > Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):
        >
        > > zawodowej. Zyje w RFN od 20 lat. Wszystko juz mam, tylko jednego mi brakuj
        > e:
        > > pieknej dziewicy, ktora chce abym ja pokochal i ktora mnie pokocha iktorej
        >
        > > chce zapewnic wszystko.
        >
        > A ile szanowny klient jest zdecydowany zaplacic? Cos znajdziemy...
        >
        > > Panie, ktore nie sa juz dziewica i nie maja
        > > odpowidniego poziomu nie maja u mnie szans.
        >
        > Co to znaczy poziomu? IQ? Wyksztalcenia? Prosze zdefiniowac warunki do
        > spelnienia.
        >
        > Apropos warunkuw:
        > 1. W jakiej branzy szanowny klient pracuje?
        > 2. Czy to duzy koncern, czy srednia lub mala firma?
        > 3. Powierzchnia domu i dzialki (oraz wiek domu)
        > 4. Czy dom jest wlasnoscia klienta, czy wynajety, ew. jezeli jest wlasnoscia,
        > czy jest juz splacony?
        > 5. Jaki samochod szanowny klient posiada, z ktorego roku i czy jest splacony?
        > 6. Prosze podac inne kredyty/zobowiazania szanownego klienta.
        > 7. Wyciag z konta za ostatnie pol roku bylby mile widziany.
        >
        > > Czy znajde w Polsce taka osobe ?
        >
        > Hmmm.... Raczej w wietnamie. Podobno tam maja technologie recyclingu w celu
        > wielokrotnego udostepniania dziewic chetnym :))))))))
        • Gość: agencja Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 20:43
          messja napisała:

          > a ja znam prezesa agencji i moge cie zapewnic, ze jesli ci obieca usluge, to
          > slowa dotrzyma:))))

          Dziekujemy za referencje.

          > (do prezesa:to bylo rotfl:)

          Ciiii...
      • Gość: Paul / RFN Re: Pieniadze sa niewazne w zyciu glupia agencjo IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 26.07.02, 18:24
        Pieniadze sa najmniej wazne w zyciu. To ze zaraz zadajesz pytania majatkowe
        swiadczy o tym ze jestes biednym czlowiekiem, ktory widzi cel zycia w
        pieniadzach. Ja mam duzo majatku, myslisz ze jestem przez to szczesliwy ???
        Pieniadze szczescia nie daja, bo inaczej musialbym byc bardzo szczesliwy a nie
        jestem.
        • Gość: messja Re: Pieniadze sa niewazne w zyciu glupia agencjo IP: *.proxy.aol.com 26.07.02, 18:30
          Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

          > Pieniadze sa najmniej wazne w zyciu. To ze zaraz zadajesz pytania majatkowe
          > swiadczy o tym ze jestes biednym czlowiekiem, ktory widzi cel zycia w
          > pieniadzach. Ja mam duzo majatku, myslisz ze jestem przez to szczesliwy ???
          > Pieniadze szczescia nie daja, bo inaczej musialbym byc bardzo szczesliwy a
          nie
          > jestem.

          skad pomysl, ze dziewica ci je da?:)
          • Gość: Paul / RFN Re: Dziewica jest jeszcze nie zmanierowana... IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 26.07.02, 18:41
            ...a kobieta po tzw. przejsciach na pewno tak. Ja nie jestem katolikiem, to
            jest przekonanie moralne wynikajace z doswiadczen. Nie po to tyle osiagnalem w
            zyciu, by teraz zwiazac sie z kobieta dla ktorej nie jestem pierwszy.
            • Gość: dziewica Re: Dziewica jest jeszcze nie zmanierowana... IP: *.pl 26.07.02, 18:50
              Drogi Paulo,
              Z napisanego przez Ciebie postu wynika, żeś majętny człowiek.Mnie skromnej,
              polskiej dziewczynie i w dodatku dziewicy, nie przystoi wiązać się z kimś
              takim. Z opowiadań wiem, że Ci z majątkiem to zazwyczaj dranie, gdyż pieniądze
              niszczą prawdziwą naturę człowieka. Stąd też odpowiedź, dlaczego jesteś
              nieszczęśliwy. Jednak mam pomysł, skromny ale......za to. Napewno stać Cię na
              świeczki, więc zakup ich pod dostatkiem albo najlepiej cały sklep i szuka:-).
              Powodzenia...

            • Gość: messja Re: Dziewica jest jeszcze nie zmanierowana... IP: *.litepiccadilly.com 26.07.02, 20:51
              Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

              > ...a kobieta po tzw. przejsciach na pewno tak. Ja nie jestem katolikiem, to
              > jest przekonanie moralne wynikajace z doswiadczen. Nie po to tyle osiagnalem
              w
              > zyciu, by teraz zwiazac sie z kobieta dla ktorej nie jestem pierwszy.

              moim skromnym zdaniem niczego w zyciu nie osiagnales, skoro masz takie
              prymitwne poglady na temat kobiet... a pieniadze, jak sam mowiles, szczescia
              nie daja:)
    • Gość: K* Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.acn.waw.pl 23.07.02, 22:10
      Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

      > ...w celu zalozenia rodziny i zycia w szczesciu i dobrobycie. Jestem okolo
      > 30-tki, po studiach na poziomie, przystojny i na odpowiedniej pozycji
      > zawodowej. Zyje w RFN od 20 lat. Wszystko juz mam, tylko jednego mi brakuje:
      > pieknej dziewicy, ktora chce abym ja pokochal i ktora mnie pokocha iktorej
      > chce zapewnic wszystko. Panie, ktore nie sa juz dziewica i nie maja
      > odpowidniego poziomu nie maja u mnie szans. Czy znajde w Polsce taka osobe ?
      > W RFN dziewic juz nie ma, dlatego szukam w Polsce, choc ten kraj ponoc od
      > czasow Edwarda Gierka zmienil sie. Mimo to mam nadzieje, ze znajde w Polsce
      > dziewczyne, ktora szukam!


      :-) wiesz, tak sobie mysle, ze wybrales kiepskie miejsce do poszukiwan, to
      forum....hm, jak by to ladnie ujac...- zagladaja tu bardzo rozni ludzie, wiecej
      znajdziesz zlosliwych i wulgarnych postow niz rozsadnych uwag... mysle, ze wiem
      czego szukasz, i masz racje - trudno to znalesc w dzisiejszym swiecie, i wcale
      nie mam na mysli jedynie bilogicznego aspektu... jesli chcesz pogadac, podaj
      moze e-mail, pozdrawiam K*.
      • Gość: messja Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.proxy.aol.com 24.07.02, 01:14
        belbo to ty?
        za dziewczyne sie podszywasz????


        Gość portalu: K* napisał(a):

        > Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):
        >
        > > ...w celu zalozenia rodziny i zycia w szczesciu i dobrobycie. Jestem okol
        > o
        > > 30-tki, po studiach na poziomie, przystojny i na odpowiedniej pozycji
        > > zawodowej. Zyje w RFN od 20 lat. Wszystko juz mam, tylko jednego mi brakuj
        > e:
        > > pieknej dziewicy, ktora chce abym ja pokochal i ktora mnie pokocha iktorej
        >
        > > chce zapewnic wszystko. Panie, ktore nie sa juz dziewica i nie maja
        > > odpowidniego poziomu nie maja u mnie szans. Czy znajde w Polsce taka osobe
        > ?
        > > W RFN dziewic juz nie ma, dlatego szukam w Polsce, choc ten kraj ponoc od
        > > czasow Edwarda Gierka zmienil sie. Mimo to mam nadzieje, ze znajde w Polsc
        > e
        > > dziewczyne, ktora szukam!
        >
        >
        > :-) wiesz, tak sobie mysle, ze wybrales kiepskie miejsce do poszukiwan, to
        > forum....hm, jak by to ladnie ujac...- zagladaja tu bardzo rozni ludzie,
        wiecej
        >
        > znajdziesz zlosliwych i wulgarnych postow niz rozsadnych uwag... mysle, ze
        wiem
        >
        > czego szukasz, i masz racje - trudno to znalesc w dzisiejszym swiecie, i
        wcale
        > nie mam na mysli jedynie bilogicznego aspektu... jesli chcesz pogadac, podaj
        > moze e-mail, pozdrawiam K*.
    • Gość: Belbo Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: 195.116.222.* 24.07.02, 11:05
      poszukaj w bylym zwiazku sowieckim.. tam tego na peczki maja.. exprotuja nawet
      do RFN-u:)

      PS. Niemki moze nie dziewice ale za to gospodarne.. leprza niemka przynajmniej
      bedzie miala taka sama mentalnosc jak ty!


    • Gość: Atlantyda Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: 62.233.183.* 24.07.02, 13:59
      Drogi Paulu troszke Ci tu nieswojo potraktowali.Narzekają na Polskę itd.Wiesz w
      Polse są jeszcze dziewice ja jestem przykładem.Nie poddawaj sie i dalej szykaj
      dobrze?Teraz jest okropnie na świecie totalne zamieszanie sexualne i
      obyczajowe, ale są też mili ludzie.Pozdrawiam.
      • Gość: Paul z RFN Dlaczego dziewica ? Oto odpowiedz: IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 30.07.02, 19:05
        Seksualnosc dziewictwa posiada niezwykla sile. Motywy dziewicy nie pozostawiaja
        cienia watpliwosci: zrodlem mocy takiej kobiety jest nieuleganie chwilowym
        zachciankom. Jej seksualnosc jest nastawiona na nadzieje, na przyszlosc, na
        milosc malzenska, na dzieci i na Boga. Dziewictwo jest jednoczesnie znakiem
        dojrzalej niezaleznosci od mezczyzn. Zobowiazanie do czystosci sluzy jako
        przygotowanie do kolejnego zobowiazania, ktorym jest calkowita i wylaczna
        milosc jednego mezczyzny.
        Prosze o konstruktywne argumenty ktore by podwazaly ten poglad. Dziekuje.
        Paul z RFN
      • Gość: Paul z RFN Dlaczego dziewica ? Oto odpowiedz: IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 30.07.02, 19:05
        Seksualnosc dziewictwa posiada niezwykla sile. Motywy dziewicy nie pozostawiaja
        cienia watpliwosci: zrodlem mocy takiej kobiety jest nieuleganie chwilowym
        zachciankom. Jej seksualnosc jest nastawiona na nadzieje, na przyszlosc, na
        milosc malzenska, na dzieci i na Boga. Dziewictwo jest jednoczesnie znakiem
        dojrzalej niezaleznosci od mezczyzn. Zobowiazanie do czystosci sluzy jako
        przygotowanie do kolejnego zobowiazania, ktorym jest calkowita i wylaczna
        milosc jednego mezczyzny.
        Prosze o konstruktywne argumenty ktore by podwazaly ten poglad. Dziekuje.
        Paul z RFN
    • malutka.gruszeczka Re: Szukam pieknej dziewicy... 24.07.02, 14:15
      Och..!
      Zapłoniło się moje oblicze skoro tylko przeczytałam Twoje ogłoszenie. Już
      miałam dodać - dziewicze, ale mnie - jako nietkniętej jeszcze niewieście -
      slowo takie nie przejdzie przez gardło, ani nie wystukam go na klawiaturze. po
      prostu dobrze wychowanej panience nie wypada.
      Tak, nie zna jeszcze cialo moje mężczyzny i poznać go może jedynie po slubie,
      gdyż moralność i honor panieński cenię sobie ponad wszystko.
      Ubieram się także nader skromnie, aby wyglądem swoim nie zwracac na swoją osobe
      lubieżnych spojrzeń mężczyzn. Dal tego samego powodu nie mam makijażu.
      szatańskie to wynalazek, którego cnotliwa kobieta wystrzegac się powinna. Jej
      naturalne piękno wystarczy mężowi za wszystko. No i jeszcze mydło, bo o higienę
      dbam, jako żem pożądna, co już rzekłam.
      Skończyłam pedagogikę, ajko jedyny przystojący kobiecie kierunek. Zajmuję się
      wychowaniem dziatek w przedszkolu! Jakież one są rozkoszne. Sens istnienia!
      Pozdrawiam serdecznie i już czerwieni się moje lico na samą myśl, że mógłbyś
      odpisac na niniejszy post.
      MG
      • Gość: Paul / RFN Napisz prosze cos wiecej o sobie... IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 26.07.02, 18:47
        ...np ile masz lat i z jakiego miasta jestes + czy jestes ladna. Dziekuje.
        Paul / RFN
        • Gość: Saba Re: Napisz prosze cos wiecej o sobie... IP: 217.97.133.* 26.07.02, 20:52
          Aha, dziewica, i musi byc ladna.... I pewnie jeszcze zgrabna, ubierajaca sie
          seksownie, aby necic oko naszego kolegi i pobudzac ze tak powiem emocjonalnie.
          I oczywiscie swiadoma swojej urody, no bo przeciez nie szara myszka....
          Wiesz Paul, w Stanach kobiety tez juz doszly do tego, ze dziewictwo jest
          wartoscia i ida do hirurga, aby im te blone dziewicza jakos zrekonstrulowal...
          Wtedy facet ma to poczucie, ze jest jej pierwszym... :)
          Moze w Stanach poszukaj... tam tez jest prawdziwy kapitalizm, a nie jakies
          nieudolne kopie...

          • messja Re: Napisz prosze cos wiecej o sobie... 26.07.02, 21:01
            wcale bym sie nie zdziwila, gdyby jakas niezbyt majetna, ale madra panienka
            poddala sie takiej operacji by sobie dobrobyt u paula w rfnie kupic:))))


            Gość portalu: Saba napisał(a):

            > Aha, dziewica, i musi byc ladna.... I pewnie jeszcze zgrabna, ubierajaca sie
            > seksownie, aby necic oko naszego kolegi i pobudzac ze tak powiem
            emocjonalnie.
            > I oczywiscie swiadoma swojej urody, no bo przeciez nie szara myszka....
            > Wiesz Paul, w Stanach kobiety tez juz doszly do tego, ze dziewictwo jest
            > wartoscia i ida do hirurga, aby im te blone dziewicza jakos
            zrekonstrulowal...
            > Wtedy facet ma to poczucie, ze jest jej pierwszym... :)
            > Moze w Stanach poszukaj... tam tez jest prawdziwy kapitalizm, a nie jakies
            > nieudolne kopie...
            >
          • Gość: zxc1973 Re: Napisz prosze cos wiecej o sobie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.07.02, 21:10
            Gość portalu: Saba napisał(a):

            Tak, czytam, czytam i jedno moge powiedziec na pewno. Paul jest bardzo, bardzo
            skromnym czlowiekiem :')))))

            > Aha, dziewica, i musi byc ladna.... I pewnie jeszcze zgrabna, ubierajaca sie
            > seksownie, aby necic oko naszego kolegi i pobudzac ze tak powiem
            emocjonalnie.

            Hmmm... Moze to jakis zboczeniec? Albo diabel wcielony potrzebujacy dziewice
            do zlozenia w ofierze komus-tam???

            Kiedys byl taki amerykanski film, jak to jakis majetny plantator z brazyli
            zapragnol miec zone (jak mial juz wszystko). Przyslali mu jakas z USA i
            wszytko pieknie.. tylko ze potem okazalo sie, ze to byla wdowa i facet sie
            zalamal. Oczywiscie, jak wiekszosc amerykanskich filmow z lat 50-60, skonczylo
            sie happy end'em. Ale zycie to nie film ;-)

        • Gość: mg Re: Napisz prosze cos wiecej o sobie... IP: *.nik.gov.pl / 212.160.156.* 29.07.02, 15:40
          Lat (a właściwie wiosen mam 24), a czy jestem ładna???
          To nie przystoi pisać o własnej urodzie ani się czyjemuś w tej materii osądowi
          poddawać! Toz to pycha i próżność! i nic dobrego z tego nie wyniknie! Przymioty
          charakteru, ot co się liczy!
          Dbam o swoje ciało, jako że to dar, ale o to czym ładna? Nawet myśli o tym to
          grzech!!!
          malutka G.
        • Gość: olka Re: Napisz prosze cos wiecej o sobie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 14:27
          i uważasz,że zgłosi sie do ciebie ktos poważny,że tak łatwo opusci te biedną
          nieudaczną Polskę dla wspaniałego świata jakim są dla ciebie Niemcy ??? Jakie
          będzie to życie na obczyźnie ?????
          Mieszkałam 3 lata w Bruxeli, wystarczająco długo by móc wyciagnąć odpowiednie
          wnioski. I dlaczego w taki sposób mówisz o Polsce ? Czyżbyś czuł sie juz w 100%
          Niemcem ??? a te 10 lat z czasów Gierka ? szybko pozbywamy sie tego co
          niewygodne, mam rację ???
          w jednym sie zgadzam z Tobą , Polska się zmieniła, ludzie również.
          Mam pytanie: dlaczego szukasz dziewicy z Polski skoro masz tak pogardliwy
          stosunek do naszego kraju ?????
          Pozdrawiam
          Olka
          • Gość: McBeton Co za czlowiek O Jesuuuu!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.02, 15:22
            Gosciu myslisz ze jak mieszkasz 20 lat w RFN to juz wszystko mozesz i masz tyle
            kasy ze cala Polske mozesz kupic ? Zadziwiajace jest jak ludzie wyjezdzajacy na
            zachod durnieja, a przy tym uwazaja ze to w polsce sa same przyglupy. Mam
            kolege ktory poiechal na 2 tygodnie do tego RFN-u i jak przyjechal to zapomnial
            ojczystego jezyka. Opowiadal jak tam jest (cpuny, sexy za pivo idt.).
            A wszystko przez to ze ich stac i za bardzo nie maja co z kasa zrobic, a ze
            glupi narod (systematycznie oglupiany przez oglupiacze dodawane do jedzenia) to
            cpaja ile wlezie. Gosciu jestem swiece przekonany ze w polsce jakbys teraz
            mieszkal to bys sluchal disco polo. Nadal nie odpowiedziales czy jestes
            dziewic ! ? :) . Bo nie wyobrazam sobie jak dziewica moze poslubic kogos dla
            kasy, obywatelstwa i czegos tam jeszcze co obiecujesz, i w dodatku NIEDZIEWICA ?
            Biednym umyslowo jestes czlowiekim i nie dziwie sie zes nieszczesliwy. Przyglup
            z ciebie jakich wielu FOLKSDOJCZU ! Jakby moja siostra za ciebie wyszla to bym
            ja zabil przy pierwszej okazji. Czesc ! pozdrawiam ludzi z poczuciem humoru ;))
    • loveme Re: Szukam pieknej dziewicy... 30.07.02, 18:36
      hm...
    • Gość: Paul z RFN Dlaczego dziewica ? Oto odpowiedz: IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 30.07.02, 19:22
      Seksualnosc dziewictwa posiada niezwykla sile. Motywy dziewicy nie pozostawiaja
      cienia watpliwosci: zrodlem mocy takiej kobiety jest nieuleganie chwilowym
      zachciankom. Jej seksualnosc jest nastawiona na nadzieje, na przyszlosc, na
      milosc malzenska, na dzieci i na Boga. Dziewictwo jest jednoczesnie znakiem
      dojrzalej niezaleznosci od mezczyzn. Zobowiazanie do czystosci sluzy jako
      przygotowanie do kolejnego zobowiazania, ktorym jest calkowita i wylaczna
      milosc jednego mezczyzny.
      Prosze o konstruktywne argumenty ktore by podwazaly ten poglad. Dziekuje.
      Paul z RFN

      • Gość: Wanda Re: Dlaczego dziewica ? Oto odpowiedz: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.02, 23:17
        A nasze Polskie Wandy nie chcą Niemca (nędzna podróbka jesli o ciebie chodzi)
        • ja_nek Re: Dlaczego dziewica ? Oto odpowiedz: 31.07.02, 00:39
          Wiesz Paul, czy Ty przypadkiem nie uważasz, że kobiety to Kirche, Kuche und
          Kinder?
          Ciekaw jestem, czy podzielasz opinię o tym jak ważna jest czystość męska, czy
          równie ważna czy mniej niż damska?

          "Jej seksualnosc jest nastawiona na nadzieje, na przyszlosc, na milosc
          malzenska, na dzieci i na Boga."
          Coś mi to pachnie garami, dla Twej żony, która oczywiście ma być posłuszna i
          CIę kochać.
          Wiesz ja rozumiem wiele argumentów ludzi wierzących, ale Ty chyba stosujesz
          podwójne zasady jedne dla kobiety, drugie dla siebie.
          Nie żądaj dziewictwa, jak sam go juz nie masz.
          A tak na marginesie; jak się zakochasz i dowiesz, że była kiedyś w łóżku z kimś
          innym, to co? Powiesz jej, że się nie szanowała i nie jest Ciebie warta?

          Pozdrowienia
          Janek
          • Gość: pea Re: Dlaczego dziewica ? Oto odpowiedz: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 08:49
            Janku a moze jesteśmy zbyt ostrzy w ocenie Paula ?
            Ostatnia jego wypowiedź jest piękna, czysta, lecz nie pasuje tak bardzo do tych
            na wstępie. Nie wiem jak on rozumie "piękno" u owej dziewicy. Czy chodzi o
            zewnętrzną urodę ??? według mnie ma wysokie wymagania,
            I dlaczego Paul? czy imię tez zmienił by nie było polskie ? skoro tak to
            dlaczego szuka Polki ?
            Do Paula:
            Mądra kobieta nie da się kupić, więc tematu pieniędzy mogłeś nie poruszać, sam
            wpadasz w swoje sidła. Ale,życzę ci powodzenia.
            Mam jeszcze jedno pytanie ?
            po czym poznasz,że twoja wybranka jest dziewicą ?? Błona dziewicza nie zawsze
            się wykształca. Tak było w moim przypadku, a mój mąż mi ufa, ja jemu również.
      • malutka.gruszeczka Re: Dlaczego dziewica ? Oto odpowiedz: 31.07.02, 10:04
        Wiekszych glupot dawno nie czytalam...
        Trąci mi to pseudonauka. Kims, kto przeczytal ze dwie ksiazki...
        Magiczna sila dziwictwa, Boże, toż tak traktowano dziwictwo w kulturach
        prymitywnych, bo nawet chrzścijaństwo nie przypisuje mu magicznej mocy.
        Może jeszcze, Paulu, wyznajesz pogląd pochodzący z tych samych źródel co ten o
        dziewictwie, a mianowicie, ze miesiączkująca kobieta nie powinna piec ciasta bo
        wyjdzie zakalec?
        Nie wiem, ale wydaje mi się, ze ktoś nas podpuszcza. Tak nie może myślec
        normalny zrównoważony psychicznie mężczyzna.
        Malutka
      • Gość: Ewa Re: Dlaczego dziewica ? Oto odpowiedz: IP: 217.153.91.* 01.08.02, 10:29

        >
        cyt.:Dziewictwo jest jednoczesnie znakiem
        > dojrzalej niezaleznosci od mezczyzn - Paul, to może tak kobiete innej
        orientacji. One są, zapewniam Cię niezalezne od mężczyzn. Druga podpowiedź:
        kobieta tzw. businesswomen, nastawiona wyłącznie na karierę, więc nie ma czasu
        na mężczyzn, na seks ale przecież w głębi duszy marzy o domu, mężu, dzieciach:-
        ). Ponadto widzę, że z Pana taki pseudo-filozof, lubi sobie Pan pogawędkować i
        dobrze. Do tego wszystkiego niepoprawny marzyciel - to jest b. niebezpieczne,
        idealista aż do bólu. Obawiam się, że kobieta, która nie zaznała erotyki,
        seksu...niekoniecznie ulegając czasowym zachciankom, ponieważ można to robić z
        jednym mężczyzną, z całą pewnością i Ciebie nie zaspokoi i efekt będzie taki,
        że z dziewicy zrobi się kobieta-żona wrak, bo Ty będziesz musiał iśc się gdzies
        zaspokoić, o ile juz nie chodzisz....szukają dziewicy. Aha, jeszcze jedno jak
        to sprawdzisz? Rozumiem, że dopiero w noc poślubną?
    • Gość: Paul / RFN Czy dziewice juz wymarly ? IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 02.08.02, 18:04
      Czyzby w Polsce, kraju tak przeciez katolickim popsuly sie juz tak dalece
      obyczaje, ze sa tam tylko same uzywane kobiety ?
      • messja Re: Czy dziewice juz wymarly ? 02.08.02, 19:31
        pewno nie wiecej uzywanych kobiet niz uzywanych mezczyzn....
        ale nie probujemy sie z nimi scigac:)

        Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

        > Czyzby w Polsce, kraju tak przeciez katolickim popsuly sie juz tak dalece
        > obyczaje, ze sa tam tylko same uzywane kobiety ?
    • Gość: Paul / RFN Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 06.08.02, 19:11
      ... i nikt nowy nie przychodzi, a dziewice to juz calkiem nie.
      • vena111 Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 19:17
        Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

        > ... i nikt nowy nie przychodzi, a dziewice to juz calkiem nie.

        Ja jestem nowa, ale nie jestem dziewica.................wiec.........
      • messja Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 19:18
        a myslales o tym by kupic lalke? nie znam sie na tym, ale one sa chyba
        dziewicami...:)


        Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

        > ... i nikt nowy nie przychodzi, a dziewice to juz calkiem nie.
        • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 21:05
          Pawel, a gdzie teraz jest RFN?
          • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 21:31
            A! No wlasnie.
            <Jestem okolo 30-tki,>
            To znaczy ile? 21 czy 39?
            • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 21:35
              słusznie konkluduję,że jestes piękną dziewicą- zadajesz tyle
              szczegółowych pytań?:)
              • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 21:44
                Zauwaz, ze to sa barszo wazne pytania.
                • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 21:50
                  Dziewica?
                  Jasne! W dzisiejszych czasach?!
                  Nie ma z kim sie zadac:)
                  • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.itpp.pl 06.08.02, 21:54
                    men-tliczek napisał:

                    > Dziewica?
                    > Jasne! W dzisiejszych czasach?!
                    > Nie ma z kim sie zadac:)

                    (nie)pewną nadzieję stanowi Paul z RFN:)
                    • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 22:05
                      Nadzje albo nie nadzieje.
                      Nawet Paul z RFN.
                      A jak jutro napisze Paul z NRD? To co?
                      A jak pojutrze napisze Paul z NewYork?
                      To dopiero bede zalowac.
                • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.itpp.pl 06.08.02, 21:51
                  tak??ojej,to ja jeszcze raz im sie,tym razem
                  z całym szacunkiem,przyjrze:)
                  • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 21:58
                    A przyjrzyj, przyjrzyj.
                    A co jezeli jest 39?
                    A co jeli RFN gdzies brzydko lezy?
                    A?
                    • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.itpp.pl 06.08.02, 22:06
                      men-tliczek napisał:

                      > A przyjrzyj, przyjrzyj.
                      > A co jezeli jest 39?
                      > A co jeli RFN gdzies brzydko lezy?
                      > A?

                      to jest właśnie net,piękna dziewico-ryzyko goni ryzyko:(
                      nie ryzykujesz,nie jedziesz
                      do RFN
                      np
                      • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 22:12
                        E tam! Jak sie tak zapre jeszcze ze 30 lat,
                        to potem pojade sobie do Paul z Hameryki! A?
                        Lyso Ci, nie?
                        • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 22:14
                          tylko,ze on bedzie wtedy musiał miec 93 a nie 39,
                          Ty to jeszcze przemyśl,kochaniutka
                          • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 22:18
                            Wtedy to i 93 bedzie okazja. Co mi tam.
                            Hameryka Paul, na bialym koniu...
                            Ale sie rozmarzylo mi troche
                            • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 22:22
                              nie rozmarzaj sie,to dopiero za 30 lat,
                              przypomnij sobie jaki ciezki dzien Cie czeka jutro
                              no,juz lepiej?
                              • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 22:26
                                Ladnie mnie usadzilas.
                                Ciezki dzien. Piekne dzieki dla Panieki(tak sie lepiej ryjue).
                                A tak swoja droga, to odwalamy kawal dobrej roboty dla Paula z RFN.
                                • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 22:32
                                  zawsze do usług-w kwestii usadzania-nie wolno wznosic sie za wysoko,
                                  jak spiewał jeden artysta
                                  ale to nie dotyczy chyba windowania wątków matrymonialnych,
                                  i znów wątek
                                  hooop do góry

                                  ....i oczyma wyobrazni widze szczesliwego Paula i jego
                                  dziewice,razem,usmiechnieci,
                                  a kto sie do tego przyczynił?no kto??
                                  • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 22:35
                                    MY! TO MY!
                                    Moze jakas pare rajstop nam Her Paul podrzuci z RFN.
                                    Cieszysz sie?

                                    Kurcze, dziewice to maja fajnie.
                                    • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 22:42
                                      jedną pare??:(
                                      losujemy kto bierze,nosimy na zmiane,czy drzemy na pół i
                                      bierzemy na pamiątkę?

                                    • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 22:43
                                      men-tliczek napisał:

                                      > MY! TO MY!
                                      > Moze jakas pare rajstop nam Her Paul podrzuci z RFN.
                                      > Cieszysz sie?
                                      >
                                      > Kurcze, dziewice to maja fajnie.

                                      a ostatnią kwestie pomine wstydliwym milczeniem:)
                                      • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 22:46
                                        Wiesz jak to na koloniach na zawodach nogi do kupy(sorry) zwiazywali?
                                        My tak mozemy jedna pare rajstop nosic:)
                                        • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 22:53
                                          no to sie bedziemy musiały jednak polubic, dziewico:(
                                          niemieckie rajstopy mogą okazac sie niełatwe do zdarcia:)
                                          • kusy999 Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 23:05
                                            Qrcze a polskie rajstopki to juz sa be.
                                            • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 23:13
                                              ok,bierzemy ale pod warunkiem,ze dajesz dwie pary
                                              • kusy999 Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 23:14
                                                Dwie pary dlaczega tak malo?
                                                • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 23:16
                                                  a co,masz hurtownie??:)
                                                  • kusy999 Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 23:17
                                                    Czy koniecznie trzeba od razu miec hurtownie?
                                                  • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 23:20
                                                    rozochociłam się,rozmarzyłam,przepraszam:)
                                                  • kusy999 Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 06.08.02, 23:22
                                                    Gość portalu: oona napisał(a):

                                                    > rozochociłam się
                                                    CZYM ?
                                                    rozmarzyłam
                                                    O CZYM
                                                    przepraszam
                                                    NIE MASZ ZA CO.
                                                  • Gość: oona Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 23:29
                                                    pleciecie bzdury o weselach ,
                                                    my pleciemy o rajtuzach:)
      • Gość: Ambriel Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... IP: 62.233.183.* 07.08.02, 16:15
        Paul ja jestem dziewica.I mieszkam w Polsce czyli jednak nie wymarły.
        • messja Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 07.08.02, 18:17
          Gość portalu: Ambriel napisał(a):

          > Paul ja jestem dziewica.I mieszkam w Polsce czyli jednak nie wymarły.

          a jestes ladna?:))))))))))))
          • men-tliczek Re: Ciagle te same osoby sie tu kreca... 07.08.02, 19:51
            Hej! Nie pchac sie tak wszystkie!
            Jak my sie podzielimy ta jedna para rajstop?!
    • white.falcon Re: Szukam pieknej dziewicy... 06.08.02, 23:30
      Jak szukasz na poważnie - to nie tędy droga. Coś Ty za jeden? Aż tak
      zrozpaczony? A czy koniecznie musi być panna, a ptaki to co? Jakoś ptaka nikt
      nie chciał tu swatać, ani zamąż wydawać.:-)Szkoda - moim kosztem można bawić
      się:-)
      • kusy999 Re: Szukam pieknej dziewicy... 06.08.02, 23:37
        To przyjdz na wesele Janka to cos dla ptaka cos znajdziemy moze jakis robak sie
        trafi.
        • Gość: zxc1973 Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 02:39
          kusy999 napisał:

          > To przyjdz na wesele Janka to cos dla ptaka cos znajdziemy moze jakis robak
          sie
          >
          > trafi.

          ksiadz robak??
    • Gość: Jurij Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: 217.97.164.* 06.08.02, 23:59
      Szukam mojej kobity Nataszy co to uciekla 2 lata temu ode mnie, podono widziano
      ja na jakiejs szosie.....
      Jurij z ZSRR
      • men-tliczek Re: Szukam pieknej dziewicy... 07.08.02, 00:41
        Jurij nie wreszcz tak.
        Umarlego bys obudzil.
        Paul z RFN przejezdzal tamtedy
        i poderwal Ci ta twoja dziewice.
      • Gość: messja Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 12:03
        Gość portalu: Jurij napisał(a):

        > Szukam mojej kobity Nataszy co to uciekla 2 lata temu ode mnie, podono
        widziano
        >
        > ja na jakiejs szosie.....

        > Jurij z ZSRR


        moze pobiegla do paula z erefenu?:)))))))))))
        • Gość: Jurij Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: 217.97.164.* 07.08.02, 12:13
          toż ta moja Natasza to by sie obrazila jakby kto ja nazwal dziewica, toz to
          taka obelga....
          wciąż zrozpaczony
          Jurij z ZSRR
          • Gość: messja Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 12:51
            moze paul wymiekl i kryteria nagial...:)


            Gość portalu: Jurij napisał(a):

            > toż ta moja Natasza to by sie obrazila jakby kto ja nazwal dziewica, toz to
            > taka obelga....
            > wciąż zrozpaczony
            > Jurij z ZSRR
            • Gość: Jurij Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: 217.97.164.* 07.08.02, 13:23
              az tak nagiąć to sie chyba nie da :-)))) ale to dobra dziewczyna

              popadający w nerwice
              Jurij z ZSRR
              • Gość: messja Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 13:38
                jak dobra, to go pewno jakos nagiela:)))


                Gość portalu: Jurij napisał(a):

                > az tak nagiąć to sie chyba nie da :-)))) ale to dobra dziewczyna
                >
                > popadający w nerwice
                > Jurij z ZSRR
                • Gość: chwast Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 12:19
                  Jurij, jesteś pewien ,że Natasza ? a moze Tamara ????
                  a może ty z uma saszoł ?
                  • Gość: iron maiden Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.cbk.pan.wroc.pl 09.08.02, 11:49
                    albo to jest jakas wielka sciema(w co bardziej chce mi sie wierzyc)albo pan z
                    rfn to lubieznik rodem z filmow passoliniego co ma do rzeczy dziewictwo w
                    milosci? myslalam ze w 21 wieku takie problemy mamy juz za soba
                    poza tym pan z rfn tez powinien byc pieknym dziewicem wzglednie bogatym
                    dziewicem ale zawsze dziewicem zeby bylo kazdemu sprawiedliwie
                    takie anonsy budza we mnie niesmak
                    jakby komus zalezalo tylko na mojej cielesnosci
                    proponuje przejsc do sekcji erotica n
    • Gość: Adolf Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 09.08.02, 12:00
      Facet, kleju się nawąchałeś czy cóś mocniejszego o podobnawym składzie
      chemicznym.
      Po dogłębnym przemyślunku wystawiam Ci diagnozę: Psychoza traumatyczno-
      depresyjno maniakalno pourazowa. Masz skłonności do konfabulacji a mieszkasz w
      przyczepie kempingowej gdzieś tam w RFN'ie.
      Niemniej jednak viel Spass w poszukiwaniach, a czy znajdziesz to mal schauen!

      Gruesse,
      Adolf.
      • Gość: Nicoli Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 13:03
        ooooo, temat zszedł na psy......
        Rudolf czy raul, Pol czy jak mu tam chyba nic u nas nie znajdzie. same zuzyte,
        a te jeszcze dziewice piękne maja po 13 lat,
        tak jest Polska już nie ta sama, ludzie nie ci, bo pouciekali, a ta reszta co
        została na pewno nie małpuje tego co na zachodzie. My zyjemy w naszym świecie,
        to nie my uciekaliśmy na zachód tylko ty Poul. Ta reszta co została wcale nie
        goni tak za zachodem, to ty to zrobiłeś.
        my jesteśmy inni
        Gierek umarł juz dawno a znim ówczesna ideologia, czego oczekiwałeś ??? dziewic
        tez juz nie ma, albo w niewłąściwy sposób szukasz.
        dziewice powychodziły za mąż i mają szczęśliwe rodziny. Czy to grzech ?????


    • dziewica_ Re: Szukam pieknej dziewicy... 09.08.02, 20:26
      Gość portalu: Paul / RFN napisał(a):

      > ...w celu zalozenia rodziny i zycia w szczesciu i dobrobycie. Jestem okolo
      > 30-tki, po studiach na poziomie, przystojny i na odpowiedniej pozycji
      > zawodowej. Zyje w RFN od 20 lat. Wszystko juz mam, tylko jednego mi brakuje:
      > pieknej dziewicy, ktora chce abym ja pokochal i ktora mnie pokocha iktorej
      > chce zapewnic wszystko. Panie, ktore nie sa juz dziewica i nie maja
      > odpowidniego poziomu nie maja u mnie szans. Czy znajde w Polsce taka osobe ?
      > W RFN dziewic juz nie ma, dlatego szukam w Polsce, choc ten kraj ponoc od
      > czasow Edwarda Gierka zmienil sie. Mimo to mam nadzieje, ze znajde w Polsce
      > dziewczyne, ktora szukam!

      Załóżmy, że jestem piękną dziewicą...
      Chcesz założyć rodzinę, żyć w szczęściu i dobrobycie...
      Nie jesteś odosobniony w swoich pragnieniach.
      Tylko proszę Ciebie nie pisz, że połaczy nas miłość...
      będzie to zwykła wymiana towaru...
      ja Tobie dam swoje dziewictwo i urodę a Ty zapewnisz mi wszystko...oprócz
      miłości...
      • milagro Re: Szukam pieknej dziewicy... 10.08.02, 10:00
        Nie wiem dlaczego nazywasz dziewictwo towarem. Zgodzę się, że jest nim uroda,
        wykształcenie, majątek. Dla mnie (mężczyzny), dziewictwo jest wartością (może
        dla Polaka z RFN również). Czy możesz wykluczyć, że mężczyzna ofiaruje swoją
        miłość, właśnie w imię wartości? Czy możesz wykluczyć, że kobieta, będąc
        kochaną, pozwoli właśnie temu mężczyźnie poznawać swe tajemnice?
        • dziewica_ Re: Szukam pieknej dziewicy... 10.08.02, 13:47
          milagro napisał:

          > Nie wiem dlaczego nazywasz dziewictwo towarem. Zgodzę się, że jest nim uroda,
          > wykształcenie, majątek. Dla mnie (mężczyzny), dziewictwo jest wartością (może
          > dla Polaka z RFN również). Czy możesz wykluczyć, że mężczyzna ofiaruje swoją
          > miłość, właśnie w imię wartości? Czy możesz wykluczyć, że kobieta, będąc
          > kochaną, pozwoli właśnie temu mężczyźnie poznawać swe tajemnice.

          W tym konkretnym przypadku dziewictwo jest towarem, przedmiotem wymiany.
          Gdyby pokochałby mnie nie wiedząc, że jestem dziewicą wtedy byłoby wartością a
          tak jest tylko spełnieniem jednego z warunków stawianych przez niego. Ja
          posiadam ten "towar" a on może go ode mnie kupić. Nie jest ważne dla niego to
          jaka jestem... co lubię robić, liczy się tylko to, że jestem ładną dziewicą. Co
          to będzie za miłość? miłość do mojego dziewictwa? do kawałka błonki, którą
          jeszcze nikt nie przerwał? A jeżeli okaże się później, że jestem bezpłodna to
          co zrobi ze mną? wyrzuci mnie? Nie będę wtedy przecież w stu procentach
          wartościową kobietą w jego oczach... nie będę mogła dać jemu dziecka. Za co on
          wtedy będzie mnie kochał? za moja urodę, za mój poziom czy może za to, że mnie
          rozdziewiczył?
          Nie chcę, żeby mężczyzna ofiarował mi swoją miłość dlatego, że jestem dziewicą.
          Pragnę być kochana za to jaka jestem, za mój charakter, za uśmiech, poczucie
          humoru, spojrzenie, dotyk...Dziewictwo nie jest gwarancją udanego związku, nie
          jest gwarancją wierności kobiety. Tylko prawdziwa miłość zapewnia nam życie
          bez zdrad, kłamstw, upokorzeń a nie dziewictwo czy jego brak...
          Kobieta, która jest kochana może pozwolić odkrywać swoje tajemnice ale tylko
          wtedy będzie szczęśliwa kiedy sama będzie kochać...
          Czym dla Ciebie Milagro i dla autora wątku jest miłość? Chyba czymś zupełnie
          innym niż dla mnie. Wy najpierw sprawdzacie czy jest błona a potem w imię tych
          wartości co niby ma ona reprezentować składacie na ołtarzu swoją dziwną miłość.
          Dla mnie miłość poprostu jest i nie obchodzi mnie przeszłość ukochanego, liczy
          się tylko to, że się kochamy mimo naszych wad...
          • Gość: iron maiden Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.cbk.pan.wroc.pl 10.08.02, 13:57
            otoz to towarzyszko dziewico zupelnie sie zgadzam
            dziewictwo fizyczne nie jest niczym wiecej niz blonka ktora mozna zszyc lub
            zniszczyc przez gwalt kazdy lubi towar brand neu ale stosowac takiej miary do
            milosci nie wypada
            chyba ze chodzi o sam seks i faceta rajcuje ze kobieta odczuje wiekszy bol a
            jemu bedzie trudniej sie dostac w takim razie sekcja erotica bylaby bardziej
            na miejscu
          • Gość: Mikey Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 00:33
            dziewica_ napisała:

            > Dla mnie miłość poprostu jest i nie obchodzi mnie przeszłość ukochanego,
            liczy
            > się tylko to, że się kochamy mimo naszych wad...

            dziewico, powiedz mi teraz, czym jest ta miłość, o której mówisz?
            w ogóle czym jest miłość dla was kobiet?
            bo ja ciągle słyszę od dziewczyn, że nie kocha się za coś, ale mimo
            jakoś mój umysł jeszcze tego nie może zrozumieć
            ja np. kocham swoją dziewczynę na pewno nie dlatego, że jej czegoś brakuje, ale
            właśnie dlatego, że jej oczy są piękne jak blask księżyca na wodzie, że jej
            głos jest dla moich uszu jak zimna woda dla spragnionego, jej usta są jak... no
            wiesz
            gdyby była inna, czyli gdyby nie była sobą, na pewno bym jej nie kochał, bowiem
            kocham ją dokładnie taką, jaka jest, i gdyby nie była taka, jaka jest, nie
            kochałbym jej

            mówisz, że nie chciałabyś, aby jakiś facet kochał cię za dziewictwo
            ale przecież to też jest częścią ciebie, bo wszystko, co cię dotyczy, jest
            częścią ciebie i w jakiś sposób ma wpływ na inne sfery twojej tożsamości
            z kolei zawsze kocha się za coś, więc czemu nie za dziewictwo?
            w ogóle po co martwić się, za co czy mimo czego kochamy?
            czy nie najważniejsze jest, że kochamy?
            • dziewica_ Re: Szukam pieknej dziewicy... 11.08.02, 10:00
              Gość portalu: Mikey napisał(a):

              > dziewica_ napisała:
              >
              > > Dla mnie miłość poprostu jest i nie obchodzi mnie przeszłość ukochanego,
              > liczy
              > > się tylko to, że się kochamy mimo naszych wad...
              >
              > dziewico, powiedz mi teraz, czym jest ta miłość, o której mówisz?
              > w ogóle czym jest miłość dla was kobiet?
              > bo ja ciągle słyszę od dziewczyn, że nie kocha się za coś, ale mimo
              > jakoś mój umysł jeszcze tego nie może zrozumieć
              > ja np. kocham swoją dziewczynę na pewno nie dlatego, że jej czegoś brakuje,
              ale
              >
              > właśnie dlatego, że jej oczy są piękne jak blask księżyca na wodzie, że jej
              > głos jest dla moich uszu jak zimna woda dla spragnionego, jej usta są jak...
              no
              >
              > wiesz
              > gdyby była inna, czyli gdyby nie była sobą, na pewno bym jej nie kochał,
              bowiem
              >
              > kocham ją dokładnie taką, jaka jest, i gdyby nie była taka, jaka jest, nie
              > kochałbym jej
              >
              > mówisz, że nie chciałabyś, aby jakiś facet kochał cię za dziewictwo
              > ale przecież to też jest częścią ciebie, bo wszystko, co cię dotyczy, jest
              > częścią ciebie i w jakiś sposób ma wpływ na inne sfery twojej tożsamości
              > z kolei zawsze kocha się za coś, więc czemu nie za dziewictwo?
              > w ogóle po co martwić się, za co czy mimo czego kochamy?
              > czy nie najważniejsze jest, że kochamy?


              Czym jest dla mnie miłość? Jest uczuciem bez, którego życie straciłoby sens.
              Sprawia, że człowiek jest w stanie zrobić wszystko dla ukochanej osoby, nawet
              oddać życie...miłość to bezgraniczne zaufanie... to wielka troska ...to
              pożądanie i fascynacja ciałem. Nie kochamy tylko za coś ale też pomimo tego,
              że nie ma dla nas czasu, że czasami denerwuje nas jego zachowanie, że słucha
              innej muzyki, że ma wielki brzuch , że czasami nie potrafi nas zrozumieć, że
              pali papierosy ale pomimo tego nadal kochamy. Kochasz swoją dziewczynę i
              właśnie dlatego jej oczy, głos, usta są takie cudowne. Gdyby Twoja dziewczyna
              miała siostrę bliźniaczkę podobną do siebie jak dwie krople wody, musiałbyś
              kochać je obie bo mają takie same oczy, usta, podobny głos. To miłość sprawia,
              ze ukochana osoba jest dla nas wyjatkowa.
              Dlaczego mężczyzna ma mnie kochac za moje dziewictwo, gdybym go nie miała to
              wtedy nie byłabym już kochana przez niego? Chcę żeby kochał mnie całą taką
              jaka jestem a nie tylko dlatego, że jestem dziewicą. Czy pierwszy raz zmienia
              tożsamość człowieka? Czy gdybym staciła dziewictwo z meżczyzną, którego bym
              kochała i byśmy się rozstali to czy nie byłabym nadal sobą? Pomimo tego, że
              nie byłabym już dziewicą to wartości, które cenię i zasady którymi kieruję się
              w życiu pozostałyby takie same i seks zawsze łaczyłabym z uczuciem. Ale dla
              założyciela watku i innych mężczyzn nie byłabym już wartościową kobieta...
              Jeżeli ma mnie ktoś kochac za dziewictwo to ja równie dobrze mogę kochać jego
              za pieniądze, które on ma... tylko wtedy słowo kochać jest tylko słowem niczym
              więcej...
              • Gość: Mikey Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 01:09
                dziewica_ napisała:

                Nie kochamy tylko za coś ale też pomimo tego,
                > że nie ma dla nas czasu, że czasami denerwuje nas jego zachowanie, że słucha
                > innej muzyki, że ma wielki brzuch , że czasami nie potrafi nas zrozumieć, że
                > pali papierosy ale pomimo tego nadal kochamy. Kochasz swoją dziewczynę i
                > właśnie dlatego jej oczy, głos, usta są takie cudowne. Gdyby Twoja
                dziewczyna
                > miała siostrę bliźniaczkę podobną do siebie jak dwie krople wody, musiałbyś
                > kochać je obie bo mają takie same oczy, usta, podobny głos. To miłość
                sprawia,
                > ze ukochana osoba jest dla nas wyjatkowa.

                czekaj czekaj, a więc miłość sprawia, że ktoś jest dla nas wyjątkowy
                no to w końcu skąd się bierze miłość?
                znikąd?
                zawsze myślałem, jest odwrotnie, tzn. że miłość się rodzi, gdy dostrzegamy w
                kimś nasz ideał
                czy naprawdę myślisz, żę Eros losowo wybiera sobie ofiarę i równie losowo
                wskazuje jej TĘ osobę?
                przypomniała mi się moja koleżanka z klasy z liceum
                próbowałem sobie wyobrazić, że kocham ją "pomimo" tego, że jest brzydka,
                głupia, arogancka itp., ale jakoś nie udało mi się... :)

                > Dlaczego mężczyzna ma mnie kochac za moje dziewictwo, gdybym go nie miała to
                > wtedy nie byłabym już kochana przez niego? Chcę żeby kochał mnie całą taką
                > jaka jestem a nie tylko dlatego, że jestem dziewicą.

                no dobra, ale kim właściwie jest "cała ty"?
                jak już mówiłem, dziewictwo, tak jak wiele innych rzeczy, składa się na tę całą
                ty
                raczej nie mogę sobie wyobrazić, abym pokochał moją dziewczynę, gdyby nie była
                piękna jak pełny księżyc, inteligentna, wrażliwa, wyrozumiała itp., czyli gdyby
                nie była sobą
                z kolei jaka różnica pomiędzy kochaniem za, powiedzmy, uśmiech, a
                kochaniem za dziewictwo?
                dlaczego nikt nic do mnie nie ma, gdy mówię, że kocham swoją dziewczynę za
                oczy, usta, uśmiech, głos itp, a przyczepiasz się do Paula, który berze pod
                uwagę również dziewictwo?

                Czy pierwszy raz zmienia
                > tożsamość człowieka? Czy gdybym staciła dziewictwo z meżczyzną, którego bym
                > kochała i byśmy się rozstali to czy nie byłabym nadal sobą? Pomimo tego, że
                > nie byłabym już dziewicą to wartości, które cenię i zasady którymi kieruję
                się
                > w życiu pozostałyby takie same i seks zawsze łaczyłabym z uczuciem. Ale dla
                > założyciela watku i innych mężczyzn nie byłabym już wartościową kobieta...

                takie mają zdanie i co z tego?
                czy brzmiałoby to lepiej, gdyby ktoś powiedział, że nie chce głupiej dziewczyny?
                dziewictwo to takie same kryterium jak każde inne

                > Jeżeli ma mnie ktoś kochac za dziewictwo to ja równie dobrze mogę kochać jego
                > za pieniądze, które on ma... tylko wtedy słowo kochać jest tylko słowem
                niczym
                > więcej...

                hmm, jesli to są tylko pieniadze, to może rzeczywiście, ale jeśli oprócz
                pieniędzy jest coś jeszcze, to czemu nie można kochać za pieniądze+kilka innych
                rzeczy?
                • dziewica_ Re: Szukam pieknej dziewicy... 12.08.02, 11:24
                  Skąd się bierze miłość? Ona jest w nas i kiedy spotykamy tą właściwą osobę
                  budzi się z głebokiego snu...i właśnie przez naszą miłość ta osoba jest
                  wyjątkowa dla nas. Sprawia, że jej oczy są najpiękniejsze...Czy kiedy
                  zobaczyłeś swoją dziewczynę już ją kochałeś? Mogłeś być zauroczony ale miłość
                  przyszła dopiero z czasem kiedy poznałeś jej wnętrze. Spotykamy wiele fajnych
                  osób i dlaczego nie w każdej się zakochujemy? Bo nie każda ma to "coś" tak
                  trudne do określenia a tak przez nas poszukiwane. To "coś" to nie pieniądze, to
                  nie dziewictwo, to nie wygląd ... to pokrewieństwo dusz, dzięki któremu chcemy
                  ze sobą przebywać, w obecnośći takiej osoby milczenie nie jest krępujące a
                  seks z nią jest czymś pięknym i niepowtarzalnym...
                  Może Amorek wybiera sobie ofiary, kto wie...
                  Mylisz się pisząc, że kochasz swoją dziewczynę za usta, uśmiech, oczy... Ty
                  poprostu kochasz jej usta, oczy... gdyby oczy miała innego koloru też byś je
                  kochał. A ja nie mogłabym być kochana przez Paula gdybym nie była dziewicą a
                  wizja bycia kochaną przede wszystkim ZA dziewictwo jest przygnębiająca...
                  Kochamy ZA dobroć, wrażliwość, mądrość, za to "coś"...
                  Nie przyczepiam się do Paula, wyrażam tylko swoje zdanie bo tak się składa, że
                  jestem dziewicą i nie potrafię zrozumieć dlaczego kawałek błonki musi być
                  warunkiem do tego, żeby można było kogoś pokochać. Skąd Paul może być pewien,
                  że dziewica którą spotka tak naprawdę jest nią, może ma już za sobą kilka
                  stosunków analnych, a robienie loda uważa za koleżeńską przysługę, a nie
                  współżyła jeszcze bo boi się ciąży. Gdyby Paul bardziej delikatniej,
                  romantyczniej sformuował swoje pragnienia a nie napisał ofertę handlową może
                  więcej dziewic odpowiedziałoby. Kobiety, które czekają na tego jedynego są
                  bardzo wrażliwe, romantyczne, marzą o wielkiej miłości a czytając ogłoszenie
                  Paula być może pomyślały, że nie dostaną od niego takiej miłości jakiej pragną.
                  Może się mylę... jest to tylko subiektywna ocena dziewicy.
                  • ja_nek Re: Szukam pieknej dziewicy... 12.08.02, 12:30
                    Przeczytałem Waszą rozmowę i myślę, ze Dziewica_ ma rację.
                    Coś nas przyciąga do kogoś. Ale kochamy nie za to, ale za całokształt,
                    ale "pomimo", bo godząc się na wady i brak idealności.

                    Pozdrawiam
                    Janek
                  • Gość: Mikey Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 00:59
                    dziewica_ napisała:

                    > Skąd się bierze miłość? Ona jest w nas i kiedy spotykamy tą właściwą osobę
                    > budzi się z głebokiego snu...i właśnie przez naszą miłość ta osoba jest
                    > wyjątkowa dla nas. Sprawia, że jej oczy są najpiękniejsze...Czy kiedy
                    > zobaczyłeś swoją dziewczynę już ją kochałeś? Mogłeś być zauroczony ale
                    miłość
                    > przyszła dopiero z czasem kiedy poznałeś jej wnętrze. Spotykamy wiele fajnych
                    > osób i dlaczego nie w każdej się zakochujemy? Bo nie każda ma to "coś" tak
                    > trudne do określenia a tak przez nas poszukiwane. To "coś" to nie pieniądze,
                    to
                    >
                    > nie dziewictwo, to nie wygląd ... to pokrewieństwo dusz, dzięki któremu
                    chcemy
                    > ze sobą przebywać, w obecnośći takiej osoby milczenie nie jest krępujące a
                    > seks z nią jest czymś pięknym i niepowtarzalnym...

                    aha, rozumiem, a więc wierzysz w te jabłka :)
                    uściślijmy jednak nasze argumenty
                    ja cię pytam, skąd się bierze miłość, a ty mnie odsyłasz do tych jabłek
                    ale przecież ja sam wiem o tych jabłkach i właściwie pytam, w jaki sposób
                    dostrzegamy w 2. osobie tę 2. połówkę
                    mówisz, że tym "czymś" jest pokrewieństwo dusz
                    ja pytam, co sprawia, że nagle zdajemy sobie sprawę, że ktoś jest naszą
                    pokrewną duszą
                    według mnie, gdy poznajemy kogoś, w kim dostrzegamy najważniejsze cechy naszego
                    ideału, czujemy, że to musi być właśnie ta 2. połówka
                    może ten ktoś ma jakieś wady, ale w porównaniu z zaletami są one tak błahe, że
                    nie warto nimi zaprzątać głowy
                    można wtedy powiedzieć, że kochamy pomimo tych wad, ale przecież nie te wady
                    sprawiły, że kochamy
                    to właśnie dzięki zaletom pokochaliśmy tę osobę, czyli dostrzegliśmy naszą 2.
                    połówkę, dlatego mówię, że kochamy przede wszystkim "za coś"
                    gdyby nie było "pomimo czego" kochać, i tak byśmy kochali, ale jeśli nie ma za
                    co kochać, raczej nie byłoby miłości
                    nie zgadzasz się?

                    > Może Amorek wybiera sobie ofiary, kto wie...
                    > Mylisz się pisząc, że kochasz swoją dziewczynę za usta, uśmiech, oczy... Ty
                    > poprostu kochasz jej usta, oczy... gdyby oczy miała innego koloru też byś je
                    > kochał.

                    no no no, ostatnio przefarbowała sobie włosy i wciąż ją kocham :)
                    jasne, że kochamy wszystko, co jest związane z ukochaną osobą, ale najpierw coś
                    w niej musiało sprawić, że ją kochamy
                    według mnie dla każdego istnieje zespół cech, które mogą sprawić, że się zakocha
                    jeśli komuś ich zabraknie, nie ma szans
                    nie zdziwiłbym się, gdyby dla kogoś dziewictwo nalezało do takich cech i jej
                    brak może być dyskwalifikujący
                    wiem, możesz spytać, dlaczego dziewictwo
                    nie ma na to odpowiedzi, tak jak nie ma odpowiedzi na to, dlaczego wygląd czy
                    inteligencja mają dla kogoś znaczenie
                    tu już wkraczamy w sferę osobistych preferencji i trudno już dyskutować

                    A ja nie mogłabym być kochana przez Paula gdybym nie była dziewicą a
                    > wizja bycia kochaną przede wszystkim ZA dziewictwo jest przygnębiająca...

                    według mnie dla każdego istnieje zespół cech, które mogą sprawić, że się zakocha
                    jeśli komuś ich zabraknie, nie ma szans
                    nie zdziwiłbym się, gdyby dla kogoś dziewictwo nalezało do takich cech i jej
                    brak może być dyskwalifikujący
                    wiem, możesz spytać, dlaczego dziewictwo
                    nie ma na to odpowiedzi, tak jak nie ma odpowiedzi na to, dlaczego wygląd czy
                    inteligencja mają dla kogoś znaczenie
                    tu już wkraczamy w sferę osobistych preferencji i trudno już dyskutować
                    można natomiast spróbować zrozumieć i zaakceptować, że inni mają inne
                    preferencje

                    > Kochamy ZA dobroć, wrażliwość, mądrość, za to "coś"...
                    > Nie przyczepiam się do Paula, wyrażam tylko swoje zdanie bo tak się składa,
                    że
                    > jestem dziewicą i nie potrafię zrozumieć dlaczego kawałek błonki musi być
                    > warunkiem do tego, żeby można było kogoś pokochać. Skąd Paul może być pewien,
                    > że dziewica którą spotka tak naprawdę jest nią, może ma już za sobą kilka
                    > stosunków analnych, a robienie loda uważa za koleżeńską przysługę, a nie
                    > współżyła jeszcze bo boi się ciąży.

                    ale dlaczego myślisz, że o to mu chodzi?
                    może lubi tylko seks oralny lub analny i chce dziewicy, aby nie nalegała na
                    ten "klasyczny" seks?
                    a może uważa, że dziewictwo jest darem od jego boga i uważa, że tylko dziewice
                    zostaną zbawione?
                    a może po prostu dla niego błona jest wartością samą w sobie, tak jak dobro?
                    jeśli coś dla kogoś jest ważne, musi być jakiś dobry powód, nawet jeśli nie
                    możemy go zrozumieć
                    w sumie przecież każdy powód jest dobry...

                    W miłości jestem swego rodzaju lirykiem, który mistrzowsko umie grać nawet na
                    najbardziej tajemniczej lirze.
                    • Gość: messja Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 11:11
                      idac tym rozumowaniem, mozna tez powiedziec, ze niektorzy kochaja za luksusowy
                      samochod czy konto bankowe z wieloma zerami:)


                      Gość portalu: Mikey napisał(a):

                      > dziewica_ napisała:
                      >
                      > > Skąd się bierze miłość? Ona jest w nas i kiedy spotykamy tą właściwą osobę
                      >
                      > > budzi się z głebokiego snu...i właśnie przez naszą miłość ta osoba jest
                      > > wyjątkowa dla nas. Sprawia, że jej oczy są najpiękniejsze...Czy kiedy
                      > > zobaczyłeś swoją dziewczynę już ją kochałeś? Mogłeś być zauroczony ale
                      > miłość
                      > > przyszła dopiero z czasem kiedy poznałeś jej wnętrze. Spotykamy wiele fajn
                      > ych
                      > > osób i dlaczego nie w każdej się zakochujemy? Bo nie każda ma to "coś" tak
                      >
                      > > trudne do określenia a tak przez nas poszukiwane. To "coś" to nie pieniądz
                      > e,
                      > to
                      > >
                      > > nie dziewictwo, to nie wygląd ... to pokrewieństwo dusz, dzięki któremu
                      > chcemy
                      > > ze sobą przebywać, w obecnośći takiej osoby milczenie nie jest krępujące
                      > a
                      > > seks z nią jest czymś pięknym i niepowtarzalnym...
                      >
                      > aha, rozumiem, a więc wierzysz w te jabłka :)
                      > uściślijmy jednak nasze argumenty
                      > ja cię pytam, skąd się bierze miłość, a ty mnie odsyłasz do tych jabłek
                      > ale przecież ja sam wiem o tych jabłkach i właściwie pytam, w jaki sposób
                      > dostrzegamy w 2. osobie tę 2. połówkę
                      > mówisz, że tym "czymś" jest pokrewieństwo dusz
                      > ja pytam, co sprawia, że nagle zdajemy sobie sprawę, że ktoś jest naszą
                      > pokrewną duszą
                      > według mnie, gdy poznajemy kogoś, w kim dostrzegamy najważniejsze cechy
                      naszego
                      >
                      > ideału, czujemy, że to musi być właśnie ta 2. połówka
                      > może ten ktoś ma jakieś wady, ale w porównaniu z zaletami są one tak błahe,
                      że
                      > nie warto nimi zaprzątać głowy
                      > można wtedy powiedzieć, że kochamy pomimo tych wad, ale przecież nie te wady
                      > sprawiły, że kochamy
                      > to właśnie dzięki zaletom pokochaliśmy tę osobę, czyli dostrzegliśmy naszą 2.
                      > połówkę, dlatego mówię, że kochamy przede wszystkim "za coś"
                      > gdyby nie było "pomimo czego" kochać, i tak byśmy kochali, ale jeśli nie ma
                      za
                      > co kochać, raczej nie byłoby miłości
                      > nie zgadzasz się?
                      >
                      > > Może Amorek wybiera sobie ofiary, kto wie...
                      > > Mylisz się pisząc, że kochasz swoją dziewczynę za usta, uśmiech, oczy... T
                      > y
                      > > poprostu kochasz jej usta, oczy... gdyby oczy miała innego koloru też byś
                      > je
                      > > kochał.
                      >
                      > no no no, ostatnio przefarbowała sobie włosy i wciąż ją kocham :)
                      > jasne, że kochamy wszystko, co jest związane z ukochaną osobą, ale najpierw
                      coś
                      >
                      > w niej musiało sprawić, że ją kochamy
                      > według mnie dla każdego istnieje zespół cech, które mogą sprawić, że się
                      zakoch
                      > a
                      > jeśli komuś ich zabraknie, nie ma szans
                      > nie zdziwiłbym się, gdyby dla kogoś dziewictwo nalezało do takich cech i jej
                      > brak może być dyskwalifikujący
                      > wiem, możesz spytać, dlaczego dziewictwo
                      > nie ma na to odpowiedzi, tak jak nie ma odpowiedzi na to, dlaczego wygląd czy
                      > inteligencja mają dla kogoś znaczenie
                      > tu już wkraczamy w sferę osobistych preferencji i trudno już dyskutować
                      >
                      > A ja nie mogłabym być kochana przez Paula gdybym nie była dziewicą a
                      > > wizja bycia kochaną przede wszystkim ZA dziewictwo jest przygnębiająca...
                      >
                      > według mnie dla każdego istnieje zespół cech, które mogą sprawić, że się
                      zakoch
                      > a
                      > jeśli komuś ich zabraknie, nie ma szans
                      > nie zdziwiłbym się, gdyby dla kogoś dziewictwo nalezało do takich cech i jej
                      > brak może być dyskwalifikujący
                      > wiem, możesz spytać, dlaczego dziewictwo
                      > nie ma na to odpowiedzi, tak jak nie ma odpowiedzi na to, dlaczego wygląd czy
                      > inteligencja mają dla kogoś znaczenie
                      > tu już wkraczamy w sferę osobistych preferencji i trudno już dyskutować
                      > można natomiast spróbować zrozumieć i zaakceptować, że inni mają inne
                      > preferencje
                      >
                      > > Kochamy ZA dobroć, wrażliwość, mądrość, za to "coś"...
                      > > Nie przyczepiam się do Paula, wyrażam tylko swoje zdanie bo tak się składa
                      > ,
                      > że
                      > > jestem dziewicą i nie potrafię zrozumieć dlaczego kawałek błonki musi być
                      > > warunkiem do tego, żeby można było kogoś pokochać. Skąd Paul może być pewi
                      > en,
                      > > że dziewica którą spotka tak naprawdę jest nią, może ma już za sobą kilka
                      >
                      > > stosunków analnych, a robienie loda uważa za koleżeńską przysługę, a nie
                      > > współżyła jeszcze bo boi się ciąży.
                      >
                      > ale dlaczego myślisz, że o to mu chodzi?
                      > może lubi tylko seks oralny lub analny i chce dziewicy, aby nie nalegała na
                      > ten "klasyczny" seks?
                      > a może uważa, że dziewictwo jest darem od jego boga i uważa, że tylko
                      dziewice
                      > zostaną zbawione?
                      > a może po prostu dla niego błona jest wartością samą w sobie, tak jak dobro?
                      > jeśli coś dla kogoś jest ważne, musi być jakiś dobry powód, nawet jeśli nie
                      > możemy go zrozumieć
                      > w sumie przecież każdy powód jest dobry...
                      >
                      > W miłości jestem swego rodzaju lirykiem, który mistrzowsko umie grać nawet na
                      > najbardziej tajemniczej lirze.
                      • Gość: Janek Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.ipartners.pl 13.08.02, 11:54
                        Messja, please, nie dawaj taaakich cytatów :)
                        • messja Re: Szukam pieknej dziewicy... 13.08.02, 11:55
                          Gość portalu: Janek napisał(a):

                          > Messja, please, nie dawaj taaakich cytatów :)

                          przestan, bo bede plakac:(
                      • Gość: Mikey Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 23:08
                        Gość portalu: messja napisał(a):

                        > idac tym rozumowaniem, mozna tez powiedziec, ze niektorzy kochaja za
                        luksusowy
                        > samochod czy konto bankowe z wieloma zerami:)

                        hej, a masz coś przeciwko temu? :)
                        • messja Re: Szukam pieknej dziewicy... 15.08.02, 14:45
                          Gość portalu: Mikey napisał(a):

                          > Gość portalu: messja napisał(a):
                          >
                          > > idac tym rozumowaniem, mozna tez powiedziec, ze niektorzy kochaja za
                          > luksusowy
                          > > samochod czy konto bankowe z wieloma zerami:)
                          >
                          > hej, a masz coś przeciwko temu? :)

                          nie, ale ja nie nazywam tego miloscia:))))
                          • Gość: Mikey Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 12:07
                            messja napisała:

                            > Gość portalu: Mikey napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: messja napisał(a):
                            > >
                            > > > idac tym rozumowaniem, mozna tez powiedziec, ze niektorzy kochaja za
                            > > luksusowy
                            > > > samochod czy konto bankowe z wieloma zerami:)
                            > >
                            > > hej, a masz coś przeciwko temu? :)
                            >
                            > nie, ale ja nie nazywam tego miloscia:))))

                            no właśnie dlaczego myślisz, że nie będziesz tego nazywała miłością?
                            przecież kasa to też jakaś tam wartość :)
                            • Gość: messja Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 12:11
                              jasne, ze wartosc i to nawet duza, ale nijak sie ma do milosci:)


                              > no właśnie dlaczego myślisz, że nie będziesz tego nazywała miłością?
                              > przecież kasa to też jakaś tam wartość :)
                              • Gość: Mikey Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 13:41
                                Gość portalu: messja napisał(a):

                                > jasne, ze wartosc i to nawet duza, ale nijak sie ma do milosci:)

                                ???
                                a dlaczego nie?
                                na jakiej podstawie oddzielasz rzeczy, które "mają się do miłości", od tych,
                                które się nie mają?
                                • messja Re: Szukam pieknej dziewicy... 17.08.02, 14:42
                                  na podstawie definicji milosci:)


                                  Gość portalu: Mikey napisał(a):

                                  > Gość portalu: messja napisał(a):
                                  >
                                  > > jasne, ze wartosc i to nawet duza, ale nijak sie ma do milosci:)
                                  >
                                  > ???
                                  > a dlaczego nie?
                                  > na jakiej podstawie oddzielasz rzeczy, które "mają się do miłości", od tych,
                                  > które się nie mają?
          • milagro Re: Szukam pieknej dziewicy... 13.08.02, 16:00
            > Czym dla Ciebie Milagro i dla autora wątku jest miłość? Chyba czymś zupełnie
            > innym niż dla mnie. Wy najpierw sprawdzacie czy jest błona a potem w imię
            > tych wartości co niby ma ona reprezentować składacie na ołtarzu swoją dziwną
            > miłość.

            W swoim liście powiedziałem tylko, że dziewictwo jest dla mnie wartością. Nigdy
            nie twierdziłem, że ma być jedynym i najważniejszym elementem fascynacji
            kobietą. To oczywiste, że o miłości decyduje mozaika cech fizycznych i
            psychicznych osoby, którą kochamy. Dziewictwo może być tylko jedną z nich, choć
            jak piszesz, nie daje gwarancji ani udanego związku, ani nawet wierności
            kobiety. Nie zgodziłbym się jednak z tezą, że dziewictwo jest nic nie znaczącą
            błonką między udami kobiety. Nie stawiałbym też go na równi z innymi cechami
            cielesności: kolorem oczu, uśmiechem. Wiesz przecież dobrze, że te ostatnie
            dostajemy w darze, tak za nic. Dziewictwo jest czymś więcej, jest pracą,
            ofiarowaniem.
            Nie chcę szerzej komentować listu otwierającego wątek. Także dla mnie jest on
            nieromantyczny, wręcz prowokacyjny. Piszę nie po to, by bronić autora. Piszę,
            gdyż chcę bronić dziewictwa i tych nielicznych, dla których czymś ono jest.
            Jeśli będę tego poszukiwał u kobiety którą kocham, to moja miłość do niej nie
            będzie przez to ani dziwna, ani śmieszna. Może za to stać się miłością jeszcze
            piękniejszą.

            Z wyrazami szacunku.
            • Gość: PAUL / RFN DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 13.08.02, 18:25
              ...mimo, ze nie wszystkie sa (niestety) na poziomie. Tu chodzi przede wszystkim
              o "Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere" ("nie wysmiewaj,
              nie narzekaj, nie przeklinaj /=kogos/ lecz zrozum" Seneca) Jestem zdania Mikey
              i Milagro. Tu nie jest wazna Hymen dziewicza jako Physiologia, lecz dziewictwo
              jako wartosc i nastawienie do zycia. Niechaj Panie nie zapominaja, ze jest to
              chwila bardzo wiazaca dla obydwu stron. Przez dziewictwo rozumie nastawienie do
              sexualnosci jako jako wylacznosci dla ludzi wiazacych z soba zycie. Wlasnie ta
              ta wylacznosc wiaze ich (naturalnie miedzy innymi) w sposob b.silny. Tu w RFN
              na tzw. zgnilym zachodzie mam od 20 lat dostateczna ilosc przykaldow z
              otoczenia czym sie koncza pochopne kontakty erotyczne. Wierzcie mi: Eram quod
              es, eris quod sum... (=Myslalem tak, jak wiele z Was mysli teraz, bedziecie
              kiedys myslec tak, jak ja teraz mysle). Pozdrawiam wszystkim, rowniez tych,
              ktorzy mnie nie lubia. PAUL Z RFN
              • men-tliczek Re: DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... 13.08.02, 19:40
                No i dalej nie wiem gdzie jest ten RFN:(
                Wypowiedzi na poziomie Pawelku? Twoja jako pierwsza powinna
                pojsc do kosza.
                Jak ostatni kretyn, ktory probujesz od pierwszego slowa wszystkim
                zaszpanowac (bo nie Pawel z Niemiec a PAUL Z RFN) wypisujesz
                kabotynsko cytaty lacinskie z Seneki, zeby jeszcze raz pokazac
                jaki jestes edukowany. To jest proteza Pawelku. Te, ktore na to
                pojda, beda skazane na lata egocentrycznej megalomani
                dretwego bufona z RFN. Myslisz, ze wszyscy, ktorzy tu zagladaja
                to robia to z Polski? RFN! Polac sie mozna.
                Do glowki ci nie przyjdzie, ze ktos moze wziac ksiazke z aforyzmami
                Seneki i wstawic kilka pseudointelektualnych rodzynek w stek
                napuszonych glupot, zeby lepiej wygladalo. Czy czytajac miedzy
                wierszami,
                a tam czesto jest prawdziwa tresc ukryta, ze wszystko co robisz w
                zyciu jest
                tak wlasnie robione?
                Chcesz, moge cie zasypac cytatami z Oscara Wilda?
                • men-tliczek Re: DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... 13.08.02, 19:50
                  Jeszcze jedno. Mialam kiedys wspaniala kolezanke.
                  Znala zycie od podszewki. Wielki mozg i jeszcze wieksze
                  serce. Wyjatkowo urocza i urodziwa. Zostala zgwalcona
                  przez wojka jak mila jedenascie lat...
                  Co, on nie milaba szans starc sie wejsc z innymi Dziewicami
                  w konkury?


                  Ty i wypowiedzi na poziomie, co?
              • dziewica_ Re: DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... 14.08.02, 13:30
                Życzę Tobie żebyś spotkał piękną dziewicę na poziomie. Nie zapomnij sprawdzić
                jej poziomu cytatami z łaciny a przed zakochaniem się, sprawdź czy rzeczywiście
                ma błonkę...
            • Gość: PAUL / RFN DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 13.08.02, 18:25
              ...mimo, ze nie wszystkie sa (niestety) na poziomie. Tu chodzi przede wszystkim
              o "Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere" ("nie wysmiewaj,
              nie narzekaj, nie przeklinaj /=kogos/ lecz zrozum" Seneca) Jestem zdania Mikey
              i Milagro. Tu nie jest wazna Hymen dziewicza jako Physiologia, lecz dziewictwo
              jako wartosc i nastawienie do zycia. Niechaj Panie nie zapominaja, ze jest to
              chwila bardzo wiazaca dla obydwu stron. Przez dziewictwo rozumie nastawienie do
              sexualnosci jako jako wylacznosci dla ludzi wiazacych z soba zycie. Wlasnie ta
              ta wylacznosc wiaze ich (naturalnie miedzy innymi) w sposob b.silny. Tu w RFN
              na tzw. zgnilym zachodzie mam od 20 lat dostateczna ilosc przykaldow z
              otoczenia czym sie koncza pochopne kontakty erotyczne. Wierzcie mi: Eram quod
              es, eris quod sum... (=Myslalem tak, jak wiele z Was mysli teraz, bedziecie
              kiedys myslec tak, jak ja teraz mysle). Pozdrawiam wszystkim, rowniez tych,
              ktorzy mnie nie lubia. PAUL Z RFN
              • krizia Re: DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... 13.08.02, 18:57
                Zgadzam sie z Milagro i ostatnia wypowiedzia Paula.
                • ja_nek Re: DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... 13.08.02, 21:42
                  Myślę, że trzeba tu pewne rzeczy wyważyć.
                  Po pierwsze kryterium bycia dziewicą / dziewicem powinno być traktowane dość
                  neutralnie. Masz to - jest wspaniale, nie masz - nic nie szkodzi, ponieważ: i
                  tak kocha się drugą osobę.
                  Ale ludzie, którzy to zachowują mogą być cennymi partnerami i wartościowymi
                  ludźmi. Nie muszą być dziwakami. Nie znają życia erotycznego i ten brak
                  doświadzczenia jakkolwiek uroczy, może być kłopotliwy (nieumiejętność
                  przeżywania i cieszenia się bliskością z drugim człowiekiem).

                  Ale nie wolno ustanawiać tego jako warunku koniecznego ani istotnego do bycia z
                  kimś, bo dojdziemy do absurdu.
                  Osobicie uważam, że każdy ma prawo się wyszumieć. Jak tego nie zrobi za młodu,
                  to później będzie go/ją ciągnąć.

                  DUŻO WAZNIEJSZE jest to, aby wiedzieć, że druga strona nie skacze z kwiatka na
                  kwiatek. Każdy z nas chce wiedzieć, że łączy się z kimś, kto powaznie traktuje
                  drugą osobę i jej uczucia.

                  Pozdrawiam
                  Janek
                  • Gość: Mikey Re: DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 23:11
                    ja_nek napisał:

                    > Ale nie wolno ustanawiać tego jako warunku koniecznego ani istotnego do bycia
                    z
                    >
                    > kimś, bo dojdziemy do absurdu.

                    ale czy właściwie możemy wybierać, co ma dla nas znaczenie, a co nie?
                    np. czy mogę tak nagle postanowić, że od dzisiaj lubię kolor szary, a nie
                    zielony?
                    tak samo, czy mamy wpływ na to, jak dużo dla nas znaczy dziewictwo?
                    • ja_nek Re: DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... 14.08.02, 01:04
                      Ile co dla nas znaczy decydujemy my. A to co lubimy zmienia się. A porównanie
                      do kolorów jest nienajszczęśliwsze

                      Pozdrawiam
                      Janek
                  • men-tliczek Re: DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... 14.08.02, 18:51
                    ja_nek napisa?:

                    > Mys´le˛, z˙e trzeba tu pewne rzeczy wywaz˙yc´.
                    > Po pierwsze kryterium bycia dziewica˛ / dziewicem powinno byc´
                    traktowane dos´c´
                    > neutralnie. Masz to - jest wspaniale, nie masz - nic nie szkodzi,
                    poniewaz˙: i
                    > tak kocha sie˛ druga˛ osobe˛.
                    > Ale ludzie, którzy to zachowuja˛ moga˛ byc´ cennymi partnerami i
                    wartos´ciowymi
                    > ludz´mi. Nie musza˛ byc´ dziwakami. Nie znaja˛ z˙ycia erotycznego i
                    ten brak

                    Jasiu.
                    Jestes doskonalym przykladem na to jak mozna przejsc
                    przez glebiny zycia bez zrobienia chocby jednej malej fali.
                    Odrazajaca bezplciowosc. Juz latwiej jest mi zaakceptowac
                    stanowisko PAUL Z RFN, niz ten twoj srodek na wymioty.
                    Pawelek ma przynajmniej jakis konkretny ksztalt a ty jak
                    baltyca przytruta meduza. Dostaje mdlosci czytajac cos
                    takiego.

                    > dos´wiadzczenia jakkolwiek uroczy, moz˙e byc´ k?opotliwy
                    (nieumieje˛tnos´c´
                    > przez˙ywania i cieszenia sie˛ bliskos´cia˛ z drugim cz?owiekiem).
                    >
                    > Ale nie wolno ustanawiac´ tego jako warunku koniecznego ani
                    istotnego do bycia z
                    >
                    > kims´, bo dojdziemy do absurdu.
                    > Osobicie uwaz˙am, z˙e kaz˙dy ma prawo sie˛ wyszumiec´. Jak tego nie
                    zrobi za m?odu,
                    > to póz´niej be˛dzie go/ja˛ cia˛gna˛c´.
                    >
                    > DUZ˙O WAZNIEJSZE jest to, aby wiedziec´, z˙e druga strona nie skacze
                    z kwiatka na
                    > kwiatek. Kaz˙dy z nas chce wiedziec´, z˙e ?a˛czy sie˛ z kims´, kto
                    powaznie traktuje
                    > druga˛ osobe˛ i jej uczucia.
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Janek
                • Gość: messja Re: DZIEKUJE ZA PANSTWA SPOSTRZEZENIA... IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 12:13
                  krizia napisała:

                  > Zgadzam sie z Milagro i ostatnia wypowiedzia Paula.

                  czyli podoba ci sie kryterium dziwictwa w doborze partnerki?:)
            • dziewica_ Re: Szukam pieknej dziewicy... 14.08.02, 13:22
              milagro napisał:

              > > Czym dla Ciebie Milagro i dla autora wątku jest miłość? Chyba czymś zupełn
              > ie
              > > innym niż dla mnie. Wy najpierw sprawdzacie czy jest błona a potem w imię
              >
              > > tych wartości co niby ma ona reprezentować składacie na ołtarzu swoją dziw
              > ną
              > > miłość.
              >
              > W swoim liście powiedziałem tylko, że dziewictwo jest dla mnie wartością.
              Nigdy
              >
              > nie twierdziłem, że ma być jedynym i najważniejszym elementem fascynacji
              > kobietą. To oczywiste, że o miłości decyduje mozaika cech fizycznych i
              > psychicznych osoby, którą kochamy. Dziewictwo może być tylko jedną z nich,
              choć
              >
              > jak piszesz, nie daje gwarancji ani udanego związku, ani nawet wierności
              > kobiety. Nie zgodziłbym się jednak z tezą, że dziewictwo jest nic nie
              znaczącą
              > błonką między udami kobiety. Nie stawiałbym też go na równi z innymi cechami
              > cielesności: kolorem oczu, uśmiechem. Wiesz przecież dobrze, że te ostatnie
              > dostajemy w darze, tak za nic. Dziewictwo jest czymś więcej, jest pracą,
              > ofiarowaniem.
              > Nie chcę szerzej komentować listu otwierającego wątek. Także dla mnie jest on
              > nieromantyczny, wręcz prowokacyjny. Piszę nie po to, by bronić autora. Piszę,
              > gdyż chcę bronić dziewictwa i tych nielicznych, dla których czymś ono jest.
              > Jeśli będę tego poszukiwał u kobiety którą kocham, to moja miłość do niej nie
              > będzie przez to ani dziwna, ani śmieszna. Może za to stać się miłością
              jeszcze
              > piękniejszą.
              >
              > Z wyrazami szacunku.

              Dziewictwo nie jest dla mnie pracą ani poświeceniem. Ono jest tylko dowodem na
              to, że nie spotkałam tego właściwego mężczyzny. Taki już mam charakter, że dla
              mnie nie istnieje seks bez miłości. Nie mam problemu z odmówieniem mężczyźnie,
              który zaprasza mnie na herbatkę w nocy, nie jest to dla mnie żaden wysiłek ani
              nie czuję żalu, że omijaja mnie eksytujace doznania fizyczne. Mam nadzieję, że
              ten właściwy mężczyzna nie będzie we mnie widział tylko dziewicy ale przede
              wszystkim kobietę, którą kocha.

              Czy jeżeli Twoje poszukiwania błonki u kobiety, którą kochasz okażą się
              bezowocne to będziesz ją przez to mniej kochał, czy może przestaniesz ją
              kochać? Jeżeli tak, to będziesz przynajmniej dla mnie dziwny i śmieszny.
    • Gość: Brzydkie kaczątko Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: 217.11.133.* 16.08.02, 15:06
      Ale masz chłopie poczucie humoru! Gratuluję!
    • Gość: Piękna Dziewica A ja szukam przystojnego prawiczka! IP: 217.11.133.* 16.08.02, 15:10
      Co prawda jestem i piękną i dziewicą. Ale zainteresowałabym się tobą tylko
      wtedy, gdy i ty jesteś przystojnym prawiczkiem. Jak partnerstwo to patnerstwo!

      Pozdrawiam.
    • Gość: pinia Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 09.10.02, 19:33
      Jednej rzeczy nikt tu nie zauważył.Dziewictwo może też wynikać z lęku przed
      mężczyzną,postrzegania seksu jak czegoś brutalnego,brudnego,grzesznego .J co
      wtedy powie Paul-czy to nadal jest dla niego wartością?
      Bo taka dziewczyna ofiarowuje oziębłość,ucieczkę,partner to dla niej
      zboczeniec,zwierzę.Tak też niestety bywa i często takie dziewczyny są "na
      poziomie",marzą o romantycznej miłości,są czułe ale erotyka,seks dla nich nie
      istnieją.I mogą tego nawet nie być świadome-po prostu czekają na księcia,
      któremu ofiarują swój dar,a on otworzy dla nich wrota miłości.Schody zaczynają
      się przy głębszych pocałunkach,pieszczotach.Partner może to odczytać jako
      dziewiczą skromność,zasady moralne.Jest szczęśliwy i poczeka a potem sie mocno
      zdziwi.Myślę, że to jest mocna konstruktywna krytyka o którą prosił Paul.
      Nie kazda dziewica to pąk,który zakwita przy dotknięciu,czasem mężczyzna musi
      wykazać się olbrzymią wrazliwością,cierpliwością i inwencją ,ją będzie wiele
      kosztować zmiana przekonań i swojego sposobu reagowania a bywa, że i lata
      starań nic nie dadzą.
    • Gość: ofiara_losu Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 09.10.02, 23:07
      Chyba z Paulem enerefem cos nie tak ?
      Czyzby sie bal skali porownawczej z innymi mezczyznami?
      Musi byc bardzo kiepskim kochankiem skoro odrzuca nie-dziewice i chce byc tym
      jedynym w zyciu swojej wybranki .
      Nasze prababki tez podobno nie wiedzialy co to orgazm , nawet nie znaly tego
      slowa ale teraz istnieje glebokie zagrozenie ze strony mediow i roznej
      wymiany informacji.Kobiety wiedza za duzo !
      Rada dla Paula : wybudowac wieze , porwac dziewczynke , trzymac ja w tej wiezy
      latami i dawac tylko biblie do czytania.
      Kiedy ona osiagnie wiek dojrzaly , to bedzie prawdziwa dziewica z krwi i
      kosci ! Mozna ja wtedy bedzie skonsumowac (nareszcie) i oczywiscie nie
      wypuszczac z wiezy .
      Ja mialam szczescie -jako gierkowska dziewice przenaczyli mnie smokowi na
      pozarcie ale w ostatniej chwili uratowal mnie jeden taki smialek co zabil
      zlego smoka w obronie mojego dziewictwa jednak stwierdzilam , ze
      dziewica byc to niebezpiecznie ze wzgledu na wyzej opisana historie.

      Jakby Paul-enerefowiec pojechal na Wawel do Krakowa a nie bal sie roznych
      smokow , to moze cos z tej podrozy by sobie przywiozl ?
      • Gość: messja Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.proxy.aol.com 09.10.02, 23:14
        bardzo ladna historia:)


        Gość portalu: ofiara_losu napisał(a):

        > Chyba z Paulem enerefem cos nie tak ?
        > Czyzby sie bal skali porownawczej z innymi mezczyznami?
        > Musi byc bardzo kiepskim kochankiem skoro odrzuca nie-dziewice i chce byc
        tym
        > jedynym w zyciu swojej wybranki .
        > Nasze prababki tez podobno nie wiedzialy co to orgazm , nawet nie znaly tego
        > slowa ale teraz istnieje glebokie zagrozenie ze strony mediow i roznej
        > wymiany informacji.Kobiety wiedza za duzo !
        > Rada dla Paula : wybudowac wieze , porwac dziewczynke , trzymac ja w tej
        wiezy
        > latami i dawac tylko biblie do czytania.
        > Kiedy ona osiagnie wiek dojrzaly , to bedzie prawdziwa dziewica z krwi i
        > kosci ! Mozna ja wtedy bedzie skonsumowac (nareszcie) i oczywiscie nie
        > wypuszczac z wiezy .
        > Ja mialam szczescie -jako gierkowska dziewice przenaczyli mnie smokowi na
        > pozarcie ale w ostatniej chwili uratowal mnie jeden taki smialek co zabil
        > zlego smoka w obronie mojego dziewictwa jednak stwierdzilam , ze
        > dziewica byc to niebezpiecznie ze wzgledu na wyzej opisana historie.
        >
        > Jakby Paul-enerefowiec pojechal na Wawel do Krakowa a nie bal sie roznych
        > smokow , to moze cos z tej podrozy by sobie przywiozl ?
      • zxc1973 Re: Szukam pieknej dziewicy... 10.10.02, 00:00
        Gość portalu: ofiara_losu napisał(a):

        > Jakby Paul-enerefowiec pojechal na Wawel do Krakowa a nie bal sie roznych
        > smokow , to moze cos z tej podrozy by sobie przywiozl ?

        Noze lepiej nie. Podobno dziewice wola tam skakac do Wisly, niz sie puszczac z
        niemcami ;-))))
        • Gość: oona Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.02, 00:03
          to już dawnodawno się zdezaktualizowało:)




          >
          > Noze lepiej nie. Podobno dziewice wola tam skakac do Wisly, niz sie puszczac
          z
          > niemcami ;-))))
          • messja Re: Szukam pieknej dziewicy... 10.10.02, 03:05
            Gość portalu: oona napisał(a):

            > to już dawnodawno się zdezaktualizowało:)
            >
            >
            >
            a skad wiesz?
            • Gość: oona Re: Szukam pieknej dziewicy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.02, 12:33
              z obserwacji
              a Ty chcesz udawać nowo narodzone ,nieświadome dziecię?
              • messja Re: Szukam pieknej dziewicy... 10.10.02, 16:44
                Gość portalu: oona napisał(a):

                > z obserwacji
                > a Ty chcesz udawać nowo narodzone ,nieświadome dziecię?

                nikogo nie udaje. ale nie mam takich obserwacji (nie chodzi w tym wypadku o
                Niemcow) ale wogole o wyrachowanie... moze w innym srodowisku sie obracamy...
                w kazdym razie moje kolezanki (wlaczajac mnie), gdyby tylko bardzo chcialy
                pewno by mogly w ten sposob cos osiagnac, wybieraja jednak trudniejsza droge...
                • oona Re: Szukam pieknej dziewicy... 14.10.02, 20:12
                  nie masz takich obserwacji....hahaha,
                  to znaczy,że,delikatnie mówiąc,mało spostrzegawcza jesteś:)
                  a poza tym o wielu rzeczach można miec wiedzę nie mając z nimi
                  bezpośredniego kontaktu,nieprawdaż?
                  • messja Re: Szukam pieknej dziewicy... 14.10.02, 20:38
                    oona napisała:

                    > nie masz takich obserwacji....hahaha,
                    > to znaczy,że,delikatnie mówiąc,mało spostrzegawcza jesteś:)
                    a moze, raczej: obracam sie w dobrym towarzystwie:))))))))))))

                    > a poza tym o wielu rzeczach można miec wiedzę nie mając z nimi
                    > bezpośredniego kontaktu,nieprawdaż?


                    oczywiscie, np. o Marsie, ale wiedza spoleczna raczej bierze sie z
                    bezposrednich obserwacji...
                    ja nie twierdze, ze takich kobiet nie ma: tylko, ze dysponujac bardzo malo
                    wiedza o nich, nie smiem uogolniac:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka